[quote name='jamnicze']
Bieganie na razie na lince :cool3:, jeszcze jej samopas nie puszczałam, ale na zawołanie (i czasami krótkie szarpnięcie ;)) reaguje całkiem ładnie, więc jak będzew w weekend ładna pogoda to wezmę ją do "psiego parczku" i puszczę luzem :lol:[/quote]
dodam ze S. na lice przychodzila zawsze
poszlismy dzis po pracy ja maz i niunia bez smyczy a maz sie pyta czy s. nie puszcze. puscilam - bo wiedzialam ze on jest jakby co - i przybiegala, biegala z niuna, lataly, ganialy sie, ale przychodzila na zawolanie. zawsze ten pierwszy raz bez smuyczy najtrudniejszy.. pewnie sie jeszcze odwaze :)
zreszta jak skoncze wklejac stara sesje zimowa to wrzuce z dzis te bez smyczy :)