Jump to content
Dogomania

JinnyAl

Members
  • Posts

    401
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by JinnyAl

  1. [quote name='Cimi']Sory nathaniel czy myślisz, że P. Starkiewicz ma czas na odpisywanie mailów, które dostaje pewnie po kilka dziennie ? Mi się wydaje, że nie. Aczkolwiek, jak ja wysyłałam maila to zawsze dostawałam odpowiedzieć jaką oczekiwałam. Choć jakiś czas temu czekałam miesiąc na odpowiedź.[/quote] Rozumiem, że można być zajętym człowiekiem i nie mieć czasu na odpisywanie na maile. Ale to są maile potencjalnych kursantów, więc można wysnuć wniosek, że tak samo zajęty będzie szkoleniowiec kiedy będzie potrzebny czas na szkoleniu dla tego kursanta. Albo poza szkoleniem, kiedy ktoś by chciał porozmawiać czy o coś spytać. Może jeśli szkoleniowiec z góry ma za mało czasu dla nas, to ja bym nie szła na takie szkolenie. W Alteri jest tak, że jak, że jak napisze się maila nawet na główny adres, to kierują go do osoby odpowiedzialnej za ten rodzaj szkolenia, o który nam chodzi, albo do osoby odpowiedzialnej za filię. 2 dni to max czekania na rzetelną odpowiedź. Do Gliwickiej filii wysłałam już chyba z 10 maili, pytając nawet o bzdury jakieś i zawsze odpisywali na temat. Tak się kształtuje wizerunek firmy. Miło jest być traktowanym osobiście, a nie szeregowo-bezosobowo, dzięki temu ufam Alteri. Ale to moja opinia ;)
  2. Wyjaśniłaś. Przepraszam. Regulamin co prawda czytałam, ale dawno... Masz rację, to, co pisze narusza ten punkt. Dobra, to cp teraz? Mam zmienić tamte posty? To zmieniam, tylko teraz odpowiedzi na będą nie pasować. A ten z przytoczonymi fragmentami postów może być, chyba? Wiesz, cieszę się, że modzi czuwają ;)
  3. Elementy szkolenia tzw "tradycyjnego" - łańcuszek, kolczatka, szarpanie czy klaps, jak dla mnie przekreślają możność mówienia że ktoś szkoli pozytywnie, nawet jeśli oprócz tego są nagródki, smakołyki i zabawa. Podsumowując: Szkolenie w Alteri jest w 100% pozytywne i nie ma tam szarpania, nie mówiąc już o łańcuszkach czy kolczatkach. ______________ post został zmodyfikowany, bo był niezgodny z regulaminem
  4. Znalazłam taki temat na [B]rasy-> gr 3 -> terriery typu bull -> "czyszczenie" amstaffa [/B] [URL="http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=2345&highlight=czyszczenie+amstaffa"]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=2345&highlight=czyszczenie+amstaffa[/URL] fragmenty: [COLOR=black][FONT=Verdana][COLOR=darkorchid]Z postu nr 11[/COLOR][/FONT][/COLOR] [COLOR=black][FONT=Verdana](...) z psiną poszlismy na przedszkole - robert ( pan z gostaru )od razu stwierdził że sunia jest ostro w lewo - i trzeba nad nią ostro pracować - stwierdził że jednak chyba bedzie trzeba kupić kolczatkę...no i zacząć na ostro walkę z pozorantem... [I]/ ten pozorant ma za zadanie np wyrywać psu zabawkę, żeby właściciel mógł chwilę odsapnąć - mój komentarz/[/I] wiecie - nie było tak najgorzej....oczywiście rzucała sie na wszystkie psy w około, ale po jakimś czasie zaczęła sie uspokajać - bardziej zwracała uwagę na wojtka a nie na psiaki, które momentami stały bardzo blisko... (...)[/FONT][/COLOR] [FONT=Verdana][COLOR=darkorchid]i z postu nr 17[/COLOR][/FONT] [FONT=Verdana][COLOR=black](...) kolczatka[/COLOR][/FONT][COLOR=black][FONT=Verdana] jest po to żeby pies wogóle zareagował - gingers jest strasznie zła jak widzi jakiegos psa i na bodziec łańcuszkiem wogóle nie zwraca już uwagi - mój mąż jeszcze ją utrzymuje, ale ja mam juz przeraźliwe problemy...kolczatka pozwala mi zapanować nad nią w jakimś stopniu... (...)[/FONT][/COLOR] [COLOR=black][FONT=Verdana] ______________ post został zmodyfikowany, bo był niezgodny z regulaminem [/FONT][/COLOR]
  5. Psia terapia polegała na pracy z psami, które były bardzo agresywne (i miały być już prawie ze względu na to uśpione), albo bojaźliwe, albo potwornie niegrzeczne, albo np cały czas szczekające, generalnie nie do zniesienia. Większość z tych psów była po "tradycyjnym" szkoleniu, czyli kolczatka i karanie siłą. (bicie, nie w sensie lania do upadłego, tylko karania za źle wykonaną komendę) Niektóre psy dają się w ten sposób wyszkolić, a inne stają się agresywne i tracą raz na zawsze zaufanie do swojego pana, czują się zagrożone i radzą sobie z tą sytuacją agresją. Był też pies, który po tradycyjnym szkoleniu owszem, bardzo słuchał swojego pana, ale już jego 3 dzieci, zwłaszcza, kiedy pana nie ma w pobliżu chciał po prostu rozszarpać. (Nie mogę wypowiedzieć się na temat szkoły, do jakiej uczęszczały psy później terapeutyzowane w Alterii, bo to sa tylko zasłyszane informacje i mogą nie być prawdziwe) Morał: Jak umawiając się na szkolenie słyszysz, żeby przynieść kolczatkę, to zwiewaj z takiego szkolenia, bo wyrządzi więcej szkody Twojemu psu niż przyniesie korzyści. (ktoś na forum pisał, że już na psim przedszkolu mówili żeby przynieść kolczatkę... ) :-( ______________ post został zmodyfikowany, bo był niezgodny z regulaminem
  6. [quote name='coztego']Oooo, to super! Muszę się wybrać na zwiady :cool3: Niby jestem zdecydowana, że chcę do nich pójść, ale chciałabym zobaczyć jak wygląda praca, żeby się dowiedzieć, czy zyskam na tym szkoleniu to czego oczekuję :cool1:[/quote] Nooo, to jak zobaczysz, to napisz o wrażeniach :)
  7. Właśnie gdzieś przeczytałam, że UNA to po szkocku jagnię :razz: Hihihi, Una ma na pewno wiele cech wspólnych z białą puchatą owieczką...? :evil_lol:
  8. Polecam Alteri. Byłam gościnnie na 2 lekcjach z młodymi psami i takimi z problemami i bardzo mi się podobało. Był nawet pies chyba 11letni. Nie jeden z psów z problemami "leczył się" z nich. Zresztą można zrobić tak, jak ja, czyli umówić się na zajęcia, jak ćwiczą inne psy i sobie wszystko obejrzeć. (bez psa oczywiście, można robić zdjęcia i pytać o co się chce;) ) Jak już będę mieć psa, to walę prosto do Alteri. ______________ post został zmodyfikowany, bo był niezgodny z regulaminem
  9. Dzięki wszystkim!!!!!!!!!!! Zaraz zajrzę na linki podane przez APSĘ :loveu: :loveu: :loveu:
  10. (do p Mrzewińskiej, ale nie tylko :)) Witam, chciałam spytać o kliker vs nauka tropienia, polowanie na dziki itp. Przebrnęłam przez 3/4 wątku i nic do tej pory i tym nie było, patrzę, a tu, na samym końcu coś pisze :) Ostatnio próbowałam się trochę dowiadywać. I usłyszałam opinię taką, że klikera nie da się stosować podczas tropienia, bo u psa pojawiaja się tak silne emocje, że będzie ignorował kliker, bo żadna nagroda w postaci jedzenia go wtedy nie interesuje, (tropienie jest dla niego zresztą samonagradzające) a poza tym, nie wiadomo za co psa nagradzać, bo to często on wie, gdzie położony jest ślad, a my nie. Co wiecie na ten temat?
