-
Posts
36362 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by majqa
-
Cudowna *MOLLY* specjalnej troski - Pojechała do wspaniałegp DOMKU!!
majqa replied to fizia's topic in Już w nowym domu
Pomysł z szelkami super. Kupujcie, kupujcie smyczkę, szkoda nóżek malizny na plątanie się w klasycznej. -
[quote name='bico'](...) [B]DORA - Teraz jedna muszę mieć parę info:[/B] [B]1. gdzie jest teraz Karo?[/B] [B]2. czy dzwoniłaś do Pana z Lublina, jeśli tak - co zostało ustalone? jeżeli nie - czemu brak tego kontaktu z nim?[/B] [B]3. w związku z punktem nr 1 i 2 - co z wizytą przedadopcyjną? nadal nie wiem czy jest aktualna i nie ma żadnych namiarów na Pana.[/B] [B]4. Podaj mi swojego maila, to Ci na niego prześlę wzór umowy adopcyjnej, wypełnisz, odeślesz do mnie i w razie co, będzie gotowa dla Pana z Lublina.[/B] [/quote] Zapytania w górę!!! Krótkie, celne, porządkujące i na temat. :cool1:
-
[quote name='caelestis']dodałam na 9 stronie ;)[/quote] Rzeczywiście, przegapiłam, przepraszam. Jak Isadora wklei link do aukcji, skopiuję tekst i poogłaszam Berka.
-
A jak sprawa fotek? Jest na nie szansa?
-
Itulec pojechal...Diuna i reszta pochlipuje..powodzenia malutki
majqa replied to Erazm's topic in Już w nowym domu
[quote name='Erazm'][COLOR=#000000](...)[/COLOR] Itus czaruje w nowym miejscu[/quote] Niech ta umiejętność nigdy go nie opuszcza. -
[quote name='rita60']ZACZYNAM SIE NIEPOKOIC:cool3:[/quote] [SIZE=1]A zupełnie bezpodstawnie. :lol: Miałam troszkę problemów z chorującym psiakiem poza Łodzią więc wisiałam na fonie i kursowałam. Do tego przypałętały się mnie i mężowi bakcyle, byliśmy zdechlakami.[/SIZE] Remiś natomiast, jak i cała reszta, kwitnący, doskonale sobie radzi spacerując po ławie. :roll: Przestałam reagować, bo Mania też spaceruje z nim. Ławę odgraciłam, udaję, że nie widzę tego, co robią. Chyba uznały, że z ławy mają znakomity punkt widokowy. O tyle się nie boję, że nie zeskakują, a schodzą grzecznie na jeden z dwóch foteli. [SIZE=1]Obiecane fotki będą z opóźnieniem. Chory piesio wytrącił mnie z nastroju.[/SIZE]
-
Cudny Gufik-zostaje juz na zawsze w domu u Kate i Bea.
majqa replied to rytka's topic in Już w nowym domu
[quote name='BeaBono'] (...) psy zostały same w domu, w moim pokoju, na około 15 minut. Po powrocie, przed otwarciem drzwi, nasłuchiwałyśmy czy coś broją. Cisza... Serce w gardle, wyobraźnia szaleje... Wchodzimy i ... niespodzianka ! Pokój ocalał ! Nic nie zniszczyły. Grzecznie leżały i czekały aż je wypuścimy.[/quote] O!!! To może nie taki diabeł straszny!!! Może jest szansa, by oswoić Gufka z zostawaniem? Myślę, że tu dużo na korzyść zrobiła obecność Pepsi, nie czuł się sam. -
Hm...to jest ciężka sprawa [B]Basiu[/B], bo określenie "rażące zaniedbanie" to temat rzeka. Jak sama wiesz nie takim ludziom, jak pan Karo potrafi się upiec. W porównaniu z innymi, różnymi sytuacjami, gdzie rzeczywiście rozgrywają się straszne, zwierzęce dramaty, ta sytuacja to pikuś. Jakakolwiek organizacja/ fundacja etc. musi mieć, gdzie te psy zabrać, by podjąć interwencję. Na ten moment, gdy nie ma ofert DT, DS, wszystko skończy się na pouczeniu (oczywiście, naocznie znają sytuację osoby tam, na miejscu ale na podstawie tego, co czytam na wątku, widzę na zdjęciach, jest znikoma szansa odbioru zwierząt w trybie interwencji). Ten chory, zagłodzony pies, o ile w jego sprawie są mocne dowody, może stać się przyczynkiem do ukarania człowieka ale tylko w tej konkrentej sprawie (dotyczącej wyłącznie tego psa). Na pewno nie będzie stanowić podstawy do odbioru obecnych psów, tu właściciel powie, że tamta sytuacja się nie powtórzy, że zadba o psy, udowodni, że nie są w złej kondycji, nie mają szczepień, pouczony, uzupełni je i już, po zawodach. W interwencje władz nie wierzę. Taką próbę z zawiadomieniem może uskutecznić miejscowa osoba (Dora lub ktoś inny) ale musi też mieć dość siły, by użerać się z sytuacją na dłuższą metę. Co więcej, jeśli ktoś to zrobi, gość zostanie sprawdzony i na sprawdzeniu i pouczeniu się skończy, dostanie wścieku (nie bądźmy naiwni, że jest aż tak ograniczony, by nie skojarzyć kto mu się przysłużył) i odetnie osobom pomagającym dostęp pomocowy tym zwierzętom. Do czego zmierzam? Do tego mianowicie, że ta historia nie będzie miała swego, szczęśliwego zakończenia. Nawet jeśli Karo opuści ten dom (czego mu życzę), miejsce na łańcuchu zajmie następny pies. Jeśli zdarzy się cud i w trybie interwencji psy zostaną zabrane, to one same skończą marnie w schronie (o ile nie trafi się chętny domek), a ich miejsce zajmą kolejne, bo nikt nie zabroni człowiekowi zgrupować nowy zestaw do rozmnażania. To mu wolno, chcemy tego, czy nie.
