Jump to content
Dogomania

majqa

Members
  • Posts

    36362
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by majqa

  1. Błagam, nie odbierz tego Nescco jako nietakt ale ośmielam się zapytać, czy nie znalazłoby się miejsce u Basi? Powrót, skąd przyszła, a już zaznała odrobiny wolności i miłości człowieka to dla niej wyrok. Ona się podda i skończy szybciej niż ustawa przewiduje. Cholera, co robić??? :-(
  2. Zaznaczam sobie wątek. Najpóźniej jutro będzie tekst.
  3. Nie wiem Rotek, czy o coś takiego Ci chodziło. Oceń. Czy podany mail jest osobistym Pani podanej w kontakcie, czy to mail schroniskowy? Dobrze by było, żeby w ogłoszeniu podany był mail osoby z kontaktu. Jak przychodzi masa, pewno maili mniej, czy bardziej istotnych na adres schroniska, to zawsze coś może umknąć.
  4. [CENTER][B]Poligon był ich domem. Sarna i Karina błagają o łut szczęścia.[/B][/CENTER] [CENTER]Poligon kojarzy się z miejscem ćwiczeń wojskowych, militarną atmosferą, musztrą, zimnym połyskiem stali, ludzkim potem, zmęczeniem, adrenaliną. Ostatnimi rzeczami, z jakimi mógłby się kojarzyć, jest domowe ciepło i poczucie bezpieczeństwa. [B]Poligon był jednak domem dla dwóch małych suczek, które splotły więzy krwi i niezwykłe, zbudowane wspólną niedolą uczucia miłości, przyjaźni i wzajemnego oddania.[/B] [B]Jaki prześmiewczy los zawiódł 5 letnią sunię Sarnę w tak niebezpieczny obszar, nie wiemy. To stworzenie musiało mieć silnego anioła stróża, który pomógł mu tam przetrwać. Karina, córka Sarny, stała się dzieckiem poligonu, które przyszło na świat w stercie śmieci i odpadów.[/B] [B]Równe 2 lata, obie kruszynki otulała kołdra nocy, budziła beznadzieja brzasku, by zapoczątkować kolejny dzień niepewności, głodu i strachu. [/B] Tak zostały znalezione i w trosce o ich bezpieczeństwo odwiezione do Ośrodka Adopcyjnego dla Zwierząt Porzuconych i Niechcianych w Uciechowie. [B]Karina i Sarna w krótkim czasie stały się ulubienicami opiekunów. [/B] [B]Okazały się przymilnymi, rozkosznymi istotkami, które szybko przełamały nieufność wobec człowieka. Pozwoliły jednocześnie czytać z siebie jak z otwartej księgi "głębokiej, nie tylko psiej, mądrości".[/B] [B]Pokazały ludziom, czym jest przysłowiowe poświęcenie na śmierć [/B] [B]i życie.[/B] Poligonowa codzienność umocniła w suniach ich niebywałe uczucia. Chcąc to jak najwierniej określić, należy użyć przenośni -sformułowania, że Karina i Sarna sobą oddychają. Jakakolwiek próba, choćby tylko czasowego, rozdzielenia suczek, natychmiast owocuje rozdzierającym serca skowytem, płaczem przerażenia, wreszcie apatią, odmową przyjmowania pokarmu, jakby śmierć miała być mniej straszna niż rozłąka. [B]Wielu z nas winno się od nich uczyć, co naprawdę znaczy kochać najdrobniejszą cząstką duszy i ciała.[/B] Błagamy o dar serca, o litość dla tych ciężko doświadczonych psich istnień. Błagamy o wspólny dom dla nich. Taki właśnie, po głębokim namyśle władz ośrodka adopcyjnego, jest szukany. Nie można "fundować" Karinie i Sarnie tragedii rozstania, to równoznaczne by było z wydanie na nie wyroku. Obie sunie są wysterylizowane, zdrowe i w pełni gotowe do zamknięcia za sobą drzwi przeszłości. Idealnymi warunkami dla nich byłby dom z ogrodem (ogródkiem), a w nim cierpliwy, delikatny i wrażliwy człowiek. [B]Czy taki się znajdzie? [/B] [B]Tak niewiele potrzeba by pyszczki Kariny i Sarny rozświetlił[/B] [B]uśmiech, a w oczach zaiskrzył wyraz szczęścia, taki prawdziwy...[/B] [B]na zawsze...[/B][/CENTER] [LEFT][B]Osoby zainteresowane losem sunieczek, ich adopcją, pragnące zasięgnąć dodatkowych informacji na ich temat, proszone są o kontakt z Panią Sylwią Krzeczkowską, dzwoniąc na numer [/B] [B]0 - 721 107 014 lub pisząc na adres mailowy [/B] [EMAIL="[email protected]"][B][email protected][/B][/EMAIL][B].[/B][/LEFT]
  5. [quote name='andzia69'](...) jak tak pobiegają przez cały dzień to wieczorem pewnie padają na twarz!:evil_lol:[/quote] Niestety nie tylko one padają jak kawka. :evil_lol: Ja też, bo nawet w trawie muszę je nadzorować z polowaniem na owady (żeby jakiś nie urżnął jednej czy drugiej durnoty) i obskubywać z różnych śmieci. Obie sunie są już czarne jak święta ziemia...tumany kurzu, które wzniecają...eh...Po powrocie do Łodzi kierunek wanna.:diabloti:
  6. [quote name='Erazm']Wiadomo cos o Czarze?[/quote] 9.08 zadałam pytanie o wieści z nowego domku. Pozostało to bez odzewu. Poczekam jeszcze by nie wyjść na natręta i dopytam powtórnie.
  7. Dziś, pewno niestety późnym wieczorem, powinien być tekst.
  8. [quote name='rotek_'](...) majga też wyjechała......a potrzebna jak nigdy dotąd[/quote] A to się nazywa komplement! :mad: :evil_lol: Jeśli nic się nie wykicha z netem postaram się jutro (a właściwie dziś) wymotać jakiś alternatywny tekst i wrzucić na wątek. Info z PW Rotku powinno wystarczyć. Dopytam tylko - miejsce pobytu suń to Uciechów? (Nie przebrnę przez wątek, bo strony ładują się w żółwim tempie.) Podaj mi jeszcze proszę konkretne do tekstu dane kontaktowe - imię, kom, mail. OK? :razz:
  9. [quote name='agata51']Ten drugi też musiałby przebywać w hotelu w lecznicy? Zwykłe są dwa razy tańsze. Na pewno uzbieramy.[/quote] Jeśli jest w formie i za przeproszeniem ma gardło całe to na pewno nie ma takiego musu. Oczywiście niech ustosunkują się do naszych wpisów inni. Mnie tylko, jak już wspomniałam, martwi wpis Mosii o "obietnicach" wzięcia przez tę kobietę kolejnego psa. Zauważ, że poza nadzorem TOZu nie ma na nią bata i jak wyrwiemy tego psa to już będzie miała do obsadzenia 2 łańcuchy.:angryy: Szlag trafia z bezsilności.
  10. [quote name='mosii']odda, chociaż juz straszy, ze i tak bierze kolejnego psa na miejsce astki, (...) koszt hotelu na mies w lecznicy gdzie jest Tesla to 600zł/ mies[/quote] Jej groźba jest realna :angryy:, w ten sposób zrobi się łańcuch psów = kolejka do odbioru następnych, a to już chore.:-( Tam, gdzie piszesz to 600zł, do głowy mi przychodzi jeszcze ten w Krakowie, gdzie koszt jest 450zł, to stanowi różnicę, zwłaszcza, że na miesiącu się nie skończy. Jeśli to prawdziwy ast lub blisko asta to wiemy, jakie jest nastawienie ogółu do rasy, a i sam pies będzie wymagać "rozgryzienia", zsocjalizowania (bo na łańcuchu, choć przymilny, nie łudźmy się i tak jest dzikuskiem), poobserwowania by było z czym startować w ogłoszeniu. Nic to, poczekajmy, niech inni przetrawią nasze wpisy.
