-
Posts
7958 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Pipi
-
Kretka w DS; GUmiś -Cwaniak świetnie się czuje w DS
Pipi replied to Patmol's topic in Już w nowym domu
Groszek jest troche inny i ten jasny co juz oddany tez inny i nie pasował do reszty maluchow, ale to jej dzieciaki, bo cycka ciągały. Co prawda ja nie widzialam, ale wszyscy tam tak mowią. jA WIDZIALAM JAK MATKA LIZALA gROSZKA. Patmol, masz dar tlumaczenia. Od Ciebie zawsze w lot wszystko pojmuję. Doris66, chyba cuś nie tak Ci wyszło :eviltong::evil_lol:. Zrob jak Patmol radzi. -
[quote name='elik']Wszystko się zgadza, tylko że to nie mój dar, a Emilki2280. To jest Jej surowica, ja jestem tylko przechowalnią :lol: Irenko dowiem się dzisiaj, czy byłoby możliwe przesłanie PKSem. Zdecydujesz co będzie dla Ciebie wygodniejsze. Mam nadzieję, że jest bezpośredni autobus.[/QUOTE] Dostosuje sie do wszystkiego. Na znak, ze mam jechać, jadę natychmiast. Gdzie trzeba, pojadę. [B][COLOR="#ff0000"]Emilia2280[/COLOR] bardzo dziękuję. [/B] [quote name='Patmol']jest już banerek [URL="http://www.dogomania.pl/threads/208467-Bezdomna-sunia-w-typ.-amstafa-i-jej-dzieci-szukaj??-PILNIE-DT?p=16950887"][IMG]http://imageshack.us/m/593/6263/sunia2.jpg[/IMG][/URL] zrobiony przez 3x podpinajcie :diabloti:[/QUOTE] ale jak?
-
Jakies dwa tygodnie temu dzwoniła do mnie pani z Warszawy i pytała o stosunek Rayo do kotów. Powiedziała, ze bardzo chce go wziąć, ale musi byc pewna, ze nie zrobi krzywdy jej kotom. Wydałam pieskowi jak najlepsze referencje. Byłam pewna, ze Rayo juz w ds. Esperanza, dlaczego ta pani go nie wziela? Czy on w hotelu jest w kojcu? jak sie zachowuje? Trzymam kciuki za pieska. Proszę o ogłoszenia dla niego. To bardzo fajny, spokojny pies.
-
Kretka w DS; GUmiś -Cwaniak świetnie się czuje w DS
Pipi replied to Patmol's topic in Już w nowym domu
Patmol, baaaardzo dziekuje za założenie wątku. Jest jeszcze pieseczek do adopcji. On jest u mnie i ma na imię Groszek. Był bardzo słaby i trzymał się na boku. Podchodził do jedzenia, kiedy juz nic nie było. Po kilku dniach odżył i jest bardzo przymilny, bawi się z pieskami. Miał straszne robaki. Po podaniu leku wymiotował na drugi dzien samymi glizdami. W tej chwili jest jeszcze chudziutki, ale juz nie ma brzuchola jak beben. To jest Groszek [IMG]http://www.empikfoto.pl/albumy11/628612/1202032/40579483_p5212990.jpg[/IMG] korzystam z Opery i jak klikam w banerek "kopiuj" to nie ma takiego pojęcia. Jest tylko kopiuj adres odnośnika. Ale w podpisie nie widać bannerka, tylko link. Co mam zrobic zeby wkleić nannerek i zeby był widoczny? -
Patmol [url=http://smajliki.ru/smilie-847098183.html][img]http://s13.rimg.info/ba774134c3edf3a1e4710829664bdac0.gif[/img][/url] bardzo, bardzo dziękuję. Wczoraj w nocy dzwoniła do mnie Elik i pytała czy w Warszawie mógłby ktoś odebrać surowicę i posłac ją dalej do Białegostoku. byłam juz taka padnięta, ze do konca nie wiedzialam co odpowiedzieć? Bo sprawa wygląda tak, że bezpośredniego pociągu do Białego nie ma. Siedzę jak na szpilkach, bo wiem, ze Ela nie dośc, ze taki dar oddaje, to jeszcze pewnie teraz z sił opada biedna, ze nie ma jak wysłac, bo nawet pociąg nie jedzie do nas. CZY JEST KTOS Z WARSZAWY, KTO MÓGŁBY ODEBRAĆ SUROWICĘ NA DWORCU W WARSZAWIE I PODAĆ JĄ DO KURIERA W POCIĄGU WARSZAWA - BIAŁYSTOK? w razie czego, gdyby Elik nic innego nie znalazła? Bardzo proszę. Wszystko z Elą obgadam jesli zglosi się ktos do mnie, ze moze to zrobić. [B]nr tel. do mnie [COLOR="#9932cc"]721544369[/COLOR][/B] jeszcze gg: [B][COLOR="#9932cc"]7163414[/COLOR][/B]
-
Bielsk Podlaski - kolejne szczeniaki, prosimy o pomoc w znalezieniu domów.
Pipi replied to Pipi's topic in Już w nowym domu
Jasne, ze tak. Troche ich ode mnie jest w Krakowie. W Warszawie kilka. -
Bielsk Podlaski - kolejne szczeniaki, prosimy o pomoc w znalezieniu domów.
Pipi replied to Pipi's topic in Już w nowym domu
Dziękuję bardzo. Jesteś kochana,niezastąpiona, bezcenna. W umowie adopcyjnej jest taki punkt, ze adoptujący zobowiazuje się do kastracji w odpowiednim wieku zwierzaka i do wizyty poadopcyjnej. Myślę, ze to jest ważne. Elu, czy chodzi na pewno o to, że szukasz odpowiedniego pociągu Kraków - Bielsko Biała? czy Kraków - [B]Bielsk Podlaski[/B]? -
Bielsk Podlaski - kolejne szczeniaki, prosimy o pomoc w znalezieniu domów.
Pipi replied to Pipi's topic in Już w nowym domu
[quote name='elik']Pipi kochana na Twoim wątku napisałam, że jest dla Ciebie surowica tzn. dla psiaków :) Jeśli potrzebujesz, to Emilka2280 ma dla Ciebie 1 ampułkę - na 12 kg. Daj mi znać (najlepiej sms) to zorganizuje transport. Nie wiedziałam, że masz teraz takie wielkie stado ślicznych psiaków. Zamówię dla nich ogłoszenia, ale podaj nr tel. i e-mail do kontaktów.[/QUOTE] Wiem, odpisałam już, ale tak głupio odpisałam, bo prawdę mowiąc zgłupiałam. Ale pomyslałam, ze na pewno potrzebna, to taka ampułka jesli jest na 12 kg, to jak szczeniak taki malenki i wazy np kilogram, to resztę trzeba wykorzystac przeciez od razu, tak? A czy mozna ją podac w takim razie tym szczeniakom od amstaffki? Jak to sie robi? Bo ja mysle, ze jak sie otworzy ampułke, to trzeba ja zużyc od razu, tak? Czy ją sie podaje tylko zwierzakowi choremu, slabemu, wycienczonemu? czy rowniez mozna podac takiemu chudemu, niedozywionemu? bo jesli tak, to moznaby podac tym z Popław to co zostanie. Elu, dziękuję Ci pięknie. [email][email protected][/email] nr tel: 721544369 -
jeden pieseczek jest u mnie-ten [IMG]http://www.empikfoto.pl/albumy11/628612/1202032/40622575_p5243073.jpg[/IMG] [IMG]http://www.empikfoto.pl/albumy11/628612/1202032/40579483_p5212990.jpg[/IMG] i ten jasny to piesek, dzisiaj oddany [IMG]http://www.empikfoto.pl/albumy11/628612/1202032/40578930_p5212971.jpg[/IMG]
-
ten jest nakwiekszy [IMG]http://www.empikfoto.pl/albumy11/628612/1202032/40634781_p5253148.jpg[/IMG] zawsze przy mamie i jak tamte sobie pojdą, to ona do cycusia, ale matka odgania już [IMG]http://www.empikfoto.pl/albumy11/628612/1202032/40634779_p5253145.jpg[/IMG] [IMG]http://www.empikfoto.pl/albumy11/628612/1202032/40634940_p5253128.jpg[/IMG] [IMG]http://www.empikfoto.pl/albumy11/628612/1202032/40634945_p5253131.jpg[/IMG] [IMG]http://www.empikfoto.pl/albumy11/628612/1202032/40634931_p5253125.jpg[/IMG]
-
sunia nr 1 [IMG]http://www.empikfoto.pl/albumy11/628612/1202032/40634796_p5253158.jpg[/IMG] nr 2 [IMG]http://www.empikfoto.pl/albumy11/628612/1202032/40634794_p5253157.jpg[/IMG] nr 3 [IMG]http://www.empikfoto.pl/albumy11/628612/1202032/40634792_p5253156.jpg[/IMG] nr 4 [IMG]http://www.empikfoto.pl/albumy11/628612/1202032/40634791_p5253155.jpg[/IMG] nr 5 [IMG]http://www.empikfoto.pl/albumy11/628612/1202032/40634789_p5253153.jpg[/IMG] nr 6 [IMG]http://www.empikfoto.pl/albumy11/628612/1202032/40634787_p5253152.jpg[/IMG] nr 7 [IMG]http://www.empikfoto.pl/albumy11/628612/1202032/40634786_p5253151.jpg[/IMG] nr 8 [IMG]http://www.empikfoto.pl/albumy11/628612/1202032/40634784_p5253150.jpg[/IMG]
