Na lince nie mialam problemow zeby S. przychodzila. Poszlismy po pracy dzis z mezem na spacer i sie odwazylam S. spuscic, pewnie dlateo ze on byyl w poblizu jakby co :) Trzymala sie albo nas albo Niuni i z nia szalala :) Sesje bede u siebie wrzucac, ale jak cos ciekawego bedzie to i tutaj dodam. na razie zapowiedz nowej sesji
[IMG]http://sherry-niunia.home.pl/zapowiedz.jpg[/IMG]