  11. [quote name='mosii']majqa moge zabrac psa i umiescic w hotelu, tylko czy uzbiera sie kasa?[/quote] Mosii pytanie poza konkurencją - czy jest pewność, że kobieta odda tego psa podpisując zrzeczenie? I już pytanie właściwe - jaki jest miesięczny koszt hotelowania? Sporo osób na wątku było zainteresowanych losem tego biedaka. Jeśli byłaby szansa na zabranie go, podany by został miesięczny koszt utrzymania w hotelu (bo oczywiście, jak długo to wielki znak zapytania) coś by w sprawie drgnęło. Pociągnęłoby się to wspólnym wątkiem lub osobnym (według Twojego uznania) i wtedy byłby sens czekać na odzew - kto, ile, jak długo jest w stanie partycypować w kosztach. Jak sądzisz?
  12. Zdrowiej Teslo. Ty wygrałaś tylko tak cholernie żal Twojego kompana z łańcucha, o którego losie na dobrą sprawę nic nie wiemy. :-(
  13. Czy są jakieś wiadomości z Liskowego domku? Można być już spokojnym, że zostaje tam na stałe?
  14. Pnij się Caruniu na górę drabinki psich nieszczęść...
  15. [IMG]http://img228.imageshack.us/img228/4227/p1060142rm0.jpg[/IMG] [IMG]http://img380.imageshack.us/img380/5369/p1060143kc7.jpg[/IMG] [IMG]http://img228.imageshack.us/img228/9053/p1060147ul1.jpg[/IMG] [IMG]http://img380.imageshack.us/img380/9800/p1060148gm2.jpg[/IMG] [IMG]http://img241.imageshack.us/img241/9213/p1060154pe1.jpg[/IMG] [IMG]http://img508.imageshack.us/img508/764/p1060162fy9.jpg[/IMG]
  16. Wakacje w toku. Borne Sulinowo i Jola w najczystszym stadium szaleństwa. :evil_lol: Rozmasowuję jej mięśnie, podaję aspargin na zakwasy i smaruję pościerane łapeńki kremem. To, co wyczynia nie mieści się w pale. :shake: Są tu piękne, dzikie tereny, olbrzymie, poza lasami, pasy zieleni, łąk, gdzie można obie sunie spokojnie puścić. Na dobrą sprawę ze spokojem nie ma to nic wspólnego. Fira poluje na wszelkie ptaki, które ośmielą się przysiąść na ziemi, a Jola...tej nawet nie trzeba podpuszczać. Kursuje jak błyskawica z patykami i w poszukiwaniu patyków. Wieczorami pada, dosłownie pada i biega przez sen, przeżywając powtórnie, jak sądzę atrakcje dzionka. Filmiki wrzucę po powrocie, bo rwie się net na kartę. [IMG]http://img142.imageshack.us/img142/1030/p1060138rr0.jpg[/IMG] Tak Jola kima i to nawet w ciągu dnia po wygłupach. [IMG]http://img508.imageshack.us/img508/764/p1060162fy9.jpg[/IMG]
  17. Pani Ewa dosłała mi zdjęcia, robię więc ich uzupełnienie. Potem zostaną już tylko wstawki filmów. Na części fotek widoczny jest zakupiony dla Boni sprzęt fizykoterapeutyczny.
  18. Patrząc na wiadomą fotkę ośmielam się stwierdzić, że goi się fenomenalnie. Wielkie to szczęście.
  19. [quote name='Kamila_s']Dziewczyny ja pisze szybko!!! Jezeli nie znajdziemy cos porzadnego..ja deklaruje dom tymczasowy we Wroclawiu!!!!!!!!!!!potem bedziemy szukac dalej,ale nie damy jej uspic!!![/quote] Weźcie również i pod uwagę tę deklarację. Może być jak doraźne zbawienie.
  20. [quote name='Weronia']fotki będą niebawem, prosimy o cierpliwość.[/quote] O Ty Diablico, miało Cię nie być. :evil_lol: Właśnie na drugim wątku wrzuciłam info, że wracasz za parę dni i będą fotki. :evil_lol:
  21. Weronia dała mi znać smsem, że jest odcięta wyjazdowo od netu. Za parę dni wraca i wrzuci na wątek nowe zdjęcia psiaków.
  22. [quote name='Ra_dunia']Czekamy na pozytywne informacje... ;)[/quote] Wyłącznie pozytywne!!!
×
×
  • Create New...