Fryzio miesiac temu,nagle zakochal sie w pilce...teraz bez pilki nie rusza sie nigdzie...wychodzi z nia na spacer,pieknie aportuje, a jak zapomni to jak wraca pedzi co sil i szuka jej w mieszkaniu ..juz nie biegnie do miski i szczeka zeby cos wlozyc tylko PILKA PILKA PILKA i musze mu ja rzucac bo inaczej jest awantura:diabloti:szczeka jak wsciekly i nie moge literalnie nic zrobic
oto zdjecie z najkochansza pileczka:[IMG]http://img530.imageshack.us/img530/6889/img1090zp4.jpg[/IMG]