OK, znalazłam. Przydałaby się pomoc bazarkowa. Teraz jest wysyp bid albo, przepraszam za skrót myślowy, reanimowanych albo wyciąganych do hotelików. :-(
Trzeba poczekać na ewab. Pewno wpisze nieco więcej, w tym i czy jest dług u weta, a jeśli, jaki. Zabiła mnie informacja, że tam...coś żywego jeszcze zostało, czyli ten psiak jest, na ten moment, ekhm...szczęściarzem. :-(
...bo nikt, choćby jednemu, przykładowo nie wpierd.... Gdyby pojawił się taki ZŁY jak z powieści Tyrmanda i sprawa zostałaby nagłośniona, parę razy by się jeden z drugim zastanowił.