Jump to content
Dogomania

Beatrx

Members
  • Posts

    4822
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    3

Everything posted by Beatrx

  1. [quote name='Szura']Wczoraj byłam w parku, mój pies luzem, idzie niedaleko pani z trzema sznaucerami mini na smyczy. Widzę, że mój już się cieszy, więc odwołałam go i złapałam za obrożę i pytam pani, czy mam przytrzymać swojego, czy nie szkodzi, jak podejdzie. Pani zrobiła minę, jakby w kupę wlazła. Powtórzyłam pytanie, odwróciła ode mnie głowę, nadal zero odpowiedzi. No nie mogę zrozumieć, o co jej chodziło.[/QUOTE] pewnie była w szoku, że zamiast puścić pieska 'żeby się pobawił' to zapytałaś o zgodę:diabloti:
  2. [quote name='eliza_sk'] Pancie super, Młode, energiczne, a jednocześnie bardzo wyważone i przemyślane. Jotesko - czy Józefów to twój zasięg na poadopcyjną ?[/QUOTE] to on jest w tym Józefowie pod Warszawą koło Otwocka?
  3. [quote name='hecia13']W pobliżu mojego domu jest Biedronka. Dla warszawiaków - róg Targowej i Kijowskiej. Ludzie hurtowo przychodzą po zakupy do Biedronki i zostawiają psy przywiązane do płotka oddzielającego trawnik od ulicy Targowej (dla nie-warszawiaków - dwupasmowa ruchliwa ulica, samochody jadą jeden za drugim). Czy wyobrażacie sobie co by było, gdyby taki psiak się wystraszył i przeskoczył ten płotek??!! O tym, że zakupy w Biedronce trwają kilkadziesiąt minut już nie wspomnę...[/QUOTE] a u mnie na Biedronce są dwie tabliczki. jedna: zakaz wprowadzania psów, a druga: zakaz pozostawiania psów pod sklepem. i nagle się okazuje, ze jednak można pieska zostawić w domu na czas zakupów:cool3:
  4. tak jakoś pomyślałam, ze skoro pytasz o to na wątku o swoim psowatym to masz w myślach użycie jej;p psa trzeba sposobem, a nie siłą;) na wróbla armaty się nie wyciąga, z pewnością ogarniesz psicę bez użycia takich wynalazków. co innego jak to jest starszy pies z zakorzenionymi pewnymi nawykami, wtedy pod czujnym okiem dobrego szkoleniowca OE może przynieść oczekiwane efekty.
  5. a chcecie zobaczyć mix lessie i owczarka podhalańskiego?:diabloti: [url]http://allegro.pl/pies-owczarek-podhalanski-lassie-i1910384430.html[/url]
  6. [quote name='panbazyl']te onki z zadami przy ziemi wyglądają jak rozjechana zaba.... Na wystawach to istne pokraki z poplatanymi nogami.... Kiedy się to w koncu skończy? jeszzce jakieś 15-20 lat temu onek wyglądał jak pies.[/QUOTE] może za jakiś czas skończy się ta moda, jak ludzie zobaczą, ze hodowanie tego typu psów prowadzi jedynie do ich kalectwa, bo z użytkowością coraz mniej ma wspólnego
  7. [quote name='Psiefoty']Nie mam pojęcia czy mają rodowody, ale i z rodowodami psy są źle socjalizowane i hodowane w złych warunkach, rodowód nie jest w 100% wyznacznikiem dobrej socjalizacji. A te ONki chodzą na kolczatkach niestety.[/QUOTE] nie chodziło mi o to, ze rodowód to wyznacznik czegoś, bo w dzisiejszych czasach coraz mniej znaczy tylko zastanawiam się na ile pseudo niszczą onki a na ile zrzeszeni hodowcy:( bo to, jak się zachowują teraz owczarki niestety w większości przypadków woła o pomstę do nieba:/
  8. [quote name='xdreadx']A co sądzicie o elektrycznej obroży szkoleniowej z wibracjami i impulsami?;)[/QUOTE] a w jakim celu chcesz jej użyć?
  9. [quote name='Psiefoty'] Aha, i to nie są "owczarkopodobe" to są wszystko piękne fizycznie psiaki.[/QUOTE] a rodowody mają? bo piękna fizyczność ONków też jest dla nich przekleństwem, co widzisz na przykładach z własnego podwórka. teraz jak ktoś chce ONka to nie patrzy na charakter jego rodziców ani na ich wyszkolenie tylko szuka wśród tych najbardziej kątowanych, z zadem przy ziemi, bo taki typ jest teraz modny. a to, ze rodzice takich szczeniąt psychikę mają słabą nikogo nie obchodzi. z resztą ludzie chyba myślą, że taki ONek to od urodzenia jest wyszkolony tak, jak wspomniany wyżej Szarik czy Cywil i nic ze szczeniakiem nie robią. a tak z ciekawości: na czym są wyprowadzane? na kolcach czy obrożach?