  11. [quote=]Tu nie chodzi o okazywanie czulosci [B]przez[/B] czlowieka, tylko o okazywanie czulosci w sposob, w jaki to robia ludzie miedzy soba:roll: Niestety, bardzo czesto ludzie traktuja psa jak czlowieka, a nie ja zwierze i tu jest problem. To, ze psa nalezy glaskac, klepac, drapac jest oczywiste, tak jak oczywiste jest, ze psa nalezy socjalozowac i szkolic.[/quote] No wiem, wiem... Naczy się, chcesz mi powiedzeć, że jak wywalę psiakowi soczystego i romantycznego frąsuskiego buziaka w pychol, to nie pozna, że to z miłości??? :evil_lol: (żart oczywiście)
  12. [quote=][B]Mrzewińska[/B]: Psu nie potrzeba "ludzkiego" okazywania milosci, czulosci bez przerwy[/quote] Gwoli informacji mnie. Czy psu na prawdę nie potrzeba ludzkiego okazywania miłości? Zgadzam się z tym, że potrzeba mu współpracy, aktywności i nauki oczywiście, jako przejawów miłości ze strony opiekuna. Ale przeceiż ludzka czułość jest również czułością psią chyba. No weźmy np pod uwagę kontakt fizyczny typu głaskanie, poklepywanie, drapanie po zadku pewnie i głaskanie po brzusiu. Większość psów to lubi, a te rozpieszczuchy się nawet potrafią hałaśliwie domagać. I to bez przerwy... znam takie bestyjki. No to nie potrzeba psu tego? Pies prędzej obędzie się bez tego typu ludzkiej czułości, czy bez możliwości współpracy? (to tak z ciekawości, wiem, że do pełni szczęścia pewnie potrzeba obu form, zwłaszcza ludziom :P). Ale większość psów, które znam, jest głaskana, a nie współpracuje i nie wiedząc, że ich życie mogłoby wyglądać inaczej nie jest nieszczęśliwa. Ale nie znam takich, które by współpracowały, albo pracowały (np myśliwskie) i nie były pieszczone fizycznie, więc nie wiem. Wie ktoś?
  13. bosze, może nie dodawajce już więcej zdjęć, bo już teraz jest tyle świiiiieeeetnych, że nie mogę się zdecydować!!!!! :cool3: :cool3: :cool3: Póki co najbardziej mi się podobaja "RTG stawow biodrowych w powietrzu". "gdzie jest Szarlota", "Kiedys wystapie w "Jeziorze labedzim"" i "yaaah, zabierzcie to ode mnie" i "mafia jakby nie patrzeć..." oraz wszytkie :P Na razie się od głosowania wstrzymuję i czekam na dalsze okazy :)
  14. Łaciate, wy to jesteście mądre psy jednak... [URL="http://www.maxior.pl/?p=index&id=16649&8"]http://www.maxior.pl/?p=index&id=16649&8[/URL]
  15. Niech mi ktoś powie jak ten biedny pies się tego nauczył...? A może nie biedny, ale nie wydaje mi się, zeby mu to radochę sprawiało [URL="http://www.maxior.pl/?p=index&id=16649&8"]http://www.maxior.pl/?p=index&id=16649&8[/URL]
  16. [quote name='Sonika']A to dla mnie dziwine, wogule nie pasuje do retrieverow. To tak samo jakby wyzły nie miala instynktu myśwliskiego, lub bloodhoundy nie umialy tropic ;)[/quote] Zdarza się, przecież. Wśród gończych np czasem można kupić w hodowli psa odchowanego już, albo np dwuletniego, który nie sprawdził się jako myśliwy. A moja babcia ma kota, który bawi się i śpi razem ze szczurem. To jest dopiero brak instynktu...
