Jump to content
Dogomania

evel

Members
  • Posts

    10326
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    3

Everything posted by evel

  1. [quote name='krakow2000']Aktualnie ten którego mam ma około 6-7 spacerów dziennie tak po około 10 min. W zimie zwykle zmniejsza się to do 5 max 6. Ja jestem leniem...[/QUOTE] Przy takich warunkach beagle by zmienił Twoje życie w piekło. Cocker spaniel podobnie. W ogóle taka ilość spacerów jest nieco dziwna, nie lepiej byłoby wyjść z psem raz na godzinę + 2-3 fizjologiczne na 10 czy 15 minut? Co robisz z psem w ciągu tych 10 minut, wychodzisz pod blok i z powrotem? Ktoś wyżej polecał yorka, york w takich warunkach prawdopodobnie dostanie na głowę i będzie małym, wrednym jazgotem. Prędzej właśnie mops... Albo pozostaje przemyśleć sprawę spacerów i dopiero szukać bardziej aktywnej rasy.
  2. [quote name='Onomato-Peja']Podejrzewam, że nic mu się nie stało, nie on jeden w swoim zyciu po dupie zebrał. ;)[/QUOTE] Chodziło chyba o to, że skutek był odwrotny do zamierzonego, więc po co tłuc psa smyczą, skoro i tak nie działa?
  3. U nas w weekend nawet w miejscach teoretycznie nieuczęszczanych i w środku niczego można spotkać niedzielnych spacerowiczów, więc już się nauczyłam, że np. na rower z psem w weekend się nie chodzi ;)
  4. O kurczę, to rzeczywiście może być trudno. Ale trzymam kciuki - może akurat człowiek zna się na rzeczy. A macie jakieś książki? Może zamówcie sobie choćby Mrzewińską - to takie vademecum, które sprawdza się u każdego psa, fajnie napisane i o różnych błędach, które zwykle popełniamy, też jest co nieco. Tam jest sporo o budowaniu relacji z psem. U mojego lękowego agresora się sprawdziła większość porad tam zawartych.
  5. evel

    Barf

    Każdy daje to, co uważa za stosowne, nie wszystkich stać na to, żeby psa karmić mrożonkami po 12, 15 czy 20 pln za kilo, zwłaszcza przy dużych psach ;) Mnie przy niewielkim psie i małej zamrażarce się przykładowo w ogóle nie opłaca zamawiać, bo żeby to miało sens (koszty wysyłki) to bym musiała kupić zapas na 2 miesiące, a nie mam gdzie tego wsadzić ;)
  6. Trudno powiedzieć. Przy dobrze zaplanowanej pracy (tu by się przydał jednak ktoś, kto zobaczy psa na żywo i oceni) być może krótko - czasem wystarczy zastosować się do pewnych zasad i pies chodzi jak w zegarku. Czasem to zajmuje dłużej, czasem trzeba pewne - powiedzmy - rytuały wprowadzić na całe życie psa. Niestety przez internet nikt tego nie wywróży ;) Skąd jesteście - może podpowiemy szkoleniowca? No i ja bym rozważyła kastrację psa, nie wiem jak do tego podchodzicie - zaszkodzić nie zaszkodzi, a być może w połączeniu ze szkoleniem będzie Wam łatwiej psiaka ogarnąć i nad nim zapanować.
  7. Do dobrego szkoleniowca. Natychmiast. Agresja w stosunku do ludzi jest zbyt poważna, żeby się bawić w poradki internetowe.
  8. Ja mam całkiem podobną wymiarami dla Zu, która jak wiadomo ma wymiary jak Sonia i prawdopodobnie jest z nią blisko spokrewniona ;) ale służy nam raczej jako klatka domowa - pies w niej zostaje nawet parę godzin. Przydaje się w nowych miejscach, ale transportowanie tego jest straszne i rozważam ostatnio poważnie zakup czegoś mniejszego przy przypływie gotówki :P
  9. Szukajcie w googlach i na youtubie pod hasłem np. heel work, obedience heel work, heeling i podobnych. I przeszperajcie dogo i inne fora. Wszystko jest, trzeba trochę wysiłku ;) A Negra to papiś, nie wymagaj od niej perfekcyjnego jeszcze-nie-do-końca-nauczonego ćwiczenia w tak dużym rozproszeniu jak inny pies ;) Swoją drogą, ja bym się umawiała z właścicielami innych psów na wspólne ćwiczenia, żeby z psów zrobić tło do ćwiczeń :)
  10. Chyba nikt się nie podejmie napisania po prostu "bierz go" albo "nie bierz go". Jeśli masz siłę, czasem ogromnie dużo siły, chęć, czas, determinację, upór, odporność na krytykę innych, dobrego (i sprawdzonego - to ważne!) szkoleniowca do dyspozycji, czyli do tego również jakiś tam zapas środków finansowych, które mogłabyś przeznaczyć na szkolenie i resocjalizację tego psa, jeśli czujesz, że jesteś w stanie dać mu szansę - bierz. 9 lat to nie koniec świata, psy żyją czasem kilkanaście lat. Zależy od wielkości, budowy, stanu zdrowia. Bierz pod uwagę, że pies prawdopodobnie da Ci w kość i będziesz się musiała dokształcić błyskawicznie w postępowaniu z takim psem, dopasować różne schematy działania do jego indywidualnych potrzeb i postępów. Może kupić i przewertować stos książek o strachliwcach. Może jeździć parę razy w tygodniu do trenera. Jeśli jednak nie czujesz się na siłach to ja bym to jeszcze dobrze przemyślała i przedyskutowała z najbliższymi. W resocjalizacji takiego psa udział muszą brać wszyscy domownicy. Albo przynajmniej "nie przeszkadzać". To czasem trudne. Właściwie to często trudne, bo nieraz trzeba wprowadzić pewne rytuały, zmiany normalnego trybu dnia i tak dalej. Tak czy inaczej - przemyśl sprawę.
  11. [quote name='a_niusia']dla takiego papisia problemem nie sa same gory, bo faktycznie mozna wziac torbe czy tam plecak, ale ogolnie fakt, ze jeszcze sie do jednego miejsca nie przystosowal, a tu juz mu sie wakacje funduje i to takie z jakas tam jednak zmiana klimatu itd. liczy sie tez zmiana flory bakteryjnej-sraczki u takich malych szczeniat to nie jest wesola sprawa i moze sie skonczyc niezbyt ciekawe. troche tak jak z malym bachorem. [/QUOTE] W sumie racja, acz autor nie określił się, czy daleko ma w te góry, czy blisko czy w ogóle co ;) Może wpadnie do nas po urlopie i opowie, jak to rozwiązali.
  12. Znaczy ja wiem, że Jareczek to tu jest głównie po to, żeby reklamować urocze mieszkanka z podpisu, ale eeee? :roll:
  13. Widzę, że już po ptakach generalnie, ale ja bym psiaka wzięła w torbę czy plecak. Bez przesady. I co to za wyrażenie, że psy się "nie nadają w miejsca wakacyjne"? :roll:
  14. [quote name='asiak_kasia']Joko tez się wydaje ociężała, toporna, ale jak się włączy misja polowanko, to się zmienia w mały czołg z napędem jądrowym. Na szczęście, odpuszcza jak się w końcu na nią wydrze ryja :evil_lol:[/QUOTE] Zu za to osiąga stan 250% skupienia, jak zaczyna polować - normalnie wygląda jak inny pies, napięte mięśnie, zupełnie inny wzrok i baaardzo przemyślane zachowanie. Całe szczęście, że teraz da się już ją wybić z rytmu, nawet gdy jednak postanowi rozpocząć pogoń :roll: Na początku bywało ciężkawo, ale od czego jest glebka jako cudowny środek wychowawczy :loveu: :diabloti:
  15. Jeśli chodzi o karmę, znaczenie może mieć też kukurydza, a dokładniej zawarta w niej tyrozyna, która trochę miesza w organizmie, jeśli chodzi o tryptofan i serotoninę. Psom pobudliwym, reaktywnym zaleca się karmę niskobiałkową i bez kukurydzy - ale ile w tym prawdy, trudno stwierdzić ;) Zu je surowiznę.
  16. [quote name='asiak_kasia']Ja bym nie mogła takiego wypłoszaczka miec w chałupie bo bym go drzwiami zabila :eviltong: [/QUOTE] Śmiej się śmiej, dla mnie "przesiadka" po dobermance na tymczaskę 5 kg a potem na Zu była traumatyczna na początku :P
  17. [quote name='Kirinna']posiadacze norwegów DS z ekoskórką czy wam też pęka ekoskórka na tym pasku z przodu?[/QUOTE] Nie pęka. Ale niestety norwegi u nas tylko na normalne spacerki i ewentualnie rower, bo np. do podróżowania są niewygodne - pasek z eko się wbija psu w gardło i się nijak położyć normalnie nie może na płasko. Chyba muszę w końcu kupić te trixie fushion :roll:
  18. [quote name='Unbelievable']za to jak nie ma zajęcia muszę jej pilnować, bo szuka sobie zajęcia :grins: [/QUOTE] Na przykład płynie do Szwecji? :evil_lol: Zu się brzydzi morza, woli rzekę albo jezioro, ale bez fal najlepiej. Szlachta, wiadomo :roll:
  19. Piwka to niekoniecznie, bo zimne i gazowane Cię zabije - ja bym radziła driny z wódą jak już ;)
  20. evel