  10. [quote name='Litterka'] Na szczęście Pani nie obarczyła nas winą, stwierdziła, że jednak nie powinna wyciągać ręki, ale po 2 latach znajomości i obserwacji Mikry nie powinna tak się zachować. Ludzie są dziwni.[/QUOTE] oj są. mój kolega ma yorka, który boi się obcych i jak ktoś do niego łapy wyciąga to potrafi ugryźć. praktycznie za każdym razem jak są na spacerze napatoczy się ktoś, kto chce pieseczka koniecznie pogłaskać. oczywiście jest pytanie, czy można i kolega zgodnie z prawdą odpowiada, ze nie, bo pies na pewno ugryzie. to i tak ludzi nie przekonuje. dopiero jak poczują psie ząbki na sobie to dają spokój i wielkie zdziwienie, ze jednak jego pańcio miał rację i taki słodki, uroczy piesek gryzie:shake:
  11. [URL]http://www.youtube.com/watch?v=1zQkiiCISks[/URL] -> zaborczy i dominujący czy po prostu niewybiegany? :cool1:
  12. [quote name='filodendron'][SIZE=1]Ej, to może nie spuszczajcie tych psów ze smyczy, bo to brzmi niepokojąco[/SIZE] ;) ;)[/QUOTE] mojemu to się zdarzyło raz, jak był młody i od tamtej pory pilnuje się strasznie. beagle jak się potem okazało siedziała w 'dołach' na poligonie i polowała na myszy i tak jej czas uciekł, a co do wyżliska to jego właścicielom jest w sumie wszystko jedno z tego co słyszałam, bo twierdzą, że tak czy tak wróci tylko musi sobie powęszyć od czasu do czasu:roll:
  13. [quote name='SAIKO']Tak, ale czy w lesie by wrócił? Kiedyś zniknął mi jamnik i na szczęście "po tygodniu" znalazł się w innej wiosce- nie wrócił, a taki był przywiązany - instynkt wziął górę.[/QUOTE] do mnie wrócił ONek po jakiś 15minutach, do mojej znajomej wrócił beagle po 2 godzinach, a do mojego kolegi wrócił wyżeł. ten ostatni co prawda wrócił do domu, bo w tym miejscu z którego pobiegł nikt na niego nie czekał. wrócił po 5godzinach. więc nie tylko akity są takie;) aczkolwiek na filmie o Hachiko ryczałam jak bóbr:-(
  14. [quote name='SAIKO'] Kolejna ciekawostka, którą znalazłem. [URL]http://www.psyimy.pl/wychowanie_psow/Wszyscy_razem_/524,Pies_w_rodzinie/[/URL][/QUOTE] artykuł świetnie napisany, tylko z jednym się nie zgadzam, mianowicie z kwestią traktowania psa jak członka rodziny, bo mój pies jest członkiem mojej rodziny i jednocześnie pełnoprawną istotą na ziemi. jedno drugiego nie wyklucza, tylko trzeba zachować w tym rozsadek i zrozumieć, że pies to nie człowiek i jest 'z lekka' inaczej skonstruowany i należy uwzględniać te różnice. ale ludzie mają taką tendencję do uczłowieczania psa mówiąc: on zrobił to złośliwie a jednocześnie twierdząc, ze pies może stać na łańcuchu całe życie, bo to tylko pies. tak samo ludzie próbują 'przekupić' psa na swój ludzki sposób np. 'nie mam czasu na spacery, ale wynagrodzę to mojemu psu kupując mu piękną, nową smyczkę', albo 'nie mam czasu dla mojego psa, ale kupię mu nową zabawkę, niech się nią zajmie zamiast zabawą ze mną'. z resztą widać to tez przy 'wychowywaniu' dzieci: rodzice zabiegani, zapracowani próbują rekompensować swoim dzieciom brak zainteresowania coraz to droższymi prezentami.
  15. co do tych psów, które są pustoszącymi łowiska myśliwymi: ile jest zgrai psów, które faktycznie zabiją zwierze wolne, młode, zdrowe, silne? a ile jest takich, które rozszarpią zwierze chore lub takie, które złapało się we wnyki czy sidła? jak byłam młodsza to tata zabierał nas do lasu i tam widziałam skutki złapania się sarny we wnyki nie raz i nie dwa. a bodajże tydzień temu poszłam z psem na pola i mój pies znalazł ogryzioną nogę od sarny. poszłam kawałek dalej w brzózki a tam mnóstwo sarniego futra i poprzecinane sznurki od wnyków oraz ślady psich łap. i można powiedzieć, że to psy rozszarpały sarenkę, bo pewnie tak było. tylko teraz pytanie czy w ogóle miałyby ku temu okazję, jakby sarna była wolna?
