-
Posts
11418 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by sacred PIRANHA
-
po to ona sie nie nadaje na sesje zdjeciowa:)
-
[quote name='agaciaaa']to zależy do czego chcesz mnie przekonać. Sara sie psów nie boi, więc to nie jest tak, że ja ją izoluje i potem będzie sie bała. jak pies jest z opiekunem i pod kontrolą to jej nie bronie do niego podejść i sie zapoznać. z obcymi psami latającymi luzem wole nie ryzykować. wdzięczna jestem za rady, ale nie jestem pewna czy mnie dobrze rozumiesz.[/quote] wiesz jak to jest przez czaty, gg i fora czasem ciezko sie zrozumiem...w zanczeniu jednemu chodzi o cos drugiemu o cos innego i nie moga sobie tego wytlumaczyc:evil_lol:
-
a cane sa ponoc takie uparte osly:) ja mam z Timem tak co do kotow i psow (niewlasciwa socjalizacja, kiedys myslalam ze jak go uchronie przed capnieciem raz czy drugi to mu pomagam) on jak sie nakreci to nei idzie go odwolac...ale jak wchodze pomiedzy jego a jakiegos psa walczacego to mam pewnosc ze mi krzywdy nei zrobi...dobrze patrzy gdzie zebami klapie:)
-
moj Tim to tez kundel, Prezes tez...tylko furiia szlachetnie urodzona...blekitna krew :)
-
[quote name='furciaczek']Furcia tez byla lagodna jak baranek:loveu: a tu nagle zaatakowala szczeniaka... ok zdaza sie, troche wiecej pracy i bedzie ok... jest ok... furia(miala 6 miesiecy, 64cm wzrostu i kolo30 wagi) zuca sie do gardla jenemu typowi(czlowiekowi) w mojej obronie, bez zadnej komendy... nie dala sie odwolac... dopiero po chwili...[/quote] jak to cesar millan powtarza sytuacja musi sie zdarzyc zeby pokazac psu jak wlasciwie powinien sie zachowac w danej sytuacji... ja jestem pewna ze odwolam z ataku na czlowieka mojego psa w kazdym momencie nawet jak juz jest w trakcie skoku na niego i wisi mu zebami nad gardlem....bo takie sytuacje mialy miejsce i odpowiednio je skorygowalam(potem mnie raz sie pozwalal tej osobie glasiac) dlatego tez agaciaa nie izoluj malej od psow...bo nauczysz ja strachu do nich, a strach to ucieczka lub agresja nieuzasadniona niby:loveu:
-
[quote name='agaciaaa']narazie jest łagodna jak baranek, nigdy nawet nie zawarczała na nikogo.. i w ogóle jest uległa wobec innych psów. A ja jak widze jakiegoś dużego psa bez opieki to zwyczajnie biore ją na ręce, ale jest coraz cięższa :cool3: albo trzymam ją przy nodze, a psa staram sie odgonić.[/quote] nie chce cie pouczac, ale to niedobre zachowanie...izolujesz ja w ten sposob, trzymasz pod parasolem, a ona uwaza ze taki duzy pies to cos zlego, cos czego trzeba sie bac bo jej pani tez sie boi... a jak jest ulegla w stosunku do innych psow to zaden jej krzywdy nie zrobi bo ona nie bedzie walczyc tylko sie podda...czasem sie zdarzaja przpadki debilnych psow, ze pies sie poddaje, nie chce walczyc a on i tak gryzie, szarpie itd po prostu chce zabic(mojego tak zaatakowal owczarek), ale takiego psa to bys nie odgonila a i wziecie jej na rece nic by nie dalo... wiec w ramach jej wlasciwiej socjalizacji z psami nie rob wiecej tego!!:eviltong:
-
hahah ludzie sa pusci:) no ma leb asta ...czasem... ogolny zarys gdyby duzo przytyla, rozrosla sie w barach, miala szersza kufe, mniej w kłebie...to by byla AST...ale rodowodu i tak by jej nie wystawili:)
-
[quote name='furciaczek']i co wlasciciel zrobil?? stal i sie patrzyl czy panikowal i darl sie jak opentany:cool3:[/quote] to bylo tak, jedna baba szla z dwoma na smyczy a druga szla z jednym bez smyczy a w kagancu...ten w kagancu podszedl do tatmtych i jeden znich go zaatakowal, drugi pomalpowal i zrobil sie sajgon...walka psow...psy duze wiec ciagniecie za smycze nic nie da...panie sie darly obydwie, piszczaly, krzyczaly pomocy (spoko wez wejdz pomiedzy trzy walczace obce psy:shake:)...podeszlam do nich i powiedzialam (wykrzyczalam) ze muszą wejsc i pozabierac kazda swoje bo inaczej beda walczyc az ktorys padnie (o poddaniu sie raczej juz nie bylo mowy bo za bardzo sie nakrecily)...a one ze sie boją...wiec zlapalam jakas jedna smycz i kazalam tej debilce trzymac i nie puszczac zeby nie wiem co, potem znalazlam druga smycz i dalam drugiej pani a sama wlazlam i wyciagnelam za kudly tego w kagancu...przytrzymalam go na ziemi, zeby nie wstal i znow nie sprowokowal walki, a tamtej pani kazalam odejsc przywiazac swojego do plotu i wrocic zabrac drugiego....jak sobie poszla to pani zabrala tego w kagancu...a ja cala we krwi sobie zostalam jak obiekt cyrkowy na srodku drogi:)
-
[quote name='agaciaaa']amstaffy są potężniejsze, a to taka chudzinka ;) i pysk ma długi :razz:[/quote] ona ma 7 miesiecy, energii duzo spala szybko...poczeka dorosnie, wysterylizujesz ja, nie bedzie jej sie chcialo ruszac, tobie z nia tez i przytyje jej sie...i tobie:diabloti:
-
nie no zarys asta jest:)
-
w sumie to przypomina mi ASTa...tak w zarysie:)
-
mial byc amstaff? kto ci to wcisnal? a co do amstafow, to ta pregowana sunia z mojego watku (furciak wie o co chodzi, agaciaa zapraszam) to tez niby wszyscy mowili ze bedzie AST...nikt mnie nie sluchal jak mowilam ze ona bedzie malutka...i co wyroslo? hihihih
-
to z kim ona spokrewniona? sporawa bedzie:) pnie sie wlasnei teraz w gore:)
-
a psiak piekny...ile ma? miesiecy? cm? kg?
-
uwazaj zeby cie furciak swoimi nie poszczula:)