Jump to content
Dogomania

Pipi

Members
  • Posts

    7958
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Pipi

  1. Dziękuję Asiu,może masz rację.Już mi ktoś,nie pamiętam,ale chyba Randa,podpowiadała,żebym kał zawiozła do badania.Wyszło mi to z głowy.Tylko,czy jakby była zarobaczona,to nie pokazałyby się robale w kupce?.Sto razy oglądałam i patyczkiem dłubałam,nic nie widziałam.Żeby było jak najmniej po kosztach,to najpierw zawiozę kał.Potem się zobaczy.Podpowiedz kochana,gdzie to trzeba zawieźć? - do weta?
  2. I co tam słychać u maluszka,czekamy. . . . .
  3. Bajk21,Hajnówkę mam ok 50 km.Proszę podaj mniej więcej o jakiego pieska chodzi.Trochę się dziwię,że ktoś chce od Ciebie piesa,bo w Hajnówce,w schronie psów jest do wyboru,do koloru.Byłam,widziałam.Piękne,małe i duże,młode i stare.Ale nic się nie martw,już ja mam oko,jeśli chodzi o ludzi.Potrafię wyczuć,a i w razie czego będę mogła sprawdzić,jak się miewa pies.
  4. Ajjjjjj,o tym,to już wcześniej wiedziałam,bo piotrekR coś pisał.Tylko ciekawe,jak w nowym domku? dokąd Pimpuś pojechał,bo piotrekR ma w awatarku napisane,że jest z Amsterdamu.Nic nie ma o tym co i jak i gdzie?A ja zrozumiałam,że Pimpuś będzie miał ds,u PiotrkaR,tak?Ania z poznania,napisz więcej,co i jak? nie trzymaj nas w np. proszę.
  5. Ja. . . . .ciągle zaglądam,umieram z ciekawości.Czy coś wiesz?. . . . .nie trzymaj w nie pewności
  6. Przepraszam za offa,serdecznie zapraszam w imieniu Koss i Kosu 32, [url]http://www.dogomania.pl/threads/188035-Najpiękniejsze-wakacyjne-biżu-świata-dla-Olusia-i-Skubiego.-Zapraszamy-do-11-lipca-!/page13?p=14978879#post14978879[/url]
  7. Zapraszam serdecznie w imieniu Koss i Kosu32, [url]http://www.dogomania.pl/threads/188035-Najpiękniejsze-wakacyjne-biżu-świata-dla-Olusia-i-Skubiego.-Zapraszamy-do-11-lipca-!/page13?p=14978879#post14978879[/url]
  8. Zapraszam w imieniu Koss i Kosu 32 [url]http://www.dogomania.pl/threads/188035-Najpiękniejsze-wakacyjne-biżu-świata-dla-Olusia-i-Skubiego.-Zapraszamy-do-11-lipca-!/page13?p=14978879#post14978879[/url]
  9. Współczuję,faktycznie,takiego kolosa trudno podnieść.
  10. To pewnie pies i malutki też pies. . . .U mnie takie "jatki" były kilka razy.Moja rada,to jak się rozzbraja,trzeba za tylne łapy chwycić jednego psa i podnieść do góry.U mnie zdawało egzamin.Ten,który napadał,od razu puścił.Na początku,też miałam zawsze pogryzione ręce.A boliiiii,jak diabli.Całe szczęście,że Twój Tato był blisko.
  11. Wet mówi,że trzeba zbadać krew w kierunku alergii i to kosztuje ok 150 zł.Jeśli nic nie wykaże,to potem w kierunku tarczycy badać. Nie wiem,może lekarza trzeba zmienić?Od 40 lat w tej lecznicy lecż.Najpierw z mamą,teraz sama.Nie liczą mi tam za wizytę,tylko za leki.Może jednak spróbować gdzie indziej?Tylko ja nie wiem gdzie?.Na ul.Wesołej leczyli Sabę,poszło bardzo dużo pieniędzy,nic to nie dało,a badania też robili.Wet powiedział,że już będzie z nią dobrze,jednak Saba raz łysieje,raz zarasta.Nie dostaje innych leków,w ogóle już nie jest leczona i sama jakoś zwalcza.Może scanomune i kropelki pomagają,bo tylko to jej podaję. Przyznam,że nie mam pojęcia,do jakiej lecznicy z Moną pojechać.Wiem,że ona cierpi i muszę jej pomóc. Zapraszam,w imieniu Koss i Kosu 32 [url]http://www.dogomania.pl/threads/188035-Najpiękniejsze-wakacyjne-biżu-świata-dla-Olusia-i-Skubiego.-Zapraszamy-do-11-lipca-!/page13?p=14978879#post14978879[/url]
  12. Dziękuję,kochana ciociu Evelin.Stało się jednak tak,że Płomyk nie jedzie do ds.Dianka będzie ciachnięta i poczeka jeszcze u mnie.Cieszę się,bo to jest suczka,zupełnie nieproblemowa.Niczego nie niszczy,nie kopie,zero agresji,kocha wszystkich i nie ma dla niej znaczenia,czy to pies,czy suka,czy kot,czy człowiek. . . . . Nie wiem dalczego,ale nie lubi jej Mona,a ostatnio i Luka.Jak Dianka biega,to te małpiszony muszą być na łańcuszkach.Dianka wie,że tam gdzie one są,nie trzeba przechodzić i omija to miejsce - taka mądrala z niej.Poprawiła się ładnie,błyszczy,urosła. . . .cudo pieso. . . . No,może z jednym jest troszeczkę problemu,bo jak zdarzy jej się przeskoczyć/nauczyła się od Kropki/przez płot,na pole,to nie chce wrócić na zawołanie.Jednak nie odchodzi daleko,jest w zasięgu wzroku.Jak jej się znudzi,to wraca,tylko że już nie przez płot,a dookoła,idzie do bramy i czeka, aż ją wpuszczę,wkurzając przy tym Poświętniaczki,które chciałyby ją "zjeść". Chciałabym bardzo zrobić Monie badania,potrzebne do zdiagnozowania,co jej w końcu jest?.Przyjęła kurację encortonu i nie drapała się,ale jak zaczęłam zmniejszać dawkę,żeby już zakończyć z tym lekiem,to znowu się drapie.Jest chuda,choć ma wilczy apetyt i baaaardzo nerwowa.Wszystko ją drażni,nie godzi się z psami,"pastwi" nad kotami,nikomu nie przepuści.Nigdy taka nie była.Nie mogę na to patrzeć. Proszę Was o pozwolenie na wykonanie badań.Pieniądze mam z bazarków.Bardzo proszę :modla:
  13. Abrakadabra,ja dopisałam sobie, jako kolejne pytanie,przy sprawdzaniu domków,czy domek wybiera się w podróż i co zrobi z psem?.Przyda się,bo przyznam,że nigdy nie przyszło mi do głowy,żeby pytać o to.Dla mnie jasne jest,że jak mam zwierzęta,to nie wyjeżdżam. . . . .To nie Twoja wina,absolutnie.To gość, nie jest w porządku.
  14. Wczoraj,telefonicznie, ustaliłyśmy z meganka5,że jak potwierdzi się,że piesek jest,to ja pojadę do Bargłowa po niego,a Ona przyjedzie do Białegostoku i zabierze do Siedlec.Zarezerwowała dla niego miejsce w hoteliku. Dziś dzwoniłam do stacji paliw i rozmawiałam z kobietą,która powiedziała,że szukają go,ale jak na złość wczoraj się nie pokazał.On jest już zaznajomiony z terenem i Pani mówi,że chodzi po całym Bargłowie.Ponoć samochód go już trzasnął,ale na szczęście nic poważnego się nie stało.Jest tylko bardzo chudy i "czepia się" każdego,kto tylko go pogłaszcze,potem idzie za człowiekiem. Pani poprosiła mnie jeszcze raz o nr telefonu i obiecała,że każdego dnia wieczorem zadzwoni i powie,czy go widzieli.Mówiła,że zaangażuje do szukania,rodzinę i znajomych,może szybciej się znajdzie. Trzeba czekać,nie ma innego wyjścia. Olga7,tak było,że dopiero po Twojej wiadomości tu weszłam,a potem skojarzyłam,że już wcześniej Enia mi też przysłała link.Dziękuję,bo cieszę się,że tu jestem.Chciałabym jakoś pomóc i wkurza mnie to czekanie,bo bie mogę sobie miejsca znaleźć i zamiast coś robić,to biegam do komputera i telefony ciągle sprawdzam/że może nie słyszałam jak dzwonił?/.Roboty huk,bo sianko trzeba przewracać i zbierać. . . . . . Ok,to czekamy cierpliwie :nerwy::nerwy:
  15. Nie bardzo kumam ja o co chodzi z tą stacją. . . .według mnie,to Statoil,Orlen,Bp,czy jakiś jeszcze inny punkt tankowania,to zawsze jest CPN i jaka różnica,jakiej firmy to jest stacja. . . . .Możecie wytłumaczyć,o co chodzi?
  16. O jejku,no???????Ludzie są dziwni.A co byłoby,gdyby już wziął psa i po miesiącu okazało się,że wyjazd doszedł do skutku??????????Biedny Płomyku,kochany. . . . . .aż poryczałam się,tylko nie wiem,czy ze złości,czy bezradności,czy żalu. . . . .ech,losie!
  17. Wiadomo tylko tyle,że onek jest,że się kręci po Bargłowie i na stację paliw też zagląda.Facet obiecał mi że złapie i przetrzyma nawet.Dałam namiary do mnie,ale nie dzwoni.Joasiu,byłoby wspaniale,gdybyś mogła choć "przycisnąć" gościa,żeby skoro obiecał to rozejrzał się za psem i pomógł. Tu,na wątku podałam swoje numery telefonów,ale nikt nie dzwoni.Muszę teraz wyjść,bo zastrzyki psom,po sterylkach muszę pojechać zrobić.Nie wiem ile mi to zajmie,ale będę starała się pilnować komórki.Jakby coś,to proszę dzwonić. Joanna83,ja rozmawiałam z facetem z Bargłowa Dwornego i On powiedział,że pies jest cały czas w okolicy.Natomiast w Bargłowie Kościelnym,człowiek z CPN twierdzi,że nie widział psa na oczy.Faktem jest,że pies potrzebuje pomocy i na nią czeka.Nie pierwszy to i nie ostatni taki przypadek,ale skoro miał tyle szczęścia,że chcemy mu pomóc i ktoś go zauważył,to zrobimy to,prawda?
  18. Fajny,widać że szczęśliwy.On nigdy takiej miny nie miał.Dziękuję za niego.Czekamy i prosimy jeszcze.
  19. 669024515/BEDZIE AKTUALNY JESZCZE KILKA DNI/ i stacjonarny: 857371336 Danka1234 jest z Suwałk,może mieszka gdzieś niedaleko?
  20. [quote name='meganka5']beka a od kogo sms....ja muszę mieć kontakt do kogoś kto tam mieszka, muszę mieć 100% pewności że to on i że tam jest wtedy stanę na uszach i kurka pojadę sama po niego....a potem niech się dzieje wola boża... ja mu znajdę miejsce na DT ale muszę mieć foty i kogoś kto ewentualnie zawinie do siebie na parę godzin żebym nie tłukła tych kilosów na pusto[/QUOTE] meganka,facet obiecał psa złapać i przetrzymać,to co mu powiem? - wypowiedz się,proszę.
  21. Przeprasza,tylko podpowiem z edycją postów.Ja klikam w edytuj post,a potem w opcję zaawansowaną i zmieniam,czy tam poprawiam w tekście i klikam w zapisz zmiany. . . . .dla mnie działa. Bardzo się cieszę,że pieseczki mama już w domkach,dziękuję Wam za pomoc dla nich.Oby zawsze tak się szczęśliwie kończyło.Bardzo Wam tego życzę.Pozdrawiam
  22. Zadzwoniłam na CPN w Bargłowie Kościelnym.Pan powiedział,że nie widział i nie przypomina sobie,żeby u nich kręcił się jakiś pies. Tel do nich:876424065. [B]ale! ! ! [/B] - zadzwiniłam jeszcze pod nr,ten w Bargłowie Dwornym i bardzo miły Pan potwierdził obecność wilczura.Pies kręci się po całej okolicy i jeszcze dwa dni temu Pan go widział.Sprawdzi,zabierze,przetrzyma.Mam nadzieję dziewczyny,że nie zostanę z tym sama.Jak dostanę wiadomość od człowieka,mogę pojechać i go zabrać,tylko na paliwo potrzebuję.Zabrać,ale do kąd? Tyle mogłam zrobić i mogę tak jak napisałam.Powiem jeszcze,że żałuję,że tu wcześniej nie zaglądnęłam.Pan powiedział,że jemu potrzebna jest pomoc.Bardzo go żałuje,ale ze Stacji został przepędzony,bo właściciel miał pretensję.Tyle czasu,sam,głodny,przepędzany.W dodatku, ponoć b. ładny.Piszcie,co dalej,bo piesek tam jest. Enia,nie mogę sobie darować,że jak dostałam link od Ciebie,to nie weszłam od razu.Pewnie coś mnie odciągnęło od komputera,a potem zapomniałam,przepraszam.
  23. Ta pani jest poprostu chora,ma jakieś zaburzenia osobowości. . . . . .Kto wie, kogo i w jaki sposób następnym razem zamorduje.Myślę,że trzeba to jakoś nagłośnić,nie wiem. . . . .zgłosić? aż trudno uwierzyć w to co się stało.Straszne,niewyobrażalne. . . .biedne pieski,co one musiały przeżyć.Bardzo mi przykro.
  24. Tak,jkp,udało się bez kosztów.Jeśli nic nie wyjdzie z kojcem,a raczej nie,to może ja przekażę pieniążki od Ciebie na jakąś inną biedę,lub poprostu zwrócę?Pieniądze są i Ty podejmiesz decyzję.Jestem bardzo wdzięczna i bardzo dziękuję. Sunia czuje się dobrze.Trochę mnie się boi teraz.Nie mogłam dziś jej zastrzyku zrobić.Uciekała. . . . .Szew suchy,ona nie interesuje się wcale.Mam kilka zdjęć,może potem wkleję.
  25. [B]Evelin[/B],nie wiem,czy kiedyś będzie okazja,żebym mogła się odwdzięczyć :calus: [SIZE="6"][COLOR="#ff00ff"]DZIĘKUJĘ[/COLOR][/SIZE] :Rose::Rose::Rose::Rose::Rose::Rose::Rose::Rose::Rose::Rose::Rose::Rose::Rose::Rose:
×
×
  • Create New...