  16. żeby rozwiązać problemy z agresją skontaktuj się z behawiorystą. a tak swoją drogą: jak pies był szkolony pozytywnie? na jakie 'inne' szkolenie nie reagował? jak go szkolicie w domu? jak wyglądaja jego spacery, ile ma ruchu, ile zajęcia?
  17. [quote name='Visenna'] Napisałam, o kwestii sprzątania po psach nie zamierzam tu dyskutować, to jest moja osobista sprawa i spowiadać się z niej nie będę, ani też nią chwalić.[/QUOTE] a ja myślałam, ze wątek jest właśnie o kwestii sprzątania po psach i skoro już tak bardzo dbasz o poprawność językową to może jeszcze zaczniesz dbać o wypowiadanie się na temat?:diabloti:
  18. [quote name='Frances_B'] I dopiero na naszej wysokości ten ktoś ciumknie kilka razy, nie zatrzymując się, nawet nie zwracając wielkiej uwagi na psa. [/QUOTE] wbrew pozorom ten ktoś robi wam przysługę, bo możesz młodą odwrażliwiać na ciumkanie. zobaczy raz czy drugi, że człowiek ciumka ale się nią nie interesuje, za to pańcia się wtedy z nią pobawi albo da jej jakieś żarełko i za jakiś czas nie będzie zwracała na ciumkaczy uwagi. i powinnaś się cieszyć, ze nie reaguje szczekaniem na wyciąganie przez ludzi łapsk w jej stronę, bo mogłaby się nauczyć szczekać na ludzi w różnych innych sytuacjach, które nie miałyby z nią nic wspólnego, ale by się jej negatywnie kojarzyły. a to później odkręcić jest bardzo trudno. już nie mówiąc o tym, ze okoliczni mieszkańcy jak zobaczą, ze duży pies szczeka na ludzi to będą się go po prostu bali i wymuszą na Tobie ciągłe zakagańcowanie pieska.
  19. [quote name='SAIKO']Beatrix; nigdzie nie napisałem, że dochodzi do nich często, także nie napisałem, że są priorytetem -> że są od razu, bez wcześniejszych ostrzeżeń itd, natomiast napisałem, że jeżeli dochodzi do spotkania konsekwencją jest walka... Więc nie mów mi, że dzikie wilki gdy już się spotkają (oko w oko) to nie walczą o terytoria tylko wolą się wycofać -> jeżeli to robią to i tak jedna ze sfor będzie je ścigać. Poza tym człowiek nie monitoruje "wszystkich" sfor i tak naprawdę nie wiemy jak często dochodzi do spotkań.[/QUOTE] nic takiego nie powiedziałam, po prostu wyłapałam z podanych przez Ciebie tekstów informacje o walkach między stadami, a tam wyraźnie jest napisane o unikaniu walk. i tak na przyszłość: jak juz piszesz to dokładnie o co Ci chodzi, a nie skróty myślowe cytując wypowiedzi na inny temat;)
  20. pierwszy link: [COLOR=#000000][FONT=Times New Roman]W przypadku konkurencji między stadami o ten sam teren także dochodzi do walk. Walki te są walkami toczonymi 'na poważnie'. Tutaj[B] mogą zginąć[/B] wilki z ran zadanych przez ich pobratymców z innego stada. W wyniku stoczonej walki słabsi są przeganiani lub następuje połączenie w jedną watahę. drugi link: [/FONT][/COLOR]Obszary zajmowane przez wilki są bardzo duże od 100 km2 do 1000 km2, w obrębie tego terenu każda sfora wilków ma swoje terytorium, którego zaciekle broni. Wilki [B]unikają spotkań[/B] między watahami ponieważ dochodzi wtedy do walki trzeci link: [FONT=Verdana, Arial, Helvetica, sans-serif][SIZE=2] Wolf biologists have observed wolf packs chasing and attacking foreign wolves (see Mech, 1970), and large packs will often chase smaller packs that have intruded onto their territory. czwarty link: [/SIZE][/FONT]When barriers of neighboring packs are constantly being unacknowledged and disrespected, packs will enter a face-to-face combat with their rival packs. The relationship is no longer a diplomatic, low-danger warning system, but becomes a bloody death brawl, in which the winner(s) are able to reestablish and secure their territory, sometimes even claiming part or all of the losing pack's territory. piąty link: The pack members will guard and defend their territory from other intruding wolves (...)hese howls will deter other wolves from entering into the packs territory do takich walk nie dochodzi często, z resztą tu tez jest najpierw straszenie przeciwników wyciem, znaczenie terytorium moczem, mijanie się nawzajem a jak to nie pomoże to dopiero walka. więc zgadza się tu stwierdzenie evel, któremu zaprzeczyłeś, mianowicie: dzikie wilki kiedy mają do wyboru flight or fight, zwykle wybierają ucieczkę
  21. [quote name='SAIKO']Jeżeli mówisz o spotkaniach w naturze z człowiekiem , którego się boją to tak, ale pomiędzy wilkami już nie- sporo z nich ginie w takich walkach z ran, bądź zostają zabite.[/QUOTE] przecież wilki nie walczą na śmierć i życie ze sobą. z resztą często gęsto walka kończy się zanim się jeszcze dobrze zaczęła, bo po 'próbie sił' słabszy osobnik rezygnuje i po prostu się poddaje.
  22. a mnie jeszcze zastanawia jedna rzecz: czemu ludzie wyłapują z tego programu tylko te machania rękami czy 'kuksańce' nogą albo ręką i od razu negują całość metod CM, a nie słyszą tego jak on mówi, ze do wszystkiego trzeba podejść na spokojnie, bez frustracji i zaspokoić psie potrzeby. nawet u Bam Bama w pierwszej części tego filmiku CM pytał, jak często z psem na spacer jego właściciel wychodzi i odpowiednio podsumował 3 spacery w tygodniu. tak samo jak stał przy furtce też mówił o spokoju, o braku frustracji i o wytyczeniu granic. owszem, pies dostał kuksańca ale ja, jako laik skupiłam się bardziej na tym, że CM nakazał spokój a nie na tym, jaki to on zły bo użył rąk i 'dźgnął' psa palcami.
  23. dlatego trzeba wybierać szkoleniowca, który wie, że każdy pies jest inny i umie obserwować psa i się do niego dostosować, a nie takiego co chce psa dostosować pod siebie;) a co do CM to mi się wydaje, ze on obserwował tego psa, zanim jeszcze kamery zaczęły ich nagrywać i doskonale wiedział, ze przy nim może zachować się tak, a nie inaczej. my widzimy tylko 'cudowną przemianę' a nie ciąg pracy z psem i przez to wiele rzeczy wydaje się być niedorzecznych, tak jak machanie pittowi rękami przed nosem;)
  24. [quote name='Soko']łał, no to [B]przy moim psie[/B] szkoleniowiec mógłby dłoń stracić jakby tak wymachiwał, i potem czym by machał, ręką bez dłoni? Wymachiwanie jest dobre jako kolejny krok w odczulaniu dłoni, pierwszym powinno być samo się jej spokojne zbliżenie. Wymachiwanie dłońmi od razu to rzucanie psa na głęboką wodę, po prostu. Można to robić, gdy pies nie będzie już reagował na spokojną dłoń.[/QUOTE] słowo klucz, bo co pies to metoda i na kazdego zadziała co innego;)
  25. [quote name='Bonsai']No, mówimy o tym samym, tylko inaczej. Ja mówię, że pozytywy starczą. Dopiero jak przekroczymy pewne granice, jak sami wymusimy na psu nienaturalne sytuacje, to wtedy "nie starczą pozytywy" - ale już nie z winy psa, tylko naszej. Bo wystawiamy psa na nienaturalne dla niego sytuacje i wymuszamy nienaturalne zachowanie. Chcąc, by było dla nas najwygodniej, będziemy musieli przyzwyczaić psa do nienaturalnych zachowań - korygując te zachowania. Natomiast wychodząc z założenia, że respektujemy pewne psie potrzeby i instynkty, nie będziemy musieli go zmuszać do np. bytowania z królikiem, jako zachowania nienaturalnego dla psa. [/QUOTE] dla psa naturalnym jest bronienie swojego terytorium, swoich samic. i jakoś nie wyobrażam sobie, ze ludzie zaczną puszczać swoje agresywne samce, żeby atakowały inne psy zamiast 'wymuszać na nich nienaturalne zachowania' czyli spokojne przejście koło drugiego psa, nawet gdy w środku wszystko się w nich gotuje. i uwierz, że takiego agresora możesz pozytywnie nie przekonać do spokojnego przejścia obok;) i czasem trzeba psu niezbyt delikatnie pokazać, że takie zachowanie jest niegrzeczne:cool3:
×
×
  • Create New...