    Barf

    Ja nie, ale ja mam małego pieska. Wystarcza nam dolna szuflada w normalnej zamrażarce lodówkowej ;)
  21. evel

    Barf

    Ja wczoraj kupiłam 4 kg serc wołowych i zmieliłam, zapas serc mam na parę ładnych tygodni :D
  22. evel

    Barf

    Można zmielić wszystko razem i wymieszać warzywa np. z podrobami, żeby pies nie wyciągał, co mu pasuje akurat :)
  23. evel

    Barf

    Warzywa surowe, starte na tarce albo blenderem, ale ludzie używają też np. sokowirówki :) Chociaż niektórzy chyba dają gotowane, jeśli pies baaardzo grymasi na surowe.
  24. Nie umiesz? To ćwicz, ja już nie mam oporów :D To nie psa wina, że nie lubi obcych przecież. Ja mówię stanowczo "proszę nie zaczepiać psa". Jak słyszę jakieś sraty taty, że ktoś lubi psyyyy, że jego to nie ugryzie, że coś tam, to powtarzam jak zdarta płyta - "nie interesuje mnie to, proszę nie zaczepiać psa". Zwykle działa. Choć ostatnio wrocławskiego menelka musiałam porządnie skląć, żeby odpuścił, bo dziad przylazł i zaczepia nachalnie bardzo, pies mi już tańcuje na smyczy, ja ostrzegam normalnie, a dziad dalej swoje. No aż mi żyłka zapulsowała i się wydarłam, żeby w tej chwili wyp... . Pomogło :P
  25. evel

    Barf

    [quote name='Jara']Nawet w gotowych mieszankach jest serce, wątróbka i nerki. Pytałam weta to mi powiedziała, że ozory mogę być jak najbardziej jako podroby.[/QUOTE] Szczerze mówiąc to podział na "podroby" i "nie-podroby" jest chyba dość umowny :) [quote name='aleola'] Ja jeszcze zapytam, czy ktoś z psem alergikiem przechodził na BARF? [/QUOTE] Przyjaciółka z alergikiem próbowała, ale pies uczulony na drób i musieli zrezygnować. Ja natomiast mam wrażliwca, ale o ile żywię ją nie tylko głównie kurczakiem, ale innymi rodzajami mięs jest w porządku, a nawet lepiej niż na karmie z jagnięciną ;)
×
×
  • Create New...