-
Witaj Elu, ja sama nie wiem, czy jemu potrzebna jest. A jak dam, to mu sie polepszy, tak? Nigdy nie mialam do czynienia z surowicą. On jest chudziutki, ale wcina jak szalony. Kupki dobre. Jest tylko taki szorstki, siersc matowa, łamliwa. Oczy ma dziwne. Są takie jak u Tofika, jakies granatowe. Jak mnie nie ma obok niego, to śpi cały czas, albo nawet jak nie spi, to w budce siedzi. Chyba sie boi wychodzić. Kiedy wejde do niego i zawołam, od razu wychodzi, cieszy sie, nawet biega. Tak jeszcze nieporadnie, ale się bawi. oto on [IMG]http://www.empikfoto.pl/albumy11/628612/1202032/40622544_p5243063.jpg[/IMG] [IMG]http://www.empikfoto.pl/albumy11/628612/1202032/40622549_p5243064.jpg[/IMG] [IMG]http://www.empikfoto.pl/albumy11/628612/1202032/40622554_p5243065.jpg[/IMG] Byłam dzisiaj w Popławach.Taki widok zastałam [IMG]http://www.empikfoto.pl/albumy11/628612/1202032/40634960_p5253136.jpg[/IMG] sunia na sznurze, zeby nie chodzila po wsi [IMG]http://www.empikfoto.pl/albumy11/628612/1202032/40635284_p5253101.jpg[/IMG] [IMG]http://www.empikfoto.pl/albumy11/628612/1202032/40634800_p5253160.jpg[/IMG] Kupiła szczeniakom i mamie leki na odrobaczanie. Matka dostała dwie tabletki Cestal, a szczeniaki pastę Drontal Junior. Suczce kupiłam tez obróżkę na szyję. Zapłaciłam 55 zł. Pani z Gminy zadzwoniła do p. soltys i powiedziala, ze poradzila sie prawnika i jesli psy sa na czyjejs posesji, to nie sa to psy Gminne i moga kupic karmy na 50 zł, ale obciąza własciciela posesji. Pani soltys mowi, ze on je pozabija jak mu kaza placic za karme. Suślik dzwonila o pomoc do Pani Sroczynskiej z Emir, ale nic nie wskorała, bo emirowa powiedziala, ze jak są pod moją opieka, to nie chce miec ze mną do czynienia i nic nie moze pomoc. Ma pod opieka juz 15 szczeniakow. Moze tylko umiescic na swojej stronie zdjecia psow. Ciekawe czym sobie zasłużyłam na to ze nie chce miec ze mną do czynienia.Tu chodzi o pomoc nie dla mnie chyba? No ale nieważne. Kochani co robić z transportem do Łodzi? Macie jakies pomysły? aga1234 moze wziąć dwa szczeniaczki na dt. Jeden jest u mnie, jednego pani soltys oddala ludziom ze wsi obok. Zostałoby 6 do szukania dt, lub ds. Dzisiaj dwa weszly do mnie do samochodu i nie chcialy wyjsc. Az sie poryczalam, jak musialam je wyjąć na siłę. Patrzyły mi w oczy z takim żalem [IMG]http://www.empikfoto.pl/albumy11/628612/1202032/40634801_p5253161.jpg[/IMG]
-
Dziekuję, dobrze by było. Myslałam mu kurczaka dać, ale nie wiem co robic, moze lepiej indyka gotować? tak jak malym dzieciom. Ja mu daje karme dla kotow Bozita i mleczko. Kupki ma w porzadku. On calu czas spi. Tylko jak pojde do niego, to zadowolony wychodzi z kocyka i nawet probuje sie bawic. Mnie za nochala ssie a cycusia nie chce. Juz mlekiem polewalam, karmą zmarowalam. . . .nie chce. Przeciez gdyby zlapal, to nic wiecej nie potrzeba. Moze wiecie jak go naklonic do ssania. Mysle, ze on nie czuje, ze to mleko matki, bo juz nie ma zapachu mleka, tylko moze śmierdzi tym lekiem, ktore ona dostala. Jednak jeszcze nie przepalone, jeszcze jak lekko pocisnę, to leci mleko.
-
Sunia jest w Suwałkach przy rodzinie. Dostałam maila od emdziolek i kilka zdjęć. Zapomniałam napisać o tym. Ponoc wszystko dobrze. Jest grzeczna, za nowa panią chodzi i jak na razie zadowoleni. Potem wkleje zdjecia. Dzisiaj jeszcze od kompa nie odeszlam, ale ciagle dzwonie albo piszę. Gumis, moze tak byc, wiem, ze schwyci wirusy, jesli juz w nim nie rozwijają się. Wet powiedzial, ze dopiero za 2 tygodnie mozna zaszczepić. Sołtysowa pomaga, lata tam do nich i karmi, poi, z ludźmi sie wykłuca, bo skargi. Mąż jej z dziecmi krecą się tam co chwile, pilnują zeby nikt nie skrzywdził. Ona jest w porzadku. To kobieta z Urzedu Gminy jest cwana i bezczelna. Tak kreci, tak ze mną rozmawia, ze chyba myślała, że ja mam 20 lat i mozna mnie postraszyć, to ja ucieknę. A co to jest starter?
-
Wy dla mnie w lecznicy do niczego nie jestescie potrzebne. Wet jak nas kilka sie tylko denerwuje. Przeciez nie ja bede psa kastrowac. Potrzebuje pomocy w porobieniu zdjec kazdemu szczeniakowi oddzielnie z Popław. Trzeba tam jechać. Jakbyś mogła, to bedę wdzięczna. Bo, albo dzisiaj kastracja, albo zrezygnuję i pojade tam sama, a psa umowie na inny termin. Nie dam rady byc tu i tu. Pani z Gminy jeszcze pretensje do mnie ma, ze dlaczego jej nikt nie poinformował, ze gdyby wczesniej wiedziala to by pomogła. . . . zapytałam, a co by pani zrobiła? odpowiedziala, ze zabraliby na plac komunalny i dalej to juz nie moja sprawa. Powiedzialam jej ze to dlaczego teraz nie zabiorą, tylko nakłamała Bielawskiemu, ze zajmie sie sprawą i bedzie domkow szukać pieskom. Kiedy zapytalam dlaczego tak mu powiedziala, to odpowiedziala, ze przecież pani(czyli ja) mowila do soltysowej, ze bedzie z kolezankami oglaszac. No to przeciez oddacie do adopcji i po co ja tak sprawe rozdmuchalam. Uswiadomilam tej pani, ze bede miec oko na te jej pomoc i nie dopuszcze zeby wytłukli psy, jak to zwykle sie robi. Uswiadomilam, ze zbyt wiele osob juz o nich wie, wiec niech nie mysli nawet o tym, zeby psy po swojemu zalatwić. Nagadala mi jeszcze, ze ten niby wlasciciel, to na pewno nie w szpitalu na serce, tylko znowu na odwyku lezy, bo to pijaczysko jest i za jego psy gmina odpowiedzialnosc ma brać? Zobaczcie jakie to jest wszystko skomplikowane, jak bardzo ciezko wejsc w porozumienie z tymi ludźmi na wsi. Sołtysowa tez do mnie co innego a do gminy co innego. A gzie prawda???? po środku na pewno. Chciałabym umrzeć jak Boga kocham. Dlaczego ja?????? Suślik, piszesz, ze p. Bielawski potrafi zdzialać cuda, albo ze najważniejsze jest ze Gmina kupi karmę. Bielawski zadzwonił, pogadał i koniec jego cudów. A karma karmą, ale co dalej? Przecież to paranoja jakaś, ja nie wiem, czy mi sie to śni????a moze ja przesadzam, moze juz powinnam sie cieszyć, ze Gmina kupi karmę, a soltysowa bedzie karmic 2 razy dziennie. Wszystko już gra????
-
[quote name='buniaaga']Pipi ta dziewczyna pisze żeby założyć wątek z dużą ilością zdjęć na ich forum [URL]http://www.amstaff-pitbull.eu/viewforum.php?f=69[/URL] Pyta gdzie ma przekazać karmę?Zadzwoń do niej lub napisz,może podaj jej swój adres?[/QUOTE] Dzwoniłam pod ten nr,ktory mi podalas. Czekam na sygnał od tej Pani. Prosilam o dt dla nich. Ona sama moze wziąć do siebie dwa, ale do Łodzi. Co z resztą? dała mi nadzieję byc moze na wiecej, ale czekam na odpowiedź. Napiszę tu jak najszybcie, jak tylko cos bede wiedziała. Tu link do wątku na astach [url]http://www.amstaff-pitbull.eu/viewtopic.php?f=69&t=6176&p=139786#p139786[/url] Zakladalam wątek razem z aga1234 i mod wkleila tylko moj post pierwszy do wątku. Prosze, przyjdźcie tam, zapraszam. Dzisiaj mam kastracje na 17:00 i mam pod opieką nie całe cztery tygodnie pieseczka, maluszek potrzebuje specjalnej opieki, bo był trzy dni w trawie bez jedzenia i picia i w koncu pani staruszka, choc widziala go tyle dni, to powiedziala mi ze udawala ze nie widzi, bo bala sie takiej odpowiedzialnosci. Nie wytrzymala jednak, i zabrala go do domu. A ja zabralam od niej, bo powiedziala mi ze jednak zaniesie go do uspienia, bo jemu trzeba dawac czesto jesc, ze sprzatac po nim, schylac sie nie daje rady, a bardzo śmierdzi i ze wreszcie ona ma 2 kotki bardzo chore i sunię i dokarmia bezdomnego pieska pod blokiem i ma problemy z sąsiadami. Spóldzielnia Mieszkaniowa straszy ją eksmisją. Szczeniaczek Gumiś bardzo płakał zwłaszcza w nocy i były skargi, nawet ponoc policja. U mnie Gumis jest cichutki, nie wychodzi z kocyka i jak na razie nie mam z nim problemu. Jedyne co to musze izolowac, bo Groszek rzucil sie na niego i tak jak dorosly pies szarpal. Wyszlam na chwile do samochodu, a on w tym czasie dopadł maluszka. A tam w Popławach bal sie wszystkich i do jedzenia nawet podchodzil kiedy odeszli jego bracia. Tam to on dostawał manto, ale tez nie takie jakie sam dał Gumisiowi. Z zazdrości, czy jak? Sunia Agusia ma jeszcze mlko i myslałam, ze Gumis załapie, ze to jest cycus do jedzenia, ale nic z tego, zapomniał chyba odruchu ssania, czy jak. Lezy na niej, tuli się, nawet za uszy ją tarmosi, ale ssac nie chce.. Je miesko, pije mleczko. Wczoraj zajechalam do weta i dostał pstę na robaki. Wet określił na trzy, gora cztery tygodnie. Pokaze go za chwilę. R A T U N K U ! JA JUZ WYSIADAM. Co mam robic? nawet to ze z domu nie wychodze nic nie daje, bo dzwonią. Po Gumisia zadzwoniła jakas kobieta, której dałam nr telefonu zimą, jak szukałam Miłkę w Bielsku Podlaskim, ze jak ja zobaczy to zeby zadzwoniła. Miłkę znalazła ifka, ale telefon kobieta zachowała. Pracuje na rynku i jest sąsiadka tej babci co miała Gumisia. To staruszka samotna, ma 88 lat. No i co mialam zrobić? Dzwoniła do mnie przed chwilą Pani, tak która obiecała, ze moze wziąć dwa na dt do łodzi. Podała mi mase telefonów i mam dzwonic, pytac, próbować. Pomyslałam, ze moze zadzwonie do Bielawskiego do Pogotowia dla Zwierząt? Co robić? Wydzwonie kasy, a i tak pewnie nic z tego nie bedzie? Załamka normalnie. No jak ja mam dostarczyc dwa szczeniaki do łodzi. Kasa, kasa i jeszcze raz kasa potrzebna. No i jechac sama tez teraz nie mam jak, bo Gumis potrzebuje jesc co 2-3 godziny. Dziewczyny, a czy na dogo załozył ktos wątek? jesli nie to