Jump to content
Dogomania

Pipi

Members
  • Posts

    7958
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Pipi

  1. Klikam w edytuj post i jak się otworzy,to w edycja zaawansowana poprawiam tekst i zatwierdzam - u mnie działa tylko tak.
  2. Uważajcie na Panią Elę z Krakowa.Kobieta bierze do adopcji,a potem usypia.Mieszka z córka.Jest bardzo przebiegła.Może kogoś nawet podstawić. U mnie jest jamniczka mix,ma ok 2 latka,wysterylizowana,poszczepiona od wszystkiego.Jest tu na wątku,ale dla wszystkiego link do wątku [url]http://www.dogomania.pl/threads/187299-Malutka-Żabka-już-bezpieczna.Proszę-o-ogłoszenia.-.-.-[/url]. i zdjęcie [url]http://images35.fotosik.pl/157/76d1020f8a5fdc95med.jpg[/url] a tu link o p.Eli z Krakowa i o tym,co zrobiła [url]http://www.dogomania.pl/threads/187398-malutka-Ninka-zamordowana-w-36godzin-po-adopcji[/url]!!!
  3. Ja też mam sentyment do Krakowa.Moja Babunia,mam mojej mamy,rodowita Krakowianka.Jako mała dziewczynka jeździłam z dziadkami w wakacje do rodziny mojej babci.Pamiętam,że mieli psy i koty w domu i nie chciałam wracać do domu,bo u mnie wtedy nie było zwierząt.Pierwszego psa babcia pozwoliła wziąć do domu,jak miała 10 lat.A co mi tam,napiszę. . . . . . .miał na imię Pongo i był to piesek malutki,taki sam jak moja Luka.Czasem myślę,że to on wrócił z zaświatów do mnie w postaci Luki,bo ona jest identyczna i z wyglądu i z charaktrku.Był to piesek,któremu umarł opiekun.My dzieci,kilka nocy przemycaliśmy go do łóżka na noc.Zapomnieliśmy,że w końcu przyszła niedziela i babcia nie będzie nas budziła do szkoły.Spaliśmy sobie smacznie,a Pongo chciał na siusiu.Wyszedł sobie z pokoju i poszedł do babci poprosić o wypuszczenie.Babcia: precz z psem,a my,na kolana i :babuniu kochana,to sierota,pan umarł itd. . . . . . .Babcia:no dobrze. . . . . .Potem z babcią poszło jak po maśle.Następny,następny,pies,kot,następny kot,chomiki,zajączek,wiewiórka. . . . . . .ech,było,było tych zwierzątek.Dodam,że nie było zwalania na babcię,czy rodziców,opieki.Było nas troje i każde z nas miało podzielone obowiązki i choć nie chciało się nie raz,babcia była nieugięta.Fajne miałam dzieciństwo.[B]Przepraszam[/B],tak mnie jakoś naszło. . . . .
  4. Ok,fajny pomysł z drzwiami balkonowymi.Będę szukać w ogłoszeniach.Jeśli jakieś drewniane drzwi,to też nie ma biedy,bo w tym pokoiku są dwa okna.Kojec też potrzebny,tylko chodziło mi o to,że wstawiony by mógł być przy domu i wtedy jedna ściana kojca odejdzie.Tak,żeby go do chałupy przymocować jakoś. Spawacza już mam.Powiedział,że co do ceny,to powie za ile,jak będzie wiedział co ma spawać.To facet z wsi obok.Myślę,że drzwi też by osadził i dziurę wyciął. Evelin,jak już będę miała wyobrażenie,jak ma wyglądać kojec,powiem,czy mój pomysł zda egzamin.Ależżżżżż,jestem emocjonalnie podminowana.Ehhhh,Guciu,Guciu,nawet nie wiesz, ile Ciotek martwi się o ciebie piesku.Będzie dobrze,wiem to i dziękuję.
