Jump to content
Dogomania

Asia_Klero

Members
  • Posts

    9220
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Asia_Klero

  1. Najprawdopodobniej jutro postaram się zlapac,odpchlic i odrobaczyc Kulfona. Postaram się wcisnąć go komuś na noc i w niedziele z rana bez stresu Kulfonka już na spokojnie zawiezc go do MET.Mam nadzieję,ze plan sie powiedzie i uda mi sie zorganizowac jakis domek i zlapac psiaka...jesli nie w ostatecznosci bede lapac go w niedziele;)Bede informowala na bierząco:)
  2. Mam transport i to bardzo pewny, bo to przyjaciółka mojej mamy zdeklarowała zawieźć Kulfona(jest to pani,która wspolpracuje z TOZem:)). Niestety transport moze byc tylko piatkami popołudniu i w weekedny dlatego nie wiem co zrobic. W ten weekend raczej nie damy rady wszystkiego zalatwic:(Kulfon będzie musiał poczekać do piątku wtedy zostanie zawieziony..Jesli trafilaby się jakaś inna okazja szybszego transportu było by super chociaż nie ukrywam, że chcialabym pojechac z Kulfonkiem do MET i zobaczyc mojego schroniskowego przyjaciela-Prestusia:)
  3. Proszę nie zapominajcie o Morusiu....To taki kochany,dobry psiak....dlaczego nikt go nie chce?!
  4. Oj Szrekuś moją wielka miłości!!Wszyscy o Tobie zapomniaja:(jak ciocia Mysia nauczy mnie wklejać fotki na dogo to bedzie tu masa nowych fot:)
  5. Widzę,że już wszyscy za mną tęsknią:D Przepraszam,że wcześniej mnie nie było ale byłam w schronisku oczywiscie:) Oczywiście podejmuję się złapania Kulfona. Na parę dni(aż nie znajdziemy transportu) ,,buda" może zostać przeniesiona kawałek obok piekarni- dalej od ogrodnictwa,bo mamy zgodę pani,która tam sprząta i tamtejszej ludności:)ale pamiętajcie ze to tylko gora pare dni..więc szukajmy transportu!:)teraz to najwazniejsze...Wogole chce wam jeszcze napisac dlaczego ten teren ma byc calkowicie ogordzony...Gdy zaczela się rozbiurka i rozwalanie budynków(o czym wspominala Sara)znalaz sie złodziej złomu:/wpadl w jakas dziurę na terenie ogrodnictwa i trafil do szpitala!Wiec teraz zeby bylo bezpiecznie musza wszystko ogordzic;/MUSIMY DZIAŁAĆ!:)
  6. Czesc! Nazywam się Aśka. Nigdy nie byłam ,,czynnym"użytkownikiem Dogomanii lecz często wchodziłam żeby poczytać o ,,moich"psiakach. Jestem wolontariuszką ze schroniska z Zabrza, a więc dobrą koleżanką Mysi i Sary z Zabrza:o) Nigdy nie odczuwałam większej potrzeby, żeby tu napisać ponieważ widzę, że jest was dużo i radzicie sobie świetnie:oD Ale teraz napiszę, ponieważ sprawa Kulfonka jest dla mnie bardzo ważna! Jestem główną sprawczynią tego,że Kulfonek trafił na Dogo. Poprosiłam Mysię by napisała o nim wątek i się udało(za co jej baardzo dziękuję w imieniu Kulfona). Znam panią,która karmi psiaka. Codziennie staram się do niego zajrzeć i dowiedziec się co u niego. Niestety tak jak już Mysia napisała budowa zaczyna się rozwijac. Zburzono już jeden cały budynek....został jeszcze 1....To naprawdę straszne! Ale piszę tu, ponieważ ja z panią,która go karmi złapiemy psiaka i załatwimy transport. Tym proszę nie przejmujcie się:o) Kulfon chociaż w jakimś stopniu ufa mi i pani Bożence(ta,która o niego dba)więc lepiej jak pojdziemy tam w 2 żeby czuł się bezpiecznie:o) Ze złapaniem i transportem nie ma sprawy....tylko co mamy zrobić z psiakiem po złapaniu?gdzie mamy go dac?Bo to jest właśnie główny problem:o(...Jak coś wymyslicie dajcie znać na dogo albo na moje gadu2581546,tel698811607:o)Pozdrawiam wszystkich szczególności dziewczyny z Zabrza:o))
  7. Brutus ( poz. 5188 ) trafił do schroniska na poczatku tego roku. Oddał go właściciel. Psiak był na samym początku potwornie przerażony. Prawie nie dało się do niego podejść, a żeby zapiąć go na smycz musiałam nieźle kombinować jednak w końcu udawało mi się i uparcie zawsze jak byłam zabierałam go na spacer. Psiaki z którymi był w boksie nie dopuszczały go do jedzenia więc był strasznie chudy i gdy go zabierałam na spacer zawsze dawałam mu coś do zjedzenia. W końcu tak strasznie schudł, że trzeba go było przenieść do szpitalika i po jakimś czasie trafił do boksu z bardziej pokojowymi psiakami. W tym czasie ja uparcie starałam się go jakoś przyzwyczaić do ludzi i w ogóle no i zaczęło powoli coś z tego wychodzić. Gdy został przeniesiony do szpitalika już zaczynał się cieszyć na mój widok i zachęcać do zabawy więc ogólnie zaczęłam widzieć jakieś postępy. Niestety 31.03.2007 psiak uciekł ze spaceru i nie było go dokladnie 2 tygodnie. Dopiero dzisiaj (14.04.2007r) poszłysmy na osiedle w stronę którego uciekał i znalazłyśmy go. Psiak jest trochę płochliwy i nieco agresywny w stosunku do innych psów ale jak się go lepiej pozna to znajdzie się w nim wiele dobrych cech i od razu się go pokocha :). Ja jestem w nim "zakochana" po uszy :). Oto zdjęcia biedaka: [IMG]http://images20.fotosik.pl/118/fdb6c83e840b8df1.jpg[/IMG] [IMG]http://images20.fotosik.pl/118/e7fdd518d2980443.jpg[/IMG] [IMG]http://images20.fotosik.pl/92/5079d82ee3d490ee.jpg[/IMG] [IMG]http://images20.fotosik.pl/92/0872d6682d9a2bae.jpg[/IMG] Kontakt do schroniska: tel. (32) 271-47-97 adres: ul. Bytomska 133 lub do mnie [EMAIL="[email protected]"][email protected][/EMAIL] tel. 794775327 gg: 2581546
×
×
  • Create New...