Jump to content
Dogomania

Pipi

Members
  • Posts

    7958
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Pipi

  1. Nie wiedzialam, ze sytuacja z goscmi jest taka. Jesli tak, to faktycznie trudno opanowac takie jej zachowanie. Gupia Paja no. Nie rozumie biedna, ze na wlasna zgube dziala. Dobrze, ze ludzie maja swiadomosc, ze moga zwrocic ją z powrotem, jesli juz nie dadza rady. Trzymaj sie Paja.
  2. Cudne zdjecia robisz, ja tak nie umiiii. Rob jeszcze wiecej, uwielbiam ogladac.
  3. Matki nie ma, wywalone byly cztery. Ta morderczyni, to taka powsinoga, lubiaca towarzystwo i libacje. Wszyscy z niej sie smieja. Malutkich dzisiaj nie zabralam. Dopiero wrocilam z kastracji kotow. Zreszta bym po drodze i tak nie zabrala, poniewaz mialam w aucie 7 kontenerkow z kotami i zakupy. Nie mialabym juz gdzie wsadzic maluszkow. Jutro tam pojade. Dzwonilam do babsztyla i laskawie zgodzila sie do jutra. A jaka milutka, jak powiedzialam, ze zabiore jutro. Ludzie to sa dopiero.
  4. O masz tobie babo placek. Juz nie wiem co robie.
  5. a gdzie moje posty sprzed pol godziny?
  6. Dzieki dziewczyny :loveu:
  7. Tak moze byc, slusznie mowisz. Oj, trzeba czasu i spokoju dla psa, to przede wszystkim. Zobaczymy jak bedzie. Niechby miala dom, skoro juz w nim jest. Widac, ze ludzie w porzadku, tylko brak doswiadczenia(?).
  8. To na wymowke wyglada, jak sobie chcecie. Nie juz tak gosci maja na okrąglo? Nie mozna po prostu psa zamknac w drugim pokoju? albo do grzejnika na poslanku uczepic i niech sie przyzwyczaja, ze w domu jest ruch. Albo kenela kupic. Jak ktos chce, to mozna. U mojego brata suka szczeka na wszystkich jak ktos wchodzi. Obojetnie, czy swoj, czy obcy, czy gosc. Brat jesli przyjdzie juz ktos, kto sie boi, lub nie chce zeby szczekala, zamknie ja na chwile. Ten ktos juz usiadzie, rozgosci sie, wtedy wypuszcza psa i nic juz sie nie dzieje. Jak sami wracaja do domu, a ona szczeka, skacze, to nie zwracaja na nia uwagi, tylko wchodza, robia swoje, a ona widzi ze nic sie nie dzieje i sie zamyka. Po jakichs 10 minutach brat da buziaka, poglaska, pomizia i wszystko gra. Suka juz taka jest i inna nie bedzie. Bechawiorysta dal wskazowki, do ktorych sie stosuja i zaakceptowali suke taka jaka jest. Wszyscy szczesliwi, bo ja kochają i nie ma mowy o oddawaniu. Mysle, ze jesli kochaja Paję naprawde, to nie powinien to byc problem. No, chyba, ze to otwarty jakis dom i zawsze sa goscie, to juz nie wiem. Ale mysle, ze ciezko o takiego psa, ktory nie szczeka jak ktos przychodzi. A czy Paja tez gryzie?wszystkich gosci. Sorry, ale czasem sie wkurzam. Tyle czekala na domek i jakby teraz miala wrocic, to naprawde biedna sunia no. Ale lepiej jak zwroca niz mieliby inaczej sie pozbyc.
  9. Założyłam im wątek [url]http://www.dogomania.pl/threads/219203-Znowu-szczeniaki-POMOŻCIE-proszę?p=18170087#post18170087[/url]. Prosze podnoscie chociaz. Patmol, prosze wstaw je na ten moj watek adopcyjny. Nie wiem kiedy zabiore. Polecialabym juz, ale mam dzisiaj te kastracje kotow. Nie wyrobie sie fizycznie. Ale jutro z samego rana pojadę. Tylko zeby bylo jeszcze kogo zabierac. Z wielka łachą powiedziala, ze kilka dni to moze jeszcze wytrzyma. Tylko, ze mi w oczach stoi juz nie jeden pies, ktoremu obiecalam, ze zabiore, ale nie doczekali, juz po nich. Pogoda paskudna, sypie, na pewno slisko na drodze. Zajmie w takiej sytuacji jazda wiecej czasu, bo pomalutku bede jechac. Przyznam, ze sie boje. Kiedy to sie skonczy, kiedy mozna bedzie odpoczac? To nie moze byc nic innego jak kara. Tak, to jest kara za grzechy. Nie wiem czyje, ale na pewno kara. Moze bylam w poprzednim wcieleniu taka swolacza, ze teraz mam za swoje.
