-
Posts
11418 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by sacred PIRANHA
-
Rozpacz w ciapki-Pająk, Pajączek odszedł.....
sacred PIRANHA replied to ulvhedinn's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
wlasnie Ulv co u Pajączka ( i przepraszam za te ceglowki itp...mam sklonnosc do zasmiecania ludziom wątkow, taka gadula jestem:( ) -
[quote name='grinajs'] własnie-co to by wtedy było?Wczoraj już cos podobnego chciałam na forum napisać.Strach pomyślec co by było:placz: A ja i tak poroponuje,żeby na pzryszłość gdyby obca osoba spoza grona dogomaniaków wyraziła wielka chec na adopcjcję Gustawa-by ją sprawdzić.Tzn.mam na myśli sprawdzenie domku,podejscia do zwierzat i tego typu rzeczy.Tak robi Amelka gdy któryś z "jej" schroniskowych podopiecznych znajdzie dom. Gdyby chęć na adopcje Gutka wyraziłą jakaś osoba z innego zakatka kraju gdzie Amelka osobiście nie dałąby rady sprawdzić domu to można by poprosić o to dogomaniaka mieszkajacego najblizej danej osoby (oczywiscie uprzednio trzebaby było poszukać na dogomanii własciwej osoby-myslę,że by sie znalazła). Co Wy na to drogie Cioteczki?[/quote] uwazam to nie tylko za dobry pomysl, ale za koniecznosc...ja tak robie juz od jakiegos czasu, bo "przejechalam" sie juz na "dobrych" domkach pare razy:angryy: ...jakby co ...ja sie zglaszam na ochotnika sprawdzacza z moich rejonow:evil_lol:
-
[quote name='martaa2']No tak, troche długo, ale mysle, ze damy rade jakops to zorganizowac. Liczy sie szczescie Giny; ona przeciez zupełnie nie zna swiata, stala sie taka smutna:-( Ja wyjezdzam na 3 dni, czekam na decyzję i wtedy bierzemy sie za przygotowania. Jakby co to wysylam swój nr tel. Jakby deziało sie cos w sprawie jamniorka to mysle NIki - lidka ze dasz sobie radę:lol:[/quote] Nie martw sie Martus, pod Twoją nieobecnosc bede tutaj wszystkiego pilnowac, co prawda ja w dzien pracuje i przesiaduje na dogo glownie rankiem i nocami, ale bede trzymac reke na pulsie:evil_lol:
-
[quote name='furciaczek']hmmm po nosie a jak to sie robi... a co do slow twojego kumpla (odporny na cyjanek czy jak?:diabloti: ) to ma swieta racje:evil_lol:[/quote] a nie wiem jak to sie robi, u psow z reguly widac, ze maja rodowod,ocz6wiscie jak sie dana rase dobrze zna... co do kumpla...on jest odporny nie tylko na moj cyjaneki i arszenik ale tez na moj jad...a to jest juz problem:evil_lol:
-
[quote name='furciaczek']tak louis ma rodowod:loveu: slodki jest:loveu: ty tez blondyna jestes z tego cio wiem:cool3:[/quote] wiedzialam ze ma rodowod..widac po nosie:cool3: no ja tez blondyna...blondynka z blondynka sie zawsze dogada...bo nawet jak sie nie zrozumieją to tego nie zauwazą(slowa mojego kumpla):diabloti:
-
[quote name='carolinascotties'] myślę, ze nia ma się nad czym zastanawiac... może i dobrze, że się nie udało - co by było gdyby Edit wzięła Gucia - a potem - po kilku dniach - musiała sie go pozbyć??? to byłby koszmar.... dla psiutka :([/quote] w sumie masz racje...lepiej ze to sie stalo przed jego zabraniem ze schroniska niz juz po...wtedy pies cierpi podwojnie:( a tak my narobilysmy sobie nadzieji ale gucio zyje tak samo jak dawniej...
-
[quote name='Gosiapk']I tu sie mylisz, ja co roku jeżdżę nad morze z moją 7-demką psów. Stale w to samo miejsce. I... nie płacę za psy. Mieszkamy w pokojach gościnnych z łazienką :)[/quote] daj namiary gdzie dokladnie...blagam:cool3:
-
[quote name='furciaczek']oj jakie fajowe wiesci :) super ze malutka znalazla nowy domek:loveu: niemartw sie Gina tez znajdzie wspaniala rodzinke :)[/quote] Pewnie ze znajdzie...tylko ja ja musze dowiesc do DT ...z Zamoscia do Mielca, tylko jak?:placz:
-
Miniaturowa sunia na stałe w DT. 27.12.2021 [*]
sacred PIRANHA replied to Tola's topic in Już w nowym domu
[quote name='Romek-Zamość']Aga wracajcie szczęśliwie!!! :roll:[/quote] tak tak...szczesliwi, wypoczeci i chetni do pomocy psiakom (Gina czeka!) ...a ja nie znalazlam dzis staruszki Mikrusi , która chcialam wziasc na tymczas:-( ...obawiam sie najgorszego:shake: -
Rozpacz w ciapki-Pająk, Pajączek odszedł.....
sacred PIRANHA replied to ulvhedinn's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
ja tez nie palę, nie piję, telewizor mam ale jakos szkoda mi rzucac ceglowka (bo moj, co innego gdyby byl tego kogos:evil_lol: ) ...więc biore psa i ide na spacer...dlugi spacer...az sie stęsknia za mna wszyscy ci ktorzy mnie wku****:evil_lol: -
[quote name='Szyszka']A jak poszłam do sekretarki w szkole, w której pracuje z petycją do władz Zakopanego o ratunek dla zwierząt z Krupówek, powiedziała mi, że stawia ludzi na pierwszym miejscu a nie zwierzęta. Nie spodziewałam się. Jakby ktoś mi w pysk strzelił. Ale OJCA DYREKTORA słucha.[/quote] Ojciec dyrektor rządzi ich mozgami...:shake:
-
[quote name='edit23']ja ciągle słyszałam że tu w Rzeszowie jest wystarczająco dużo psów (i co z tego jak nawet z rzeszowskiego schroniska nie mogę wziąć piska), ale ja chciałam i chcę Gucia - stawałam na głowie żeby skombinować auto... poniżałam się dosłownie ale stał mi przed oczami Gucio... dzisiaj na stronie rzeszowskiego schroniska "Kundelka" przeczytałam że ktoś zatrzymał się na ruchliwej ulicy Dąbrowskiego i wyrzucił 3 malutki kotki, 2 zostały zabite przez samochody, a trzeci ma niedowład łapki... :-([/quote] to czeka czekaj, ty masz transport, tylko nie mozesz go wziasc do siebie?
-
[quote name='BIANKA1']Mały jest nauczony jak ma się zachowywać . Nigdy nie zostawiłam dziecka samego z psami . Jak wychodze z domu to muszę pamiętać gdzie kogo zamknąć . Oni są fajni , ale pod kontrolą . Wobec sfory stosuje zasadę ograniczonego zaufania . To są tylko zwierzęta , a ja muszę przewidzieć wszystko .[/quote] i to sie nazywa odpowiedzialne podejscie!!!! :multi: zeby tak kazdy mial:shake:
-
[quote name='martaa2']A moj plan jest taki; jak u weta Gina wypadnie dobrze, to dajemy jej tabletki na odrobaczenie, na pchełki i zabieramy z psiego przedszola do izolatki, a po 3 dniach zabieram sunie do siebie na kapiel i jedzie z Niki - lidka do Mielca.... Jak wszystko sie ułozy oczywicie...[/quote] plan mi sie podoba:); rozmawialam z kolega od PKSow, psina musi miec ksiazeczke zdrowia ze szczepieniem waznym i kaganiec, poza tym sie za nią nie placi...podroz trwa 5godzin:shake:
-
a mi to tam zwisa czy on ma naglowek ze jest domu juz czy nie ma, wazne ze ma domek....tylko pytanie czemu nie ma nowych zdjec???????????????????????????????????????????????????
-
[quote name='Szyszka']Fajnie by byłoTaki kochany i nikt go nie chce. czy to możłiwe że tylko my go kochamy i nas rzekł swoim pycholem?[/quote] oj wiesz wiekszosc ludzi sie boi brac starszego psa, boja sie psow branych ze schroniska...a ta czesc ktora sie nie boi (my) nie jest w stanie pomoc wszystkim ze schroniska, bo zwyczajnie miejsca nie ma:placz:
-
Bardzo wychudzony jamnik - kto go pokocha?/ ma dom!
sacred PIRANHA replied to Tola's topic in Już w nowym domu
ale nie wzieli zadnego:shake: a ja juz bylam z suńka na smyczy i musialam jej pilnowac bo inne (te co chodza luzem) jakos byly do niej bardzo agresywnie nastawione, wiec juz sie do szczeniaczkow nie pakowalam tam:-(