Jump to content
Dogomania

sacred PIRANHA

Members
  • Posts

    11418
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by sacred PIRANHA

  1. alez oczywiscie, przejrze to co mam i podejsle najciekawsze...nie ede wklejac linkow do "produkcji" wieprzowiny, kurczakow itp bo ja myslalam ze wegetarianka zostane :( zbyt brutalna ta prawda:(
  2. no w tamtym przypadku to akurat bylo wiecej winy dziecka, a ja nie pomagam ludziom w ukladaniu i dogadaniu sie z ihc dziecmi tylko z psami, powiedzialam Pani, ze problem w duzej mierze tkwi w zachowaniu dziecka ( czesto sie tak zdarza i wtedy czesto zostaje z mniejszym lub wiekszym wrzaskiem wyproszona) i pani udala sie do psychologa po porade jak wychowywac swoje dziecko...wiec podesla do tego bardzo spokojnie i odpwiedzialnie, ostatnio dostalam od niej zdjecie jak Kirka ( Sunia) spi z malym Olkiem (6 lat) i Adą ( 2 lata) w jednym lozku...wszyscy ze smoczkami w buziach(pyskach)...chwile kiedy wiesz ze to co robisz ma sens:)
  3. ja trace glowe dla wszystkich ( tylko i wyłacznie dotyczy psow) ktore jak to moja kumpela mowi "nawet stalo kolo szorstkowlosego, brodatego itp"...mam do nich slabosc...wiec jak moglam sie nie zakochac we wlochatej Mimi? tak samo znalazlam w schronie malutkie szorstkie starusie juz psiątko...i pwadlam znow:) a terierki fajne psiaki, ukladalam jednego w lublinie (podgryzal dziecko Pańci)...miło wspominam zarowno prace z psem jak i z wlascicielami:)
  4. więc to raczej ja moglabym sie radzic czym go karmic zeby mu to jedzonko urozmaicic?
  5. mam mase literatury ale dotyczacej zarcia ( chyba jedzenie to niewlascie okreslenie dla tego czegos co spozywamy) ale dla ludzi...wiec nie bardzo...na karmie dla psiakow jak juz wspominalam sie nie znam:( moj pies przez pierwszy rok swojego zycia jadl tylko ryz lub makaron ( nie z biedronki na litosc boska) gotowana marchewke i piers z indyka...bo siadal mu przewod pokarmowy, a teraz to jego ulubione jedzenie to suchy chleb...zadnej suchej karmy nie tknie zeby mial umrzec z glodu, puszek nie przyswaja zoladek...
  6. ta brodatka z avataru to sznaucer?
  7. a trzymaj przyda sie:) pani jest zdecydowana wziasc psiaka ze schroniska, wiec nawet jak nie Mimi to jakis inny szczesliwiec powedruje uszczesliwic Pańcie...ale tej pani tak jak jej poprzednikom polecono mnie w wyborze pieska i w pelni mi zaufala w wyborze wlasciwego, wiec juz ja zadbam zeby Mimi sie pokazala od jak najlepszej strony...a ja Mimi musze domek znalezc, bo ja juz ją kocham!!
  8. na razie to ja sie musze wybrac do schronu ( w sobote pojde jak wieczorem wstane) wyciagnac ja z boksu bo siedzi zawsze w kąciku w cieniu i zdjecia mi nie wychodza!! porobic fajne zdjęcia na trawce i sprawdzic pania, ktora mnie poprosila o pomoc w wyborze psiaka, czy sie nie zakocha w niej tak jak ja od pierwszego zdjęcia zobaczenia...bo byc moze domek bedzie juz miec:)
  9. problem w tym ze to nawet w tych ramach sie nie miescilo na wyroby makaronopodobne...po prostu paranoja co sie w tych sklepach sprzedaje...dlatego wracając do tematu:D trzeba uwazac co sie naszym kochanym psom daje, bo nawet my jemy byle co ...wiec podejrzewam ze są tez karmy i "cos" co sie karma dla psow nawet nie powinno nazywac:(
  10. nie ma...wstyd sie przyznac ale ja jestem po prostu laikiem komputerowym...nie potrafie tutaj zrobic nic procz pisania postow hihihi najchteniej to bym chciala zeby sie znalazla taka osoba , ktora bedzie zakladac watki za mnie, wklejac zdjecia aja bede pracownikiem 'terenowym" czyli ciagle wypady do schroniska, robienie zdjec, zdawanie relacji na dogo itp:)
  11. haha watek dla nocnych marków? no ja bym tam byla napewno:)
  12. no katastrofa..ale to wszystko bazuje na nieswiadomosci ludzi, bo czasem juz sama nazwa jest sprzeczna z podstawowym skladem ( wiec wiadomo ze jest cos nie tak)...ja przez tych pare lat wyrobilam sobie nawyk patrzenia na wszystko, ale i tak nie uchronie sie przed wszystkimi wpadkami:( a jesli chodzi o supermarkety i inne tego typu...badalismy na zajeciach bardzo czesto produkty (z kazdej grupy zywieniowej) pochodzace z roznych zrodel i roznych firm....i zdecydowanie zawsze najgorzej wychodzily produkty z logo "wyprodukowane dla..." i tutaj lista sie otwiera na : biedronka, lidl, plus, hypernova, spolem... z tych firm makarony mailay taki skad ze makaronami sie nie powinny nazywac, albo wogole nie powinny byc dopuszczone do obrotu, no chyba ze z dopiskiem "odpadki po makaronach" paranoja:(
  13. ja koncze wlasnie studiowac towaroznawstwo...powiem tak...po pierwszych miesiacach na tych studiach, myslalam ze przestane jesc..powaznie wszystko dookola to takie "syfy", wytwarzane w takich warunkach , ze szok!! dopiero po drugim roku nauczylam sie zwracac uwagę na konkretne rzeczy ( na rozmieszczenie na polkach, kolo czego , w jakiej temperaturze, oznakowanie itp itd), czytac etykiety....i troche sie uspokoilam, ale zakupy zajmuja mi teraz wiecej czasu:)
  14. no wszystko jest mozliwe i nalezaloby to sprawdzic na wszelki wypadek (choc to kosztuje wiem) dobrze ze przybiera na wadze, oby tak dalej:) ja wlasnie sie szykuje do wyciagniecia takieg suchej malutkiej bidulki ze schroniska i tez zaczna się badanka....zyczee powodzenia z pajączkiem:)
  15. a pamietacie tą aferę z wedlinami "constar-u"? ...to bylo cos w tym stylu...mycie wędlin, kilbas, moczenie kurczakow wjakichs roztworach...itp itd:(
  16. hahha mięsa 46%...to w takim razie to bylo "cos" z dodatkiem mięsa:D
  17. Gucio jest sliczny...jestem pewna ze bardzo madry...wszystkie starsze psy ze schroniska są bardzo madre...ja to wiem, ale co z innymi? co do wyborow psow ze schroniska...ludzie czesto idą z mysla ze znajda jakiegos rasowca i wezma go za pol darmo, albo idą po szczeniaczka bo akurat nie mają rynku po drodze...lub jeszcze inni idą i bezmyslnie biora jakiegos, ktory im sie spodoba z wygladu...czesto takie psy trafiaja z powrotem do schronu, lub wałęsają sie po ulocach...:( Jest tez cala masa ludzi, ktorzy wręcz panicznie boją sie wziasc psa ze schroniska , a zapytani dlaczego dpowiadają takie glupoty ze az zal powtarzac:( Moja wiara w ludzi zaczyna sie jednak odbudowywac...po pierwsze zalogowlaam sie tutaj i widze, ze są ludzie, ktorym los tych psow nie jest obojetny...po drugie zaczeli sie zglaszac do mnie ludzi, ktorzy są zdecydowani wziąsc psa i szukają pomocy, porady, a ja oczywiscie jak tylko moge doradzam psy ze schroniska, wiec chodze sobie do zamojskiego schroniska i wybieram...a wybor trudny, bo chcialoby sie zabrac wszystkie:( troche sie rozpisalam:) Gucio wskakuj na pierwszą i szybko do domu!!
  18. mozliwe...ja wyciagnelam niedawno ze schronu ONke...w boksie zawsze siedziala albo lezala, nie wiedzialam czemu, jak mi ją wyprowadzili to tak dziwnie stawala na tylne lapki ( pomyslalam ze moze jakis paraliz) ale przeciez musialam ja wziasc zeby nie wiem co...podjadla, troche cialka nabrala i juz bryka, ale badania i tak zrobilismy...na wszelki wypadek, pajączkowi tez mozna zrobic:)
  19. wiesz jak juz sobie tak szczerze piszemy o tej trzeciej na ranem ( :D ) to najwiecej problemow w takich przypadkach ( a zajmuje sie tym juz od paru lat) sprawa mi zawsze nie praca z psem, ale z jego wlascicielami:(
  20. szczerze to ja akurat nie orientuje sie w tym temacie...wiem tylko, ze zmiana karmy pomogla i to bardzo, ale sama nie jestem w stanie zadnej polecic ( widze ze ty sie orientujesz , wiec jakbym miala kiedys jakis problem to pozwolisz ze sie odezwe do Ciebie:) ) ja pomagam ludziom, znalezc przyczyne problemow z zachowaniem psa, ustalic wlasciwe relacje w domu pomiedzy psem a ludzmi, psem a innymi zwierzakami, takie podstawy bym powiedziala...podstawy ale wiekszosc ludzi sobie z tym jednak czesto nie radzi:(
  21. o rany...niech mi ktos powie kiedy ten pies wreszcie sie uspokoi hihihi:D 8letnie psy nie powinny byc juz spokojne, ciche, malo ruchliwe???? dzis pan spotkany na spacerze ( pola niedaleko mnie, odwieczne psie spotkanka) zapytal mnie : " ile on ma? mlody jest, no nie? tak z rok, poltora?" ja do niego, ze on ma 8 lat juz prawie, a facet wprost nie mogl uwierzyc bo jego 8letni owczarek to na spacery 5 minutowe wychodzi i to smetnie sie za nim wloczy na smyczy...a moj bryka jakby drugą mlodosc odkryl:) cale wyzly:)
  22. hihihi widze, ze nie tylko ja po nocach okupuje komputer zamiast spac...ale coz doba ma za malo godzin, co ja moge na to poradzic? co do diety...to juz nie raz sie okazywalo, ze nawet wyjatkowo "naganne" zachowanie psa wynikalo wlasnie z niewlasciwej diety i po zmianie jadlospisu pies byl zupelnie inny:) znam przypadek rottka, ktory po zmianie karmy (chyba przerzucili sie na jakąs Eukanube) znacznie "zlagodnial"
  23. Mimi na dobranoc na pierwszą!!
  24. włazi na kanapy bo tak lubi lub dlatego ze jest taki chudy ze na podlodze na twardym mu niewygodnie...moj psiak byl kiedys tak mocno zatruty, ze wlasnie wygladal jak szkieletorek i jak nigdy w zyciu na kanapach nie przesiadywal tak wtedy lezal ciagle na fotelu i to sie mu jeszcze miękką poduchę kładlo...wet nam tak doradzil, bo powiedzial ze psiakowi z tymi koscmi na wierzchu niewygodnie strasznie bo wszystko go wtedy boli....
  25. rozmawialam z siostra ... tez jest zdania, ze Mimi trzeba znalezc domek a Mikrusie wziasc do siebie... Uwaza, ze rodzicow trzeba postawic przed faktem dokonanym, nie maja fioła tak jak ja ( mało kto takiego ma) ale to są dobrzy ludzie i jak juz bedzie w domu to male biedactwo to jej nie oddadzą...zreszta Mikrusia jest typem "kieszonkowym" więc bedzie wszedzie podrozowac ze mna i nikomu nie bedzie przeszkadzac:) A to zdanie o ktorym pisalas w podpisie u kogos...zawsze je sobie przypominam jak jest mi ciezko bo np. rodzina mi siądzie na glowe ze zwariowalam i mam zle poukladane wartosci : " Ratując jednego psa nie zmienimy świata, ale świat zmieni sie dla tego jednego psa" ...zmienmy świat Giny, Mimi i Mikrusi...
×
×
  • Create New...