-
Posts
11418 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by sacred PIRANHA
-
Jak reagujecie na chamstwo innych psiarzy?
sacred PIRANHA replied to Gosia>>>'s topic in Wszystko o psach
an1a opisuje sytuacje w domu o ile mnie pamiec nie myli... an1a...ja tez mam takiego psa ktory nie znosi dotyku obcych...gdy sa w domu obcy ludzie on jest albo caly czas w zasiegu mojego wzroku bo w kazdej sytuacji jest odwolywalny na moja komende albo jesli za duzo sie dzieje i nie moge miec go na oku pod reka caly czas siedzi w kennelu i wcale nie narzeka;) caly myk z agresja mojego psa polega na tym ze jest przy mnie odwolywalny...jak go ktos przy mnie poglaszcze nawet z moim wyraznym zakazem on owszem sie zjezy ale bedzie patrzyl na mnie co ma robic a ja mam czas na to zeby owalic goscia albo kazac psu wyjsc...gdyby atakowal i nie dal sie odwolac to zwyczajnie ja bym sie bala o innych...inni nie musieliby sie bac hehe -
hahah Olek a co ty tam wiesz? wiesz jakie ja mam warunki w domu? nie mieszkam w dwu pokojowym mieszkanku na kupie z psami... mam ogrod i podworze oddzielone bardzo dobrze od siebie i psy nie musza sie nawet widziec...naschodzilo sie psow z calutkiej wsi i okolic i jakos zaden nie zdolal sie podkopac, wdrapac po ogrodzeniu ani nic w tym stylu...musialby przejsc przez 3 ogrodzenia lacznie z moim Timkiem...ale nie wiem jak ty ja nie jestem w domu non stop...pod moja nieobecnosc ABI jest zamykana w pomieszczeniu...tylko wiesz co...ja mam tez babcie...a babcia ma wlasny rozum (lub jego brak) i stalo sie...nie wiem gdzie jest moja nieodpowiedzialnosc...w tym ze je nadal rozdzielam? w tym ze usune jej ciaze? czy w tym ze o*******ilam babcie ze malo zawalu nie dostala? a moze w tym ze tim jest niewykastrowany...tyle ze jak go dostalam nie moglam o tym decydowac, nie kazdy jest taki kumaty ze kastracja to samo dobro...a dodam ze ta nieodpowiedzialan wlascicielka jak dotad tak bardzo olewala psa ze nie mial bara bara z zadna suka przez 9 lat...ale jestem nieodpowiedzialna...:D
-
Jak reagujecie na chamstwo innych psiarzy?
sacred PIRANHA replied to Gosia>>>'s topic in Wszystko o psach
ale sie dyskusja rozwinela:) zgadzam sie ze nie mozna przewidziec zawsze i wszedzie reakcji zadnego psa...dlatego pies ma byc pod nasza opieka/kontrola i trzeba brac poprawke na to ze...w okolicach ulicy/wsrod biegajacego stadka dzieci itp pies nawet najlagodniejszy i najbardziej opanowany powinien byc na smyczy/lince...na zatloczonych chodnikach wielkiego miasta kazdy duzy pies powinien miec kaganiec a swojego psa nie zostawia sie z obcym malym dzieckiem itp itd...my jestesmy od tego by zabezpieczyc sie przed ewentualnym dziwnym zachoiwaniem naszego psa a jesli juz ro0bi cos notorycznie np obszczekuje przebiegajacych ludzi to nawet jesli cwiczymy z nim odwolywanie powinien byc tak zabezpieczony zeby w razie proby obszczekania byla mozliwosc przerwania tego - w tym przypadku linka a nie bieganie za psem i proba zlapania go...gdyby za mna taki ujadacz latal to wiadomo nie uderzylabym ale napewno by sie ktos ode mnie nasluchal zeby sobie na google cos o smyczach poczytal... trzeba sie postawic z drugiej strony zawsze...chcielibyscie zeby do waszego malutkiego dziecka podszedl w parku bernardyn a z daleka pan krzyczalby "on nic nie zrobi"? chcielibyscie byc zaatakowani przez powiedzmy ONka tylko dlatego ze niechcacy potraciliscie go na zatloczonym chodniku a pies akurat nie mial kaganca? chcielibyscie opędzac się od biegajacego wokol psa ktorego bezskutecznie probuje zlapac wlasciciel i zastanawiac sie czy mozecie sie ruszyc bo w sumie nie wiadomo czy pies nie posunie sie do czegos wiecej?...wreszcie chcielibyscie pojsc do sasiada ktory ma psa ktorego nie kontroluje? a spotkac go na klatce schodowej? ja mysle ze zeby zmienic mentalnosc ludzi...zarowno posiadajacych psy jak i tych reagujacych nerwowo na ludzi z psami trzeba wieeele zmienic... a zaczac trzeba od prawa...od kar... -
Jak reagujecie na chamstwo innych psiarzy?