-
Kayko – owczarek niemiecki którego udało się uratować go przed uśpieniem.
majqa replied to patniz's topic in Już w nowym domu
Wiem, wiem o kłopotach z dzidzią Asiorka. :-( 3mam kciuki za nowe światełko w tunelu dla Kayko. -
Przede wszystkim zadzwoń, proszę, do pana z Lublina. Nie czekaj na jego ruch. Upewnij się, że to miejsce czeka na Karo i dograj wizytę przedadopcyjną.
-
Cudowna *MOLLY* specjalnej troski - Pojechała do wspaniałegp DOMKU!!
majqa replied to fizia's topic in Już w nowym domu
U mnie jest białe tło. -
[quote name='Ben_Ani'](...) Ostatecznie podpisał oświadczenie w nieco zmienionej formie, że odda psa. Przy tym powiedział, że kiedy go zabierzemy, przyczepi na łańcuch szczeniaka.[/quote] Co oznacza nieco zmieniona forma??? Biedne szczenię!!! :-( :-( :-(
-
Pytałam Tolę na PW, czy byłaby szansa, by hotel można było załatwiać przez fundację (z racji zniżki). Dopiero w miniony weekend miały skądś wrócić osoby władne wypowiedzieć się w tej kwestii (tyle odpowiedzi z PW). Innych info w tej sprawie, jak dotąd, brak. Inna rzecz, że deklaracyjnie nie jest uzbierana stosowna kwota.
-
[quote name='bico'](...) a do Pana z Lublina proponuje zadzwonić, jak już Karo będzie wydobyty od X (...) .[/quote] Ja proponuję zadzwonić z mety, bo...Cóż po zrzeczeniu się psa, jeśli nie będzie gdzie go zabrać, a z chwilą zrzeczenia się gość może powiedzieć - Jest Wasz, zabierajcie go!
-
Mija tydzień bez żadnego wpisu, info o suni. Nie ma banerka (niestety, nie potrafię go zrobić), nie ma aukcji (takiej, która przyciągnęłaby oko). Hopaniem wątku niczego nie zdziałam, tekstem, który nie poszedł w eter również nie. Jeśli coś się zmieni, w jakiś zakresie moja pomoc okaże się potrzebna, pisz Goniu na PW. Wyłączam subskrypcję. Niczego nie ugram w pojedynkę.
-
[quote name='sleepingbyday'](...) alre dalej zostaje sprawa pseudowłasciciela....[/quote] ...i reszty psiaków.
-
Itulec pojechal...Diuna i reszta pochlipuje..powodzenia malutki
majqa replied to Erazm's topic in Już w nowym domu
[quote name='Ffrubka'](...) Jak będę już z powrotem na tym świecie, to wrzucę zdjęcia z mojej ostatniej wizyty u Itulca.[/quote] Koniecznie, koniecznie!!! Prosimy!!! :loveu: -
Itulec pojechal...Diuna i reszta pochlipuje..powodzenia malutki
majqa replied to Erazm's topic in Już w nowym domu
Diunka dała znać i poleciła zrobić wpis, że sama odezwie się pewno późniejszym wieczorkiem zdać relację z akcji (w tej chwili jest poza dostępem do netu). Sam Ituś natomiast jest już na miejscu i wszystko z nim w porządku. -
Kayko – owczarek niemiecki którego udało się uratować go przed uśpieniem.
majqa replied to patniz's topic in Już w nowym domu
[quote name='Asior'][url=http://www.allegro.pl/show_item.php?item=739312166]Kayko, piękny OWCZAREK, który uciekł SPOD IGŁY (739312166) - Aukcje internetowe Allegro[/url][/quote] Post 286, tu był podany link do allegro zrobionego przez Asior. Myślę, że nie zostało odnowione. -
Itulec pojechal...Diuna i reszta pochlipuje..powodzenia malutki
majqa replied to Erazm's topic in Już w nowym domu
[quote name='brazowa1']ile tymczasów przeszedl Iti? nowych miejsc?[/quote] Diunka pewno mnie poprawi, jeśli coś mi umknęło, kolejność domków Itka: 1 dom (tam, gdzie go załatwiono) - schronisko w Piotrkowie - dom u pana Michała - dom u Ulv. Nie pamiętam, czy również nie był w międzyczasie u pani rehabilitantki. -
Itulec pojechal...Diuna i reszta pochlipuje..powodzenia malutki
majqa replied to Erazm's topic in Już w nowym domu
[quote name='brazowa1']eej,wcale nie chciał gryżć.(...).[/quote] Wrzuciłam tylko info od Diunki ale skoro nie chciał - to ulga. :lol: -
[quote name='Isadora7']No czas abym wróciła do pisania :)[/quote] Oj, czas, czas... :lol: