-
Posts
7958 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Pipi
-
Witam się pięknie. Łezka sie zakręciła. . .z, zazdrości :eviltong:, mozesz ją miec i cieszyc sie jej kazdym dniem. Moze jej podusia bedzie nas przypominac, tak pomyslałam. Z drugiej strony, to nie wiem, czy dobrze? moze lepiej zeby zapomniała?????Kiedys taka Pani doktor Pietraszkowa z Białegostoku, pierwsza z lekarzy wet. w tym mieście powiedziala mi, ze pies nigdy nie zapomina pierwszego pana. Ciekawe czy to prawda. Caillou, bądź szczęśliwa dziewczynko i rośnij zdrowo :loveu: wcale nie wyglada na ciezko przestraszoną. . . .bedzie dobrze. szeleczki takie indianskie, pasuja do niej.
-
Dzwoniła do mnie Patmol i powiedziala, ze Kaju jest śliczna i bardzo grzeczna. Lezy na posłanku i odpoczywa. Przyjechała sucha i u pati-c juz sie nie śliniła. Na pewno jest bardzo zmęczona i musi swoje odespać. Musimy zrozumiec ze pewnie dzisiaj nie bedzie wiadomosci. Dobrze, ze dojechała i podoba się wszystkim. Reszta się ułoży. Brakuje mi maluszka, tak pusto bez niej. Cezarek szuka, chodzi wącha jej ślady.Pewnie tęskni.
-
Jeszcze 2-3 godzinki i bedziesz miała swoją Kajku juz na zawsze. Atak bylo w podróży. . .obłożona pieluchami, które były całe mokre. Na początku się trzęsła, ale zrobiłam kilka przystankow na samym początku i sie uspokoiła, ale rzygala caly czas. Dopiero od Wyszkowa przestała i troche pospała. W warszawie dałam jej jogurtu troszeczkę i wody. Co dalej, nie wiem, dowiemy sie od pati-c. [IMG]http://www.empikfoto.pl/albumy11/628612/1202032/40469204_p5132860.jpg[/IMG] [IMG]http://www.empikfoto.pl/albumy11/628612/1202032/40469207_p5132861.jpg[/IMG] [IMG]http://www.empikfoto.pl/albumy11/628612/1202032/40469212_p5132864.jpg[/IMG] zobaczcie gdzie jej ogonek [IMG]http://www.empikfoto.pl/albumy11/628612/1202032/40469211_p5132863.jpg[/IMG] a tak po przerwie, znowu cała mokra od sliny [IMG]http://www.empikfoto.pl/albumy11/628612/1202032/40469222_p5132871.jpg[/IMG] biedulka taka, umeczona [IMG]http://www.empikfoto.pl/albumy11/628612/1202032/40469224_p5132872.jpg[/IMG] z każdym kilometrem bylo lepiej. w sumie dwa razy podałam jej aviomarin. Patmol, moze daj jej jeszcze jogurtu naturalnego, zeby jej wątroba nie bolała od tego leku. Na ulotce napisane jest, ze dzieciom do 4 roku nie wskazane jest podawanie tego. Kaju tez jest malutka, ale podałam, juz stało się. Myślę, ze pomogło, bo przed Wawą już nie rzygała.
-
[quote name='Soema']Pipi, ja bym nie ryzykowała z Sedalinem. On zwiotcza mięśnie, a pies jest w pełni świadomy :shake: poza tym ma dużo skutków ubocznych itd.. My dajemy motomarin, aviomarin przed podróżą wg wskazówek weta, pomaga.[/QUOTE] Ok, też tak myślałam. Mam aviomarin, to zadzwonię rano i zapytam ile dać, albo zaraz ulotke poczytam w necie. Ale musze Ci powiedzieć, ze kiedys jak woziłam dzikie suki do weta, to podawałam sedalin i nie śliniły się, były spokojne. Słyszałam, ze to pskudztwo jest. Moze obejdzie sie bez podawania leku. NAJGORZEJ MARTWIE SIE, JAK TO BEDZIE JAK JUZ MNIE ZABRAKNIE, jak zostanie u pati. Jezusie, zwariuję.
