-
Posts
11418 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by sacred PIRANHA
-
ale ja nie sprawdze tego jaki on ma stosunek do dzieci:( moge sprawdzic jaki ma stosunek do psow, do pracownikow, do mnie...ale do dzieci nie:( a co do tego ze jestem tu praktycznie sama...to tak jestem teraz totalnie sama...sama z tym co robie...sama z dolem psychicznym...sama z problemami z rodzina...jest ciezko, ale moze mnie to nie zabije, bo ciezko zabic taka cholere jak ja!
-
kolejna zabiedzona wyżlica - JUŻ W DOMU!!
sacred PIRANHA replied to tanitka's topic in Już w nowym domu
Tanitka przeczytaj pw ode mnie koniecznie prosze!!! -
czulam sie dzis zle...ale jak tylko zaczla sie ruch w sprawie "moich" psow na dogo to jakos sie lepiej poczulam:)
-
moze zapomni tylko trzeba jej duzo wiecej czasu...:( Agus kiedy Gina ma sterylke i kiedy bylaby juz gotowa do zabrania? nie chce zapeszac wiec nic jeszcze nie mowie...ale narazie jest wszystko na dobrek drodze, trzymac kciuki!!!!!
-
no nareszcie:)...u mnie dzis ruch jak w piekle:) ruszylo cos w sprawie transportu do gdyni, byc moze uda sie przy okazji zabrac sunie z mielca, gdzie ten ewentualny DT dla corsiaka? jutro jade do schroniska (nie moge sobie pozwolic na chorowanie, za duzo sie teraz dzieje)wiec obejrze go dokladniej, sprobuje sie czegos o nim dowiedziec, porobie wiecej fotek....
-
kiedys go taki pekinczyk ganial po osiedlu (jak Tim byl mlody) wiec teraz on gania wszystkie pekinczyki:) a powaznie to on ma pecha do psiakow tej rasy, zawsze sie na niego rzucaja(smiesznie to wyglada jak taka malutka potwora kudlata sie telepie kolo wielkiego spokojnie stojacego Tima) a on je po prostu olewa (czasem doslownie na nie nasika...perfidny jest hihi)... kolezanka ma takie shi, ktore jak go widza to je doslownie krew zalewa...wsciekaja sie niesamowicie...jeden kiedys zlapal Tima za lape(krew sie polala) wiec Tim go cap w paszcze telepnal, o plot i poszedl....malemu nic sie nie stalo...a psiaki sie teraz przyjaznia:)
-
mala chyba cos czuje i przestala urzadzac demolke...ale wyje niemilosiernie, sasiedzi sa wscielki, wlasciciel budynku tez...pani placze...paranoja:( a ja w srodku tego wszystkiego....co za presja:(
-
szkoda mi go...to wyzel...fumfel mojego :( tylko wlasciciele wyzlow wiedza jakie to zajefajne psy... ale ja nie moge wziasc zadnego juz:( i mam w schronisku w zamosciu sunie wyzla...w lublinie nastepna:( skad one sie biora w schronie?
-
[quote name='Poker']Kobiś to rewelacyjna niania,tylko mu podopieczny zniknął z pola widzenia :crazyeye:, a TZ uwielbia go?[/quote] wlasnie cos mu podopieczny zniknal:evil_lol: TZ go pewnie za to uwielbia, ze Kobi go uwielbia...bo Kobi przeciez nikogo nie uwielbia, wiec to wyjatkowe wyroznienie...troche sie zaplatalam:evil_lol: Bianko nie badz zazdrosna...przeciez Kobi jest paskudny, pamietasz?:diabloti:
-
pajuniu...byc moze bede miec transport, zaraz zadzwonie do Suni i dowiem sie co u niej...jutro tam pojade i beda nowe zdjecia:)
-
Tim pewnie by chcial...on by chcial jakakolwiek kolezanke ...nie wazne czy wyzel czy jamnik:) ...ale narazie to ja nie mam czasu na porzadne zajecie sie nim a co dopiero jeszcze jakas kolezanka z niewiadoma przeszloscia...mam tyle psow na glowie, ze na wlasnego brakuje mi czasu:( ...przez ostatani miesiac przy tej przeprowadzce mialam z nim ograniczony kontakt...zaniedbalam go...i widac efekty:( rozpuszzcony okropnie, nie slucha sie prawie wcale...wczoraj wystartowal do sasiada i gdybym nie wyszla z domu to rodzinka by go nie opanowala...z nim ja sobie poradze szybko, tylko jak wytlumaczyc tej durnej rodzinie? dzis gadalam na ten temat z tatem a on do mnie "jak dostanie kopa w dupe to zrozumie"...brak slow:( a bannerek jest zrobiony przez erie:) polecam:)
-
zdecydowanie zle doswiadczenia...moj mysliwski boi sie jakichkolwiek odglosow przypominajacych wystrzaly...w dziecinstwie dostal petardami w pysk-gowniarze chcieli we mnie a on dostal (byl poparzony) i oberwal z wiatrowki od pijaka na polach...teraz byle jaki huk a on "panika":(
-
Miniaturowa sunia na stałe w DT. 27.12.2021 [*]
sacred PIRANHA replied to Tola's topic in Już w nowym domu
[quote name='martaa2'] Zula zrobiła wielkie postepy od czasu przyjazdu do nas, to nie ta sama sunia. Jednak nie potrafi nauczyc sie delikatnie brac smakołyk z ręki; tak łapczywie łapie, ze strach jej cos dawać:roll: Dzisiaj córka podała jej kawałek kurcczaka i teraz siedzi z obolałym palcem... Zula na pewno nie jest głodna. Jak ją tego oduczyc ?[/quote] jesli moge cos powiedziec...dawanie jej z otwartej reki moze dac rezultat w postaci, ze nie bedzie lapac za palce bo po prostu nie bedzie miala jak:evil_lol: ale prawdopodobnie nie zmieni to lapczywego "rzucania" sie na reke z jedzeniem...ja bym proponowala robic raczej odwrotna rzecz...wolac ją do siebie brak smakolyk (taki ktory ona uwielbia, ale taki kawalek zeby zmiescil sie caly w dloni) i dawac jej z zamknieta dlonia...prawdopodobnie sie rzuci ale nic nie dostanie poki sie nie uspokoi...wszelkie proby podgryzania reki, wydlubywania to stanowcze "nie wolno" jak sie juz uspokoi otwierac dlon wlasnie na plasko i komenda jakas np "masz"(najlepiej siasc przed nia zeby dlon byla nisko, bo jak bedzie musiala do niej podskoczyc, podniesc sie na lapach to bedzie ją to prowokowalo do ekscytowania sie a wtedy ciezko psa czegos nauczyc bo sie nie skupia)...jesli znow sie rzuci zamykac dlon i "nie wolno"...i tak dopoki nie wezmie delikatnie, wezmie w koncu delikatnie bo nie bedzie wiedziala czy w koncu moze wziasc czy nie....a jak juz jej sie uda delikatnie to chwalic glasiac i cieszyc sie...i powtorka az skojarzy :diabloti: trzeba miec duzo cierpliwosci, niektore psy lapia szybko inne godzinami nie rozumieja o co chodzi....ale w koncu kazdy zrozumie:) -
[quote name='furciaczek']Nio juz jestem... Za duzo masz na glowie:shake: Tyle psow i tak niewielu ktorzy moga i chca im pomoc:-( jakie by byly ewentualne koszty kastarcji?[/quote] jak juz ise podowiaduje co do charakteru tego psa to podpytam weta, ktory zajmuje sie tym schroniskiem (okazalo sie ze to moj znajomy, nawet nie wiedzialam ze to ten wet ze schronu to on) ile by kosztowala kastracja konkretnie tego psa...moze jakas znizka by byla:cool3:
-
[quote name='furciaczek']Niki jest szansa na tymczas dla tego cc... ale ciii zeby nie zapeszyc... Potrzebuje tylko info jaki ma stosunek do psow i dzieci...[/quote] mnie choroba rozwalila totalnie:placz: prawdopodobnie pojade do schroniska dopiero w weekend, bo po prostu teraz nie wychodze z domu (Tim ma dola z tego powodu)...sprobuje sie zorientowac, czy ktos inny z zamoscia nie bedzie wczesnije w schronisku, jesli nie to na informacje musimy poczekac do weekendu...co do psow to wystarczy ze zapytam pracownikow....tam jest taki scisk psow na jednym metrze kwadratowym, ze oni napewno wiedza, ktore to agresory i musza je oddziel;ac wiecznie....a z dziecmi...to moze byc problem, bo jesli nie znaja przeszlosci tego psa to pewnie nie wiedza...a i ja dzieckiem juz nie jestem zeby to sprawdzic:shake: