-
Posts
11418 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by sacred PIRANHA
-
GINA, czyli Tosia :) Wróciła do swojego domku !!!! :))))
sacred PIRANHA replied to maciaszek's topic in Już w nowym domu
maciaszek a jak ona sie zachowuje jak on do niej startuje...piszczy a potem? leci za nim? -
6 letni CC w Katowickim schronie...Juz w nowym domu:)
sacred PIRANHA replied to furciaczek's topic in Już w nowym domu
bo jakbysmy sobie razem chlupnely procenta to bysmy sie szybciej dogadaly:D -
GINA, czyli Tosia :) Wróciła do swojego domku !!!! :))))
sacred PIRANHA replied to maciaszek's topic in Już w nowym domu
DT????????????????? dawaj fote:) -
6 letni CC w Katowickim schronie...Juz w nowym domu:)
sacred PIRANHA replied to furciaczek's topic in Już w nowym domu
ja mialam agresywnego shar-peia...nieadopcyjny(wyciganie z boksu na sile, agresja i krew-reszte sobie wyobrazcie)...jest wlasnie w domu pod poznaniem...nie mozna sie poddawac...dla mnie pies nieadopcyjny to pies smiertelnie chory,ktorego trzeba uspic albo tak wsciekle agresywny, ze zaden szkoleniowiec sobie z nim nie radzi...chcecie dac temu CC szanse i chwala Wam za to bo wiekszosc juz za sama rase by go skreslila... pytalam o to dokarmianie, bo jesli kogos nie stac na utrzymanie w kwestii zywienia to moze lepiej niech to bedzie wspomagane DT? bo do konca zycia tego psa bedziesz im finansowo pomagac?on moze pozyc jeszcze ladnych pare lat...drugie tyle ile ma... czy ten psiak ma allegro i inne ogloszenia? -
Miniaturowa sunia na stałe w DT. 27.12.2021 [*]
sacred PIRANHA replied to Tola's topic in Już w nowym domu
hehe czyli ma swoje ulubione rasy:D -
hotelik to nie jest najlepsze miejsce gdzie przerazony pies ma zabrac zaufania... ale sto razy lepsze niz schronisko...iwadomo, ze lepiej by bylo zeby byl w DT z jednym czlowiekiem itp...ale jak nie ma gdzie to co poradzic:( ja mysle, ze trzeba wyciagnac go chocby na sile...nie da sie inaczej to na sile...trudno... wyciagniecie Norda graniczylo z cudem...jak walka ze wscieklym zwierzeciem...w hoteliku w klinice byl poltora miesiaca...dano mu srodek uspokajajacy i z kliniki wyszedl juz na smyczy...jak jest teraz w jego nowym domu stalym widzicie na zdjeciach... podsumowujac...nie da sie inaczej, to na sile....trudno...to dla jego dobra...
-
Benia na pierwsza!
-
Miniaturowa sunia na stałe w DT. 27.12.2021 [*]
sacred PIRANHA replied to Tola's topic in Już w nowym domu
nie ma reguly takiej, ze po kastracji robia sie agresywne...niektorzy twierdza wrecz odwrotnie, ze po kastracji psy to takie "flaki z olejem"... roznie sie zdarza...kastracja czasem nie ma zupelnie wplywu na zachowanie psa (czy suki), czasem psa to wycisza (co nie znaczy ze staje sie fajtlapa...jest mnie zaczepny po prostu, mniej zainteresowany innymi psami), zdarza sie takze ze pies czuje sie mniej pewnie wtedy (kwestia hormonow)i do wszytskich psow od ktorych czuej jakies zagrozenie startuje dla tzw zasady... roznie to bywa...reguly na to raczej nie ma...tylko sklonnosc do tycia jest potwierdzona:) ja mam ASTa wykastrowanego(jest u rodzinki ), ktory po kastracji nie zmienil sie wogole....jest pewny siebie jak zawsze, nie zaczepny ale nie da sobie w kasze nadmuchac:) natomiast CC po kastracji baaaardzo sie wyciszyl...stal sie taki wycofany...nie interesuja go kompletnie inne psy...nie boi sie ich nie...ale omija je szerokim lukiem... moze Tolka skojrzayla sobie ta suczke z tym sasiadem po prostu...moj Tim nie lubil jednego sasiada i byl ciety zawsze na jego psa...jak widzial jednego albo drugiego to sie gotowal po prostu... -
Biała urocza sunia Magia-juz w kochającym domu!
