Jump to content
Dogomania

Pipi

Members
  • Posts

    7958
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Pipi

  1. pucka69, Małgosiu kochana, ściskam Cie mocno, mocno, mocno, z całych sił i bardzo pieknie dziekuje. Bunia to dobra dziewczynka i mloda jest, wiec bardzo sie ciesze, ze dostała szanse, bo u mnie to raczej marne szanse. Czesia od szczeniaka jest u mnie i nic, w ogole nic sie nie dzieje. Chociaz ostatnio Randa prowadzi rozmowy z pewna rodziną. Przy okazji o kciuki poprosze dla Czesiulki. Baaardzo dziekuje.
  2. Przypominam sie . Nie chcecie mnie jako deklarowiczki? wciaz czekam na nr konta.
  3. [quote name='pucka69']A ta pod płotem jak ma na imię? Tak dla porządku![/QUOTE] To jest Bunia. Ma 4-5 miesiecy.
  4. [quote name='Evelin']Ale kundel :) [/QUOTE] . . kundel, ale za to jakie imie . . . .faaajna
  5. Az mnie w gardle scisneło. Było bardzo blisko do uspienia i teraz kiedy pomysle, ze mogłoby jej nie byc, to ciesze sie, ze sie udało. Cała "armia" ludzi zaangazowanych w jej szczescie. Dziekuje z całego serca. . . . znalazłam jeszcze taki filmik z zimy [url]https://www.youtube.com/watch?v=_PW61l9xXjc[/url] / nie widzialam go przed tem
  6. :shake::-( cholera jasna :mad::angryy:
  7. Witajcie :modla: :loveu: [SIZE=1](ale nie dostałam nr konta do wpłat)[/SIZE]
  8. Witajcie Chciałabym przystapic do Klubu Wtrwałych Baloniarek i deklaruje 10 zł stałej. Prosze podajcie nr konta, bo czytałam zdaje sie dokladnie pierwsza strone, ale sie nie dopatrzyłam gdzie wplacac. Moja "działalnosc" niezmiennie ta sama. Wciaz jakies biedy i ani chwili odpoczynku. Nie jestem na dogo aktywna od jakiegos czasu, bardziej na fb, ale pomyslałam, ze warto byc z Wami. Robicie bardzo duzo i dziekuje Wam za to. Nie ukrywam, ze zawsze szukam pomocy gdzie sie da i pomyslałam, ze moze kiedys i tu poprosze. Bedzie łatwiej kiedy bede Waszym członkiem. Obym nie musiała, ale dobrze miec swiadomosc. A 10 zł miesiecznie mysle, ze dam rade. Po prostu nie zjem np. kilograma lodow, ktore uwielbiam. Wyjdzie to tylko na zdrowie. Zamiast tego jak juz nie wytrzymam zjem jakiegos małego lodzika. Zycze wszystkim Wesołego Alleluja. Wszystkiego dobrego na Swieta.
  9. Jaki fajny. Kasia moze zostaw mu głowe z tymi włosami. Tak cudnie wyglada, taki kudłacz.
  10. [quote name='sylwia1982']jakie schronisko odławia w tym roku psy z Bielska Podlaskiego? Radysy?[/QUOTE] Trzeba zapytac w UM.
  11. Super, bardzo sie ciesze i mocno trzymam kciuki. Fajnie, ze zawiezie ją tam Twoj TZ Kasiu. Bedzie tak jakby podwojna p/a. Nefra to kochana sunia i kocha dzieci. Powinna byc podwojnie szczesliwa. Ostatnio oddałam Fione tam gdzie sa dzieci i ponoc chodzi za nimi i swiata nie widzi, byle by były i juz ok. Nefra, badz szczesliwa. Panstwu Murkom bardzo dziekuje za opieke i Paniom Evelin i pucka69 z całego serca dziekujemy.
  12. [quote name='aida']Pipi błagam kontenerek u mnie co z nim robić[/QUOTE] No włąsnie, wiem, wiem i przepraszam Cię bardzo. Moze mogłabys podrzucic do Przychodni w Markach? Zaraz napisze do Pani Eli Stanczykowskiej czy mozna. Z Marek predzej by ktos odebrał i do Białego przywiózł. Przydałby sie, oj przydał. Pewnie juz z rok zawala Ci miejsce, wybacz kochana. Wczoraj do ds zawiozłam Kulke. Zamieszkała w bloku i na razie wszyscy szczesliwi. Randa, dziekuje za wizyte przedadopcyjną u pani. Dzisiaj dzieki Fundacji "Ostatnia Szansa", akcja sterylizacja, zawiozłam do kastracji 3 suczki mieszkajace na skraju mojej i sasiedniej wsi, ktore mam tak jakby pod opieką od jakiegos czasu. Po zabiegu zostały w chlewie na pachnacym sianku u jednego pana, ktory tez opiekuje sie, dokarmia te sunie i ktory byc moze wezmie do siebie jedną z nich. Ostatnia Szanso, bardzo dziekujemy.
  13. Ale sie ciesze. I, kciuki trzymam zeby juz tam została i poczuła samo dobro i miłosc. Bądz szczesliwa Belu. Dziekuje :loveu:
  14. Kajtunio paroweczka kochana pewnie szczesliwy, ze wrocił. A Pluto identyczny jak mamusia. Sporo ich az przerazenie ogarnia, ze zastoj. Co za licho?????
  15. [quote name='3 x']Pipi, na watku AS pytałas o dofinansowanie sterylizacji suni - sprawdzałam na koncie AS i sa pieniązki więc ciachaj ale nie jestes deklarowiczem, więc teoretytcznie przysługuje Ci 75% zwrotu czyli nie 160 a 120 zł ale od AS dostaniesz całośc a ja te 40 zł uzupełnię przez najbliższe miesiące tylko proszę zgłoś konkretną sunię na watku AS i dopełnij formalności - czyli to co opisane na pierwszej stronie wątku AS edit. a następnym razem niech zgłasza deklarowicz :) wszyscy wiemy iel robisz dla psiaków ale zasady sa zasadami dlatego te 75 %[/QUOTE] Dzwoni dzisiaj do mnie jedna kumpela i mowi: Irka, ty idz na dogomanie, bo tam dla ciebie dobre wiesci są. Wchodze, o matko!!!!!, faktycznie. 3x, nie wiem jak mam dziekowac. Bardzo wielkie dziekuje. CIACHAM. A skoro juz tu jestem, to opowiem jacy to sa ludzie niektorzy. Wczoraj umowiłam sie z pania z Ełku w sprawie pieska Boryska, ktory jest u mnie na dt. Pani poprosiła zebym przywiozła psa w jakies pół drogi zeby mogła zobaczyc go na zywo. Odeszła u niej sunia, ktora miala ze schroniska, dla ktorej juz nie było na zycie. Teraz chciałaby dac dom kolejnemu. Szukała i wybrała Borysa. Pojechałam, w sumie 170 km w obie strony, ale co tam, najwazniejsze dobro psa. Pani przyjechała z corką i obie Borysem zachwycone. Obie panie mnie rowniez sie spodobałay. Zaproponowałam, ze skoro tak, to moze pojade za nimi do Ełku(jeszcze 60 km) i od razu bedzie wizyta p/a. Ale pani powiedziala, ze nie jest przyszykowana, bo nic dla niego nie ma, a i ojca do szpitala połozyła, wiec umowiłysmy sie na po niedzieli. To było wczoraj, a dzis pani zadzwoniła, ze bardzo przeprasza, ale przemyslała i jednak jeszcze za wczesnie zeby miala kolejnego psa. I wez tu czlowieku bądź ok wobec ludzij. Siedem dych poszło na benzyne. Mogłam za to wykastrowac psa. Dzis została wysterylizowana sunia ode mnie mała Kulka i zaszczepiona od wirusow mała Bunia. Obie dziewczynki czuja sie dobrze. Dostalismy paczke, w ktorej były smaczki i smakusna karma dla kotkow, pieskow, i witaminki. Bardzo dziekujemy darczyncy. Niestety nie wiem od kogo jest ta paczusia. Bardzo mnie ucieszyła. [SIZE=1](przepraszam, ze nie wstawiam zdjec, ale strasznie z czasem u mnie)[/SIZE]
  16. Odwiedzam i podziwiam i zazdroszcze Wam tych wycieczek. Piesy bardzo szczesliwe i cudne. Caillou ciałka nabrała, ale jest zgrabniutka. To bardzo ładna sunia. Pozdrawiam serdecznie.