  10. [B][SIZE=3][COLOR=#008000]I stał się cud, bo Milva i Gabi mają juz swoich ludzi i są bardzo szczęśliwe. I ja jestem szczesliwa i bardzo dziekuje. Jeszcze raz potwierdzilo sie, ze moge na Was liczyc. Dziękuję [url=http://smayliki.ru/smilie-940865703.html][img]http://s16.rimg.info/05cbc9ab88565aa5ad220d0a4b976452.gif[/img][/url] [/COLOR][/SIZE][/B]Zakładam wątek z nadzieja, ze nie bede tu sama i moze stanie sie cud. Wiem, ze tak bedzie, bo zawsze na Was mozna liczyc. Zapraszam do malych, bezbronnych sunieczek, ktore doswiadczyly juz wiele zla. Mieszkaja w tej chwili katem u ludzi, ktorzy niby dobrzy, niby uratowali dziewczynki od smierci. Ich dwoje rodzenstwa nie mialo tyle szczescia, bo ponoc(tak mowia ludzie we wsi) zostaly zabite przez jedna z kobiet, mieszke wsi. Są dwie, male, ok 2,5 miesiaca. Bardzo sie boja, nie wiadomo co jedzą, bo maja brzuszki bardzo duze i bardzo twarde. Mają wszy, i sa b. chude. Podalam im okolo tydzien temu po 1/2 tabletki Cestala, ale byc moze za malo, albo maja zapalenie jelit. Nie ma tam wody, bo kobieta mowi, a po co lac, jak i tak wyleja. Zadzwonila dzisiaj do mnie ta kobieta, co to niby taka litosciwa i powiedziala, ze "odda" komus, kto tylko bedzie chcial wziac, albo niech ja zabieram, bo ma tylko klopoty z nimi i nie chce ich juz. Wiem, ze jak nie zabiore, to juz beda "oddane" np w szpony tej baby, ktora zatłukła juz dwa. Ponoc biadolila, ze "szkoda, bo to pieski byli". Jak dorwe te suki, to tez ich zalatwie, tak mowi do ludzi. A ludzie, jak ludzie, smieja sie i kazdy idzie w swoja strone. Prosze, zagladajcie do nas, pomozcie w oglaszaniu, moze sie uda i tym razem. Mam nadzieje, ze tak bedzie, bo sunieczki sa ładne. Dam im opieke, ale nic poza tym nie moge. Trzeba bedzie je poszczepic, odrobaczyc, zbadac. Mam tyle roboty, ze nie wiem jak to bedzie, ale czy mam jakis wybor? Dnia 29.12.2011 - [B][SIZE=3][COLOR=green]Od wczoraj dzieki naszej kochanej Evelin, dziewczynki są w hoteliku u Murki. Teraz potrzebne sa dobre ogloszenia i kciuki, a o reszte zadba Murka i Evelin, z czego bardzo sie cieszę i bardzo serdecznie i pieknie dziekuje :loveu:[/COLOR][/SIZE][/B] [IMG]http://www.empikfoto.pl/albumy28/628612/1361874/45725834_pb221104.jpg[/IMG] [IMG]http://www.empikfoto.pl/albumy28/628612/1361874/45725831_pb221103.jpg[/IMG]
  11. Musze napisac o dwoch suniach, o ktorych juz wspominalam. Zadzwonila do mnie baba u ktorej one sa na podworku i ze strasznym wrzaskiem, ze albo ja zabieram, albo ona "odda". Te odda napisalam w cudzyslowiu. Najpierw zamykala w komorce zeby ta co zabila dwa i tych nie dopadla, a teraz mowi, ze nie chce ich, bo poczuly sie pewnie i zaczely sie klopoty. Ganiaja, w prawdzie dla zabawy, ale jednak, kury. Szczekaja na wszystkich, ida na cudze podworka, a tam ludzie wrzeszcza zeby zabierala, no i najgorsze co ja wkurza, to ze wszystko rozciagaja po calym podworzu. "Narobili takiego sajgonu, ze ja pani juz ich nie chce. Ciagle musze sprzatac po