Jump to content
Dogomania

majqa

Members
  • Posts

    36362
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by majqa

  1. :evil_lol: Kiepściutko idzie to wynajdywanie minusów Czaczy. Chrapanie to pikuś, bezsenne noce to mój chleb powszedni, powód chrapiący cały zwierzyniec. Żadne mi halo! ;) Delikatności niunia też nabierze z czasem więc... Doddy, ja tam jestem spokojna o Czaczę. W lepszych rękach to ona już nie będzie. :loveu: :eviltong: :loveu:
  2. Jejku, czyli kroi się noc z Majkim. Pies - Twój cień. Pomyślcie tylko jak on był spragniony bliskości człowieka. :-( Teraz sen z powiek będzie mi spędzała tamta bida, która została sama i straciła jedynego towarzysza, jakiego miała. :-(
  3. Lolka, pamiętaj dać mi cynk w razie godziny W ze zdejmowaniem ogłoszeń. :razz:
  4. [quote name='doddy']Ale ja ją oddam. To pewne. (...)[/quote] Jaaasne, staniesz przed lustrem i powiesz do własnego odbicia: "Proszę! Oto śliczna Czacza!" :evil_lol:
  5. Se śmichy rób! :evil_lol: Hm...bardzo jestem ciekawa, co w tym badaniu wyjdzie. Jeśli RTG istotnie nie wykazało złamania to wchodzi w grę wysunięcie dysku i jakiś ucisk na rdzeń i/lub korzenie nerwowe. Stawy w łapeńkach też pewno dostały popalić. Nie ma co dywagować, trzeba uzbroić się w cierpliwość i stanąć na łbie żeby pomóc.
  6. A już myślałam, że z tego wyjdą małe Plasto - rniczki. :evil_lol:
  7. Dobranoc Piotrusiowym Fanom! ;)
  8. Takie zbublenia da się tylko wycinać przy skórze, to orka, istna orka, już to przerabiałam. Pęcherze na palcach niestety murowane.
  9. [quote name='GoniaP']Tak bardzo bym chciała by ktoś pokochał Płakunia....[/quote] Trzeba wierzyć, że tak się stanie!
  10. [quote name='dorotikus']W tym tygodniu jedziemy na badania do kliniki w Łodzi ,prześwietlenie robione u nas nie wykazało złamania kręgosłupa . (...) Bazarek , allegro , tekst do ogłoszeń jak najbardziej tak – będę wdzięczna za pomoc. (...)[/quote] Uruchomcie dziewczyny głowy, bo ja nie pamiętam osób od bazarków. Te już by mogły startować. Z allegro, a tym samym tekstem, który, żaden problem, zrobię (chyba, że ktoś inny ma ochotę), wstrzymałabym się do wyniku diagnostyki, by w tekst wstawić rzetelne informacje poza oczywistym apelem o dom. Opis niuńka, stanu jego zdrowia, diagnozy, rokowań, poniesionych kosztów, koniecznych kosztów dalszych, ustalenia danych do wpłat (bo tego brak, na czyje konto), potrzeb.
  11. On ma spojrzenie małego killera! :evil_lol: Kolorowych snów w jamniczym świecie!!! :loveu:
  12. Hm...nie wiem jak, bo nie znajduję właściwych słów, by Cię pocieszyć Tolu. Mam nadzieję, że pn przyniesie jakieś rozwiązanie i wytłumaczenie tej przedziwnej sytuacji.
  13. Czas, powoli czas Cary na szykowanie się do nowego domku. Stanąłeś do pionu chłopie!
  14. Basiugk, Anetko, jeśli coś rzeczowego wykluje się w sprawie psiaka, a moja pomoc byłaby w czymś potrzebna, piszcie proszę na PW lub gg. Samo hopanie wątku nie zda się na nic. :shake:
  15. Powarkuje, bo zobaczył normalność i czuje się zagubiony, a tak dodaje sobie animuszu. Ważne, że się tuli. To już jakiś pozytywny znak. Bosh, że ta druga bida dała się wydłubać.
  16. [CENTER][B]Istota z krwi i kości, Amiś i jego cierpienie.[/B][/CENTER] [CENTER][B]Krok za krokiem, w rytm rwanego zmęczeniem oddechu i pod dyktando woli przetrwania, snuł się jak cień, wrak psa, emblemat bezdomności, on - Amiś.[/B] [B]10 lat na jego karku, chore serce, brak sił [/B] [B]z wyeksploatowania stawów, ujęły wiele, choć na szczęście nie wszystko, z jego niewątpliwego uroku. [/B]Ktoś, komu stał się ciężarem, powiedział: [B]"Żegnaj na wieczne nigdy!" [/B]i bez mrugnięcia okiem pozostawił na przysłowiową pastwę [B]Losu[/B]. Zdawać by się mogło, że na zawsze, prześmiewcze [B]Fatum[/B], przygarnęło go do swej piersi. Zgryzota i cierpienie, malujące się na pycholku biedaka, poruszyły jednak czułą nutę [B]Przeznaczenia[/B]. To, przywiodło Amisia do ludzi, którym zapadł tak głęboko w serca, że za punkt honoru przyjęli pomóc temu jakże bardzo pokrzywdzonemu zwierzęciu. Oni to właśnie umieścili ów [B]cień psa[/B] w hoteliku i zapewnili opiekę weterynaryjną. [B]Teraz stają na głowie, by znaleźć dom, w którym pies, być może pierwszy i jedyny raz w życiu, doświadczy delikatności dotyku dłoni, ciepła i miłości. Ich marzeniem jest widok Amisia u boku człowieka...jego człowieka.[/B] Ta bezbronna istota okazała się godna wszelkich starań, a gra o nią warta rozniecenia świecy jej życia. Amiś to wspaniały kandydat na przyjaciela i towarzysza w drodze wiodącej brukiem szarej rzeczywistości. [B]To spokojny, zrównoważony, łagodny wobec dowolnych czterołapków pies.[/B] [B]Za odrobinę życzliwości, choćby namiastkę pieszczoty, gotów jest uczynić wszystko. Zyskując najdrobniejszy przejaw łaskawości, okazanego mu zainteresowania,próbuje nagrodzić swego dobroczyńcę psim mruczandem.[/B] Doskonale prezentuje się wiedziony na smyczy, dumnie krocząc obok przewodnika. Odnajduje się bezproblemowo w roli pasażera samochodu. [B]Na każdym polu, będąc w obecności człowieka, całym sobą, chce udowodnić przydatność, niekłopotliwość, zaskarbić łaski. [/B]Z pełnym przekonaniem można go polecić na psa rodzinnego. Tylko...czy znajdzie się taka rodzina, a choćby i samotna osoba, która zechce powiedzieć Amisiowi magiczne: [B]"Tak, chodź...Już nie musisz się o nic martwić. Bądź do końca, Twojego lub naszego." [/B][B]Ten pies nie zmarnuje daru szczęścia, jeśli się taki pojawi! [/B]Pragniemy wierzyć, że tak się stanie i Amiś zdoła się nim nacieszyć. [B]Amiś - Istota Skarb czeka... Nie pozwólmy, by jego nadzieje okazały się płonne. [/B]Pies, którego historia została tu pokrótce, acz prawdziwie przedstawiona, rzeczywiści istnieje i nie pragnie niczego bardziej ponad szansę by mieć dla kogo żyć. [B]Jego dni mogą wydawać się policzone, co nie znaczy, że nie ma ich przed sobą wiele. Niestety są to dni zatopione w bezmiarze samotności. Jego chore serce może nie wytrzymać w każdej chwili. [/B]Żal i niezrozumienie położenia podkopują wszelką wiarę. To tacy cisi zabójcy.[/CENTER] [LEFT][B]Osoby zainteresowane losem Amisia proszone są o kontakt pod numerem 0-507058628 lub drogą mailową [/B][EMAIL="[email protected]"][B][email protected][/B][/EMAIL][B].[/B] [B]Wspomniane osoby, których serce skradł na zawsze, zapewniają,[/B] [B]że domkowi adopcyjnemu zostanie okazana wszelka pomoc finansowa, związana z leczeniem psiaka.[/B][/LEFT]
  17. Aukcja prześliczna! Oczywiście skaczą posty. Strona wcześniej jest info, gdzie go poogłaszałam.
  18. Yesoo, ależ zabrzmiało...:-( Mam nadzieję, że odebrałaś ode mnie PW Ido? Folen, stokrotne dzięki!!! :loveu:
  19. Ponieważ nie wchodzą linki podaję strony, na których ogłosiłam Oficera: ale.gratka vegie dwukropek eoferty.com.pl pajęczyna bono-polska zoonet gumtree neeon przygarnijzwierzaka adopcjapsa petsy kokosy kupiepsa eoferty.pl
  20. [quote name='Ewa i flatki']Chwalipięta :eviltong::loveu:[/quote] ...e tam, zna swoją wartość Skubaniutka! Dziękuję Isadorko! :loveu:
  21. Mix owczarka, Oficer. Jego ból i nadzieja na... Oficer. Trudno o bardziej trafione imię, choć nadane zostało w warunkach schroniskowych. Prawdziwego nigdy nie poznamy lub...nie zdążymy poznać. Żadne inne nie pasowałoby bardziej do psa, którego zachowanie, charakter, jaki z czasem się ujawnił, postawa, wskazują na niespotykane, wręcz żołnierskie - wierność i oddanie. Najprawdopodobniej stał na straży dobra swego pana, służył mu całym sobą, sercem, duchem i ciałem, do momentu gdy się opatrzył, kiedy przybyło mu lat i stał się zbędny, niewygodny, już niepotrzebny. Jakież to smutne...Zapewne do jego psiej głowy nigdy wcześniej nie przyszło, że po tak długim czasie bycia u kochanego mu boku, na dobre i na złe, spadnie z piedestału pupila i stanie się bezdomnym. Ten przepiękny, majestatyczny pies trafił do schroniska wprost z ulicy. Tam, w oczekiwaniu na odmianę losu i to oczekiwaniu pełnym mieszanki uczuć - niezrozumienia, żalu, nadziei, zwątpienia, wiedzie życie w ciasnym, betonowym boksie. Z racji 10 lat, które nosi na grzbiecie, piasek w jego klepsydrze przesypuje się coraz szybciej. On sam z kolei zdradza wszelkie symptomy poddania się. Etap pokory wobec przeznaczenia ma Oficer za sobą. Jego spojrzenie odzwierciedla pełnię rezygnacji, ciało poddaje się, jakby pies chciał zakończyć nierówną walkę z niesprawiedliwością tego świata. Dlaczego wciąż ją przegrywa? Wytłumaczenie jest tylko jedno - wiek. Innego znaleźć nie sposób. Osoby mocno zaangażowane w pomoc Oficerowi podziwiają jego inteligencję, zrównoważenie, odporność na zaczepki innych psów, wewnętrzny spokój i poddanie woli człowieka. W nim bowiem zwierzę to widzi wszelki sens istnienia, do niego, niestety coraz rzadziej, uśmiecha się swym posiwiałym pyszczkiem. Nikt nie widział go rozszczekanego, robiącego zamęt wokół siebie, czy innych stworzeń. Wegetuje dla ochłapów życzliwości, możliwości przytulenia się, spacerów, na których może zaprezentować, jak dobrze zna zasady współpracy człowiek - smycz - pies. Obecnie dało się zaobserwować, że bezmiar cierpienia, bólu psychicznego Oficera, bólu spowodowanego porzuceniem i niemożnością wyjścia z zaklętego kręgu samotności, osiągnął punkt krytyczny. Oficer zaczął gasnąć, choć płomień jego świecy żarzy się jeszcze, dając nikły poblask dawnej świetności. Nie pozwólmy by jeden podmuch go zgasił, by kropla przepełniła czarę psiej goryczy. Niech ostatnie lata, może tylko miesiące, spędzi u boku człowieka, a odchodząc stąd zapamięta...że był kochany. Kto jak kto ale Oficer na to zasługuje. Niech los ponownie przetasuje karty i pozwoli mu wyciągnąć asa, ten jeden jedyny i raczej ostatni raz. Osoby zainteresowane pomocą Oficerowi proszone są o kontakt z Panią Agnieszką, dzwoniąc na numer 0-793046770 lub pisząc na adres mailowy [email protected]
  22. Ty dziękujesz Folenko??? :-o :oops: To ja Ci dziękuję Mój Niezawodny Aniołku!!! :iloveyou::Rose:
  23. Ten drugi psiak dostał chyba zdrowo ognia, bo Pani mówiła, że on się kryje. Hm...jego agresja może być tylko wojowniczością na pokaz, by dać mu spokój i nie krzywdzić. Mój Boże...:-( [B]Ido[/B], w całej pomocy psom myśl proszę i o sobie, by Tobie przy okazji nie stała się krzywda (spotkanie z zębami). Mocno 3mam kciuki! Bądź ostrożna!!!
  24. Ładnie pognał wątek. :lol: Myślę, że co do weta itd. (uwaga oczywiście b.słuszna by je zabrać) to decyzję na biegu podejmie Ida z Panem, bo tak naprawdę z chwilą zetknięcia się z psami będą wiedzieć, do czego można się przymierzyć. Warto by było skłonić Pana do powtórnego kontaktu z policją (która, jak mówi Pani Natalia, nie weszła nawet na posesję w chwili zgłoszenia problemu) i pomoc w pogonieniu kota właścicielom (właśnie po to, by mieli pietra i obawy przed wzięciem kolejnych psów). [B]Organizacyjnie[/B], rzućcie okiem, czy prawidłowo wyłowiłam deklaracje (na bieżąco poprawię wszystko, zwróćcie mi proszę tylko uwagę, co): [B]Tymczas:[/B] [B]Poker[/B] - opcjonalnie od środy [B]Ida47[/B] - od zaraz [B]Ogłoszenia:[/B] [B]majqa[/B] - ogłoszenia jako takie, dogranie allegro wyróżnionego z innymi dogomaniaczkami i zapłacenie za nie; osobno pouzgadnianie z tymi samymi dziewczynami allegro cegiełkowego [B]Irenaka[/B] - z końcem tyg., czyli + - od 18.01.09 [B]Wanda Szostek[/B] [B]Wsparcie finansowe:[/B] [B]Irenaka[/B] - jednorazowo po 50zł na psa [B]Poker Ida[/B] (o ile dobrze zrozumiałam post 19) Jeśli psy pójdą do Idy i Poker na tymczas to trudno by w pełni brać te deklaracje za wiążące, bo i tak jakość ich pomocy jest w tym przypadku nieoceniona i nie mogą dziewczyny dostać popalić z nadwyżką. [B]Ido[/B], wysyłam Ci na PW dane kontaktowe do siebie pod kątem szybkości porozumienia się, podesłania zdjęć itd. Odeślij mi zwrotnie kontakt do siebie. Piszę zaraz do Folen i Isadory (allegro, banerki).
×
×
  • Create New...