sacred PIRANHA replied to Gosia>>>'s topic in Wszystko o psach
odnosze wrazenie ze to jest dyskusja typu...on nie zawinil, to zawinil czlowiek wiec nie powinno sie karac psa... tak samo jak male szczeniaczki nie sa winne temu ze zostaly splodzone wiec nie wolno ich usypiac...ale trzymajmy sie realiow...ile doroslych psow po przejsciach jest w schronach? ile szczeniakow zdycha w straszliwych meczarniach w warunkach na ktore niikt nie zasluguje?...w cywilizowanych krajach tego nie ma? a jak do tego dojsc? ja jestem zarowno za usypianiem slepych miotow jak i agresywnych psow zabieranych od nieodpowiedzialnych wlascicieli...jasne ze beda sie zdarzac pomylki...bo beda...bedzie sie zdarzac naduzywanie tego usypiania...ale bez tego nic nie zrobimy... trzeba nam surowszego prawa, trzeba wymuszania egzekwowania tego prawa...posiadanie psa powinno byc przywilejem z ktorym rzecz jasna wiaze sie mase obowizakow i olbrzymia odpowiedzialnosc... -
Jak reagujecie na chamstwo innych psiarzy?
sacred PIRANHA replied to Gosia>>>'s topic in Wszystko o psach
no niestety zgadzam sie z przedmowczynia co do uspienia psa...to nie chodzi o to ze on jest teraz jak "bomba zagarowa", ze teraz to bedzie chodzil i szukal kogo moze ugryzc...ale o to zeby to kogos czegos naczylo...moj pies tez by ugryzl jak np dziecko wsadziloby mu palec w oko...dlatego ja nigdy nie zostawie psa sam na sam z kims obcym w domu...jak jest ktos w domu to pies jest ze mna...a przy dzieciach ktore wiadomo trudno kontrolowac i czasem moga cos odpalic znienacka pies jest pod moja baczna obserwacja i kontrola...w razie wiekszej ilosci bardzo ruchliwych malych istotek psa sie zamyka w kennelu...my odpowiadamy za psa, tak jak rodzice odpowiadaja za bezpieczenstwo swoich dzieci...ponoszenie odpowiedzialnosci to jest cos so musi byc wymuszane zeby cokolwiek sie zmienilo...niestety ale mysle ze gdyby oprocz pustych faktow o takich wydarzeniach podawano ze rodzice dostali kare za brak opeiki nad dzieckiem, wlasciciel psa dostal mandat i zakaz posiadania psow a pies zostal uspiony,to ludzie pilnowali by bardziej swoich dzieci, psow itp...i nagle mieliby wiecej wyobrazni...mowimy o tym ze w jakis tam krajach takie rzeczy sie nie zdarzaja...owszem ale tam za cos takiego zostali by wlascie pociagnieci wszyscy ktorzy brali w tym udzial...rodzice, wlasciciel i pies...nie twierdze ze pies jest winny...ale niestety musi poniesc konsekwencje winy swojego wlasciela... no ale pewnie nikt sie nie dowie jak to bylo teraz...tylko co to zmienia? jedynie kara moze cos zmienic... -
Szatańska galeria - czyli popaprane championy z przeklętych rewirów
sacred PIRANHA replied to Vectra's topic in Foto Blogi
