Ja mam tak samo...teraz praktycznie jezdze sama i zadko ktos ze mna jest...najczesciej jeszcze Madzia(Dona20)...jestem w schronisku codziennie,co 2dni ale glownie sama ale nie marudze...daje rade:)pracy duzo jest tak czy siak;)
JUSTYNKO I INNI!!!Błagam was!!!!!!!Juz napisałam TEN PIES NIE POTRZEBUJE RESOCJALIZACJI!!Dodek nie zachowuje sie agresywnie po wyciagnieciu z boksow daje buziaki i nie ma z nim problemow!!Tylko w boksie szaleje...no ale takie miejsce:(ale nie robcie z niego agresywnego psa...