Jump to content
Dogomania

majqa

Members
  • Posts

    36362
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by majqa

  1. Cudnie Gosiu, że znalazłaś dla niej moment w świątecznej bieganinie, która na pewno i Ciebie nie ominęła.
  2. Ja już nie znam określenia "tak zwyczajnie"... ;-)
  3. No i...nie zabraliśmy się naszym autem. :shake: Mąż załamał ręce i mieliśmy przesiadkę do jego większej służbówki. Jak nigdy zwierza całą drogę rozrabiały. :-( Na miejscu dorżnęły się wyścigami podwórkowymi i...utytłały na amen. :roll: Ja w międzyczasie już na górze u mamy odkąpałam Jadzię. Matko jedyna, ile wylazło z niej jeszcze sierści (moje mieszkanko tonęło w sierści; sprzątanie, sprzątanie, sprzątanie z motorkiem w tyłku żeby wyrobić się na czas). Jadzia zajęła praktycznie dwa pokoiki, bo przechodni ma otwarty ale... No właśnie...Jadzia nie schodzi z tapczanu, bo "osaczyła" ją podłoga (w tych pokojach jest z drewnianych, polakierowanych dech i...Jadzia na niej głupieje, ślizga się, boi się tej podłogi pomimo tego, że na kafelkach radzi sobie wyśmienicie). Oczywiście nie jest skazana na samotnię, bo zaczęły się kursy: Jadzia zamknięta = z nami urzęduje Zofia, Genowefa, Gustaw i mamowe kicie; Jadzia i mamowe kicie urzędujące z nami = wymienione piesie zamknięte w osobnym pokoju. Łatwo się pisze ale połapać się w zamykaniu i otwieraniu to nie lada sztuka. :roll: Jadzia obwąchuje przy wyjściach na dwór zapachy moich psiaków i jest nabuzowana, że wtargnęli intruzi. Usiłuje polować na Gutka (przez drzwi), poza tym skacze jak nakręcona (głównie na męża). Generalnie jest w swoim żywiole, a i przeszczęśliwa, bo śpi z mężem, a osobno na podłodze ma rzuconą baranią skórę. Ja leczę z kolei dziury w ręce. W aucie, całą drogę, Elżbieta pałowała Frankę w transporterku. :angryy: Elżbieta nie lubi jeździć i po opuszczeniu więzienia jest wkotwiczona na max, spuszcza z siebie powietrze, prycha, syczy (generalnie trwa to ok. 4-5dni). Chciałam ją uspokoić (już w pokoiku, które zajęły moje kicie), pomiziać (zwłaszcza, że do wyjazdu miała miłosne zapędy wobec niej) i... Mam 6 dziurek w ręce, rękę czerwoną, krew upuszczona, a że jestem kocim uczuleniowcem... Tabl. antyalergiczne zapodane, bo świąd był niemożebny. Zatłukę tego kocura... :mad: Co za wredota... To był mój najdłuższy, wigilijny dzień, jaki pamiętam. Całe szczęście, że zwierza padły po atrakcjach. 6.30 pobudka, odsikać je, zamknąć, popędzić po Jadzię, odsikać, przeszmuglować z ominięciem wiadomych piesiów i po cichutku wprowadzić do męża, żeby dalej sobie śpiuniali. Żyć nie umierać. :evil_lol:
  4. [CENTER][COLOR=SeaGreen][I][B]Wszystkiego, co najlepsze Kochani życzę Wam w imieniu swoim i Jadzi. Niech w tę najbliższą, wigilijną noc, prócz zwierząt i ludzie przemówią ludzkim głosem. Spełnienia marzeń, odpoczynku, złapania chwili oddechu w gronie najbliższych i Mikołaja, którego wręcz zmęczy obdarowywanie Was prezentami... :lol: [/B][/I][/COLOR][/CENTER]
  5. Funiu, byłyby szanse na hotelik u Ciebie? Jeśli tak, od kiedy i jaka by to była cena?
  6. [CENTER][SIZE=3][B][COLOR=SeaGreen][I]Wszystkim Remiśkowym Fankom i Anielicom :-) Królewicz śle świąteczne, magiczne buziaki, życzy niezapomnianego Bożego Narodzenia i spełnienie marzeń wraz z pierwszą, dzisiejszą gwiazdką!!! [/I] :tree1: [/COLOR][/B][/SIZE][/CENTER]
  7. [quote name='majqa']Jakie masz realne szanse/ widoki na dotarcie do właściciela? (...) [/QUOTE] Przypomnę pytanie z cytatu.
  8. Zgodnie z Twoją prośbą Doro usunęłam niewłaściwe fotki.
  9. Mania w transie, coś się dzieje w kuchni... ;-) [IMG]http://img132.imageshack.us/img132/7246/p1080552.jpg[/IMG] [IMG]http://img97.imageshack.us/img97/9369/p1080557.jpg[/IMG]
  10. [CENTER][COLOR=Blue][B]Smyczku :loveu: :loveu: :loveu:, specjalnie dla Ciebie m.in. w podziękowaniu za cudowną gwiazdkę dla moich futerków!!! [IMG]http://img97.imageshack.us/img97/4608/p1080550.jpg[/IMG] [IMG]http://img163.imageshack.us/img163/1459/p1080551.jpg[/IMG] [/B][/COLOR] [/CENTER]
  11. Wszystkiego co naj...naj...naj... Kochani!!! Rubasznego Mikołaja i wstawionych reniferków, a przede wszystkim pomyślności, zdrówka i złapania cennych chwil wypoczynku!!! :-)
  12. OK, dziękuję... :-) Przekażę Joli.
  13. Rozmawiałam z Jolą od Jadzi i pytała mnie, czy była wysłana faktura za Gufkowe zastrzyki (osobno ma jeszcze przewertować to, co do fundacji przyszło). BB, jak to wygląda? Wiesz może? Jeśli coś przeoczyłam z wpisów z góry przepraszam.
  14. Kochani, życzę Wam, Waszym bliskim w tym i ukochanym zwierzakom wszelkiej świątecznej pomyślności, zdrówka, rodzinnej, ciepłej atmosfery i przeeeeeeehojnego Mikołaja. :-)
  15. Pnij się Sabeńko!!!
  16. Podnosimy Rudaskę... U nas już odpalono petardy. :-(
  17. Przyglądam się tym fotkom, już na spokojnie i po wstawieniu (wstawiłam te, które dostałam) i... Mam pytanie, czy zdjęcia z domu i z budy przedstawiają tego samego psa? W moim odczuciu to dwa różne psy, a zdjęcia były robione (poprosiłam kogoś o sprawdzenie) w tym samym czasie. Czy te zdjęcia domowe zostały mi przesłane przypadkiem?
  18. [quote name='DORA1020'](...) bede szukala wlasciciela,ktory wyjechal do Stanow,nie wiem czy mi sie to uda. (...) [/QUOTE] Jakie masz realne szanse/ widoki na dotarcie do właściciela? Na pierwszych fotkach widać, że pies był zadbany, czyli leżał właścicielowi na serduchu (Domyślam się, że to zdjęcia z przeszłości. Czy tak jest? Jak do nich dotarłaś?). Warto by się dowiedział, jak się powodzi jego pupilowi. Mój Boże, przecież on tak karmiony i zastraszony nie przetrzyma zimy. :-(
  19. A tak awansował...:-( [IMG]http://img51.imageshack.us/img51/1698/555kd.jpg[/IMG] [IMG]http://img138.imageshack.us/img138/15/444si.jpg[/IMG] [IMG]http://img97.imageshack.us/img97/9230/333xa.jpg[/IMG]
  20. Zdjęcia właściwego psiaka w kolejnym poście.
  21. Na dogo już był Jantarek i to imię mu posłużyło więc... Pomysł super.
  22. Wobec tego słowo się rzekło. Uprzedziłam stado, że będą smakowici goście!!! :-)
  23. Jutro, zaraz po przyjeździe do mamy odpucowuję niunię. Rozkład będzie musiał być taki: kicie moje na górę do osobnego pokoiku, psiaki na dół na miejsce Jadzi, Jadzia na górę do innego pokoiku niż kicie, w którym będzie spać z mężem (na dole w 6tkę się w jednym łóżku nie zmieścimy...nie żeby psiaki nie miały innego miejsca do spania ale niestety, nawet siłą ich się z wyra nie wygoni)... Oj, solidna to będzie zaprawa i maksymalna kontrola żeby się coś nie obsunęło i zwierza sobie nie wlazły w drogę. :roll: Nie wspomnę jeszcze o samym wyzwaniu zabrania się z samej Łodzi, koty w kontenerku, Mania, Jola i Remiś z tyłu, ja za kółkiem, mąż z ręcznikiem an-ty-rzy-ga-nio-wym i Firą na miejscu pasażera, tłumok z naszymi rzeczami, zakupy. Chwilowo nie potrafię sobie tego wyobrazić. ;)
  24. W rzeczy samej... To jest istne nieszczęście na styku z wodą. ;-)
×
×
  • Create New...