zatem wieści są takie :)
wklejam to co napisała mi Anetta
U Micha wszystko w porządku. W albumie "znowu Michu" jest kilka fotek. Nauczyliśmy się i ja i Mchu jak żyć kiedy piesek niedowidz, a znalazł się w nowym otoczeniu. Na kontakt z rezydentami w tej sytuacji nie mam odwagi. Misiu jest pieskiem specjalnej troski i ak jest raktowany. Apetycik dopisuje. Na perwszym miejscu : ryżyk z mięsem, na drugim puszki, na trzecim chrupki. Staram się, aby nabrał troche ciałka, ale ciężka sprawa. Wet twierdzi, że przez lata taką juz nabrał budowę po prostu. Pomimo, że nie dowidzi tak jak pisałam - gania koty. Nawet te co stołuja się u mnie od lat. Musiały zmienić swoją trasę dojścia do stodoły. Ale jak fajnie biega... No i trawa... Ulubiony przysmak. Pozdrowiena dla wszystkich wielbicielek od Micha , no i od Jego Pani oczywiście też.