  5. [quote name='zachary']Że co? Figuruje w rejestrze stacji Orlen? Jako stróż nocny,hi,hi....???? A co ona ma za przyszłość na tej stacji, eeeee......[/QUOTE] Tak,to jest prawda,ale czy prawdziwa prawda????Muszka,co najgorsze,nie jest puszczana z łańcucha,ponieważ biega za samochodami.Ja myślę,że trzeba jej zrobić ładne zdjęcia i ogłaszać.Ja pojadę tam do nich,w czasie,kiedy nachodzą się zmiany,tak żeby byli wszyscy i pogadam na ten temat.Może uda mi się przekonać,zwłaszcza jednego pana,który nie zgadza się na oddanie. Jeśli chodzi o szczeniaczka,to tak."Zabiera pani,bo jej nikt nie chce",tak mi powiedział.A jako ciekawostkę powiem Wam,że pochwalił się ten gość,że on ma u siebie w domu sukę,od Muszki i jego suczka teraz jest w ciąży i będzie miała 12 małych.Pan bardzo miły,mówi,że kocha psy i nigdy w życiu by nie uśpił.Oddam jakoś. . . . .powiedział. Nie wiem co robić z Muszką.Może wezmę ze szczeniakiem do siebie,Muszkę ciachnę i odizoluję od mamy.Niech będzie z wszystkimi psami,a ona w mieszkaniu.Albo razem z dzieciakiem,ale u mnie będę miała ją na oku i założę kubraczek i będę pilnować.Potem odwiozę je obie na Orlen.Sama już nie wiem. . . . . .jak myślicie?
  6. Podobnie było z Śnieżką.Po nią Państwo Jaś i Małgosia przyjechali również i tak ją kochają,że nawet do Francji pojechała z nimi na wakacje.Dostałam pocztówkę z życzeniami.Oby Kropce tak się udało.
  7. [quote name='li1']Czy mozna dobudowac do domu male pomieszczenie/schronienie dla Gucia, by spal tam w nocy i nie szczekal lub by szczekanie bylo mniej slyszace ? A do tego siatka z daszkiem jako wybieg ?[/QUOTE]Wszystko można,tylko to już wysokie koszty.Ja to wpadłam na lepszy pomysł.Gdyby tak zlikwidować jedno okno u mnie w pokoiku i wstawić drzwi,mogłby być w mieszkaniu.Wtedy kojec postawić przy domu i git.
  8. Oooooo matko,Bliss.Jak Ty musisz ją kochać?. . . . . .jesteś wariatką/[B]przepraszam[/B]/
  9. [quote name='Evelin']Nie moge pisać o wszystkim, napiszę tylko tyle: cierpliwie zaczekajmy... Wcale się nie martwie o Pipi,byłą Karlę... Pipi a co z druga suczką??[/QUOTE] też się nie martwię,nawet się cieszę i to jaaaaaaaak. . . . . drugą suczkę Muszkę nie moge jeszcze zawieźć na zabieg,bo nie ma chętnych na jej córcię.jak cichnę,to mała do cycka będzie lazła. . . .nie wiem co robić jeszcze muszę Wam powiedzieć,że gość z Orlenu powiedział,że jej,czyli Muszki do adopcji nie pozwala zabierać.zabieg,tak,ale ma wrócić,bo ona nawet figuruje w rejestrze stacji
  10. To widać,że szczęśliwa i bezpieczna,mały,kochany samolocik.Pokazałam zdjęcia dla mojej Luki i mówie do niej: "popatrz Lusia,jakie Kretka miała szczęście,a ty maluszku siedzisz i w bramę patrzysz" i wiecie co Luka na to? - ona powiedziała,hau,hau,hau. . . . . . Faalka,dziękuję.
  11. . . . .walka byka z parowozem. . . . .i jaki on szczęśliwy,że ona go morduje. . . . u mnie psy z kotami nie żyją w komitywie - niestety,tylko tolerują sie wzajemnie
  12. Maddalena jest z psami na działce i jeszcze tydzień będzie.Zdjęcia będą,bo mshume obiecała.Jeśli nic nie pokręciłam. Ztym postem,dziwne,co nie?????? Enia,kiedy do nas wrócisz?Pozdrawiamy baaaardzo.
  13. [quote name='Bliss']kochana - zaraz będzie okrucieństwo - wrzucam fotki poczekaj minutkę[/QUOTE] ha,ha,ha,akurat. . . .jakie by ono nie było,to i tak ja bede szczęśliwa. . . . . .na bank "okrucieństwo",tiaaaa. . . . . . . . .i proszę,jakie wspaniałe,kochane okrucieństwo,które mnie wzruszyło do łez. . . .toż gołym okiem widać,że się kochają i baaaardzo tego chcą. . . .okrucieństwa.I jakie to okrucieństwo piękne. . . . :loveu::loveu::loveu::loveu::loveu:
  14. Bardzo lubie odwiedzać Wasz watek.Nie ma tu biedy,okrucieństwa. . . . . jest błogi spokój,poczucie humoru,piękno. . . . .ODPOCZYWAM. . .
  15. Biedronka,prawdziwa dama,piękność. . . . . a kwiatek,to ząbkami testowała,tak myślę.Widać,że urosła,że jest szczęśliwa - [B]dzięki Bliss.[/B]
  16. [quote name='elik']Trzymajcie mocno kciuki, za pół godziny jadę do Krakowa na spotkanie w sprawie Kropeczki. Jak wrócę zdam relację :)[/QUOTE] Dzwoniła przed chwilą Elik.Już po wizycie przedadopcyjnej dla Kropki.Wrażenia baaaardzo pozytywne,śmiało mogę wydać sunię tym Państwu.Są to młodzi ludzie,z dwoma kotkami,przygarniętymi.Pani wybiera się do mnie osobiście po 4 sierpnia,chce pobyć z dwa dni,aby Kropcia przyzwyczaiła się do swojej nowej opiekunki.Myślę,że lepiej trafić nie mogła.Oj,ale jestem zadowolona,bardzo się cieszę.Zadzwonię teraz do Pani Sylwii i ustalimy szczegóły.Myślę,że będzie dobrze i na żywo Kropka zrobi takie samo wrażenie. [B]Elu kochana jesteś,baaaardzo DZIĘKUJĘ.[/B]Wiem,że poświęciłaś dzień wolny i tym bardziej jestem ogromnie wdzięczna,dziękuję.
  17. Dzwoniła przed chwilą Maddalena.Karla/Pipi,robi wielkie postępy.Nawet zabiera i zaprasza do zabawy iine pieski.Trochę za bardzo "bawi" się z malutkim pieskiem,który nie widzi.Jest kochanym pieskiem.Jednego tylko Maddalena nie pojmuje. . . . .chodzi o nadmierne lizanie przez Pipi Maddalenę.Liże,jak w amoku.Gdyby jej na to pozwolić,nie robiłaby nic innego.W dodatku jeszcze iska ząbkami.[B]Może ktoś wie,dlaczego tak robi i jak ją tego oduczyć,żeby nie popełnić błędu.Prosimy o radę.[/B]Zdjęcia pięknej Pipi będa może jutro. . . . Wypowiem się pierwsza w kwestii lizania.Po prostu bym odwracała uwagę i zajęła czymś,aby przestała.Myślę,że nie wolno krzyczeć,czy odganiać.Liże. . . . .to ja idę sobie i np.rzucę piłeczkę,lub jakąś zabawkę.Gorzej,jak robi to nad ranem,a tu jeszcze pospać można,co wtedy?Z drugiej strony,jak zająć ją zabawą,to będzie lizała,zawsze jak zechce się bawić.Ciężka sprawa. . . .:niewiem: [B]Enia,czytałam Twój post nt.lenki,a teraz go nie ma?. . . . .wykasowałaś?[/B] :roll:
  18. [quote name='enia']ale tu sie dzieje, jesteście bardzo dzielne, KOBIETY:loveu::loveu::loveu::loveu:[/QUOTE]Bardzo dziękujemy, brakuje tu Ciebie.Kiedy wrócisz?
  19. I ja trzymam. . . . . .czy coś wiadomo?
  20. [quote name='ronja']Pipi, Diana pozdrawia serdecznie:) [IMG]http://fotoo.pl/zdjecia/files/2010-07/45c02e68.jpg[/IMG][/QUOTE] Dziękuję ronja.Dianka widzę,że szczęśliwa. . . . .i bardzo dobrze.Jej wszędzie będzie dobrze,bo to naaaajlepszy pies na Świecie.Oby dobrzy ludzie,którzy będą ją kochać i nie skrzywdzą,wzięli ja do siebie.Ona nie zdążyła jeszcze poznać,co to krzywda i oby tak zostało,czego z całego serca jej życzę.
