Jump to content
Dogomania

sacred PIRANHA

Members
  • Posts

    11418
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by sacred PIRANHA

  1. ciasteczka zosta;y na sobie na stole, zarcie dla kotow na ladzie....nie kady pies jak sie zostawi kielbase na podlodze to nie wezmie...litosci... pies sie rzuca pani ciagnie i glaszcze...brawo...zgadzam sie z przedmowczynia...przezde wszytskim przeszkolic trzeba wlascicielke...
  2. zmęczone... [IMG]http://img530.imageshack.us/img530/4370/dsc00022mh2.jpg[/IMG] [IMG]http://img530.imageshack.us/img530/2391/dsc00023ey1.jpg[/IMG] skupienie na smakolykach:D [IMG]http://img530.imageshack.us/img530/3066/dsc00053ux6.jpg[/IMG] skupienie na smakolyku ciag dalszy... [IMG]http://img530.imageshack.us/img530/760/dsc00052ed4.jpg[/IMG] i zero skupienia..."mamy Niki w pupciach" [IMG]http://img530.imageshack.us/img530/3761/dsc00042lz7.jpg[/IMG]
  3. troche wspolnej zabawy na sniegu... [IMG]http://img530.imageshack.us/img530/4956/dsc00032pv1.jpg[/IMG] [IMG]http://img530.imageshack.us/img530/2387/dsc00033qh0.jpg[/IMG] [IMG]http://img530.imageshack.us/img530/6900/dsc00036ia1.jpg[/IMG] [IMG]http://img530.imageshack.us/img530/6232/dsc00041ci9.jpg[/IMG] [IMG]http://img530.imageshack.us/img530/7480/dsc00045gv1.jpg[/IMG]
  4. co slychac? swieta mijaja bardzo smetnie i nudnie... Tim czuje sie nieco lepiej i nie rozumie dlaczego wywalilismy go z domu...piszczy pod drzwiami caly czas gdy ja nie jestem z nim tylko w domu...pare razy na sile wcisnal sie komus do domu podczas wchodzenia lub wychodzenia...i to ja musialam go wyprowadzac bo nikomu innemu sie nie dal wyprowadzic...boli mnie serce jak na niego patrze, jak slucham jego zawodzenia...on pewnie mysli, ze ja go juz nie chce w domu...ze mi sie odpodobal...ze mi przeszkadza...:(:(:(
  5. jesli chodzi o sprzatanie to ja przenioslam sie poza miasto....mieszkam w zasadzie na wsi...jestem jedyna osoba,ktora wyprowadza swoje psy na spacery mimo ze mam ogrod i podworze no i jedyna ktora sprzata swoj teren z gowienek (bo jak zrobia gdzies na polach to daruje sobie sprzatanie:))...ludzie uwazaja mnie za spychola hihi co do tej pani...skoro wychodzi patrzy ale sie nie czepia to w czym problem? moze jest samotna....nie moze miec z jakichs powodow psa a bardzo by chciala?
  6. kobieta rzeczywiscie mogla byc milsza i kulturalniejsza, ale prawda jest taka ze to jej pies byl na smyczy a twoj nie....i to twoj podbiegl...a ktos moze sobie tego zwyczajnei nie zyczyc...np dlatego ze jego pies to agresor i nie ma ochoty sie szarpac...albo dlatego ze jego pies jest chory na cos zarazliwego...albo dlatego ze jego pies sie boi...albo dlatego ze po prostu sobie nie zyczy bo ma takie widzi mi sie:):):) ja mam 6miesieczna sunie labke...dopoki nie wracala na kazda moja komende nie byla spuszczana w miejsach publicznych...kultura to jedno a druga sprawa to bezpieczenstwo psa ktory zainteresewany czym poleci i lipa... przemysl to...
  7. olus wracaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaj!!!!!!!!!!!!!!!!!!
  8. transport sie sypie....szyukamy innych mozliwosci...zapalila sie iskierka ze moze we wtorek wieczorkiem... jutro bede kombinowac ...dam znac jakby sie cos zmienilo...
  9. o rany....to mialas dzien...mam nadzieje, ze nie bedzie w ciazy....
  10. cos chyba Kaja ma kawalera...co prawda reaguje na niego zabkami...ale kto powiedzuial ze milosc jest latwa:D
  11. [quote name='muody'] aaaaa... byłbym zapomniał... dla Pani Piranii również... :cool3:[/quote] jadowite buziaki przesylam:diabloti::diabloti::diabloti:
  12. a moze Fąfla bysmy wyadoptowaly? domkow dla szarpejow nigdy za wiele...wiec wizyta przedadopcyjna w Poznaniu jak najbradziej aktualna...tylko powiadomcie pania EweL;)
  13. miejsce bedzie ale po swietach...kolezanka bedzie jechac prawdopodobnie w srode z zamoscia do lublina to by Tinke zgarnela ze soba...
  14. [quote name='ANETTTA']a co sie stało temu psiakowi :-([/quote] pobity az spuchniety, polamane lapki, wydlupane oko, zarobaczony, zapchlony, zaropialy...znalazlam go nieruszajacego sie zakrwawionego w rowie...wzielam do weta...konsultacja z innymi...umarl mi na rekach...pamietam kazda sekunde....mam wrazenie ze trwalo to godziny...:placz:
  15. hmm decyzja nalezy do Was...w kazdym razie poinformujcie pania Ewe...
  16. ja mam dogo wlaczone dzis caly dzien...ale swieta swieta, wlasne problemy...i do tego znalazlam dzis bezdomnego psa, ktorego zdecydowalam sie uspic...ciezki dzien:( az sie Swiat nie chce:(:(:(
