Ja pamiętam jak ja miałam taką kruszynkę, tylko była biała w czarne łaty. Też miała tasiemczycę i póżniej się okazało że miała tasiemca bąblowatego (chyba tak to sie pisze) i przez niego miała padaczkę i trzeba było ją uśpić ;(. Mam nadzieje, że w tym przypadku będzie inaczej. Trzymam kciuki za małą.