Jump to content
Dogomania

majqa

Members
  • Posts

    36362
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by majqa

  1. [quote name='al-ka']Wrzuciłam Caryego na Owczarka [URL]http://www.owczarek.pl/forum/forum_posts.asp?TID=14023[/URL][/quote] Z całego serca dziękuję za pomoc !!! :Cool!:
  2. Czekamy z niecierpliwością soboty!
  3. [COLOR=blue][B]Dziękuję Wam serdecznie Dziewczyny !!! :loveu: Nawet umieszczenie banerka w podpisie to też ogromna pomoc !!![/B][/COLOR] [COLOR=blue][B]Isadorko[/B][/COLOR], wstawiam tekst, do alternatywnej wersji allegro, tak jak uzgodniłyśmy. Sprawdź mnie z ewentualnymi literówkami, względnie innymi bykami. Fotki są na wątku do wyboru, do koloru. Z góry dziękuję Skarbie!:loveu: [CENTER][B]Owczarek Cary błaga o życie. Dzieło potwora?[/B][/CENTER] [CENTER]Podobno tzw. szlachetne urodzenie jest przepustką do szczęścia. Być może tkwi w tym jakieś źdźbło prawdy ale wyłącznie w odniesieniu do ludzi. To niepisane prawo nie działa w przypadku zwierząt. [B]Smutna historia owczarka niemieckiego, o pięknym imieniu Cary, [/B] [B]stanowi dowód/podstawę tego przekonania.[/B] Jako maleńkie szczenię, Cary, pies z rodowodem, trafił w dobre ręce, co do tego hodowca nie miał wątpliwości. Ów hodowca skrupulatnie sprawdzał potencjalnych chętnych na szczenięta. [B]Cary miał być psem wystawowym, mieszkającym w niemalże psim raju. Dom z ogrodem, ogromna działka, stanowiąca miejsce cudownego wybiegu, gwarancja miłości do zwierząt, opieki weterynaryjnej.[/B] [B]Czy można chcieć więcej?[/B] Minęło 5 lat, gdy do drzwi hodowcy zapukał zdruzgotany człowiek, błagający o wsparcie w postaci rady, co można jeszcze zrobić, by ratować zwierzę, które trzymał na smyczy. [B]Oczom zdumionego hodowcy, który już chwilę później skamieniał [/B] [B]z rozpaczy, ukazał się Cary.[/B] Człowiek, który go przyprowadził, potrafił w pełni udowodnić, że to właśnie ten pies. [B]To, co opowiedział później, było prawdą, okrutną, zwalającą z nóg prawdą, pokazującą jak wiele masek potrafią założyć ludzie, by osiągnąć cel.[/B] [B]Cary u swych pierwszych właścicieli przeżył istne piekło na ziemi.[/B] Nie były mu przeznaczone wystawy. [B]3 lata spędził w kojcu, małym więzieniu, bez skrawka budy, choćby minimalnego zadaszenia. Przeszedł katorgę i solidny trening termiczny - mróz, deszcze, upały, przed którymi nie było, gdzie uciec i znikąd, słownie znikąd, nie nadchodziła pomoc.[/B] Czy ktoś się temu piekłu przyglądał? Trudno uwierzyć, że mogło być inaczej. Właściciele biedaka nie mieszkali na pustkowiu. [B]Jakimś zrządzeniem losu, jakby ostatnim rzutem na taśmę, przeznaczenie przywiodło do tego domu wspomnianego człowieka, wybawcę Carego.[/B] Podjął tam pracę i tak zetknął się z psem. [B]Widząc codzienne cierpienie zwierzęcia uprosił włascicieli, by zrzekli się praw do psa na jego korzyść.[/B] W ten sposób to on stał się jego nowym opiekunem i całym sercem pokochał to tak bestialsko potraktowane stworzenie. [B]Bite 2 lata, angażując w to wszelkie oszczędności i bieżąco zarabiane pieniądze, leczył Carego. Nie poddał się w walce o jego życie. [/B] To już niestety był, w dosłownym tego słowa rozumieniu, ten rodzaj walki. Do hodowcy, który również natychmiast włączył się w pomoc, zwrócił się jedynie o wsparcie i wspólne szukanie dróg ratunku. W miejscu, gdzie Cary przebywa, wyczerpało się wszelkie pole popisu diagnostycznego. Leczenie w przysłowiowe "ciemno" daje znikomy efekt. [B]Weterynarze podejrzewają u psa zapalenie opon mózgowych, jako następstwo doznawanych udarów słonecznych. Biorąc pod uwagę, ile przeszło to zwierzę, trudno się temu dziwić. [/B] [B]Na cud zakrawa, że Cary w ogóle jeszcze żyje.[/B] [B]Pies porusza się podtrzymywany w specjalnie skonstruowanym nosidle. Jego łapki odmawiają współpracy, podwijają się, chód jest chwiejny. By pokonać przeszkody pod tytułem "schody" jest wnoszony i znoszony. [/B]Nie ma innego sposobu. [B]Owczarek przeszedł również epizod zapalenia nerwu [/B] [B]wzrokowego, z czasową ślepotą na jedno oko. Ta, ku wielkiemu szczęściu, ustąpiła. Niestety nie wycofują się objawy porażenia czterokończynowego. RTG wykazało uraz kręgosłupa w odcinku piersiowym, jakby pies został czymś ordynarnie uderzony.[/B] [B]Jaki jest sens walczyć o tak zniszczoną istotę?[/B] Zapewne, odrzucając uczucia wyższe, nie byłoby żadnego, gdyby nie fakt, że Cary rozumie, co się do niego mówi. Pomimo bagażu przejść jest niezwykle inteligentnym psem. Na ile jego ciało pozwala, całym sobą reaguje na człowieka, okazując mu wielką wdzięczność, za każde płynące dobro. [B]Nie można pozwolić, by cudze zaniedbanie, a raczej, nazywając to po imieniu, podłość, miała zaowocować odejściem psa tam, skąd już nie ma powrotu.[/B] [B]Cary, marnie, jakby pod dyktando przeznaczenia zaczął. [/B] [B]Nie wolno dopuścić, by równie marnie, tak młody pies, wciąż[/B] [B]piękny i jakże kochany, miał skończyć.[/B] Wierzymy, że czas i los stosownie wyrównają rachunki z jego pierwszymi właścicielami. [B]W tej chwili błagamy o pomoc zarówno w imieniu Carego jak i jego drugiego pana. Nie szukamy dla psa domu. Trudno sobie wymarzyć, by kolejny mógł okazać się wspanialszym, bardziej przepełnionym rzeczywistą miłością do czterołapnego kaleki, niż obecny.[/B] [B]Zwracamy się z prośbą o pomoc finansową, potrzebną na dalszą diagnostykę owczarka. Szczegółowe badania (CT, MRI) są gwarancją prawidłowo ustawionego, ukierunkowanego leczenia. [/B] Cary ma jeszcze przed sobą wiele lat życia. [B]Nie dopuszczamy myśli by je przekreślić decyzją o uśpieniu, bo nie ma ku temu podstaw.[/B] [B]Cary trafił na kata. Ten nie zdążył wykonać zaplanowanego wyroku.[/B] [B]Jeszcze jest czas na ratunek![/B][/CENTER] [LEFT][B]Osoby zainteresowane losem psa, pragnące włączyć się w pomoc, pozyskać dodatkowe informacje, proszone są o kontakt z Pania Ewą, dzwoniąc na numer 0 - 695666388 lub pisząc na adres mailowy [/B][EMAIL="[email protected]"][B][email protected][/B][/EMAIL][/LEFT] [LEFT][B]Dla tych z Państwa, którzy są przekonani, że zechcą wspomóc diagnostykę i leczenie owczarka, pozostawiamy dane do wpłaty.[/B] [B]Tu pomocną dłoń, grzecznościowo użyczając swojego konta Caremu, wyciągnęła sopocka Fundacja Rottka, której z całego serca dziękujemy.[/B][/LEFT] [CENTER][B][COLOR=#ff0000]Wpłaty na pomoc dla Cary'ego należy kierować:[/COLOR][/B] [B][COLOR=#ff0000]dopisek "Cary":[/COLOR][/B] [B][COLOR=#ff0000]Pomorska Fundacja Rottka, 81-786 Sopot ul. Chopina 38[/COLOR][/B] [B][COLOR=#ff0000]Konto bankowe Bank BZ WBK S.A. O /Sopot:[/COLOR][/B] [B][COLOR=#ff0000]53 1090 1098 0000 0001 0587 2375[/COLOR][/B][/CENTER]
  4. [quote name='kasiaNDM'](...)nie pisałam o AST jako, że ma psy z tej interwencji ;) (...) Amstaff jest dla osoby odpowiedzialnej. Jeśli komuś zależy na adopcji psa/suki to powinien sam się postarac a nie podac numer i czekac... :roll: ok juz koniec offa[/quote] Zasugerowałam się wpisem Rybki i sądziłam, ze AST wzięła te psiaki jako całość pod skrzydła. Zgadzam się, że ast jest dla osoby odpowiedzialnej. Mnie zmartwiło tylko to, że, jeśli domek jest dobry, to przejdzie obok nosa. Domek jest z Łodzi, a co najmniej 4 łódzkie "psie przybytki" toną w astach.