-
PaulinKa, emdziolek, bardzo dziekuję za pomoc. Cieszę się, że sunia juz na miejscu. Trzymam za słowo co do fotek, bede czekala. [B]Iza[/B], witaj, chyba bym Ciebie nie poznała, tak dawno sie widziałyśmy. Teraz kiedy dostałam aparat, to sama fotki cykam i juz nie wołam ratunku. Jak bedziesz miala chwile, to zapraszam, przyjedź do nas na trochę i [B]Agatę[/B] zabierz ze soba. Gdzieś przepadła, pozdrawiam Was dziewczynki.
-
Mogę tylko wysłac sms jak przekażę Kaje pati-c. Potem to juz tylko bedziemy czekac na wiesci od Patmol. Kaja bedzie bardzo zmęczona na pewno i bedzie musiala odespać podroz. Wet polecił dać Kai sedalin, ale ja zobaczę jak bedzie w drodze. Jesli bedzie sie bardzo śliniła i bala to podam, bo moze sie odwodnic. U mnie nie ma klimatyzacji, właczę tylko dmuchawy i szyber dach otworze troszeczkę. Okna nie bede otwierac, bo bedzie gorzej sie bała. Zobaczymy jak to bedzie. Będzie dobrze, bo inaczej byc nie może. Idę spac bo o 7 ruszamy, a trzeba towarzystwo nakarmic, napoic, wyprowadzic na siku i pozamykac, to o 4 trzeba wstać. Chce wyruszyc o 7 bo bede pomału jechać, zeby mniej sie bała.
-
Uuuuu, Randa, to już mozna powiedzieć, ze jesteś specjalistką od ogłoszeń. Bardzo dziękuję. Nie ukrywam, ze jakos smutno mi sie zrobiło. Ale na zapas nie bedę się martwić. Moze akurat zadzwoni ten jeden numer i bedzie dobrze. Bora już chyba w swoim domku. PaulinKa odebrała ją przy dworcu PKP. Musiałam jechać i nie czekałam az pojada, bo miały do odjazdu jeszcze 1,5 godziny. Umieram z ciekawości jak tam sprawy sie mają. Jutro wielki dzień. . . Kaja jedzie do domku, do swoich ludzi, juz na zawsze. Mnie nogi sie trzęsą z nerwów. Moze po mimo ze bedzie 13-go i piątek, to ja nie jestem przesądna i mam nadzieję, że nic sie nie wydrzy. O kciuki proszę.
-
Psy z Bielska Podlaskiego - wątek zbiorczy psów w potrzebie
Pipi replied to ifka's topic in Już w nowym domu
Bora już w swoim domku powinna być, w Suwałkach. -
Według mnie to ona juz taka bedzie. Z tego co piszesz, to tak samo sie zachowuje jak u mnie Saba i Nora. Trzy juz lata sa u mnie i nic, ale to nic sie nie zmieniło. Ja juz od jakiegos czasu im odpuściłam, no bo jaki sens z nimi pracować jak i tak nic nie pomaga. One mnie tolerują, ciesza się na moj widok sa bardzo przyjazne, ale nie chca zebym je głaskała. Nora, to lubi sie popieścić, ale nic po za tym. Zyją sobie spokojnie. Mają bezpieczną bazę w postaci kojca, bardzo chetnie do niego wracają i sa szczęśliwe. Tylko taki domek jest im potrzebny. Człowiek, któremu wystarczy obecność psa i tyle. Cezarek też stoi w miejscu. Jak idę to biegnie za mną i nawet za piety mnie łapie, skacze i wtedy odwracam się i moge go pogłaskać, wybuśkac i nie ucieka. Do mieszkania wchodzi i wychodzi i nie ma oporów, ale nie zawsze chce zebym go głaskała. Bywa, ze jak podchodzę, to wstaje i odchodzi. Na podwórku przybiega na zawołanie, ale jak nie chce to nie podejdzie, tak jak inny pies. Nie to nie i nie ma co nawet za nim ganiać, bo nie podejdzie. Podchodzi do mnie, jak siedzę na kiblu. . . .tak, tak, on chyba wie, ze wtedy nie wstanę raptownie i czuje sie bezpiecznie wiec podchodzi i kładzie mi głowę na kolana i moge wtedy czochrać, klepać, robic z nim co chcę. Krótko mowiąc jest prawie normalny, ale ma swoje ale. Obcych się boi, ale juz nie tak, juz nie zapada sie pod ziemię, tylko odchodzi kilka metrów, kladzie sie w trawie i obserwuje. Nie wiem co powiedziec na temat Celinki jeszcze. Evelin decyduj co dalej. Rozmawialysmy i znasz moje zdanie, tak?
-
[quote name='Asior']w sprawie husky pisz do sayrel - [email][email protected][/email] lub [email][email protected][/email][/QUOTE] Dziękuję bardzo. Zapisałam sobie na przyszłość sie przydac moze(oby nie). Jutro przyjedzie Paulina z Suwałk po Borę. Emdziolek poleciła ją jednej pani i udało się. Na tym wątku jest [url]http://www.dogomania.pl/threads/207554-Domek-dla-spokojnego-psiaka-w-typie-rasy-NIEAKTUALNIE-Do-zamkniecia/page2[/url]. Nie wiem tylko jak mam zrobic z umową. Emdziolek napisała, ze podpiszą umowe TOZ-owską. Czyli rozumiem, ze jest z TOZ, to chyba dobrze?.
-
:multi::multi::multi:Znalazłam na wątku "przygarnę psa" i chyba jutro Bora pojedzie do Suwałk. Emdziolek mowi, ze domek sprawdzony. Moze i jest ryzyko, ale czy jest inne wyj scie? Myślę, ze mozna zaufać i tylko się cieszyć, ze udało sie tak szybko. Cały dzień szukałam i się udało. Ludzie nie pozałują, bo suka moze i nie rasowa, ale za to fajna charakterem.
-
Psy z Bielska Podlaskiego - wątek zbiorczy psów w potrzebie
Pipi replied to ifka's topic in Już w nowym domu
Niestety, ale Bora nie moze zostac tam gdzie jest. Suślik, pomóz jej. Wiecej napisałam na "moim" wątku. -
[quote name='suślik']Pipi dużo nas może nie jest ale te któe są zawsze chętne do pomocy więc nie panikuj ;) Im nas więcej tym lepiej organizujemy teraz ulotki w Bielsku że szukamy wolontariuszy więc może będzie nas jeszcze więcej. Pomożemy Tobie i zwierzakom :)[/QUOTE] Nie o to chodzi, nigdy nie panikuje bo wiem, ze mam Was. Napisałam tylko, ze chciałabym zeby okazalo sie ze ktos jeszcze potrzebuje na tej trasie jechac, to byloby nam taniej, a polowe pieniedzy moznaby przeznaczyc na szczeniaki i suki. Dla mnie pomoc nie jest potrzebna, na prawde, ja mam juz swoje lata, mam w co sie ubrac i daje radę, ale psy to potrzebują i dobrze jest miec i wiedziec, ze jest pomoc. Ja sama to moge tylko się nimi opiekować. Nie wiem, czy to malo, czy dużo, ale wiecej nic nie mogę. A zwróc uwagę, ze bez kasy nie ma jak pomóc. W nieskonczonosc tak sie nie da. Macie rodziny, swoje zycie osobiste i tak na okrąglo sie nie da, zeby własną kasę ciagle wydawać. A tak jest niestety, ze jedne tylko wydasz, zaraz następne sie pojawiają i ciagle malo i malo. . . .Nie jest lekko tak latami calymi i troche osob juz tu nie przychodzi i ja to rozumiem. Jak sie dobrze zastanowie, to mysle sobie ze ktos mi Was tu zsyła, ze nie jestem sama. Mam świadomosc i nie zapominam o tym, ze bez Was nie dam rady. Chce zebyscie wiedzialy o tym. Dokąd mi siły wystarczy, chciałabym, zeby tak było i mam nadzieje, ze bedzie. No bo jak im nie pomóc, no jak? Jest znowu następna przykra bardzo sprawa i nie wiem co robić. Chyba tylko usiąsc i płakać. Chodzi o te sukę mix husky, co wczoraj zawiozłam do znajomych. Dzisiaj byłam świadkiem jak dyrektor szkoły, w