czytam to wlasnie:) ale jazda...szkoda ze nie napisza jak jakis kundel na wsi ugryzie dziecko...tylko ze wtedy pan gospodarz go zabije i nie ma tematu... dlaczego pisza amstaf? juz ja widze jak oni go kupili z rodowodem i zadbali o jego szkolenie itp? a poza tym to skad wiadomo co sie stalo? moze ta dziewczynka go chciala poglaskac i wsadzila mu palca do oka...moj wyzel w takim przypadku zabilby nie tylko zrobil rane kąsana na glowie i pare zadrapan...amstaf ją zaaatkowal...pies morderca....a ona zyje? jaki debil zostawia nawet na pare sekund psa i 3 letnie dziecko? i jeszcze jedno....ta dziewczynka sobie sama poszla do sasiada? 3 letnia dziewczynka? a jakby ją porwali na handel to co...gdzie dorosli ludzie maja cos takiego jak wyobraznia? -
Szatańska galeria - czyli popaprane championy z przeklętych rewirów
sacred PIRANHA replied to Vectra's topic in Foto Blogi
hehehe w warszawie jest Izba celna...w jej obrębie jest 6 urzędów celnych urząd celny warszawa-mokotów jest oznaczony jako urząd celny nr 1, jest głównym urzędem stolicy; natomiast urząd celny w pruszkowie jest urzedem pobocznym o innym zasiegu terytorialnym...obydwa należą do jednej izby celnej w warszawie ale kazdy z nich moze dzialac wedlug innych zasad organizacyjnych okreslanych statutem, prawo jest to samo ale interpretacja juz inna;) bo np jak w prawie jest zapisane "zainteresowany powinien złożyć nalezytą dokumentacje w odpowiednim czasie" to dla jednego bedzier to oznaczalo ze latasz tydzien, podpisujesz a ja uda ci sie dostac do okienka to masz juz wszytsko miec gotowe bo jak nie to od nowa...a dla drugiego ze masz sie zglosic pokazac co masz a oni maja zkompletowac dokumentacje na tej podstawie... chore...ale tego wlasnie mnie nauczyli na moich celniczych studiach;) -
zamknelam timka w kuchni letniej...abi biega po podworku a tim zjada drzwi wejsciowe z kuchni...ja nie wiem jak go uspokoic...babcia wyzywa go od skurw....i modli sie zeby zdechl...ale mam jazde w domu...
-
Kaja ,Czarek ,Lucas Owczarki NiedokońcaNiemieckie
sacred PIRANHA replied to olekg89's topic in Foto Blogi
olek?nie wierze .......... -
oj jest nieciekawie....kilka ostatnich dni nie bylo mnie prawie w domu...wracalam na noc albo i nie... nikt mi nie powiedzial ze maja taki problem z TIMem ...to sie wczoraj przekonalam... wrocilam w nocy do domu...ide sobie droga przez ogrod na podworze (mamy dwa wejscia do domu ja wchodze zawsze tym drugim od podworza) tam jest zamkniety TIM (ABI byla juz zamknieta wkuchni letniej)...jest ciemno a on na mnie szczeka i to wcale nie z radosci...podchodze blizej, mowie do niego a on wcale nie przestaje...weszlam a on zachowywal sie...tak jakby sam nie wiedzial co ma robic...z jednej strony chcial mnie gryzc i byl wsciekly a z drugiej....przeciez to ja... przysiegam nie wiedzialam mojego psa w takim stanie i po prostu go nie poznawalam... w koncu wzial kroliczka maskotke zaczal biegac z nia w zebach i warczec zlowrogo na mnie...nie wytrzymalam...opieprzylam go wzdluz i wszerz i wyslalam spac...dzis rano wstalam wypuscic ABI...TIMa musialam przetransportowac do ogrodu...ale on nie taki glupi...powtorka z rozrywki, nie poznaje tego psa...hormony mu do glowy uderzyly... Fur jak sie nazywaly te krople na uspokojenie?
-
zabieg jest bardziej skompikowany i drozszy ale dla niej to jeden ten sam bol...tyle dobrego w tym wszystkim...dzis Timowi odbilo...oddzielony jest od ABI brama...ABI na ogrodzie a TIM na podworzu...i co...i TIM zryl ziemie jak kret...chyba szykowal podkop:) a jak on spiewa....potrafi wyc-warczec-gulgotac-popiskiwac-mruczec-szczekac jednoczesnie... pod brama cale watahy obcych psow...kiedy jej sie ta cieczka skonczy???????
-
Szatańska galeria - czyli popaprane championy z przeklętych rewirów
sacred PIRANHA replied to Vectra's topic in Foto Blogi
fajowska:):):):) -
OWCZARKOWATA Ziuta JUŻ W NOWYM DOMU !!!!!!
sacred PIRANHA replied to maciaszek's topic in Już w nowym domu
to teraz trzymamy ksciuki zeby bylo oki..... -
jestem juz umowiona z ABI w weekend na sterylke aborcyjna...niestety:(:(:(
-
Jak reagujecie na chamstwo innych psiarzy?
sacred PIRANHA replied to Gosia>>>'s topic in Wszystko o psach
z tym ruszeniem tylka po psa to jest tak...dopiero jak ktos przetrzepie dupe temu psu to wlasciciel bedzie go zabieral szybciej...a szkoda bo pies sie pewnie nauczy i sam jeszcze szybciej bedzie wszczynal bojki...co do tego jak pies rzuci sie z klami na psa... jak rzuci sie na Abi to ona doslownie odwroci sie i przyjdzie do mnie...jak rzuci sie do Tima to on sie zajezy, zafafluni i siadzie na doopie tak jak mu kaze...jak pies go zlapie to matychmiast odpowie tym samym chyba ze kaze mu przestac...to natychmiast przestanie...wypracowywalam to 8 lat wiec wiem jak zmudne to sa szkolenia...niestety nie zawsze to dziala, czasem musze mu przypomniec kto rządzi bo sie staruszek zapomni...ale moja w tym glowa zebym go kontrolowala a uwierzcie mi posiadanie duzego psa tak naprawde jest bardziej stresujace bo wszelkie bledy wychowacze czy zle nawyki psa sa kilkakrotnie niebezpieczniejsze dla samego psa i dla otoczenia...owszem trudno trafic na wielkiego z ktorym nasz nie ma szans...tyle tylko ze nie sztuka zeby pies dawal sobie rade w bojce...sztuka do tej bojki nie doprowadzic kontrolujac swojego psa...jak sie nie udaje to malego mozna capnac na rece i pojsc z duzym czeka nas troche szarpania... -
Jak reagujecie na chamstwo innych psiarzy?