  5. Jesteś niezawodna Emilko.:loveu:To się nazywa rozliczenie przez duże Z !
  6. Czekamy, czekamy, w tym na zacytowanie zdania Pani Liska: "Tak, Lisek zostaje na zawsze!";)
  7. Jeśli dziś nie będzie jakiegoś wpisu na tamtym forum, to ośmielę się zadzwonić jutro do Państwa, którzy dali Czarze DT i uczestniczyli w adopcji, przeproszę za natręctwo i grzecznie dopytam. Nie zawsze brak wiadomości to zła wiadomość ale chciałabym uspokoić i Was i siebie. O tyle mam tę śmiałość zakłócić czyjś spokój, że namiar na tych Państwa jest podany na forum rottki.
  8. Staram się być wyłącznie dobrej myśli!
  9. [quote name='zonia']Acha....znalazłam jeszcze filmik... [URL]http://www.tvn24.pl/-1,1558570,0,1,nieludzka-hodowla-psow,wiadomosc.html[/URL][/quote] Nie mam powodu nie wierzyć osobom z wątku, które uczestniczyły w akcji ale ten fragment dziennikarskiego sprawozdania mnie powalił: "Uwolnione spod jego „opieki” psy trafiły do schronisk dla zwierząt. [B]Były na tyle agresywne[/B], że pracownicy schronisk musieli wzywać specjalistyczną ekipę, która pomogła pitbulle powsadzać do specjalnych klatek." I pomyślcie, niech trafiłby się jakiś człowiek chętny na jednego z tych bullków, a potem poczytał takie wpisy i...po zawodach.
  10. Jeszcze brak wieści ale już nie tylko ja dopytuję.
  11. [quote name='martaipieski'](...) faktycznie kazdy robi syf na tym watku[/quote] Mam nadzieję, że określenie "każdy" się wypsnęło. :mad: :evil_lol: A na poważnie, czekam na wieści Marto, powodzenia!
  12. Niech się tylko domek Liska nie odwróci od niego i podoła wyzwaniu!!! Ściskam mocno kciuki!!!
  13. Sati, przekopiuj może dane wpłatowe do 1 postu.
  14. [quote name='ania_p1'][FONT=Times New Roman][SIZE=3](...)[/SIZE][/FONT][FONT=Times New Roman][SIZE=3] jest bardzo zestresowana i przerażona, poszukuje troskliwych opiekunów. Obecnie przebywa na kilka dni w domu tymczasowym. [/SIZE][/FONT][FONT=Times New Roman][SIZE=3]Kto pomoże ogłaszać i szukać jej domu?????? [/SIZE][/FONT][FONT=Times New Roman][SIZE=3](...)[/SIZE][/FONT] [/quote] Aniu, jeśli coś mogę doradzić i zechcesz to zastosować, wejdź w 1 post, edycja, zaawansowane i pokaże Ci się tytuł. Zmień go, jak sugeruję, na coś w stylu - Mysłowice.Ratlerka.Pomocy w ogłoszeniach.Szukany DS. W ten sposób przyciągniesz dogomaniaków z tego regionu. Poza tym, jeśli na tymczasie obecnym są inne zwierzaczki, napisz jak ona się wobec nich zachowuje. Ponadto, czy sygnalizuje potrzebę wyjścia na dwór, czy jest zdrowa (byliście z nią na oględzinach u weta lub planujecie to)?
