-
Posts
36362 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by majqa
-
[quote name='Eruane']Dzisiaj rano coś za bardzo ziajał. Wczorak dużo zjadł, trzelał bąkami na lewo i prawo, wiec może to jest powód. :roll:[/quote] Raczej na pewno. Brzuchol nie wyrobił. Ziajanie może mieć wiele przyczyn. Pamiętaj, że to starszy jegomość, jego serduszko i reszta organizmu idą pod dyktando pogody. Będzie to też rzutowało na oddech. Eruane, ja już sprawdzałam, czy nie popsuł się mój barometr, bo dzień pod niu są skoki góra, dół, powót. Sama czuję się skasowana, a co dopiero Kazio po takich przejściach??? Wierzę, że to banał ale nie wyłączaj przeczulenia... Ściskam Was mocno!:loveu:
-
GIZMO -Wydłubane Oczy - Pojechał do Niemiec po nowe życie:)
majqa replied to magda z.'s topic in Już w nowym domu
Mam nadzieję, że Gizmo spotka jeszcze odrobina szczęścia.:placz: Czego życzę jego oprawcy, pominę. Modlę się jednak, by każde zwierzę schodziło mu z drogi, by nie skrzywdził już innego. To marzenie jednak to chyba mrzonka.:shake: Odmiana życia bydlaka, z jego własnej woli to niezwykle rzadkie zjawisko. -
Pilnie potrzebny domeczek dla uroczego i nie dającego popalić jamnisia Hektorka. To maleńkie cudo zbyt długo musi zostawać w domku, a dla takiego towarzyskiego żywiołka to katastrofa. Hektor jest jednak wielkiego serca. Pod nieobecność Pani nie zmienia mieszkanka w pobojowisko!!! Czeka biednutki cierpliwie na powrót damy swego serca, tęskniąc i czując się wciąż niewybawiony i osamotniony!!!
-
[quote name='Eruane']On nie dla mnie zdrowieje. ;) Już mu suczki w głowie...:angryy:[/quote] A dziwisz się ??? :evil_lol: Chłop pełną gębą !!! ;)
-
Adrio absolutnie nie przejmuj się wydziwianiem ludzi. Oni wychodzą od Ciebie, zamykają drzwi i zapominają, a Ty zbędnie się gryziesz ich postawą. Pamiętaj, to Ty rozdajesz karty i mam nadzieję, że dla Matrixa wyciągniesz Jockera!!!
-
[quote name='Eruane']Szkolenie by się niuni przydało. :cool3:[/quote] Eruane litości, jeśli tylko magicznie wydłużysz mi dobę...hahaha...Już ja Jolę przeszkolę. A na poważnie, liczę, liczę, liczę i tak jeszcze ze 100 razy, na jakieś podpowiedzi mailowe, nic na cito, jakoś muszę przetrwać na tym poligonie.. Na gg napiszę Ci inny mail, nie pamiętam, czy podawałam, bo ze znanego (popierniczyło się coś z serwerem) nic nie mogę odebrać...:mad:Hm...Jola zaatakowała, bo gość i owszem lubi psy ale wszedł z rozmachem, widząc ją i na pewniaka, myśląc, że pójdzie jak z płatka jak z Amciem, którego poznał. Poza tym natychmiast wszedł, kierując się do Joli, która stała obok mnie i wyciągnął rękę...Wystarczyło.:roll:
-
Poprosiłam o pomoc w ogłoszeniach. Mam nadzieję, że to coś da. W górę biedaczku...:-(
-
GIZMO -Wydłubane Oczy - Pojechał do Niemiec po nowe życie:)
majqa replied to magda z.'s topic in Już w nowym domu
[quote name='iwop'](...)Jak on ma na imię ... bo przecież nie może sie nazywac Brajl bis:shake:[/quote] Jest to gdzieś na wątku, tam znalazłam. Gizmo. -
On umiera.... rottweiler Brando, MA DOMEK:))))))))
majqa replied to mosii's topic in Już w nowym domu
3mam kciuki by udało się nieporozumienie zgasić...Na rozdrapywaniu tej rany stracą wyłącznie zwierzaki. :-( -
GIZMO -Wydłubane Oczy - Pojechał do Niemiec po nowe życie:)
majqa replied to magda z.'s topic in Już w nowym domu
[SIZE=2][SIZE=2][B]GDZIE JESTEŚ KACIE? NIECH WIDOK TEGO PSA NIE OPUŚCI CIĘ DO KOŃCA ŻYCIA...[/B][/SIZE] Czujecie zapach wiosny w powietrzu? Możecie sobie wyobrazić powtórne odrodzenie świata przyrody? Ileż wzruszeń przyniesie widok kropelek wody drżących na porannej rosie! A magia tęczy? Można by tak mnożyć przykłady i wzdychać z rozczuleniem. Znów to zobaczymy! Niezwykłym darem od Boga jest zmysł wzroku. W cudzych oczach dane jest nam oglądać radość, smutek, strach i to, co inni nazywają poetycko, głębią duszy. Ja, Ty, Pan, Pani, jacyś oni...my wszyscy...nie jesteśmy jedynymi wybrańcami Stwórcy. Zwierzęta tak jak czują, myślą i doświadczają otaczającej rzeczywistości, tak i widzą ją. Owszem, bywają i nieszczęścia. Nie widzimy od urodzenia. Ktoś powie "tak" ale nie wiemy, co tracimy. Wzrok odbiera nam choroba. Kolejna to katastrofa. Uporczywie walczymy jednak by zachować choćby ułamek dioptrii. [B]DLACZEGO JEDNAK STAWIAMY SIĘ NA POZYCJI PANA WSZELKIEGO STWORZENIA BY ŚWIADOMIE, Z PREMEDYTACJĄ I NIEUDAWANYM OKRUCIEŃSTWEM POZBAWIAĆ WZROKU INNE ISTOTY???[/B] [B]KTO NAM DAŁ PRAWO? JA NIE WIEM![/B] Myślę jednak, że czujemy się tak bezkarni, bo to my nadaliśmy sobie taki przywilej. [B]Pamiętajmy jednak - przyjdzie dzień rozliczenia krzywd.[/B] Przedstawiam Państwu efekt ludzkiego bestialstwa i wyobcowania z tego, co nazywamy postawą humanitarną. Niech przemówią zdjęcia, a ja skreślę jeszcze zdań kilka, choć ciężko jest pisać, mieć w pamięci obraz tego skrzywdzonego zwierzęcia i przełykać łzy bezsilności. Pies Gizmo trafił do schroniska w Piotrkowie Trybunalskim. Zajęto się nim na tyle troskliwie na ile pozwoliły tamtejsze warunki. Trudno by jego stan nie poruszył najtwardszych serc. Niewielkiej postury piesek, zagubiony, obolaly, urodziwy płacze, z nim płaczą i pracownicy schroniska. Jest śliczny, przekochany, cieszący się czułością dotyku. [B]Mimo swojej niewątpliwej urody nie ochroniła go ona przed ręką zwyrodnialca. [/B] [B]Ten pozbawił Gizmo oczu.[/B] My zobaczymy cud kalejdoskopu pór roku. Gizmo nie zobaczy już nigdy pelnej miski, ścieżki przed sobą, ba...nie zobaczy nawet wlotu do budy. Świata opartego wyłącznie o węch będzie musiał się uczyć powtórnie. Oby nigdzie już nie czekało tuż za rogiem, kolejne niebezpieczeństwo, bo i tego Gizmo nie zauważy. Jego życie legło w gruzach, z pustych oczodołów płyną psie łzy, serce wali z przestrachu, a w głowie tętni rozżaleniem psia modlitwa "JUŻ NIE! BOŻE, NIE ZNIOSĘ WIĘCEJ!!!" Żaden potok słów nie odda przerażenia tego zwierzęcia. Błagamy o pomoc w postaci domu dla Gizma, domu, gdzie ten tak strasznie okaleczony pies znajdzie, o ironio, swego człowieka - przewodnika. Przewodnika po świecie, który wypaczył nie kto inny jak człowiek. [/SIZE] -
GIZMO -Wydłubane Oczy - Pojechał do Niemiec po nowe życie:)
majqa replied to magda z.'s topic in Już w nowym domu
Już robię tekst do ogłoszenia. Kilka minut mi dajcie. -
