-
Posts
7872 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by elmira
-
łoczywiście łogłoszenia będą!
-
Dobra, Pigi wypożyczę:) Każdy tak mysli, że ja zwierzaki lubię. A ja powiąże w pęczki i precz!
-
Oki, dokladam się do sprawstwa. Urywamy, urywamy;)
-
Nie jestem nikt!:) Rela, mówiłam Ci, jaką opieką został otoczony Misiek. Ale tak btw, trochę życzliwych by się przydało. Haloooooooooooooooo zapomnieliście o Miśku?
-
Chaplin odszedł. Spokojnie, podczas snu. Przy elmirze.
elmira replied to mru's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
:) Myslisz Anetku, że to słoneczko, to Czapek?:) O to faktycznie być może:) Stara pierdoła się uśmiecha. Mały uparciuch:) -
A ja powiem szczerze. Płaczę, chociaż wiem, że Talcott w niebie. Nie potrafię ładnie napisać, nie potrafię ubrać w słowa. Wiadomość o odejściu Talcott trafiła do mnie i rozłożyła na łopatki. Talcott, za Twoją życzliwość i sympatyczne podejście, oraz za serce, jestem przy Tobie. Będę pamiętała o Tobie. Talcott, Kasiu, to dla Ciebie od mojego TZ-Ta: Dziś każdy telefon dzwoni od Ciebie i w każdym radiu słychać Twój głos a w Twoich kształtach chmury na niebie i w każdej zupie pływa Twój włos Kroki na schodach to Twoje kroki i każdy dzwonek do głuchych drzwi a dym z kominów tworzy obłoki pisząc przepiękny ostatni list 12.12.1997 Kasia, dla Ciebie.
-
Sochaczew - Klementyna - urocza jak jej imię ZNALAZŁA DOM
elmira replied to luka1's topic in Już w nowym domu
Klemensiowa pokazuj się. -
A z ogłoszeń może było chociaż pół telefonu, czy nic?
-
Odwiedzam cie Miśku. Znajdziesz dobry dom, najlepszy, jaki tylko może być! Tyle fajnych ciotek nad tobą czuwa.
-
Chaplin odszedł. Spokojnie, podczas snu. Przy elmirze.
elmira replied to mru's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Może ktoś się śmiać, ale wciąż płaczę jak dzieciak, jak wspomnę o małym. I doskonale wiem, że on był już stary i praktycznie każdy dzień był nam łaskawie darowany. My w domu śmieliśmy się, że Czapek nas wszystkich przeżyje, bo na prawdę dobrze dziadziuch się trzymał. Koniec nadszedł bardzo szybko. Dało się to zauważyć. Z perspektywy to widzę. Coraz bardziej kosmaty, coraz mniej ruchliwy i sikający pod siebie. Mnie to nie przeszkadzało, po prostu wdrożyliśmy pampersy i już. Będę o tobie myśleć Czeplinku kochany. Dzisiaj taki ciepły dzień, a ciebie psino nie ma. Płaczę, że odszedłeś, ale wiem, że tam, gdzie jesteś biegasz w pełni sił. Wiem, że twoje chore łapki niosą cię lekko i bez bólu. I kto nam będzie upierdliwcze właził, tam, gdzie nie potrzeba? -
Chaplin odszedł. Spokojnie, podczas snu. Przy elmirze.
elmira replied to mru's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Twoja obecność pomaga. Dziękuję.:) Dziękuję również za pamięć wszystkim, którzy zaglądają na osierocony przez głównego bohatera wątek. -
Sytuacja wygląda strasznie. Nie wiem, czy ktokolwiek mógłby spodziewać się czegoś TAKIEGO. Ale poczekam na Twoje światełko.
-
Małgosia, to mogę zdać się na Ciebie? Jak zdecydujesz, tak zrobię. Bo ja w kropce jestem strasznej. Może tak być?
-
[quote name='Ziutka']No Kochanieńka...popieram, że można urwać im łebki :mad: Już ja sobie wyobrażam tą demolkę Kazika i Pigi...podkopy Morelki itd :x:mdleje:[/QUOTE] Jak mam błogosławieństwo to urywam. Hahahaha (śmiech psychopaty);)
-
[quote name='Ziutka']Oooo...proszę o rozszerzenie wypowiedzi hii :)[/QUOTE] Kazik dręczy Pigi, wyrywa jej futro z tylnych części ciała. Pigi ucieka i demoluje. Kazik goni i demoluje. Kazik leje wszędzie (jakiś regres umysłowy) o kuwecie zapomniał. Morela podkopuje się do sąsiadów. Dwa rude psy kopią gdzie popadnie. Straszą listonosza (zza siatki-strasznie wrażliwy się trafił :() I spróbuj mnie Ziutka nie poprzeć, że urwę im łebki.
-
[quote name='Ziutka']A reszta stadka dobrze ? :)[/QUOTE] Nie pytaj. Niedługo będę na CK. Jako morderczyni dwóch kotów i trzech psów. Ukręcę im łebki przy samych dupkach.
-
[quote name='luka1']NO ja to może jestem wielka ale żeby zaraz mi to wypominać :evil_lol: No cóz lubię ciateczka kremowe, a co? niech sie martwią ci co będą nieśli :evil_lol:[/QUOTE] :evil_lol::evil_lol::evil_lol:
-
Trochę po czasie, ale odpowiadam, że już w poniedziałek:) Moreli wyłażą kłaczki z zadka...WIOSNA!!!
-
Chaplin odszedł. Spokojnie, podczas snu. Przy elmirze.
elmira replied to mru's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Wiosna chyba rzeczywiście do nas dotarła. Rudym psom z tyłka wyłażą kupy...kudłów. Kotom tez wyłażą-Pigi, bo Kazik jej wyrywa, a jemu samemu, bo jest zły. Sika na wszystko jak wściekły. Zapomniał do czego służy kuweta? Chaplin, jak zwykle outsider. Wszystko zrobił po swojemu. Nie mógł zaczekać do cieplejszych dni? Pewnie chciał, a nie mógł. Szkoda, że nie mógł.