  17. no ja sie zastanowie wlasnie,wygodniej byloby karmic piesy suchym a nie im gotowac na zlocie jednak....w sumie przestawiam teraz małą na RC ...Tim nie toleruje zadnej suchej karmy wiec on zostaje na rybie, ale jego nie bedzie bo to diabel wcielony jest:) wilczarka natomiast je wszystko, benia tez:)
  18. znalazlam dzis bezdomnego psa...wloczyl sie w tych okolicach od kiedy pamietam...szczerze mowiac zawsze myslalam, ze on jest czyjs...tylko sobie chodzi luzem i wies zwiedza....duzo jest tutaj takich...:( dzis go znalazlam w rowie...nie ruszal sie...u nas zimno, spadl snieg...myslalam, ze nie zyje...wszedzie krew...podniosl glowe...mial wydlubane jedno oko...stad krew... zabralam go do weta... pobity, spuchniety,polamane lapy,wydlubane oko...decyzja byla ciezka,kondultacja z innymi wetami...ale decyzja nalezala do mnie...umarl mi w ramionach... plakalam jak glupia...dlaczego tak musza konczyc zwierzeta? komu zawadzal? zdecydowalam sie na uspoenie najpierw ze srodkiem przeciwbolowym, pozniej usypiacz a na koniec wlasciwy medykament...ale przeciez on i tak wiedzial, czul... glaskalam go po futerku, tuz przed koncem ocknal sie i mocno sie do mnie przytulil... wet powiedzuial "ten pies przez ostatnie chwile zycia byl kochany bardziej niz przez cale swoje zycie" bo milosc to znaczy czasem pozwolic komus odejsc :(:(:(
  19. Bigos Ty staruchu, wszystkiego naj spoznionego!!!!!!!!!!!!!!!!!
  20. [quote name='BoUnTy'] I umiesz sobie wyobrażić jak ja taka sytaucje z sikaniem miałam bez przerwy przez 2 tygodnie? Dzien w dzień Shila potrafiła się zsikac WSZĘDZIE około nawet do 30 razy, a to robiła kałuże, a to popuszczała....[/quote] dokladnie...moja Abi nie byla nauczona niczego...ona po prostu sikala wtedy kiedy jej sie zachcialo...czasem co dwie godziny, czasem co 5 minut...bywalo tak, ze nie zdazylam posprzatac po jednym a ona juz lała w innym miejscu...pierwsze tygodniei byly baaaardzo ciezkie....a pierwsze dni to juz wogole nie ma co wspominac...ona byla taka marudna...caly czas piszczala, babcia po paru dniach patrzac na mnie powiedziala "dziecko przeciez ty wygladasz jak zmeczona zyciem 40letnia matka Polka"... to Tyle na ten temat:D teraz na szczescie jest juz wieksza i glownie zajmujemy sie szkoleniem, czyli tym co ja uwielbiam:D
  21. lodowki musz byc hehe bo ja na chinskich pociagne ale moje lordziny to jedza rybe z warzywami:D
  22. a dzieki dzieki i Wzajemnie:) 21 marca...wiosna??? gdzie ta wiosna!!!!!!!!!!!!!!!!! [IMG]http://img182.imageshack.us/img182/7065/dsc00017kn0.jpg[/IMG] [IMG]http://img182.imageshack.us/img182/7485/dsc00018dk3.jpg[/IMG] [IMG]http://img182.imageshack.us/img182/3806/dsc00020ru1.jpg[/IMG] zima zima zla...trzeba bylo rozpalic psiakom, zeby w nocy doopcie nie zmarzly:) [IMG]http://img182.imageshack.us/img182/6893/dsc00016bq5.jpg[/IMG]
  23. ja sie przeglodzi to mu na zdrowie wyjdzie:) tylko zeby w ramach glodowki nie probowal zjesc twojego DT:D
  24. pytalam o jej reakcje, bo moja abi tez "atakowala" Timka....wyglada to jak normlany atak psa na psa...on na nią ryczal doslownie a ona albo odchodzila kroczek zeby za sekundke wrocic z wielkim warczenmiem albo merdala do niego ogonem i skakala na niego z radoscia...ale coz...ja w pelni kontroluje Tima i jak krzykne ze ma przestac to na jakimkolwiek etapie ataku jest przestanie...wiec po prostu sie nie wtracalam...kilka razy ja przetelepal tak konkretnie (przygniotl do ziemi, wbil w szafke,rzucil o plot itp itd)...ona narobila paniki takiej jakby jej conajmniej glowe odgryzl (ja to zignrorowalam totalnie) i jest spokoj...mala nie wiedziala co to znaczy warczenie, szczerzenie zebow, postawa ostrzegawcza...musiala sie tego nauczyc...nie wiedziala tez ze sika sie na dworze, wiec w momencie kiedy sie jej zachcialo tam gdzie akurat byla sikala (bez roznicy czy byla u siebie na lezaczku czy na podlodze, dywanie itp...)...wychowanie szczeniaka to kawal pracy...zapomnialo sie jak sie juz ma doroslego no nie?:D cos o tym wiem:)
  25. [quote name='anetta']Żeby wet świerzba nie rozpoznał....:shake: Jak dobrze że masz ten pokoik :multi:[/quote] ...wlasnie...i dodam ze to nie jeden wet...bo ta wet w lublinie to nasz CZWARTY wet od kilku miesiecy...oki na poczatku moze to mozna bylo z czyms pomylic, bo Tim bardzo alergiczny atopowiec...ale teraz? w takim stadium? :shake::shake::shake: prawda jest taka, ze ja to chyba zlapalam...rece mnie swedza okropnie szcezgolnie jak wsadze do wody i wytre...mzona sie wsciec...smaruje od razu tymi mascmi i lekko pomaga...ale co tu duzo mowic bojem siem:-(
×
×
  • Create New...