  17. Dzien dobry Widac, ze Facebook "pokonał" Dogomanie. Prawie wszyscy poszlismy tam, a tutaj ot tak co jakis czas. Osobiscie od siebie powiem, ze chciałabym byc wierna Dogomanii, ale jak juz wejde na fb to wyjsc nie moge. Duzo zwierzakow, duzo wydarzen(wątków) i kiedy tam zakoncze, to juz do roboty trzeba pędzic. Nie wszystko i tam ogarniam. Troche sie zastanawiam, ale doszlam do wniosku, ze chyba wszyscy stąd poszlismy na fb, bo tu nawet jak cos napisze, to i tak nikt nawet nie zapyta co dalej. Na przykład napisałam o Zuliku, ze jest bardzo chory, ale co z nim dalej juz nie napisałam. Nikt nie pyta. Zulik miał dziure w zołądku i operacja uratowała mu życie. W tej chwili czuje sie dobrze, ale ma problemy z zapadającą tchawicą. Ma takie ataki, ze sie dusi. I znowu klopot. Ilez on biedny malutki sie wycierpi. Operacja i rekonwalescencja odbywala sie u Magedy. Nosiła go z Przemkiem na rekach na kroplowki, zastrzyki. Opiekowali sie jak dzieckiem. Zulik, choc to piesek, ktory nie akceptował nikogo oprocz mnie i tz, bardzo był zadowolony i pokochał calym serdeuszkiem. Teraz kiedy wrocil do domu jest bardzo wazny i sie wymądrza przed psami. Magedzie jestem bardzo wdzieczna i bardzo dziekuje za wszystko. U mnie w dalszym ciagu jest co robic i nie moge powiedziec zebym sie nudziła. Psy i koty na razie zdrowe. Ostatnio odrobaczałam całe towarzystwo. Potrzebujemy tylko szczepien od wscieklizny, bo juz sie konczą niektorym psom. Koniecznie musze poszczepic, bo miałam ostatnio wizyte Policji w domu, poniewaz u ludzi we wsi jakies dwa psy zadusiły 7 danieli i pierwsze kroki w tej sprawie skierowali do mnie. Potem okazało sie, ze to jakies b. duze dwa psy, obce, wymordowały daniele. Gdybym miala nie poszczepione psy mogloby skonczyc sie karą. Jeszcze mam troche czasu, ale nie moge tego przegapic. I tu mam prosbę, moze mogłby sie ktos dołozyc choc grosikiem do szczepionek? Bardzo proszę. Poza tym jakos sie "tłuczemy" pomalutku. Serdecznie Was pozdrawiam i zapraszam na moje wydarzenie na fb. Tam staram sie pisac na biezaco.
  18. Fajna i jaks czysta? pewnie ją wykąpałaś? I jaka szczesliwa, ze moze sobie poszalec? Trzymam kciuki za niunie.
  19. I wszystko dobrze jest. Nefra pojedzie, bo pucka sie zgodziła, za co bardzo dziekuje. Moje zdanie jest takie, ze Nefra długo nie pobedzie u Murki, bo to cudowna, kochana, madra sunia jest. I jest to łądna piesa, zobaczycie. Podesłałabym aktualne zdjecia, ale mimi chceci nie moge zgrac sie w czasie z soniamalutka. Jak ja moge, to jej nie ma i odwrotnie. Moze dzisiaj sie uda.