nich. No i srajo gdzie popadnie, nawet pod drzwiami". A one sa malutkie, z wielkimi brzuszkami twardymi. Popiskuja tylko i bardzo sie boja. Nie wiem, ale, choc bardzo nie chce, to je zabiore, bo wiem, ze za "chwile" nie bedzie kogo zabierac. Tu tacy ludzie. Druga sprawa, to suczka z mojej wioski. Taka pomaranczowa nieduza, wielkosci jamnika. Ona platala sie ok miesiaca, az w koncu zaufala takiej Marysi, ktora leczy sie na schizofrenie. Mieszka u niej w komorce i czasem wchodzi do mieszkania, ale nie moze tam byc, bo syn, rowniez chory boi sie zwierzat. To ta sama kobieta,ktora mojego Niuńka w piwnicy przetrzymywala. Ta sama, ktora mowi, ze nie trzeba dawac duzo jesc, bo trzeba byc czystym, ta ktora ma leki i napady jak nie wezmie lekow, ta ktora w szpitalu Psych. co jakis czas lezy. Przyszla do mnie wczoraj z ta suczką ipyta czy jak urodzi szczeniaczki, to ja wezme, bo jednego to ona zostawi ale dla reszty szuka juz domow. Powiedzialam, ze koniecznie trzeba wykastrowac juz teraz. Marysia najpierw sie oburzyla i powiedziala, ze nie ma mowy, ze jak tak, toona wszystkie bedzie miec. Mozecie mi wierzyc, ze trwalo dlugo nim zgodzila sie ze moze mam i racje. Musialam przyrzec, ze pojade z nia do Kosciola, zeby ona mogla zapytac Boga, czy ja rozgrzeszy, czy ona robi slusznie. Zgodzilam sie na wszystko, ale powiem Wam, ze ta biedna sunia juz jest na pozycji straconej. Nie wiemy co sie dzieje za drzwiami chalupinki rozpadajacej sie u tych ludzi, bo czasem syn bije matke, a ona placze i mowi bij mnie bij, tylko sie uspokoj. Tlumaczy go ze on tak musi, bo chory jest. Byly u nich juz rozne pieski i suczki. poginely, bo a to trutki sie najadla, a to wpadla do studni, a to zamarzla w zimie, a to pobiegla za rowerem az do Łap(25km) i tam syn wsiadl do PKS-u a sunieczka zostala, w taka pogode jak dzisiaj. Po 3 tygodniach przyszla do mnie i prosila zeby jechac i poszukac Noreczke. Myslala ze sama wroci i czekala. Trzymajcie kciuki zeby nie rozmyslila sie z ta sterylizacja. Z nia nie wiadomo, bo co godzina to nowina. Potrafi np nie wycjsc z domu przez tydzien, nawet sie nie odzywa, jak sie puka, wola, prosi, zeby otworzyla. O Jezu dopomóż. No jak ja mam nie miec zwierzat. A kolejka jest dluuuuuga. Wiem, ze jak nie zabiore tych dwu suczek, to juz po nich. [IMG]http://www.empikfoto.pl/albumy28/628612/1361874/45725831_pb221103.jpg[/IMG] [IMG]http://www.empikfoto.pl/albumy28/628612/1361874/45725834_pb221104.jpg[/IMG]
  12. [quote name='jaanna019']Poproszę o konto na pw. Czy ja mogę przelać deklarowane 30,- + to z bazarku jumanjiana 20,-?[/QUOTE] Juz podaje, dziekujemy:multi:
  13. Tak powinien miec kazdy pies.
  14. O masz tobie, no. . . . kciuki bede trzymac. A gdzie foty? z lasu.
  15. Sliczna kochana. Widze, ze Caillou tak jak wszystkie psy robi. Zaslany recznik, zeby na nim sie kladla, a ona i tak polozyla sie na kocu(?). One pewnie mysla, ze nie wolno na to sie polozyc. U mnie to potrafia sciagnac to czym zaslane.
  16. Jest 1040 zl na koncie. Beda jeszcze pieniazki od jumanjiana 260 zl i 20 od p. Basi i 30 oa jaanna019, to jak wplyna bedzie 1350 zl i bedzie brakowalo 150 zl. [B][COLOR="green"]Zapraszamy, kto jeszcze sie dolozy. Tak niewiele brakuje, prosimy bardzo. Co raz zimniej, a duzo biedakow czeka i bardzo sie boi. Dla nich ostatnia szansą jest ta klatka.[/COLOR][/B]
  17. Są juz pieniążki:multi::multi: od mala2021 i od bakusiowa, ktora wplacila wiecej niz deklarowala. Dziekujemy cudnie:multi::loveu:
  18. [quote name='Evelin']Spróbuje się dowiedzieć coś na temat cieczki,ale z tą durnowatą pseudowłascicielką ciężko będzie...czy ona coś zauważyła,jesli ja pies nic nie obchodził?[/QUOTE] na pewno nic nie wie. Tym bardziej, ze nie wychodzila z kojca. Ale jest nadzieja, ze ten maz moze cos wie. Zapytaj jak masz taka mozliwosc. [quote name='Moli@']Pipi, ale pamiętaj, że suka wydziela zapach jak skończy się krwawienie, a zaczyna pojawiać się białawy śluz, to tak po ok., 8-9 dniach od rozpoczęcia cieczki[/QUOTE] no wlasnie, moze tak byc. jednak nie pozostaje mi nic innego jak jednak poogladac jej te narzady. Jutro sprobuje za dnia.
  19. No popatrz ha ha ha, toz tak, proste jak nie wiem co. Nie pomyslalam, ze tak mozna. Popatrz, a zdaje sie, ze stara psiara. . . .hi hi. Lece z chusteczką, zaraz wracam. na chusteczce czysto. W takim razie tak tylko pewnie chcial ja" zaznaczyc" Wilson. To w takim razie jesli nie miala cieczki ostatnio tam gdzie byla,mozna chyba umawiac ja na zabieg.
  20. A ten Nero jak fajniutki. Szkoda, ze nie mozna karmic wszystkich na raz.
  21. Ciachanko moglabym robic nawet zaraz, ale ona chyba ma cieczke. Musze to sprawdzic, ale nie bardzo daje. Jakos mi jeszcze nie ufa chyba, bo jak probuje ogonek podniesc delikatnie i zagladnąć, to ucieka, wykręca się. Polozyc sie i pokazac tez nie daje. Domyslam sie, ze ma cieczke, bo Wilson skacze na nią do kopulacji. On swiezo po kastracji, to jeszcze mu nie wywietrzaly amory. Obiecuje, ze sprawdze jakos i napiszę. Poza tym, wszystko dobrze. Zaczela sie lekko blyszczec i mysle, ze cialka tez troszeczke nabiera. Je 2 razy, ale juz dzisiaj kupka byla ładniejsza i sniadanie nawet zostalo. Nie zabieralam, niech wie, ze nie bedzie glodna. Tylko na czas karmienia ja zamykam. Potem juz caly czas jest z psami. Biega jeszcze jakby na zapas. Na spacer idziemy, to ciagnie, placze sie, ale jak wychodzimy. Wraca juz bardzo spokojnie i bardzo ladnie idzie przy nodze. Jest madra, wie, ze juz wraca i nic nowego ja nie spotka.Jest dobrze.
  22. [quote name='Kavva'][IMG]https://lh3.googleusercontent.com/-meN2a7b38yc/Tt-U_rHlAgI/AAAAAAAADFk/tcAFHqbeAZk/s1024/kawa.jpg[/IMG][/QUOTE] Matko, jaka ona sliczna. Fajnie zrobione te zdjecia, tak wszystkie razem. Ja nie umiem. . . .:-(
  23. One sa sliczne. A Saba, to juz w ogole, cudo i jaka mamuska. To zdjecie z Dodzią cudne, na wystawe jakąś tylko. Pamietam jak wygladala Saba na poczatku. Teraz jak nie ta sama. No, wiadomo w czyich rekach.
  24. Dobrze, ze podalas linki, bo nie wiedzialam.
  25. Suki sa trzy i do adopcji. Jutro jak pojade po kocury, to postaram sie zrobic zdjecia. To suki mix ON-ki. Jedna to bardzo w typie. Wszystkie sa łagodne, zero agresji. Nawet kur nie zaczepiaja. Do czlowieka przymilne, bardzo potrzebuja milosci. Jedna, mieszka w kojcu i nawet jak bramka jest otwarta, to nie wychodzi. Trzeba wziac za obroze i wyprowadzic, sama nie pojdzie. Na razie nic wiecej o nich nie wiem. Nie wiem np. czy sa posluszne, czy wracaja na zawolanie, czy do psow agresywne. Dowiem sie i napisze. Dzwonilam dzisiaj do p. Teresy, ale sa u lekarza i nie mogla rozmawiac.
×
×
  • Create New...