Idę sobie palnąć w łeb. :flaming:Teraz już za późno, by dzwonić (może to i dobrze, niech zejdzie ze mnie powietrze, bo się zagotowałam :onfire:) więc zadzwonię do allegrowicza jutro.
Nie do wiary. :placz: Dzwoniła do mnie mama, na mój adres meldunkowy przyszła karma. Ponieważ sobie nie dowierzam już przeszukałam outlooka i oczywiście, jest w wysłanych mail, w którym potwierdzam udział w aukcji i proszę, by karmę wysłać na adres inny niż z powiadomienia z allegro, czyli... i tu podałam adres Kamilki z jej tel. jako odbiorcy dla kuriera (ba, te dane pogrubiłam i walnęłam wielką czcionką). O kant d... to za przeproszeniem potłuc. :placz: