-
Posts
7958 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Pipi
-
Super, super, super, bardzo sie cieszę. Teraz trzeba trzymac kciuki zeby nie plakala tak jak jej siostra Sonia. Aniu dziekuje Ci bardzo.
-
Kaja - sunia która pokonała chorobę i jest szczęśliwa
Pipi replied to doris66's topic in Już w nowym domu
[quote name='natalka9860']aaa przez telefon taki młody głosik:) w takim razie zwaracam szacunek i od dziś mówię PER PANI:)[/QUOTE] Na dogomanii wszyscy mamy po tyle samo lat i zwracamy sie do siebie nickami ;) Miłej niedzieli [url=http://smayliki.ru/smilie-463542087.html][img]http://s4.rimg.info/818be167fc681e78372741a32ff7de38.gif[/img][/url] -
Kaja - sunia która pokonała chorobę i jest szczęśliwa
Pipi replied to doris66's topic in Już w nowym domu
[quote name='natalka9860']Ile masz/Pani ma lat? Bo przez telefon myślałam że młoda, do 30,:)[/QUOTE] . . . oj, bardzo dawno miałam 30 lat. teraz mam juz prawie drugie tyle. Mam dorosłą wnuczke. -
Kaja - sunia która pokonała chorobę i jest szczęśliwa
Pipi replied to doris66's topic in Już w nowym domu
[quote name='natalka9860']znałaś ją ? to Kaja w białymstoku mieszka??? to moje okolice:)[/QUOTE] Maia była u mnie wczoraj, w sprawie tej suczki [url]http://www.dogomania.pl/forum/threads/231404-Potrzeba-pomoc-dla-maleńkiej-suni[/url]! . . . a mieszkam od Białegostoku jakies 50 km od obrzeży miasta, w kierunku poludniowy wschod, na Bielsk Podlaski, albo kierunek Łapy - Brańsk. Tak ze od Ciebie nie bedzie tak blisko. Dreag, zapomniałam hasło do poczty elektr. banku i nie sprawdzałam, ale na pewno pieniazki są. W poniedziałek sprawdze, zadzwonie. Dziękuje za pomoc. -
Evelin, szerokiej drogi, gumowych słupów i duuuużo słonca i dobrej pogody . Wypoczywaj z dobrym skutkiem. . . ja czekam na Ciebie, za wszystko dziekuję.
-
Równiez sie ciesze, że Cie poznałam Maia. Jestes wspaniałą wrażliwą kobiet(K)ą i do tego baaaardzo ładną. Rodzina Sisi bardzo mi sie spodobała. Tacy normalni, fajni ludzie i Pani tez ładna i taka "ciepła" kobieta. Pomyslałam sobie, ze jak jeszcze jeden biedak awaryjnie przyjety przeze mnie tak szybko znajdzie dom, to bedzie to znaczyło, ze mam lekką rękę(?) ha ha ha ha. . . . Sisi bądz szczesliwa.
-
Kaja - sunia która pokonała chorobę i jest szczęśliwa
Pipi replied to doris66's topic in Już w nowym domu
Kupiłam kurczaki, ryż, marchew i na razie poporcjowane mam na jakis czas. Rowniez troche puszek kupiłam. Od Cioci Elik mam dostac skaner-a to wkleje paragony. Na razie jest dobrze, Kaja najedzona, dziekujemy. -
Oooo, to juz cos. . . dobry znak, ze pytają? . . kurcze, czy musi byc koniecznie owczarek niemiecki???? a polski nie moze być?
-
Kaja - sunia która pokonała chorobę i jest szczęśliwa
Pipi replied to doris66's topic in Już w nowym domu
oczywiscie, ze zagladam. Natalko zdjecia sa na 25 stronie. Czasu malo, na prawde, ale zrobie, tylko nie dzisiaj, dobrze? Kaja nic a nic sie nie zmienila. Z zachowaniem juz dobrze, juz weselsza. Ma tylko chyba demencje, bo co jakis czas przy drzwiach, zeby wyjsc. Wypuszcze, a ona przejdzie sie, postoi i znowu pod drzwiami zeby wpuscic. Chwilami sprawia wrazenie, ze nie wie co sie dzieje dookola. Patrzy tak jakos w jedno miejsce, a jak ja potule, to dopiero jakby skadś wraca. . . . Natalko, milo, ze jesteś, dziekuję. -
[B][SIZE=4]Coooooo???????? [/SIZE][/B][SIZE=4] daj swoj nr tel. zadzwonie do Ciebie, bo nie wytrzymam az napiszesz. edit:[SIZE=3] miałam nm zapisany. . . . . juz wiem, ze wspanialy domek sie zglosil po Sisi. Wiecej napisze Maia jak wroci, bo gdzies pojechała. [url=http://smayliki.ru/smilie-473439975.html][img]http://s4.rimg.info/2275bdbb48a852cffe916bddd75a9909.gif[/img][/url] [url=http://smayliki.ru/smilie-473439975.html][img]http://s4.rimg.info/2275bdbb48a852cffe916bddd75a9909.gif[/img][/url] [url=http://smayliki.ru/smilie-473439975.html][img]http://s4.rimg.info/2275bdbb48a852cffe916bddd75a9909.gif[/img][/url] [url=http://smayliki.ru/smilie-473439975.html][img]http://s4.rimg.info/2275bdbb48a852cffe916bddd75a9909.gif[/img][/url][/SIZE][/SIZE]
-
[URL="http://www.empikfoto.pl/index.php?m=foto_hot&foto_id=54752570&filename=7777_006.jpg"][IMG]http://www.empikfoto.pl/albumy4/628612/1577465/thumbs/54752570_7777_006.jpg[/IMG][/URL] [IMG]http://www.empikfoto.pl/albumy4/628612/1577465/54752626_7777_011.jpg[/IMG] [IMG]http://www.empikfoto.pl/albumy4/628612/1577465/54752618_7777_010.jpg[/IMG] [IMG]http://www.empikfoto.pl/albumy4/628612/1577465/54752594_7777_008.jpg[/IMG] [IMG]http://www.empikfoto.pl/albumy4/628612/1577465/54752558_7777_005.jpg[/IMG]
-
jaanna019, bardzo Ci dziekuje, ze wzielas ja do siebie i za opieke i takie wspaniałe wiadomosci o niej. Dziewczyna nie ma po prostu szczescia w zyciu. Trafiala do domow z malo aktywnymi i pracujacymi ludzmi. Nudzila sie i moze dlatego rozrabiala. W hotelu przeciez tez wszystko z nia bylo w porzadku. Potrzebny jej aktywny dom i pewnie najlepiej zeby byl jeszcze choc jeden pies. Ciesze sie, ze wszystko dobrze, dzieki. Powiem Ci, ze nie wiem jak ogarniasz to wszystko. . . praca, na glowie TOZ, rozne sprawy, dom, psy, koty, w zwiazku z tym rozne problemy. . . podziwiam.
-
enia, prosze Cie. . . . . "co było, a nie jest, nie pisze się w rejestr" . . . nigdy nie ogladam sie w stecz, zawsze ide do przodu. . . . a TOZ nie jest juz ten sam i wszystko sie ułożyło i otrzymuje pomoc, tylko to moja wina, ze nie pisze o tym. A zresztą nie zapytałam nawet, czy pisac, bo wszystko dzieje sie tak szybko, ze czasem zapominam. Jest dobrze i prosze, nie zepsujmy tego. TOZ oplacil mi sterylizacje kilku suk, ma tez pod opieka psy ode mnie. Dogadujemy sie i jest wspolpraca, ktorą bardzo cenię. To jaanna019 zaprowadziła spokoj i bardzo to szanuję i dziekuję. Sisi spała na swojej podusi, a rano przyszła do mnie i bardzo łądnie poprosiła o wyjscie. Troche krepuje sie załatwiac na smyczy, ale dwie doby nie robiła siusiu, wiec juz nie mogla widocznie wytrzymac i zrobiła baaaaardzo dużo. Jest jak na razie bardzo grzeczna i ciagle śpi, z przerwami na jedzonko. Suchego nie chce, a puszki uwielbia. Nie zna smaku wody, bo jej nie pije. Nie znala smaku miesa, bo dala z rosołkiem, to musialam dolozyc troche puszki, dopiero załapala smak. Uwielbia parowki. Pewnie karmili ja tym, bo u Evelin w aucie jak zwymiotowała, to całymi kawalkami foli.
-
Dzien dobry. Sunia została dzis przywieziona przez kochaną Evelin do mnie, na awaryjny dt. Evelin, dziekuję. Mam nadzieje, ze znajdziemy jej szybko domek. Wziełam ją, bo rozumiem, ze nie ma nigdzie miejsca. No a ja, jak to ja. Na razie sunia odsypia całą poniewierkę. Jest cudowna i kochana. Dostałam od Ronji klatke kenel, bardzo dużą i niunia śpi w niej i jest bezpieczna. Chodziłysmy 2 razy na spacerek, ale nic nie zrobiła. Nad wodą stoi co jakis czas i mlaska w powietrzu, ale nie pije. Zastanawiam sie, czy ona zna smak wody. Evelin zrobiła jej zdjecia. Jak bedzie w domu, na pewno wstawi. Płakac nad nia mozna, taka biedna. Dobrze, ze tak szybko zareagowałyscie, bo długo to ona by nie pozyła u tych bachorów.To pewnie mamusia tych szczeniaczkow ktore ciagaly te dzieciaki. Pisałam na moim watku ze widzialam to na wlasne oczy. Szkoda, ze ich nie odebrałaś Maia. Trzeba ratowac jeszcze tamtego maluszka. Teraz jak zabrana im suka, to założę sie, ze szczeniaka znowu mamunia dzieciom przytaszczy z tych łysek. Jesli on jeszcze w ogole zyje.
-
_Lara, a przydała sie chociaż? poradziłyscie sobie? Rozmiary klatki są na pierwszej stronie i mozesz zobaczyc jak wygląda. wymiary: dl.131cm/ szer.52cm/ wys.61cm
-
znaleziono chudeg szczeniaka w białymstoku zachodnia/pogodna/kręta
Pipi replied to iwonka341's topic in Już w nowym domu
[quote name='Matagi']I Prezydent Miasta Białegostoku też tu mieszka......hahaaahaaaa:evil_lol::evil_lol::evil_lol:[/QUOTE] Prezydent powinien sie wstydzic. Na pewno mieszkaja tam porzadni. majetni ludzie, ale wiekszosc to menele. Urodziłam sie i wychowałam w tej dzielnicy, ktora była spokojna. Ludzie nie zamykali drzwi. Kiedy zaczeli budowac bloki komunalne, pojawiło sie mase pijakow. Rzucaja sie w oczy i tyle. A co do szczeniaka, skoro wiesz, sprawdziłas, ze tam jest i jestes pewna, ze ma dobrze, to ja ciesze sie razem z Tobą. Nie chciałam nikogo obrazić, a jesli moja wypowiedz na temat dzielnicy tak zabrzmiała, to przepraszam. -
Aha, to teraz ja od siebie serdecznie i z wdziecznoscia dziekuje EVELIN, BEKA, PUCKA ,RONJA, JAANNA, ANIA MILVA I ULVER. [B]beka, [/B]specjalne podziekowanie za firanki i zasłonki. Po prostu cudne są i juz wisza na oknach(jutro zrobie fotke), a chalupa zrobila sie elegandzka. Nie wiem co bym zrobiła bez Waszej pomocy. [B]Bardzo wielkie dziekuje [url=http://smayliki.ru/smilie-1225258119.html][img]http://s19.rimg.info/a4a7ba7f94ed839310684c6591eb9524.gif[/img][/url][/B]
-
Schronisko w Hajnówce błaga o pomoc dla swoich podopiecznych
Pipi replied to bbgm's topic in Już w nowym domu
Haloooooo !!!!!! -
Mnie rowniez wrocila wiara, ze warto pomagac i trzeba oglaszac do skutku. Kora dlugo czekala, a wystarczył jeden trafiony telefon. Bardzo dziekuje Wszystkim za ofiarnosc, cierpliwosc wiare i pomoc. Trzymaj sie Kora, badz szczesliwa.
-
znaleziono chudeg szczeniaka w białymstoku zachodnia/pogodna/kręta
Pipi replied to iwonka341's topic in Już w nowym domu
Przyznam, ze nic nie rozumiem i dziwne to jakies. . . . no ale nie mam wpływu. Oby był szczesliwy i była to prawda. Dzielnica ta nie jest najlepsza w miescie. Mieszka tam duzo pijakow, roznych meneli, szkoda gadac. Kto wie czy nie popadł do jakiejs rodziny z glupawymi dziecmi i pijanymi rodzicami. Ostatnio napatrzyłam sie na kilka takich biednych pieskow gdzie oprocz alkoholu nic nie ma. -
Kaja - sunia która pokonała chorobę i jest szczęśliwa
Pipi replied to doris66's topic in Już w nowym domu
Ta "pancia" zaczela mi wyklad robic, ze rozmawiala z kolega, ktory szkoli psy i powiedzial jej, ze po kilku latach na pewno pies nie pamieta, w dodatku taki stary. A mnie kiedys szkoleniowiec powiedzial zupelnie cos odwrotnego, ze pies do konca zycia pamieta swojego pierwszego czlowieka. Czuje sie podle, ze dopuscilam do tego spotkania. Powinnam jak tylko sie pojawili zabrac szybko Kaje do domu i poslac ich do diabła. Wszystko potoczylo sie tak nagle, ze zglupiałam. A z drugiej strony pocieszam sie, ze moze tesknila, ale teraz po tym spotkaniu lepiej sie poczuła i juz nie bedzie tesknic? A moze nie teskniła, tylko jak rozpoznala to po prostu sie ucieszyła. Czasem czlowiek ktory ma swoje zycie teskni do kogos i chcialby zobaczyc, porozmawiac i jak sie spotka jest szczesliwy i juz potem tak nie teskni. Moze i Kaja czuje tak samo. Mam nadzieje, ze tak jest. Staram sie zeby Kai było dobrze. -
znaleziono chudeg szczeniaka w białymstoku zachodnia/pogodna/kręta
Pipi replied to iwonka341's topic in Już w nowym domu
I co z nim? -
Kaja - sunia która pokonała chorobę i jest szczęśliwa
Pipi replied to doris66's topic in Już w nowym domu
U Kai dobrze jak na jej wiek. Ma lekkie problemy ze wstawaniem, ale pomagam i chodzi. Chodzi sporo, wiec tak jakby ćwiczy. Duzo tez spi. Troche przyglucha i czasem odnosze wrazenie, ze momentami nie bardzo swiadoma otoczenia. Bywa, ze stanie przodem do ogrodzenia z glowa w doł i patrzy dluzszy czas. Podchodze wtedy, poglaskam a ona od razu do domu idzie. Była tu jaies 2 tygodnie temu jej pani, ta z Niemiec. Nie wiedzialam, ze przyjedzie. Dzwoniła wiele razy, ze jest w Polsce i bardzo chce zobaczyc Kaje. Nie zgodzilam sie, to z nienacka sama sie pojawiła. Kaja bardzo sie ucieszyła, az piszczała ze szczescia, tuliła sie ozywiła bardzo, zaczeła skakac biegac jakby o 10 lat mniej miała. Żałuje, ze pozwolilam jej zobaczyc sie z ta kobieta. Mysle, ze Kaja teskni teraz, dlatego jest smutna. Po prostu w pierwszej chwili chcialam wolac policje, ale kobieta trzesla sie, plakala i bardzo prosila. Podczas naszej rozmowy(czytaj awantury) Kaja dosc dlugo patrzyla i sluchala, bo byla akurat w ogrodku. Kiedy ocknela sie, ze to jej pani zaczela bardzo szczekac, piszczec, jednym slowem kiedy zobaczylam, ze poznala swoja b. panią, pozwolilam sie przywitac. Kiedy Kaja tak bardzo sie cieszyla, nie moglam sie opanowac i mnie trzesło z nerwow. Nie myslalam, ze po takim czasie pies nie zapomina. Kiedys krzywda tej suki wyjdzie bokiem tym ludziom, jestem tego pewna. Teraz Kaja jest smutna, juz nie cieszy sie tak jak przed tem na moj widok, kiedy przyjezdzam z miasta. Nie wiem co ona czuje i nie wiem czy dobrze, ze zobaczyla swoja panią czy zle. Mysle, ze gdybym ja bardzo za kims tesknila to chcialabym zobaczyc choc na chwile. Tylko czy pies mysli tak jak ja? Stalo sie i mam nadzieje, ze juz tu nie przyjada nigdy wiecej. Pani nie podarowala Kai NIC, nawet nie zapytala czy jej czegos potrzeba. Kiedy ja zaczelam wymieniac, ze trzeba Kai porobic badania, ze Kaja potrzebuje dobrze zjesc, to pani powiedziala, ze myslala zeby przywiezc jej jakiejs karmy, ale rodzice powiedzieli, ze u mnie caly pokoj karmy. Przedtem w ubieglym roku, jakos w zimie byli u mnie i widzieli ze mam karme. Nie wiem jak Kaja moze kochac taka babe. No ale pies nie kocha przeciez za coś.