Eh.. niekotrzy w ogole sie nie przejmuja ze ich npies moze do innego podbiec i ugryzc albo przestraszyc..
jakis czas temu ja z moimi na krotkie siku, nagle patrze z daleka leci rotwailer - tyle szczescia ze suka grzeczna i cierpliwa ale to moje sie rozdarly (byly na smyczach) i przetraszyly... podbiega chlopak i mowi do mnie: ona jest grzeczna - tyle to ja widzialam mysle sobie... no to mu odp ze ona moze i tak ale moje sie przestraszyly wiec przeprosil i odszedl. calkiem milo zalatwiona sytuacja. choc wiem ze mial czas ja odwolac jak zaczela w nasza strone biec, jeszcze byl czas...