Maniek to straszny dzikus,ugryzł mnie dziś w palec bo się Elika wystraszył .
Dostaje tabletki na odporność ,bo tak płacze że zachrypł ,no i bałam się że w tym stresie dzieciak się pochoruje.
Ogólnie wesoło jest,dzieciak Maniek drze całą noc mordkę ,ja nie śpię ,szukam go po domu,biorę do łóżka aby on za chwilę uciekł i dalej mordkę darł :/