  15. Ja Wam i reszcie dam :mad: Majga !!! Majqa, z małym Q jak qr.....oj, nie będę się rozkręcać! :evil_lol:
  16. [quote name='kasiaNDM'](...) jak to nie mógł sie dodzwonic do fundacji AST ? :roll: Każdy może a on nie... ehh I nikt nie będzie raczył jak Ty to piszesz pisac ani dzwonic bo to Pan chce pieska a nie my więc troszkę trzeba włożyc to wysiłku Nie martw się są pieski do wydania... źle szukasz[/quote] Pewno coś przeoczyłam, bo nie rozumiem dlaczego chętny na psiaka miał dzwonić do ASTa. Czy AST objął te psy opieką? Wcześniej Doddy wypowiadała się, że ostrożnie poczeka. Czy coś się zmieniło? Inna sprawa. Pozwolisz Kasiu, że się z Tobą nie zgodzę i już wyjaśniam czemu. Otóż...gdybym miała na głowie stado psów, o adopcje których jest ciężko, a wiedziała, czy miała ileś procent pewności, że jest chętny i dobry domek, to sama bym z tym domkiem szukała kontaktu i to piorunem, by go nie stracić. Pół światu tego kwiatu, astów w potrzebie i to na tip-top dobrze opisanych, w tym i szczeniaków, do wyboru do koloru. Nie wyjdzie temu Panu tutaj to zaspokoi swoją potrzebę gdzieś indziej. Zyska inny pies, a jak myślisz, który tak naprawdę straci? Wspomniany przez Ciebie Pan owszem, chce psa ale pójdzie łatwiejszym tropem, bo tak naprawdę to nie on jest w trudnej sytuacji.
  17. Mosii wchodzi na dogo i aktualnie boryka się z biedną sunią astką Teslą, z poderżniętym gardłem, której wątek założyła. Mam banerek w podpisie. Co do hotelu w K-wie nie wiem, czy działa przy nim wet. Zdecydowanie najlepsze rozwiązanie to hotel gdzieś blisko byście nie przekazywały komuś innemu decyzyjnej pałeczki.
  18. Cytat z forum Rottki: "Cary ma już swoje aukcje na allegro, charytatywne pod patronatem Pomorskiej Fundacji Rottka: aukcje są na rózne możliwości finansowe, [B]za 5 zł:[/B] [URL="http://www.allegro.pl/show_item.php?item=418387141"][COLOR=#005784]http://www.allegro.pl/show_item.php?item=418387141[/COLOR][/URL] [B]za 10 zł:[/B] [URL="http://www.allegro.pl/item418378923_cary_on_ofiara_oprawcow_charytatywnie_rottka_pl.html"][COLOR=#006597]http://www.allegro.pl/item418378923_car ... ka_pl.html[/COLOR][/URL] [B]za 20 zł: [/B][URL="http://www.allegro.pl/item418385125_cary_on_ofiara_oprawcow_charytatywnie_rottka_pl.html"][COLOR=#006597]http://www.allegro.pl/item418385125_car ... ka_pl.html[/COLOR][/URL] [B]za 50 zł: [/B][URL="http://www.allegro.pl/item418386131_cary_on_ofiara_oprawcow_charytatywnie_rottka_pl.html"][COLOR=#006597]http://www.allegro.pl/item418386131_car ... ka_pl.html[/COLOR][/URL] Informacje zawarte na aukcji opisałam własnymi słowami, odsyłając tutaj po pełne wiadomości. Gdyby ktoś dopatrzył się jakiegoś błędu, serdecznie proszę o zwrócenie uwagi."
  19. Ja wcale nie jestem przeciw!:lol:
  20. Ja podałam Nescce namiar na b.dobry hotelik w Krakowie za 450zł. Chciałam by zadzwoniła tam sama, bo będzie w stanie wytłumaczyć w jakim dokładnie stanie jest Sati, czy będzie wymagała dodatkowej opieki, jakichś szczególnych względów, o wecie nie wspomnę. Cóż...poczekajmy. Ważne by dowolny hotelik z wetem oznaczał i dobrego weta (czego nie odnoszę do konkretnej propozycji, która już padła na wątku, w żadnym razie, tu zdaję się na Was).
  21. Paulino, zasięgnij języka w sprawie, o którą dopytywałam. To niezwykle istotne raz, że z punktu widzenia dobra i rokowania dla suni, dwa, być może są potrzebne jakieś środki pieniężne na leczenie biedactwa. Nie chcę gdybać ale bardzo się boję o stan jej kości, stawów, co gorsza kręgosłupa, a za tym idzie przewidywanie, czy sunia będzie chodzić.
  22. [quote name='Tosia2']Zosiu, dziewczyna o której Ci mówiłam wpłaciła 1000zł !!! :multi:[/quote] Niesamowity gest, aż trudno skomentować. Brak słów.
  23. Kamień z serca. Pozostaje już tylko czekać na decyzję Pani, czy dom dla Liska jest na 100% stałym.
×
×
  • Create New...