sacred PIRANHA replied to sacred PIRANHA's topic in Już w nowym domu
aaaaaaa przeciez ja mialam wplacic 40zl za transport...skleroza nie boli:( Murka ja sie splukalam ze swoimi chorymi futrzakami, ale wplace na 100 %!!! po swietach (licze, ze ktos mi cos da na imieniny) napewno wplace! tym razem sobie przypomnienie w telefonie ustawie zeby nie zapomniec:) -
Tim grzecznie zasnal... [IMG]http://img87.imageshack.us/img87/1858/dsc00007kv6.jpg[/IMG] Abi dalej palaszowala kosc... [IMG]http://img87.imageshack.us/img87/4703/dsc00162ix0.jpg[/IMG] A Niki gotowala rybe z ryzem i przy okazji grzala im w ich pokoiku zeby w nocy dupcie nie zmarzly:) [IMG]http://img87.imageshack.us/img87/1014/dsc00009eb0.jpg[/IMG]
-
moje male diabliatka dostaly swoj pokoj...Tim jest zmeczony choroba, wiec fakt przeniesienia do oddzielnego budynku z dala od nas przyjal spokojnie...na pocieszenie dostal do pokoju wersalke, to go pocieszylo na tyle zeby pogodzic sie z losem:D [IMG]http://img87.imageshack.us/img87/1971/dsc00154wy5.jpg[/IMG] w tym pomieszczeniu zdecydowanie rzadzą psy... wszedzie miski, pileczki, kostki,zabawki, kocyki... [IMG]http://img87.imageshack.us/img87/7636/dsc00152hu5.jpg[/IMG] w drzwiach powiesilismy narzute, zeby cieplo nie uciekalo a piesy mogly same decydowac w dzien kiedy beda w srodku a kiedy wyjda na podworze (przynajmniej tyle maja radosci-narazie to wykorzystywaly to zeby wyc pod drzwami wejsciowymi do domu hihi) [IMG]http://img87.imageshack.us/img87/6264/dsc00153zm3.jpg[/IMG] Abi zajela sie gryzieniem kosci... [IMG]http://img87.imageshack.us/img87/3972/dsc00004zn7.jpg[/IMG] Tim utulony przeze mnie do snu polozyl sie grzecznie pod kocykiem i grzal tyleczek (przez braki w siersci potornie mu zimno) [IMG]http://img87.imageshack.us/img87/5173/dsc00159dt6.jpg[/IMG]
-
zaraz sprobuje wrzucic jakies fotki z nowego pokoiku moich futer;]
-
moi drodzy przepraszam ze nie ma mnie tutaj regularnie...ale bylam we wtorek ze swoimi psami w lublinie na badaniach i mam z nimi powazne problemy... ale ja nie o tym...rozmawialam z wetem w klinice w lublinie...miejsce bedzie...tylko po swietach, bo w czasie swiat hotelik nie przyjmuje pieskow...mam tez kolezanke w lublinie, ktora obiecala sunie tam odwiedzac, wyprowadzac na spacerki, robic fotki i zadawac mi na biezaco relacje...takze w zasadzie wszytsko gotowe... aaa...prawdopodobny transport tez jest... takze pomoc w ogloszeniach i utrzymaniu tam suni bedzie potrzebna:) reszta zaklepana:)
-
w domu posrzatane...powiedzialabym ze jest teraz sterylnie ....nie ma potrzeby odkazenia jesli w domu nie ma psow...bo zarazy zgina po dwoch dobach maksymalnie bez zywicieli...my musimy szcezgoilnie uwazac na higiene przez te dwie doby....psy sa w kuchni letneij...maja tam specjlany swoj pokoik teraz...Timek przyjal ten pomysl ze stoickim pokojem...zajal lozko przyszykowane dla nich,polozyl sie na podusi, przykrylam go kocykiem i spi...gorzej z Abi..ona nei rozumie czemu musi tam byc i zali sie okropnie...no ale musi wytrzymac min 3 tygodnie...wiec z czasem sie pogodzi... a mi w domu tak pusto bez psow...niby przyjemnie czytso, ale bezsenswonie pusto:(:(:(
-
narazie robie rewolucje w domu (ktora to juz?) wszytskie dywany, dywaniki itp zostaly wyniesione...ja wszytsko odkurzam i na mokro sciera traktuje ...psy przeniesione na czas leczenia do kuchni letniej...psy dostaly zastrzyki a my masci i witaminy... jutro zabieram sie za pranie dywanow,lozek,foteli....lekka paranoja...powinnam dostac medal sprzataczki:)
-
6 letni CC w Katowickim schronie...Juz w nowym domu:)
sacred PIRANHA replied to furciaczek's topic in Już w nowym domu
GB o co chodzi z Twoja pomoca w dokarmianiu go jak bedzie u Twoich znajomych?