założe. Nie umiem znaleźć czy jest. Dzwoniłam do Bielawskiego do Pogotowia dla Zwierząt. Kazał mi zgłosic problem do Gminy. Jesli Gmina odmowi, to pomogą, ale jak to też sie nie dowiedzialam. Co ja mam robić? zgłaszać w Gminie???? przeciez z gory wiadomo jak bedzie sprawa załatwiona. edit: Zadzwoniłam do Gminy i pani z ochrony srodowiska oczywiscie powiedziala, ze jak jest wlasciciel to nic z tego, nie moga nic zrobic, a nawet jak i bezdomna, to 1700 zl muszą zaplacic za odlowienie, a przy takiej ilosci, to mowy nie ma, bo nie maja pieniedzy. No to ja oddzwonilam do Pana Bielawskiego doPogotowia dla Zwierzat i On oddzwonil do mnie po godzinie, zdziwiony, ze ja nic w gminie nie zalatwilam, bo dla niego pani bardzo mila odpowiedziala, ze kupili juz karmy i zawioza i pani soltys zobowiazala sie szukac im domow, bo powiedziala ze jest jedna pani?cvzyli ja?, ktora pomoze znaleźć domki a ona bedzie dokarmiac puki co. Pan Bielawski juz rowniez zalatwil sprawę. A ja nadal nie wiem co mam robić. podesle jeszcze do nich zdjecia psow, bo powiedzial, ze umieszczą na swojej stronie, ale marnie to widzi. O tak fajowo mi sie tu zyje. Tylko co dalej? Do Emir nie moge sie dodzwonic, bo jeszcze tylko tam nie dzwoniłam.
-
Moze ona ma cos z serduszkiem? albo po prostu jest taka, ze nie musi byc bardzo aktywna. U mnie jak byla to tez sie zdarzalo, ze psy szalały, a ona sie przygladała. Zawsze na poczatku zabawy właczała sie, ale juz po chwili siedziala i patrzyla jak szaleją. Ona jest krolewienką i bardzo delikatna, wiec moze to jest u niej naturalne. A upal to chyba nikomu nie sluzy, choc ja lubię.
-
Bielsk Podlaski - kolejne szczeniaki, prosimy o pomoc w znalezieniu domów.
Pipi replied to Pipi's topic in Już w nowym domu
Oj nie wszystkie, nieee wszystkie sie nie boją. Mam takie, które jak tylko burza sie zbliża, to jeszcze jej nie slychac, a one siatke na 1,80 wysokosci potrafia pokonac ze strachu i dookola pod brama domagaja sie wejscia do domu. Nie wiem, jak dlugo zyje, to nie zalapalam od czego to zależy, ze jedne sie boja, a inne nie. Nasza aGUSIA NA SZCZESCIE SIE TEZ NIE BOI. -
Bielsk Podlaski - kolejne szczeniaki, prosimy o pomoc w znalezieniu domów.
Pipi replied to Pipi's topic in Już w nowym domu
[quote name='beka']Pipi szcylki sa prześliczne :) pewnie szybko znajda domki bede zagladac i trzymac kciuki[/QUOTE] Witaj beka, fajnie, ze wpadłaś, dzieki. Pieseczki fajne sa na prawdę. Takie juz zadomowione, ze ho, ho. Jednak tyle jest ogloszen i nikt nie dzwoni, boje sie. Z drugiej strony, to moze jak na razie nie pojda, to na jesieni? Bedzie mozna je pokastrować. Moze jak beda starsze, to beda mialy wieksze branie. No i zaraz wakacje i malo kto chce psa. Po wakacjach moze cos sie ruszy. Tylko ciekawe co z nich wyrosnie? teraz sliczniusie, ale rosną jak na drozdzach. Dzisiaj w nocy u nas strasznie waliły grzmoty i zabralam je do domu i wyobraźcie sobie, ze po nocy byla tylko jedna kaluza i spaly nawet, nie boją się. -
[quote name='buniaaga']Ogłaszam szczeniaczki te co są u Pipi ale nikt nie dzwoni:( Pipi w jakim typie rasy jest ta sunia z 9 szczeniakami Amstafki?Poszukam fora lub fundacji rasy i tam ją wrzucę.[/QUOTE] Tak, to jest sunia w typie amstafa wedlug mnie. Dziękuję za ogłoszenia i dobry pomysł zeby wrzucic ja do amstafów w potrzebie.