której mieszkaja ludzie, bo kolega jest nauczycielem i to mieszkanie służbowe, podszedł do nas i kategorycznie zabronił im posiadania psa w tym mieszkaniu. Powiedział, ze gdyby mieli oddzielne wejście a nie głównymi schodami, gdzie chodzą dzieci, to tak, ale w sytuacji gdzie trzeba psa wyprowadzać tą samą drogą, absolutnie nie wyraza zgody. Jeśli nie pozbedą sie psa, zamelduje na policję i do wójta. Nie pozwolił nawet kojca mu postawić. Do puki jest rok szkolny, nie ma mowy. No i co robić? Suka kochana, grzeczna na male dziecko nawet nie warknie, jest łagodna i oni tak bardzo się cieszyli z niej. I co teraz? Jutro muszę ją odwieźć pod te piekarnię z powrotem. Tam czeka ją śmierć i wcale nie żartuję. Tam wyrzucają psy, szczeniaki, ale zaraz ich nie ma. Kilka dni i czysto. I jak tu żyć? [IMG]http://www.empikfoto.pl/albumy11/628612/1202032/40449485_p5112820.jpg[/IMG] [IMG]http://www.empikfoto.pl/albumy11/628612/1202032/40449472_p5112809.jpg[/IMG] [IMG]http://www.empikfoto.pl/albumy11/628612/1202032/40449473_p5112810.jpg[/IMG] [IMG]http://www.empikfoto.pl/albumy11/628612/1202032/40449470_p5112808.jpg[/IMG]
-
[quote name='Soema']Pipi, chyba będzie dzwoniła do Ciebie Evelka w sprawie transportu. w drodze powrotnej..[/QUOTE] Ok. Nie wiem jak znaleźć watek transportowy, bo napisalabym, ze bedzie transport na trasie Wawa=Legnica. No i z Biłego jakby ktos potrzebowal, to bede jechac do Warszawy. Zawsze byłoby taniej. Bedziemy potrzebowac duzo pieniedzy, bo mamy na głowie 5 szczeniakow, trzy suki do ciachania. Ojjjj, kolejkaaaa, aż strach sie bac. I jak to ogarnąc?
-
Psy z Bielska Podlaskiego - wątek zbiorczy psów w potrzebie
Pipi replied to ifka's topic in Już w nowym domu
Kaja w piątek rano rusza po nowe życie. Suka husky dostała imię Bora. Jest grzeczna i na razie nie ma z nia problemu. Jest srebrna z czarnym nalotem. Nie jest to czysta rasa, ale bardzo w typie. Jest duża i troche zaniedbana. Ma masę kleszczy i brzydką sierść. Zrobie zdjecia. -
[quote name='Patmol']piątek byłby świetny [url=http://smajliki.ru/smilie-1059389031.html][img]http://s17.rimg.info/a075ae3f86287f4bc4774cfb54659799.gif[/img][/url][/QUOTE] Mowisz i masz. W piatek mam byc w Wawie na godzine 11:00 i przekazac Kajunie pati-c. Mam nadzieję, ze wszystko bedzie dobrze. Troche sie martwie moim samochodem, zeby nie nawalił, bo nie jest w najlepszym stanie technicznym. Nagrywam jeszcze lepsze autko, ale nie wiem, czy mi się uda. Tak, czy siak, jadę. . . . . A Kaja o niczym nie wie i bawi się w najlepsze. Taka szczęśliwa jest, ze chyba z moim szczęściem zaczyna coś się dziać. Zaczynam brac prochy od nerwów, bo płakliwosc jakas mnie dopada. Nie dawno Parys, teraz Kaja. . . .o losie!? Dobrze, ze mam nowe zajęcie, to jakos bedzie lżej pokonac to rozstanie. Ale o tym nie teraz.