[B]Odzewu z ogłoszeń nie bylo[/B], oops poza 1 dziś ale według opisu Pana nie ten pies, poza tym jego zginął w ten wtorek. Rozmowa była miła i do rzeczy. [B]Doktor[/B] był, będę próbowała na wszelki wypadek złapać mocz ale nic nie wskazuje na coś strasznego, idzie furagin i wydaje mi się, że jest lepiej. Kontakt z Doktorem mam w każdej chwili. [B]News polega na czymś innym[/B]. Pani, od której wzięłam Jolę mówiła, że spokojnie puszczała ją i Jola zdyscyplinowana wracała do nogi (przy mniej jest identycznie). Ja póki co nie ryzykowałam takiego wyjścia na ulicę, tylko na działeczce wychodziłam z nią i 2 suniami na wygłupy i powrót do mieszkanka. Dziś Pani ze sklepiku przywiozła kagańce. Żaden nie pasuje. Jutro, a najpóźniej w pn (jeśli jutro nie wypali, bo uczelnia) szpuluję po kaganiec na cito. Otóż...Pisałam już, że Jola dostała na moim punkcie korbencji (choć dziwi mnie to, bo kurczę za krótki czas minął) i poczuła się tu jak w domu, domu, którego trzeba strzec. Dziś już mało pewnie do mieszkanka wszedł Pan Doktor ale spoko, groźny szczek zamienił się w merdanie ogonem. Niestety...Niedawno wszedł na działkę znajomy, wszedł odważnie jak zawsze. [B]Jola zaatakowała, aż się w niej gotowało.[/B] Pan dał radę się zaslonić, a ja nie zważając na możliwość ugryzienia dopadłam Jolę i złapałam podrywając całą w powietrze. Tak zaniosłam gotującą się do domu. Jak z nią wyszłam w kolczatce i na smyczy myślałam, że mi wyrwie rękę, ponowiła próbę ataku. Brata mojego widziała już ze 3 razy i było OK ale ponieważ szedł z tym Panem i na niego się zjeżyła. Hm...dla mnie, TZ, suń, kici jest dalej taka sama - przekochana ale widzę, że jest gotowa bronić nas i mieszkania do upadłego. Uff...Nogi jeszcze mi się trzęsą. Pana b.przeprosiłam i cóż, kierunek sklepy i kaganiec...
-
[quote name='beka']Tak Jolu, mozna zdjać. Dziekuje[/quote] Cuuuuudowne wieści!!!:loveu: Powarkuje?:razz: Ha, ha...zaczyna czuć się u siebie !!!;)
-
Przepiękności i tak łagodne, wręcz dobrotliwe oczka...:loveu:
-
Sochaczew - Apacz-owczarek bez odrobiny szczęścia - A JEDNAK MA DOM
majqa replied to luka1's topic in Już w nowym domu
Gdzież te oczy do wypatrzenia Twojej niezwykłości Apaczu !!! Nie spadaj piesku... -
On umiera.... rottweiler Brando, MA DOMEK:))))))))
majqa replied to mosii's topic in Już w nowym domu
Rozumiem, chyba, że się mylę, że 2 rottki mają wrócić...:-( -
SZKIELET z Krzyczek -Mrówa pojechała do nowego domu!
majqa replied to pati-c's topic in Już w nowym domu
[B]Pati-c[/B] Kwiatuszek musi się poprostu oswoić, przyzwyczaić, zaufać konkretnym buziom, dłoniom, zapachom....Jejuś, jestem uszczęśliwiona tym, co przeczytałam, to rokuje doskonale...:multi: :multi: :multi: -
On umiera.... rottweiler Brando, MA DOMEK:))))))))
majqa replied to mosii's topic in Już w nowym domu
[quote name='beka']Ręce opadają ...:( to inne rotki z tego schronu już nie wyjdą ....do fundacji paranoja[/quote] :-o :-o :-o...dobrze, że siedzę, bo opadłyby mi nie tylko ręce...:shake: -
Sunia już nie szuka domu, starzy właściciele ją zatrzymają :)
majqa replied to Cerber's topic in Już w nowym domu
Zawsze sobie wmawiam, że nie ma tego złego...Buziaki Luizo!!!:lol: -
Sparaliżowana Frotka zostaje na zawsze u JoSi :)
majqa replied to pani_stanislawa's topic in Już w nowym domu
Ona jest piękna...:loveu: