Jump to content
Dogomania

majqa

Members
  • Posts

    36362
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by majqa

  1. [B]Ja:[/B] "Z całości wpisu wynika, że rehabilitacja daje efekt. Moja jedyna wątpliwość dotyczy samego opiekuna Carusia. Czy podoła obsłudze sprzętu i czy istotnie będzie wykonywał te zabiegi, skoro z innymi sprawami troszkę sytuacja "kuleje". Pamiętaj Ewo, że akurat magnetronic to duży gabaryt sprzętu, na który trzeba mieć miejsce, to raz, dwa - sam element leczący to wielka cewka magnetyczna (tuba). Czy Cary da się w niej umieścić na ok.15-20 min?" [B]Odpowiedź Pani Ewy:[/B] "Majeczko jasne że rehabilitacja daje efekty dlatego pojawił mi się pomysł odnośnie zakupu sprzętu no i na przyszłość Fundacja miałaby sprzęt dla innych potrzebujących a pieniądze wydane na badania już jak by to ując nie pracują na przyszłość. A tu wydatek będzie jednokrotny a korzyść wielokrotna. Szkoda że opiekun Carego nie zbiera się z dojazdami do mnie ale sama wiesz jaka to odleglość jechałyśmy tam robić mu zdjecia no i centrum nie zawsze jest przejezdne. Zresztą jak dotychczas ponosiłam i ponosze koszty jego karmy, odżywek i koniecznego leczenia (niedawno przebyte zapalenie uszu plus wcześniejsze badania). A jego opiekun tylko płacze że jeszcze mu czegoś pracodawca nie wypłacił zamiast brać się do roboty gdzie indziej - sprawy pracownicze w sądzie są z mocy ustawy zwolnione z opłat, jest też Sąd Konsumencki, który świadczy darmowe usługi doradcze dla ludności zresztą co to za filozofia wystapić o zaległe wynagrodzenie. Facet zaczał lekko nabierać wobec mnie roszczeniowego stosunku a tego nie lubię - i tak dużo robię o kosztach nie mówiąc. Wybaczcie ale musiałam się po prostu wygadać w kupie nie tylko raźniej ale i cieplej [IMG]http://www.rottka.pl/forum/images/smilies/icon_e_smile.gif[/IMG] [IMG]http://www.rottka.pl/forum/images/smilies/smiles/219zalamany.gif[/IMG] Jeżeli chodzi o sprzęt to nie znam lepszego fachury od Ciebie [IMG]http://www.rottka.pl/forum/images/smilies/icon_e_smile.gif[/IMG] a są jeszcze specjalne maty magnetyczne dla zwierząt takze z przełącznikami, może uda się nabyć jakieś bodaj dwufunkcyjne kombi - bywają fajne okazje, promocje no a ja trzymam dobry kontakt z szefistwem BTL właśnie z myślą o tym ... Co do obsługi sprzętu przez opiekuna Carego to przecież są gotowe programy a samo włączenie i wyłączenie jest proste- jak komputer. Ja zresztą też bym mu pomogła na poczatek zawsze moglibyśmy też dopytać ciebie telefonicznie a nawet byłabym skłonna opłacić mu szkolenie u Pani Halinki w Katowicach jakie sama przeszłam - to ok. 700 zł. razem z podróżą. " [B]Ja:[/B] "Jest to argument (zastosowanie sprzętu) tylko na ten moment, mam na myśli do czasu pełnego zdiagnozowania Carego, wstrzymałabym się z zakupem. Moją obawą jest główka Carego, reszta ciałka oczywiście też (chciałabym, przepraszam za "chciałabym" = brzmi niesmacznie, bo co ja mogę chcieć [IMG]http://www.rottka.pl/forum/images/smilies/icon_e_wink.gif[/IMG], mieć pewność, że nia ma żadnych zmian na tle nowotworowym ). Przy takiej okoliczności - wymieniona choroba, pole magnetyczne aktywizuje postęp zmian, jest p/wskazaniem do zabiegów. Co do BTL, na nim też świat się nie kończy, bo jak wiesz w przypadku combo nie wszystkie funkcje zostaną wykorzystane, a za nie, niestety, również się płaci. Obecnie na rynku firm ze sprzętem fizykoterapeutycznym jest do wyboru do koloru. Bardzo mi przykro, że opiekunowi Carego zabrakło wyczucia wobec Ciebie. Czas po temu najwyższy na spacyfikowanie tego pana. Są jakieś granice, a skoro zostały, jak piszesz, przekroczone...Jesteś Ewo bezapelacyjnie bystrzachą i masz tzw. parcie na wiedzę, dopytanie, chcesz = musisz wiedzieć i nie odpuszczasz, wkładasz w to serce etc. Pamiętasz jednak ile godzin, słownie godzin, przewisiałyśmy na telefonie? Nie znajdę czasu, nie mam na to szansy, by odbębniać, spodziewam się dużo więcej czasu, z opiekunem Carego, sterując aparaturą na odległość. Co do Ciebie Ewo nie miałam cienia złudzeń, że wiesz, o czym mówiłyśmy i nie miałam wątpliwości, że wszystko idzie prawidłowo. Tu tej pewności mieć nie będę. Wyjazd do Pani Haliny może być rodzajem kłopotu dla opiekuna (oczywiście, nie zamierzam wypowiadać się za niego), a i idą za tym dodatkowe koszty. Radziłabym rozwiązać sprawę inaczej, jeśli w grę wejdzie zakup sprzętu. Kierunek diagnoza, ustawienie leczenia, dobór aparatury, jeśli taka decyzja zapadnie, zakup i znalezienie w Szczecinie rehabilitanta, który byłby skłonny przeszkolić pana z obsługi (względnie i masażu), a co jakiś czas wpadłby na rzut okiem, czy wszystko idzie poprawnie."
  2. [quote name='Isadora7'][B]I tyyyyy Brutusie?[/B]:mad::mad::mad:[/quote] Jeśli już to brutalusie! ;) Ależ ja stanęłam w Twojej obronie!!! :-o Twojego avka mam aktualnie na wyświetlaczu kom. Jesteś przepiękna!!! :loveu:
  3. [quote name='GoniaP']No widać nawet na avku :p:evil_lol:[/quote] A daj spokój, na avku to Isadorka wygląda nieczeeem anióóół. :razz:
  4. [quote name='GoniaP']AMEN! Dziś jadę po środek wyciszający, bo dziewczyna zaczyna za bardzo brykać :shake:[/quote] Goniuś, ona poprostu dzięki Wam zaczyna być sobą. Odżyła biedulinka tylko fakt, że zaczyna być zagrożeniem dla samej siebie.
  5. [quote name='GoniaP'](...) Wiecie co mówią? Że [B]Spixiowałam[/B] :placz: (...).[/quote] Nie mam wątpliwości, że ten neologizm przyjmie się piorunem i to nie tylko na dogo !!! :loveu:
  6. [quote name='GoniaP'](...) Widzę Twoje łzy, czuję Twoje rozżalenie, i lecę powiedzieć Halince, że rozwiązałaś poważny problem jednym kliknięciem w klawiaturę :evil_lol:[/quote] Tylko nie podawaj Pani Halince namiarów do mnie, bo słowną futrówę będę miała jak w banku! :eviltong: Mam nadzieję, tak już na poważnie, że kłopoty zaczną omijać Pixunię szerokim łukiem. Już wystarczy tego rodzaju atrakcji.
  7. [quote name='luka1']u nas tez nie najlepiej - brrrrry, a tu siusiac trzeba[/quote] Ja tam siusiam w domu. :evil_lol: Co do piesia...OK. Coś umotam, postaram się w najbliższych dniach, z sb. włącznie najpóźniej). Podaj proszę jeszcze dane kontaktowe.
  8. Tak, właśnie te zdjęcia :-( oddają niesamowity kontrast i...przemianę dzięki dobru człowieka.
  9. O matko, kolejna bajka??? :lol: Jak tu nie wierzyć w życiowego farta???
  10. Mówisz i masz. Moc pozytywnej energii ślę!!! Tobie GB załapania treściwego snu. Dobranoc! :loveu:
  11. Zabij ale nie wiem, skąd to mam. :hmmmm: Z jakiegoś wątku, to pewne, bo ktoś sugerował taką opcję pomocową. Otóż...należy napisać w te parę miejsc, a w ramach promocji, firmy przysyłają darmowe próbki dobrych karm. Niekoniecznie są to puszki ale warto spróbować. [B]Podaję linki:[/B] [EMAIL="[email protected]"][email protected][/EMAIL] BIOMILL [EMAIL="[email protected]"][email protected][/EMAIL] NG [EMAIL="[email protected]"][email protected][/EMAIL] ACANA [EMAIL="[email protected]"][email protected][/EMAIL] PROPAC I SPORTMIX [EMAIL="[email protected]"][email protected][/EMAIL] -------- [EMAIL="[email protected]"][email protected][/EMAIL] GLIPA [EMAIL="[email protected]"][email protected][/EMAIL] NN [EMAIL="[email protected]"][email protected][/EMAIL] BOSCH [EMAIL="[email protected]"][email protected][/EMAIL] PURINA [EMAIL="[email protected]"][email protected][/EMAIL] RC [EMAIL="[email protected]"][email protected][/EMAIL] EAGLE PACK
  12. Czekamy z niecierpliwością na wieści Tusiu!
  13. Normalnie kamień z serca...
  14. Nie mogę się doczekać...to są takie małe perły (mam na myśli takie zakończenia), które pozwalają uwierzyć, że to, co się robi dla zwierząt ma sens. Pilnuj Tosieńku zdobycia fotek, niech uradują oko.
  15. [quote name='GameBoy'](...) Michal wrocil wlasnie z krotkiego spacerku, bardzo ladnie chodzi na smyczy, pilnuje sie, robi sioo i koo (...) [/quote] Super się czyta takie wpisy! Widać, że chłopak się stara!!! :loveu:
  16. Dziś moje stadko zostało w całości, bez rozparcelowywania, na czas wyjazdu do pracy. Te parę godzin miałam z głowy ze stresu ale...cóż...rwałam do domu jak nigdy, z duszą na ramieniu. Uff...Cała 5tka była w stanie nienaruszonym. Jeszcze nie skaczę z radości ale mam taką cichutką nadzieję, że będzie dobrze. W sb. mam sterylkę astki i znów domowy rozłam, bo ja muszę zostać w Łodzi więc mąż będzie pełnił przy niej straż u mojej mamy (nie chcę ryzykować schodzenia niuni z 3ciego piętra tuż po zabiegu), a tam są zaledwie 3 stopnie do pokonania. Jak już to załatwię, zostanie remont Mani, cieczka w toku i...:mad: co spacer pielgrzymka adoratorów z nami. Jestem u kresu wytrzymałości, bo ciężko się opędzić, a do tego, niestety, moja Firka już skutecznie skrzywiła Manię. Fira ma za sobą jakieś (poza podłością człowieka) złe przeżycia schroniskowe. Musiała dostać tam ognia od owczarków więc ich poprostu nienawidzi. Wielka szkoda, bo teraz w komitywie z Manią usiłują zapolować na każdego. Wygląda to cudacznie, gdy dwa nieduże kajbry rzucają się z furią na każde onkowate stworzenie, a ja kombinuję jak je wytłumić i...rozplątywać smycze. Nie ma lekko. ;)
  17. Mam nadzieję, że ktoś się odezwie z jakąś konstruktywną podpowiedzią.
  18. [quote name='Agnieszka-Małek']Oby... :roll:[/quote] Aguś, błagam myśl pozytywnie. :loveu: Ta sunia jest prześliczna, choćby to jest atutem, kolejnym jest relacja z DT. Trzeba tylko troszkę czasu!
  19. To dziś drugie szczęśliwe zakończenie dzisiejszego dnia! :smilecol:
  20. Ha, ha...jest to pomysł całkiem, całkiem...:loveu: Tu naprawdę nastąpił istny cud, którego trudno się było spodziewać!!! Jejku, jaka jestem szczęśliwa!!!
  21. [quote name='Isadora7']No nie wiem czy Goni coś podpasuję. Ona zamówi u Ewy Minge zapewne.:evil_lol::evil_lol::evil_lol:[/quote] Wcale bym się nie zdziwiła. Cierpienie Pixie, zaangażowanie w nią (a nie sposób się nie zakochać w sunieczce) robią swoje. Po tylu przejściach, mimo, że to piesio, tak naprawdę stała się oczkiem w głowie, co zupełnie mnie nie dziwi. :loveu:
  22. Tytuł zmieniony. Może być, czy życzysz sobie inaczej Tosiu? Ależ czuję ulgę!!!
  23. [quote name='Olena84']Aleś się wyprodukowała;). To trzymamy kciuki za dalsze leczenie! A Ty tak nie narzekaj na jego opiekuna :mad:![/quote] A doczytałaś uważnie??? :mad: To nie moja produkcja tylko wierny cytat Pani Ewy z drugiego forum, na którym zrobiła wpis o treści jak powyżej !!!
  24. "Kochani nizmiennie dziękuję wszystkim za zainteresowanie i przede wszystkim pomoc dl Carego. Wybaczcie prosze okresy przerwy ale codzienność się odzywa [IMG]http://www.rottka.pl/forum/images/smilies/smiles/zly.gif[/IMG] i po prostu czasem wieczorem po zakończeniu wszystkiego, co w danym dniu miałam zrobić (albo i nie [IMG]http://www.rottka.pl/forum/images/smilies/icon_mrgreen.gif[/IMG] ) nie wiem jak się nazywam ... Cary jest po pierwszym podaniu Bonharenu (2 ml dożylnie) ale nie widać poprawy funkcji ruchowych - następne podanie w przyszłym tygodniu. Całość kuracji obejmuje 12 ml dożylnie. Po podaniu leku wszystko było dobrze, żadnych reakcji niepożadanych ani uczuleń nie zauważyliśmy.Tak jak podejrzewamy, jego główną bolączką najwyraźniej nie jest zbyt niski stan maziówki w stawach (Cary jest jeszcze młody no i byle jak ale jakoś się porusza, co korzystnie wpływa na pracę stawów), tylko niestety zaburzenia neurologiczne o nieznanej dotąd etiologii. Własnie, głownym celem naszej akcji jest zebranier środków na diagnostykę Carego a to jest spory koszt i w naszych realiach płatny w EUR [IMG]http://www.rottka.pl/forum/images/smilies/smiles/embarrest.gif[/IMG] i tak : Cary powinien mieć CT lub MRI odcinka krzyżowego, lędźwiowego, piersiowego i szyjnego oraz głowy a każdy z tych odcinków to koszt 200 EUR - może uda się coś wynegocjować. Przydałoby się jeszcze EEG głowy - to już nie duży koszt a spory zysk diagnostyczny. Naprawdę nie wiem, czemu te badania są takie drogie. W każdym razie zbiórka na badania Carego trwa i jest bardzo potrzebna bo mnie naprawdę trudno jest samej udźwignść taki ciężar finansowy - mama jeszcze swoje zwierzęta w tym całkowicie porażoną Bonusię, ktora w ogóle nie chodzi. Cary powinien być systematycznie poddawany zabiegom rehabilitacyjnym ale opiekun Carego nie ma prawa jazdy ani najlichszego nawet samochodu a cary nie nadaje się do transportu środkami komunikacji miejskiej - jest duży i w dużej mierze bezwładny. Pierwsza seria zabiegów dla Carego odbyła się - codziennie przez 10 dni robiłam 4 pełne rundy przez miasto i tak : najpierw po pracy jechałam z domu (jak nakarmiłam i zmieniłam Bonusi pieluchę) przez całe miasto na zawadzkiego po Carego i jego opiekuna, robiłam u mnie pełny zabieg (mam na szczęście własny sprzęt), potem ich odwoziłam i wracałam a to wszystko sama swoim samochodem. Rzecz w tym, że naprawdę nie mam czasu na takie jazdy, bo jak wyjechałam po nich ok. 8.00 wieczó, to wracałam do domu po wszystkim po 23.00 a teraz jest naprawdę dużo pracy - wakacje się skończyły. Opiekun Carego chyba oczekuje ode mnie, że będę ich woziła na zabiegi ale naprawdę nie jestem w stanie - mój dom pozostawia wiele do życzenia, nie mówiąc o niewyspaniu mnie samej. Rozmawiałam z nim, że może do mnie przyjeżdzać na zabiegi ale ma sam zorganizować dowóz Carego - niech bierze taksówkę i dodatkową pracę, żeby na to zarobić, jest dorosły i ja naprawdę nie mogę wszystkiego za niego wykonywać i organizować. Rozmawialiśmy jeszcze o tym,że opiekun Carego dostosuje rower z przyczepą dla Carego (ktory posiada) i będzie go do mnie dowozić ale jakoś do tej pory nic w tej kwestii ni zrobił. Nie wiem, dlaczego, bo już ta jedna seria zabiegów widocznie Caremu pomogła. W zwiazku z tym chodzi mi po głowie taka myśl, czy by zebranych pieniędzy jednak nie przeznaczyć na zakup sprzętu rehabilitacyjnego np. dośc wszechstronnego aparatu Magnrtronic (koszt to ok. 4 - 5 tysięcy zł.) i aparat ten byłby własnością Fundacji tylko w użytkowaniu opiekuna Carego a potem posłużyłby innej bidzie. Zaznaczam, że to tylko takie moje nie poukładane myśli bo przecież zbiórka była od początku na badania dla niego. Ale widzę po Bonisi (która też badań poza RTG nie ma) że rehabilitacja daje skutki w dłuższym okresie stosowania nawet bez badań - po prostu pobudza uklad nerwowy do regeneracji i funkcjonowania a przecież z badaniami czy bez nich i tak w swnsie rehabilitacji robi się to samo - w większości aparatów fizykoterapeutycznych są już gotowe programy. Mówcie, co myślicie. Wszystkich mocno całuję Ewa."
×
×
  • Create New...