Troche mozna powiedziec przez przypadek:razz:Szłyśmy w poszukiwaniu ksera,zeby skserowac ogloszenia o Szreku:cool3:nigdzie nie bylo czynnego ksera i od niechcenia poszlysmyTĄ DORGĄ:eviltong:stwierdzilysmy,ze mamy jeszcze troche czasu to pojdziemy do kolejnego ksera...i tak sobie szlysmy..patrzymy na lewo..i Ania tak do mnie..Asiu patrz!I w tym momencie zaczelam się drzec Szrek na całe Zabrze:razz::razz:Szrek przystanl,odwrocil się a potem przybiegl do mnie i się uśmiechnal:loveu:Potem bylo tylko lepiej!Był chyba najszczesliwszym psem na swiecie!:evil_lol:Piszczal przez conajmniej 15min z radosci,szczekal,skakal po mnie,dawal buziaki,robil wszystkie komendy po kolei,turlal mi sie pod nogami!To bylo poprostu wielkie szczescie...i tak sie zastanawiam,czy on nie uciekl by szukac...mnie:razz:Bardzo go kocham:loveu:chcialabym zeby znalazl w koncu TEN dom...i moze to glupio zabrzmi ale ciesze sie,ze nie jest u tych ludzi bo jak wykazala sytuacja nie kochali go na tyle,zeby moglbyc ich psem...