Jump to content
Dogomania

majqa

Members
  • Posts

    36362
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by majqa

  1. [quote name='modliszka84']ups...nie chciałam :shake:[/quote] Wiem, wiem Skarbie...:loveu: Jesteś kochana i bardzo życzliwa!!! :loveu: Musiałam sobie poprawić humor czarnym żartem...:lol: Jutro będzie lepszy dzień, tak sobie wmawiam...:razz:
  2. [quote name='modliszka84']Majqa, Ty to masz "szczescie" do [I]takich[/I] psów... :roll:[/quote] Ja Cię proszę, wręcz błagam...:evil_lol: Nie kop leżącego!!! :shake:
  3. Dobranoc Goniuś!!! :loveu: W te pędy kierunek łóżko!!! :mad: :mad: :mad:
  4. Justysiu, to się nazywa bezsilność. Jak jechałam z moją przechwyconą bidunią, jak na złość migały mi psy, widać było, że bezdomne...tylko co tu zrobić...??? Otworzyć drzwi i brać jak leci, a wcześniej pojazd zamienić na autobus...? Paranoja niemocy...:-(
  5. Dziś mam za sobą dzień horroru. Nie dość, że gorączka (samo to = pikuś) ale i przeżycia związane z Manią. Zacznę od początku. Otóż...By chronić Manię = powoli oswajać ją ze swoją psiarnią (czyli nie zostawiać w bloku na parę godzin), znów zabrałam ją rankiem ze sobą i zostawiłam u mamy (odbiór po pracy). OK. 9.00 - 9.30 miałam tel. Mama aż piała ze złości, rozżalenia, strachu, jak zwał tak zwał. Hm...Mania nie próżnowała. Bezpiecznie czuje się tylko tam, gdzie ja jestem a, że mnie zabrakło... Najpierw zabrała się za dokończenie roboty przy moich drzwiach(jeszcze trochę jej zostało :roll: :-(), a potem...No właśnie, co potem...? Mamę zaniepokoił harmider naszych psów. Włosy jej stanęły dęba, gdy zobaczyła Manię na działce. Owszem, owszem...od psów była bezpieczna ale jak się wydostała? Cóż...Wspomniane piwniczne mieszkanko jest wysokie, wysoko ma małe okna. Mania odbić się musiała od skrawka szafki z TV i, za przeproszeniem, chyba saltem znalazła się na parapecie. :-o Mama uchyliła okno (przewietrzyć mieszkanko). W oknie była solidna plastikowa siatka (jak przyjeżdżam z kotami = anty - kot - wyskok). Mania ząbkami obrobiła siatkę i myk (tu na szczęście miała nisko) na zewnątrz. Yesooo, a co by było gdyby śmignęła z parapetu do wewnątrz??? :shake: Czegoś takiego mogłabym się spodziewać po owczarku (tylko ja mam przed oczami rozkład mieszkania, stąd moje zdumienie) ale nie po kurduplince i to schorowanej!!! Tego nie było dość. Potem miałam serię tel. rozdygotanej mamy, która o resztce sił próbowała przez bitą godzinę przechwycić Manię (ta była cwańsza niż ostatnio). Za pioruna jasnego nie dała się tknąć. Cóż...nie ma tego złego... Jutro wzięłam podkołderny dzień urlopowy i pracy nad Manią. Nie mam wyjścia, musi zostawać w bloku. :-( Niewiele, nie mam wątpliwości, brakuje jej by w wiadomym mieszkaniu, przegryźć się na wylot przez drzwi... Wolę nie myśleć, co jej może do łepetynki jeszcze przyjść... Jaka jest przy mnie? Anioł! Jak mnie nie ma? Tornado! Próbuję wyprzedzić jej tor myślenia ale widzę, że dziś pozostałam w tyle. Potrzebuję dla Mani egzorcysty!!! [B]News z poranka 16.09.[/B] Odpada zamknięcie Mani w małym pokoiku. Zbyt mocno się wybierała z nami na spacer (choć już była po swoim spacerze) więc by nie została podeptana przez suczki przy wyjściu, zamknęłam ją w pokoiku. [B]Efekt [/B]- pocięty w pył kabel. Z beczki innej...Na środę mam dograne USG i robię jej morfologię.
  6. Masz rację Andziu, bo na drodze powrotu do Krysi może być wiele niebezpieczeństw.
  7. Super Grafi! Buziaki dla Was!!! :loveu: Osobne całuseńki dla suńki!!! :loveu:
  8. Goniu, utrzymuje się stan zapalny (nie mam wątpliwości - po operacji i skutkiem infekcji), jest (stłumiony, bo stłumiony) ból, a do tego Wasze zmęczone (czemu się nie dziwię) twarze i chemia stresu (zapach, zapach, zapach). Psa zakochanego w człowieku nie oszukasz. :shake: :-(
  9. Krysiu, ona może naprawdę wiele wycudować. :roll: Trzeba być czujnym i przewidywać ale nie możesz jej odbierać siebie, swojego widoku...:shake:
  10. A nie mówiłam Goniu? Jej pychol będziesz czytała jak najlepszą książkę, a to tylko sprzyja Waszej nici porozumienia. Pamiętaj tylko, że ten miecz ma dwa ostrza. Pixie "czyta" też z Ciebie i...nie powinna wyczytać :shake: Twojego smutku i zatroskania, bo jej się udzieli. Będzie go czuła ale nie będzie wiedziała, dlaczego tak jest. To cwaniara o licu aniołka! ;)
  11. Dziękujemy!!! :modla::modla::modla:
  12. Jej trzeba strzec jak oka w głowie, bo widać, że mózg pracuje na max obrotach. Skubana, tak swoją drogą, ma to "COŚ". :loveu:
  13. Dziękujemy Anetko...:multi: Rozumiem Twój stres Justynko...:-( U mnie jest właśnie taka bida krzakowo - szuwarowa ze stacji benzynowej. Też mi się serce kraje, bo ona teraz tu, raz na fotelu, a raz w pościeli, a Lidka...eh...:-( I na nią musi przyjść czas, byle szybko...
  14. Mój Boże...oby Aguś, oby, bo mało co tak w bólach się rodzi, jak przyszłość tej sunieczki...Powietrze ze mnie zejdzie już po wszystkim...niemniej...baaardzo się cieszę!
  15. No...moment historyczny!!! Taką Cię lubię Goniuś, PRO- PITTKOWĄ!!! :loveu:
  16. Folenko oczywiście kciuki 3mane!!! Wiem, że staniesz na wysokości zadania!!! :loveu:
  17. Dla suni z Tarnowa zrobiła boską aukcję. Ja jestem spokojna o tego Zawodnika!!! :razz: :loveu: :razz:
  18. [B]Folenuś[/B], gdybyś miała problem z cegiełkami to pisz do Isadora7, podpowie jak to rozwiązać po całości, a jeśli nie...to daj mi cynk na PW podeślę Ci link do cegiełek w wykonaniu Isadory.
  19. Uff. Powodzenia sunieczko!!! :hand: Wspaniałego domciu życzę!!! :loveu:
  20. Lidka jest bomba!
  21. [quote name='diuna_wro']Klara nie może tu zostać, a i ja chyba niebawem się stąd wyniosę... :angryy:[/quote] Co się stało??? :-o
  22. Dziękuję serdecznie Pati za odzew na wątku!!! :lol:
  23. Wznosimy Goniu, z całego serca wznosimy, w tym i za Waszą wytrzymałość!!!
×
×
  • Create New...