  17. Hej, spokojnie. Fauka widziała koszmarną scenkę i nie zareagowała. Nie krytyka jednej Fauki tu potrzebna, bo pewnie większość by nie zareagowała w takiej syt. Mi np przydałaby się podpowiedź jak się zachować w podobnej sytuacji. Rzeczywiście pchanie się w bójkę z pijanym facetem z kijem i jeszcze między 2 (pewnie w tym momencie agresywnie nastawione) psy nie ma sensu. To zresztą za późno. Trzeba reagować wcześniej. Zagadać do faceta (no chyba nawet pijany nie rzuci się od razu z pięściami), że suka z cieczką, żeby na psa uważał, a jak widać, że pies ma zamiar kryć przypadkowo, to drzeć się na gościa, żeby psa zabrał. Dobrze, że Fauka opisuje taki przypadek, bo w sumie na forum tyle wszyscy mówimy o tym, żeby nie dopuszczać do krycia bez sensu, a jak już się coś takiego dzieje, to co zrobić? Wpisywać pomysły proszę! Ja bym chyba wrzeszczała na gościa ile sił, jednocześnie próbując psa nie dopuścić. Ale co w tym momencie z moim psem zrobić? To chyba jest nie taka prosta sytuacja. Rady? No i w tym wątku nie chodzi o to, żeby jechać kogoś za to, gdzie psa wyprowadza ;)
  18. [quote name='musia']No w Opolu Opus też, też... Ania uskrzydlona sukcesami rodziny pewnie niecierpliwie czeka... A to jeszcze trochę czasu...[/quote] Musieńńko! Ja wiem, że Opus też!!! I jestem z Was dumna :) Opus jest moim pierwowzorem i do niego porównuję każdego gończego. Piękny jest dla mnie zawsze, czy się wystawia i wygrywa, czy się nie wystawia. A tam wcześniej pisałam tylko o sukach po LUTNI i NELSONIE. No chyba byś nie chciała, żeby Opusa-mężczyznę między babami wymieniać i to jeszcze siostrami przyrodnimi :eviltong: A po LUTNI i NELSONIE jeszcze PAR FORCE... I masz rację, że nie mogę się doczekać! Ostatnio przejeżdżałam okolicami Kędzierzyna-Koźla i widziałam drogowskaz na Prudnik :loveu: :loveu: :loveu: Ach... :loveu: Ale cierpliwie (kłamstwo! niecierpliwie!!!) czekam, czekam... No i nie wiem, czy doczekam się w ogóle (tym razem) Może wiesz coś, czego ja nie wiem...? :cool3:
  19. [quote=][B]Vince[/B] nie chce mi sie juz na te pierdoły odpowiadac bo pare piw obróciłem, nara kaleki..[/quote] Vince, Ty to masz jednak szczęście w życiu. Napisać coś takiego i nadal otrzymywać rzetelne porady od ludzi, których obrażasz. Może wreszcie zrozumiesz, że oni chcą dobrze dla Twojego przyszłego psa.
  20. Ha, no to postanowione - woda w lecie przyszłego roku dopiero. I będę uważać, żeby nie przedobrzyć.:loveu:
  21. [quote name='kamiss']lek. wet. Iwona Glinka ul.Rybnicka 24 Gliwice tel. (0-32)232-08-94 Będzie ona w tej przychodni pracowac do konca maja polecam ją jest naprawde dobra ma powołanie :)[/quote] Do końca maja? a potem gdzie? (rozglądam się za wetem w Gliwicach...)
  22. [quote name='musia']Oj, masz się z czego cieszyć Jinny, masz :lol: :razz:[/quote] Cieszę się okropnie z sukcesów całej KS. Zwłaszcza z poczynań Szabli ;) ... Katowice, Łódź, Jelenia Góra... Aż mi tak głupio ciągle gratulacje skłądać :) Ale ciesze się bardzobardzo, tak, jakby to trochę mój pies wygrywał :) No, a w Opolu Salma z kolei. I Phara. Też po TYCH rodzicach :loveu: :loveu: :loveu: :sweetCyb: :sweetCyb: :sweetCyb: :sweetCyb: :sweetCyb: :sweetCyb: :sweetCyb: :sweetCyb: :sweetCyb: :sweetCyb: :sweetCyb: :sweetCyb: :sweetCyb: :sweetCyb:
  23. [quote name='Saba']Napewno nie obciąży stawów bo to je odciąża :evil_lol: Szczeniak, ale w jakim wieku? Szczeże to sie nie spotkałam z pływającym szczeniakiem, ale chyba można.[/quote] Szczeniak jeszcze się nie urodził :) Tak na wyrost pytam :loveu: Bo chciałabym, żeby uwielbiał wodę tak samo jak ja. Thank U all za odp o zachowaniu sie psich stawów w wodzie :)
  24. A czy szczeniaki też mogą pływać? Tzn, wiem, że trzeba ich pilnować ze ztrojoną siłą i może żeby nie było jakiegoś wypadku, to lepiej nie? Chociaż z drugiej strony pewnie lepiej przyzwyczajać od małego? A czy szczeniakowi to nie szkodzi na rozwój układu kostnego, czy to go nie przeciąża? Czy może taplanie bez pływania może być? Skąd psy umieją pływać...? No, te któe umieją... :evil_lol:
  25. [quote=][URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img103.imageshack.us/img103/1812/47gp1.jpg[/IMG][/URL]][/quote] One się tak opalają! te maluchy w środku. Założę się, że ubrały okulary słoneczne i tez leżą do góry brzuchami! :cool1: Pewnie urodzą się wam czarne :eviltong:
×
×
  • Create New...