-
Psy z Bielska Podlaskiego - wątek zbiorczy psów w potrzebie
Pipi replied to ifka's topic in Już w nowym domu
Suśliku, nie ma za co. KAJA zrekompensowała mi brak Paryska. Nie moge ciągle nia sie nacieszyć. -
Psy z Bielska Podlaskiego - wątek zbiorczy psów w potrzebie
Pipi replied to ifka's topic in Już w nowym domu
doris66, czy masz zapełnioną skrzynkę pw? bo nie idzie. to moze tu napiszę w sprawie suki husky. . . .najadła sie i śpi. Jutro idę z samego rana kleszcze wyciągać. Cos Wam opowiem. Jechałam dzisiaj do Bielska Podlaskiego i we wsi Wyszki, na przeciwko piekarni lezała suka husky. Zatrzymalam sie pogłaskałam, zatrzęsło mnie z nerwów i pojechałam do miasta,a suka została. Nie wiem co mnie tknęło, ale pomyślałam, ze zadzwonię do koleżanki, która mieszka w mojej wsi i zapytam czy moze czegos potrzebuje, bo my tak robimy. Ona mi odpowiada, ze nie potrzebuje, ale ma do mnie prośbę przy okazji inną. Mianowicie czy nie mogłabym pomóc suce, która leży od dwóch dni w Wyszkach. Zaczęłam ją namawiać, zeby wzięła do siebie. Oni zawsze mieli jakiegos psa, a w tej chwili nie maja, bo ich Misio odszedł jakies dwa lata temu. Myslałam o tym, odpowiedziała. No i udało się i suka juz u nich. Dzwoniła przed chwilą ze prosi mnie zebym pomogła powyciągac kleszcze, bo ma ich tysiące. Na razie najadła się i odsypia szczęśliwa. Jest łagodna, bardzo miła i bardzo była głodna i zmęczona. Nie wiem jak to bedzie, bo tam jest dwoje malutkich dzieci. Na razie nawet nie warknęła. Moze bedzie dobrze. Wolę nie mysleć jak się nie ułoży. Juz znowu strach z domu wyjśc, bo wszedzie pełno. Ifka, dziękuję za kości. -
Psy z Bielska Podlaskiego - wątek zbiorczy psów w potrzebie
Pipi replied to ifka's topic in Już w nowym domu
Dosyc dlugo trwalo, ale sie udalo. Moze jeszcze trzeba do konca wszystko zgrać, ale najważniejsze sprawy juz są zalatwione. To tak: Mamy uzbieraną kasę na transport i Kaja pojedzie z PatiC. W JAKIM dniu, tego jeszcze nie wiem.Wieczorem bedzie wiadomo co i jak i kiedy. Ja zawiozę do Warszawy, a dalej do Legnicy pojedzie juz z pati. Podam tak przypuszczalnie koszty. Doris66 uzbierała 410 zł. Osoby te nie są z dogo, wiec nie bedziemy pisac kto. pipi 50 zł joi 30 zł anecik60 20 zł buniaaga 20 zł Patmol 120 zł ------------------------------- razem 650 zł Bardzo dziekujemy darczyncom i czekamy na wiadomosc, kiedy bedziemy jechac. -
Dosyc dlugo trwalo, ale sie udalo. Moze jeszcze trzeba do konca wszystko zgrać, ale najważniejsze sprawy juz są zalatwione. To tak: Mamy uzbieraną kasę na transport i Kaja pojedzie z PatiC. W JAKIM dniu, tego jeszcze nie wiem.Wieczorem bedzie wiadomo co i jak i kiedy. Ja zawiozę do Warszawy, a dalej do Legnicy pojedzie juz z pati. Podam tak przypuszczalnie koszty. Doris66 uzbierała 410 zł. Osoby te nie są z dogo, wiec nie bedziemy pisac kto. pipi 50 zł joi 30 zł anecik60 20 zł buniaaga 20 zł Patmol 120 zł ------------------------------- razem 650 zł Bardzo dziekujemy darczyncom i czekamy na wiadomosc, kiedy bedziemy jechac.
-
Słodka jest. Taka opanowana, spokojna, grzeczniutka, fajniutka. . . .i, nic :-(no i dlaczego tak jest?