-
Posts
7872 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by elmira
-
A wiadomo, co u Klamki? Ostatnio Belua się jakoś nie odzywa.
-
[quote name='jostel5']:) "Szefowa" jest najstarsza w schronie...włazi psom do bud,ale wewnątrz budynku ma swoją własną klasy "lux",zrobioną z kołder i kocyków:) Do tejże-NIKOGO nie wpuszcza ,na mnie też nawarczała,kiedy próbowałam bliżej obejrzeć apartament :) :) Też widziałam ten apartament. Na pewno jej źle tam nie jest. I jeszcze pieski z boksów i bud w tylnej części schroniska. Pies, bardzo przyjacielski. Mocno dorosły. Bardzo ładny szorściak, pies. Ok. 3 lat Pies, bardzo przyjacielski. Ok. 5 lat. Pokazywany już wcześniej kudłacz bez oka. Bardzo sympatyczny pies. Z tyłu, kiedy nie widać łebka, wygląda jak wyżeł, a mordkę ma molosowatą.
-
Dziewczyny z kolejnego boksu po prawej stronie. Podpalana większa odważniejsza. Dramat z tą mniejszą czekoladową. Totalnie wycofana, smutna. Tak biedulka stała cały czas. A tu klon mojego Czapka z młodości. Prześliczny, przemiły chłopaczek. Młodziak. I szefowa, która rezyduje za budynkiem głównym. Komiczna, maleńka jak kot. Włazi psom do bud:) Staruszka.
-
[quote name='waldi481']Na pierwszej fotce oczka nieufne-na ostatniej już nieśmiały uśmiech na pyszczek wyłazi... Nie jest -tak bym wnioskowała ze zdjęć-najgorzej ze schroniskiem.... Elżbieta[/QUOTE] Nie jest najgorzej. Psy nie głodują, pracownicy schroniska to normalni, na poziomie ludzie, a nie zwyrodnialcy. Niestety wiele rzeczy wymaga wsparcie. Rozbija się to o pieniądze. Psy jedzą karmę niskiej jakości, brak był opieki weterynaryjnej. W jednym z boksów wypatrzyłyśmy sunię z olbrzymim guzem, usytuowanym przy pochwie i na brzuchu. Budy w dramatycznym stanie, rozpadaja się. Widac tam również, że czynione są starania, żeby życie tych psów było maksymalnie znośne. I to mnie przekonało do tego schroniska, oraz ludzi, którzy nim kierują. Tam potrzeba pomocy, bo fundusze, jakimi dysponuje schronisko są dramatycznie małe.
-
Benia. Nie jest wylewna. Wygląda na zalęknioną tym, że jest w schronisku. Ale smaczka od Jostel wzięła i zwiała do budy. Pani, która pracuje w schronie mówiła, że Benia potrafi burknąć do innych psów i najlepiej, żeby była jedynym psem w domu. Onek, który stacjonuje koło Beni-widoczny z nią na fotce, to chłopak, na moje oko-ok.6-7 lat. Nawarczał na mnie, kiedy złapał w mordkę kawałek kostki;) Psiaczki z boksu po prawe stronie. Te dwa podpalana, to chyba rodzeństwo. Czarnulek, przesympatyczny, samczyk. Sunia, ta bardziej brązowa ma przepuklinę do zoperowania.
-
Kapsel, dzięki wielkie :) Niesamowite psy są w Białej. Z Jostel miałyśmy dostęp-wszędzie. Mogłyśmy zwiedzić całe schronisko, co też uskuteczniałyśmy, ale żeby obejść tyle bud...zabrakło czasu. Czy w Białej Podlaskiej nie ma żadnych ludzi do wolontariatu? Potrzeba bardzo. Trzeba sprzątać boksy, wyprowadzać psy, rozwieszać ulotki. Ja jestem zauroczona tymi psiakami. Jak się podchodziło do psa, to było szczekanie, furia straszna, a okazywało się, że ten psiak tylko chciał się przytulić. Miziaki niesamowite. Bardzo, bardzo proszę o pomoc dla tych psów. Są niesamowite i wspaniałe. Zakończę banalnie, ale moje serce zostało w Białej, ale nie potrafię wskazać numeru budy :)
-
Ostatnia fotka ma tytuł: "Mam was w dupie, moi pseudo opiekunowie!"
-
[quote name='magenka1']elmira bardzo się cieszę, ze zmieniłaś zdanie na temat schroniska teraz będziemy ogłaszać pieski ! Nie zmieniłam zdania. Ja tylko się upewniłam, że tam na cito potrzeba pomocy. Przede wszystkim wolontariuszy. Tam potrzeba ludzi. Żebyśmy się wypękli;), to nic nie zrobimy. Schronisko jest utrzymane na przyzwoitym poziomie, z punktu widzenia dogo. Nie jest to mordownia, ale psom potrzeba bardzo wiele. Tam jest Pani, która opiekuje się psami. Potrafi opowiedzieć o nich wszystko. Zna te psiaki i chyba jest miłośnikiem psów. Ale to chyba za mało na 320 psów? Ten Dziadziuś mieszka za budynkiem głównym. Błagam o dom dla niego na ostatnie dni. Piesio jest ślepy, ma niedowład tylnych łapek. Jest u schyłku życia. Jak psy zaczęły szczekać, to i on się "zerwał" na równe łapki i szczekał. Zsikał się przy tym. Tak bym chciała, żeby nie umierał w schronisku. Piesek jest malutki. Sięga max. do połowy łydki. Biedny mały tetryk...na łańcuchu.
-
Spójrzcie na pazury Balto. Szok. Oczywiście metamorfoza niesamowita:multi:
-
Na dzisiaj już kończę. Przejrzałam watek i wiedze, że mnóstwo psiaków, które ma fotki, to te z głównej alejki. My, z Jostel, starałysmy się obejść jak najwięcej piesków, ale i tak nie obeszłyśmy wszystkiego. Mój aparat nie spisał się i fotki są marnej jakości i jest ich niewiele. Na zrobienie kartoteki wszystkim pieskom potrzeba tygodnia, ale to i tak mało. Najlepiej, gdyby psiaka można było przypiąć na smycz, wyprowadzic poza teren. Mnóstwo pracy nas czeka. Resztę zdjęć wstawię jutro.
-
[quote name='Dogo07']Kingo, czy jak będziesz w schronisku to możesz się dowiedzieć jak sobie radzi ten biały biedny kudłaczek :( ? http://bialapodlaska.schronisko.net/adopcja-id-2217.html Dziewczyny ten białasek cały czas jest w schronisku. On nie ma jednego oczka! Śliczny jest, ale bardzo zadredzony, brudny.