  21. Elu kochana,trzymam baaaardzo mocno.Widzę,że udało Ci się dodzwonić do tej Pani,dziękuję.Koniecznie,jeśli można Cię prosić,ustal,że poadopcyjna wizyta też wymagana.Ze względu na jedną oszustkę z Krakowa.Bo ja w sprawie Kropki miałam kilka telefonów,też w sprawie Kropki od Pani,która,jak powiedziałam o wizycie w jej domu,przed adopcją więcej nie zadzwoniła.Boję się,że może poprosiła koleżankę,aby wzięła dla niej Kropkę.Lepiej,żeby to były bzdury,co ja piszę,ale ostrożności nie za wiele :mad:
  22. Asencja,mnie może być tylko miło z tego powodu.To już druga,a razem ze mną trzecia Pipi,a właściwie czwarta,bo jest: Karla,została u Maddaleny Pipi nazwana. U Ciebie - Pipi U Ewy Gonzales - Pipi Ja - Pipi. . . . . mój nick,to też na pamiątkę suczki Pipi,którą kiedyś znałam,a która była baaaardzo mądra,niepowtarzalna,kochana.Miała wyjątkowo podłe życie i nigdy sobie nie wybaczę,że jej nie zdążyłam pomóc.
  23. Bardzo smutne co piszesz jamor,ale taki on był też u mnie.Jego siostra Saba,zachowuje się podobnie,z tym,że się nie trzęsie,wita mnie podskakując jak piłka,oblatuje mnie w koło,cieszy się.Je z ręki,ale pogłaskać się nie pozwala. Ja oczywiście zgadzam się,żeby zabrać go do siebie spowrotem.Do puki ja żyję,będzie żył Gucio.Gdyby mi coś się stało? - wiadomo przecież.Mam nadzieję,że nie jestem jeszcze taka stara,więc ma szansę na bezpieczne życie.Dla niego widocznie więcej nie trzeba. Nie będzie miał takich warunków jak u jamora,ale dostał szansę,nie skorzystał,trudno. . . . . Nie wiem,jak rozwiązać problem z kojcem.Najlepiej byłoby,gdyby mógł być przy domu.Jest jednak problem szczekania.Mam sąsiadów,z którymi są przepychanki,a nawet strzelanie z petard już raz było.Normalnie,jak psy szczekaja,szybko do domu zabieram i jest spokój.Nie życzą sobie,żeby tyle psów na raz szczekało.W nocy,to już mowy nie ma żeby było głośno.Nie wiem,jak to będzie,ale jakoś musi być,coś pomyślimy. . . . . Teraz najważniejszy jest kojec. Evelin,jak zwykle niezastąpiona jesteś.Dziękuję,że pomyslałaś o tym żeby podpatrzyć,jak zbudować kojec.Takie wymiary,jak piszesz pasują wszędzie.Przykro mi,że znowu muszę prosić o deklaracje,o pieniądze,lub materiały.Jednak eutanazja dla niego,to najprostrze wyjście,którego ja nie chcę. [B][COLOR="#0000ff"]Proszę,wypowiedzcie się w temacie kojca.Tyle mi pomagacie,myślę,że damy radę.Ja w temacie finansowym nie podołam.Proszę,pomóżcie Guciowi.[/COLOR][/B]
  24. [quote name='Ingrid44']Kochani Zaprotestujcie ! ! ! [URL="http://www.fejsik.pl/Masowa-EKSTERMINACJA-psow-przed-Euro-2012-Facebook-protestuje-a262"]http://www.fejsik.pl/Masowa-EKSTERMINACJA-psow-przed-Euro-2012-Facebook-protestuje-a262 [/URL][/QUOTE] Podpisałam petycję,ale wypełniłam na wyczucie/nie znam angielskiego/ i nie pokazało mojego nazwiska,tylko tekst i że jestem z Polski - nie wiem,czy to ma jakieś znaczenie do ważności głosu.Na stronie jest widoczne.Powiem,że jestem wstrząśnięta,tym co zobaczyłam,okropne.Czego potrzeba,żebyśmy stali się prawi?
  25. [quote name='dreag']Dzwoniłam do Asencji, zarobiona po pachy psami i kotami...[/QUOTE] Asencja,trzymaj się kochana,jeszcze trochę i będzie dobrze.One tak szybko rosną,wakacje na półmetku. . . . .zaraz ruszą adopcje,zobaczysz ;) . . . a tak na poważnie,to współczuję bardzo i wytrwałości Ci życzę,trzymaj się :p buziaczki maluszkom przesyłam :kiss_2::kiss_2:
×
×
  • Create New...