  20. Oj jak to dobrze. Nareszcie! naczekała sie ślicznota. Bądź szczesliwa czekoladko.
  21. Małgos, dziekuje Ci z całego serca. Bede pilnowac kuriera. File odebrała Mageda i miała ja u siebie w domu cały dzien. Ja dopiero odebrałam ja wieczorem. Mageda chwaliła Filunie. Ludzie poprostu nie dali jej czasu. U Magedy sa zdjecia Fili z wczoraj i krotki filmik, ktore mozna zobaczyc tutaj [url]https://www.facebook.com/magdalena.smosarska.9/posts/627281644011337[/url] i tutaj [url]https://www.facebook.com/magdalena.smosarska.9/posts/627222920683876[/url] i tutaj filmik [url]https://www.youtube.com/watch?v=ciMJ3obH2Xc[/url] Prosze tez o kciuki za Zulika. Od wczoraj jest w Białymstoku. Wczoraj miał wysoka temperature, bardzo twardy brzuch. W Boliłapce spuscili mu płyn z jamy brzusznej z krwią i do dzisiaj został u Magedy. Rano tz Magedy zaniosł go do Boliłapki na diagnostyke. RTG, EKG, USG, morfologia, biochemia itd. Przed chwila mialam telefon, czy w razie potrzeby zgadzam sie zebu go otworzyc? Oczywiscie sie zgodziłam. Wszystko, co dla niego najlepsze. Siedze cała sparalizowana z nerwow. Zaraz tam jade. Moja mama mowi, ze lepiej martwic sie o zycie psa niz matki, czy dziecka. Mowi, ze cos w tym jest, ze jedni maja chore dzieci, inni zwierzeta. Tylko, ze u mnie zwierzeta tak jak dzieci. Oczywiscie ciesze sie, ze moi najblizsi sa zdrowi. Zulik, jade do ciebie, trzymaj sie.
  22. Tak to jest czasami. Ja na dzien dzisiejszy tez musze znowu pomyslec o jakichs kanapach i fotelach. Wytrzymały od lata, to i tak długo. Wszystko w strzepach. Zawiozłam wczoraj File do adopcji i wydawało sie, ze wszystko bedzie ok. Dzis rano telefon zeby zabierac. Jak ja nie cierpie tych adopcji, o matko! Jest coraz gorzej. Ludzie maja wymagania z kosmosu. Niby wszystko ok, fajna rodzina. Mieli psa ze schroniska, opowiadali, ze mial biegunki, piszczał, kradł i ze wszystko przetrwali, a potem pies był super i 10 lat z nimi. Dla Fili mieli dac czas zeby sie ułozyło, ale nie myslałam, ze po jednej nocy beda mieli dosyc? Bo piszczała w nocy i na stolik okolicznosciowy łapami staje. Nawet im nie nabrudziła, niczego nie zniszczyła. Wszystkiego moze sie odechciec, po takiej adopcji. Wczoraj wrociłam do domu około 23:00, a dzisiaj znowu musze jechac. Echhhh. . . .
  23. one wszystkie jak z pocztowki. Blyszczace, czysciutkie, zadowolone. Echhhhhh :roll:, nikt nie chce :shake::angryy:
  24. Chyba sie przyzwyczailismy, ze Samba jest u Ciebie i jest szczesliwa, wiec cieszylismy sie i cicho siedzieli. Fakt, raczej nieładnie i ja przepraszam Was za to. Nie bede ukrywac, ze jak przeczytałam, ze juz w swoim domu jest, to jakos dziwnie sie poczułam, zaskoczenie(?) Oczywiscie bardzo sie ciesze i bardzo dziekuje za to co dla niej zrobiłas. Miała wszystko w Twoim domu i oby tak było w jej własnym. Samba, bądz szcześliwa.
×
×
  • Create New...