Dorcia ciałka nabrała, jeszcze wyszukuje "pyszności" na dworze ale... przynosi je mojemu tacie :] Kochana i przytulaśna, dupka jej chodzi jak przyjeżdżamy w odwiedzinki. Rodzice prawie zawsze z nią są, więc nie jest przyzwyczajona zastawać sama i kiedy była u mnie a oboje rodzice na moment wyszli to tęskniła, lekko popiskiwała. Jak rodzice wychodzą ode mnie i wracają do siebie, to pierwsza ustawia się przy drzwiach i chce wracac do domku. Wychodzi na poranny spacerek ok 6 i wtedy ma okazję się wybiegać. Kupiłam jej szelki do jazdy samochodem :] Jutro przyjeżdża w odwiedzinki to wyczochram ją za uszkami :D