Jump to content
Dogomania

majqa

Members
  • Posts

    36362
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by majqa

  1. Jejku, możesz wziąć Promyka na 2 tyg.? Co do odpłatności wizyty, trzeba przeczesać wątek, bo były deklaracje pomocy w razie potrzeby, deklaracje finansowe, nie domowe.
  2. Irenka dogrywa sprawę, a dom, z tego co mi wiadomo, zaprawiony w boju z takimi trudnościami.
  3. Bigosik, wielkie podziękowania za słowa otuchy, odwiedziny na wątku i wszelką pomoc, jaka za sprawą Twoją i Twoich bliskich, płynie dla Pianka.
  4. Ogromne podziękowania Madziek za relację i trud wyprowadzania Majkiego na ludzi!
  5. Iwo, piorunem do łóżeczka!!!
  6. Czy wzięłaby na DT Promyczka lub Skarbusia.
  7. O, widzę, że Nieszczęścia prowadzają się parami! ;)
  8. Szczennnka bydzie, przeć rzekłam...tylko chwilos - momentos. Jak widzę, że na wątku jest nowy wpis od.......:mad: Mam ciarki jak klikam. :shake:
  9. Dużo pije, hm...może ten typ tak ma ale niezależnie od wszystkiego, braku innych objawów itd. pogadaj może z Panem Doktorem, czy nie warto pociągnąć jej ciut więcej krwi przy okazji dobierania się do żył, by sprawdzić poziom cukru. Ja miałam miłego maila od pewnej Pani, z którego przebijał smutek nad losem suni ale na wszelki wypadek odpowiedziałam jej, na jakim etapie jest Maszka i prosiłam, by kontaktowała się z Tobą Ando.
  10. Ten piesio to prawdziwy kąsek i ozdoba, a jakiego niewinnego ma pychola!
  11. I co ja mogę Myszo dodać do Twojego wcześniejszego wpisu wyjaśniającego (poza odnośnikiem do autorytetu, eh Ty Prześmiewco :evil_lol:)??? Że podziwiam zasób Twojej wiedzy? Otóż podziwiam, kwituję całość postu określeniem - AMEN, nie mam nic do dodania. :hmmmm:
  12. O matko...:-(...niech się tylko uda... :sadCyber:
  13. [quote name='mysza 1'](...) A, jeszcze jedno- nie wiem czy pomagacie Itkowi w regularnym opróżnianiu pęcherza ale to bardzo ważne. Bez tego mogą być kłopoty. Chodzi o takie wysciskanie, żeby pęcherz nie zapomniał że ma sie obkurczać a nie tylko wylewać nadmiar moczu.[/quote] Hm...czyli co człowiek to metoda. Mysza jedno, Pani Ewa drugie, a ja tu się przychylam do opinii Myszy. Nie śmiem polemizować ale rozleniwienie pęcherza (uwaga Pani Ewy) występowałoby wobec tego również u ludzi, którym robi się, tak przykładowo, elektrostymulację pęcherza dla pobudzenia kurczliwości jego mięśniówki. Skoro jest to wyzwalanie sztuczne poprzez wpływ prądu, założyć by można, że nic to nie da choremu, a pęcherz pójdzie spać na dobre. Rzecz ma się jednak z goła przeciwnie. W dużym uproszczeniu pisząc, wspomniane wyciskanie, również jest stosowane u ludzi. Pomimo, że chodzimy na 2, a nie na 4 nogach, ja robiłabym tak, jak pisze Mysza. Ulewanie się nadmiaru, a zastój reszty w pęcherzu, czyli niepełne opróżnianie, może zaskutkować problemami. Tak jak i we wcześniejszej sprawie (diagnostyka itd) jest to oczywiście wyłącznie moje zdanie, popierające wypowiedź Myszy.
  14. Jeju, jeśli dom jest u Naamahschild to piooorunem działajcie!
  15. Iwo, ciężko mi to przez (chciałabym powiedzieć gardło) palce przechodzi ale dopytam. Kiedy mija Promykowi termin dany przez schron? :-( Czy Skarbuś ma tyle samo czasu? Ciut dłużej?
  16. A ja Wam napiszę, że byłam w Skowroniowym raju!!! :multi: Miałam okazję poznać bohaterkę wątku Skowronię, Jadzię (cudo, istne cudo), rozrabiarę Polę (fankę buziaków i spacerów parapetowych), kotkę Żabę (dziwne, bo nie skacze ;)) oraz kocurka Lesia (no...tu musiałam zapuścić żurawia pod łóżko, taki Lesio był gościnny :evil_lol:). Skwituję całość tak. Jeśli Dziewczyny zaczną przygarniać ludzi, ustawiam się w kolejce!!! Cudny dom!!! :loveu: Po powrocie zaczęłam pucować własny, czas równać do lepszych!!! :lol:
  17. [quote name='LALUNA'](...) A Itiemu życzę aby jak najszybciej wstał i ale pewnie jest to jeszcze dluga droga gdzie musi miec wiele oddanych serc aby nie zaprzestac rehabilitacji i pracowac caly dzień z psiakiem.[/quote] Przyłączam się do życzeń Laluny. Tak, to prawda, tu potrzeba i dużo serca i pracy z tym małym tornadkiem. :loveu:
  18. [IMG]http://img177.imageshack.us/img177/7369/obraz259jc4.jpg[/IMG] Ogromne podziękowania dla hoteliku za opiekę nad niuńkiem i za tak cudowne zdjęcia!!! :loveu:
  19. [IMG]http://img443.imageshack.us/img443/4804/obraz254tq8.jpg[/IMG] [IMG]http://img11.imageshack.us/img11/1638/obraz255qs9.jpg[/IMG] [IMG]http://img177.imageshack.us/img177/4507/obraz256ef9.jpg[/IMG] [IMG]http://img177.imageshack.us/img177/4183/obraz257hd0.jpg[/IMG] [IMG]http://img11.imageshack.us/img11/8950/obraz258ek3.jpg[/IMG]
  20. [IMG]http://img443.imageshack.us/img443/7443/obraz248sp7.jpg[/IMG] [IMG]http://img443.imageshack.us/img443/8039/obraz250sp6.jpg[/IMG] [IMG]http://img443.imageshack.us/img443/4990/obraz251pi7.jpg[/IMG] [IMG]http://img177.imageshack.us/img177/7038/obraz252jf3.jpg[/IMG] [IMG]http://img443.imageshack.us/img443/3227/obraz253ia4.jpg[/IMG] Co Wy na to??? Nowemu domkowi trafi się prawdziwa gratka!!! :-o Zaraz kontynuacja zdjęć... ;)
  21. [quote name='natalia87']otrzymałam odpowiedź na PW, że Julie wysłała pieniążki ( 20 zł ) na konto Idy...[/quote] Mhm...czyli rozumiem, że jesteś do tyłu te 20zł. Daj mi Natko 2-3 dni, przeleję Ci tę kwotę.
  22. [quote name='sonikowa']Widzę, że każdego dnia sytuacja Majka wygląda lepiej. Jestem przekonana, że to wspanialy, mądry pies. (...)[/quote] To są wieści, na które raduje się dusza i...czeka na kolejne.
  23. [CENTER][B]Dwie łapki, wózeczek i wyścig życia. Gryzia. [/B][/CENTER] [CENTER]Kiedyś, każdą z łapek, muskała ziemię. Stąpając po nowym podłożu, ostrożnie badała grunt. [B]W "jakimś kiedyś", wiedziona młodzieńczo - szalonym pędem, podążała za nieznanym, biegła na spotkanie przeznaczenia. Ono nadeszło.[/B] [B]Jego posępny wyraz twarzy nie wróżył niczego dobrego. Smutek oczu, początkowo nie usprawiedliwiony, znalazł swe wytłumaczenie. Przypadek (?), traf(?), pech (?), a może czyjaś "zasługa" (?), sprawiły, że nieduża, [/B][B]optymistycznie nastawiona do życia sunia, straciła dwie tylne łapki. [/B]Prawdopodobnie wylała morze psich łez. [B]Sącząca się z ocalałych kikutków krew na zawsze zapisała jej historię w miejscu kaźni.[/B] Nie wiadomo, jakim cudem ocalała. Mniej więcej w przeciągu dwóch miesięcy od sądnego dnia, trafiła do konińskiego schroniska. [B]Obolała, nieufna, z rozpaczą malującą się na pyszczku, z trudem odnalazła się w nowej rzeczywistości.[/B] Ludzie, którym zapadła głęboko w serca, dopilnowali, by przeszła konieczną operację , korygującą długość tego, co z łapek pozostało. Ktoś, niczym [B]Anioł Stróż Psich Kalek,[/B] ufundował jej wózeczek, w który o dziwo, wpasowała się idealnie, jakby ...zawsze był przedłużeniem jej ciała. [B]Ogryzia, bo o niej tu mowa, "wstąpiła na wojenną ścieżkę" walki z ułomnością.[/B] Po jakimś czasie zaczęła wygrywać. [B]Przednie łapki i kółka niemal zlały się w jedno, zaczęły współpracować pod dyktando woli, a ta stawała się coraz bardziej niezłomna. [/B]Wesoły szczek, promieniujący radością pychol, bogaty repertuar zabiegów o ludzką uwagą i towarzystwo, stały się wizytówkami Ogryzi. [B]Sunia wykazała się wielką pokorą i pogodzeniem z losem, w równym stopniu imponującym, co [/B] [B]i budzącym szacunek.[/B] Tym bardziej postanowiono przychylić jej nieba, sięgnąć dalej i ośmielić się zamarzyć o domu dla biedactwa. [B]Tak spektakularna determinacja dwułapki, jej wiara w człowieka i jego serce, winna zostać zauważona i nagrodzona! [/B]Pozostaje modlić się, by nastąpiło to wcześniej niż później. [B]Błagamy o litość, drgnięcie sumień i przemyślaną decyzję ofiarowania Ogryzi domu i przyszłości. Niech wreszcie zostanie zdjęty bagaż wspomnień, trosk i niepewności [/B][B]z tej ciężko doświadczonej istotki![/B][/CENTER] [CENTER][B]Gryziaczek jest wysterylizowaną, zdrową, zgodną z innymi zwierzaczkami (psy, koty) sunią. Zapatrzona w człowieka, tęskniąca za każdy gestem, łagodnością pieszczoty, gotowa[/B] [B]do adopcji czeka........Niech to czekanie nie okaże się bezowocne...[/B][/CENTER] [LEFT][B]Osoby zainteresowane losem Ogryzi proszone są o kontakt z Panią Karolą pisząc na adres mailowy [/B][EMAIL="[email protected]"][B][email protected][/B][/EMAIL][B]. [/B] [B]Inną drogą kontaktu jest telefoniczny - schronisko w Koninie: 063 - 243 -80 - 38 [/B][/LEFT]
  24. [quote name='Renata5']Isadorko nie wiem...Na poczatku było tak,że Charly zrobiła Promyczkowi,a potem jeszcze Ty zrobiłas Promyczkowi.I Promyczek ma de facto 2 allegra.Była taka opcja,żeby w takim razie Charly wrzuciła na miejsce Promyczka-nowego,czyli Skarbusia,coby sie allegro nie zmarnowało.No i teraz nie wiem,czy Charly tak zrobiła czy nie.[/quote] Drugie allegro dla Promyczka zostało zrobione na moją prośbę, ma inny tytuł, oprawę i inny tekst. Od przybytku głowa nie boli. Jestem zdania, by Isadorka zrobiła to allegro dla Skarbusia, jeśli może, a Charly nie modyfikowała istniejącego.
  25. [quote name='LALUNA'](...) Przez ten cas Iti zrobił duży postep. I pokazał ze ma czucie we wszystkich łapach. porusza wszystkimi łapami. Ale wiadomo przy takim stanie dwa tygodnie to za mało rehabilitacji. (...) Wiem ze Ewa konsultuje kazdy przypadek z weterynarzem, a znajac Dr Strugałe jest to weterynarz który widzac możliwosci pomocy poprzez zabiegi weterynaryjne napewno by dałą taka informacje, a nawet skierowała do ortopedy jezeli byłby to trudny przypadek. (...) [/quote] Nie mam wątpliwości, że piesio jest pod dobrą, fachową opieką. Jeśli czyni istotne, namacalne i widoczne dla Pani Ewy postępy, b. mnie to cieszy. Wspomniana Pani doktor, zresztą jak każdy inny, nie skieruje jednak psa na żaden zabieg, nie mając wyników stosownych badań w ręku. Te, weryfikującę sprawę krwiaka i jego wpływu na kręgosłup, nie zostały zrobione. Proszę wyłącznie, by o tym fakcie nie zapominać. Iti nie chodzi już kawał czasu, a ten czas biegnie. 2 tygodnie to oczywiście, za krótki okres wypowiadać się o efekcie rehabilitacji, trzeba dać jej szansę. Czy ten przypadek jest trudny? Nieco to negujesz Laluno słowami: "a nawet skierowała do ortopedy jezeli byłby to trudny przypadek." Życzę Itiemu by jego przypadek był łatwy, choć za taki go nie uważam (bazując rzecz jasna na wpisach informacyjnych i nie mając kontaktu z żywym stworzeniem). Inna sprawa, że życzę sobie samej z kolei, by przeczytać, że Iti wstał i to w przeciągu niedługiego czasu, a moje obawy były chybione.
×
×
  • Create New...