sacred PIRANHA replied to Gosia>>>'s topic in Wszystko o psach
alez ciekawa dyskusja sie nawiązala...smiechu co nie miara...a dedukcja i szukanie drugiego dna to u niektorych wrecz perfekcja... mnie chodzilo o to ze uzywanie pieprzu to ostatecznosc ktora wedlug mnie...podkreslam wedlug mnie i kazdy moze sie z tym nie zgadzac a nie trzeba sie bulwersowac od razu:D w tej opisywanej sytuacji nie zaistniala... caly czas jest mowa o atakujacym bullku...jest ktos ranny, bo jakos nie wyobrazam sobie zeby bull zaatakowal i nie bylo nawet jedenj ranki...ale koniec z ironia oki... nie rozumiem tylko takiego wyciagania wnioskow typu ze pies ma sobie usiacs ma odejsc merdajac ogonkiem (opisywalam akurat wtedy konkretena sytucje zreszta ktora miala byc potzrwierzdeniem ze nasza reakjca ma wplyw na reakcje naszych psow)...a tego ze napisalam ze odejdzie zjezony, zasliniony i generalnie wpieniony o juz nikt nie zauwazyl:P poza tym dodam ze moj TIM nie byl i nie jest psem idealnym, psem ktory sie zawsze tak sluchal itp...to agresor ktory stal sie taki po wielu pogryzieniach...i wlozylam mase pracy w to zeby moc go tak opanowac jak teraz... co do przytaczanem mojej wypowiedzi...tak owszem trudno mi jest opanowac mojego psa jak lata mu miedzy lapami pies...i niby jak ma wtedy usiasc? na nim?....w takiej sytuacji musze go zabrac zeby psoadzic go obok...i ma siedziec...bo wystarczy ze jeden jakis luzem jest juz bez kontroli jeszcze tylko mojego nabuzowanego brakuje... opisywana sytuacja byla jak psy byly rozdzielane, nie zlapaly sie...w takiej sytuacji moj pies siedzi na doopie jak zaklety (owszem najezony, wnerwiony ale z potulnie skulonymi uszami w moim kierunku bo wie ze jak wystartuje to nie bedzie zmiluj)..i zeby bylo jasne nie bylo tak zawsze...kiedys jak widzial psa z daleka...jak czul zapach psa ktory niedawno przechodzil to sie caly nastawial gotowy do ataku...kiedys ZAWSZE atakowal pierwszy...wlozylam mase pracy w to zeby bylo tak jak jest...i wiem ze takie sytuacje zmuszaja nas do cofania sie w szkoleniu...ale nadal nie jestem za uzywaniem pieprzu jak pies lata dookola i szczeka... napisalam tez ze zupelnie inna sytuacja jest jak psiak jest maly i sie rzuca a duzy leci z atakiem...ale tego tez nikt nie zauwazyl bo przeciez trzeba bylo zapytac ironicznei czy ma wetdy siedziec na doopie i merdac ogonem... kocham dogo i was dogomaniakow...ludzi wymieniajacych sie doswiadczemniami, szanujacych zdanie innych i przyjmujacychc z pokora krytyke...super... smiech na sali:D tylko czemu wszyscy (wiekszosc) sie wkurzaja a ja placze ze smiechu?:D -
praca nadal poprawiana...szkoda slow...promotor sie uwzial:(:(:( Timek nie bawil sie z pannami bo obydwie sa akurat teraz krwawiące;) PS. dopoki bylam w domu pilnowalam zeby nie bylo niespodzianki...a dzis wracam do domu i co...i ABI z TIMkiem na jednym podworku....on zmeczony ledwo lezy na trawie a ona cala mokra...a tyle sie staralam!!!!!!!!!!!
-
oj no mowi sie ze labradory maja taka budowe:P moja ABI jest mieszanka labki z goldenem a musze jej wydzielac zarcie...takze cos w tych genach jednak jest;)
-
Jak reagujecie na chamstwo innych psiarzy?
sacred PIRANHA replied to Gosia>>>'s topic in Wszystko o psach
tak zdaje sobie z tego sprawe...ale co innego jak duzy pies podchodzi w miare normalnie a wlasciciel panikuje i bierze go na rece bo jego jest malusi a co innego jak wielki leci z agresja wypisana na pysku a maly tez nie pozostaje dluzny...przyjazni z tego raczej nie bedzie...ja to rozumiem tylko staralam sie tutaj wutlumaczyc ze uzywanie pieprzu dla mnie jest ostatecznoscia...wedlug mnie w opisywanej sytuacji nie powinno miec miejsca, to jest moje zdanie ...kazdy moze miec inne tylko po co od razu ironiczne posty i wykrzykniki hehe ludziska bulwersujemy sie za szybko...to co dopiero nasze psy;) -
Jak reagujecie na chamstwo innych psiarzy?
sacred PIRANHA replied to Gosia>>>'s topic in Wszystko o psach
hahaha po co ten bulwers i te wykrzykniki? ktos tu nie potrafi zniesc krytyki? podkreslalam kilkakrtonie ze to jest moje zdanie, ja to tak widze wyobrazajac sobie ta sytuacje tak jak sobie wyobrazilam...mialas psa na smyczy jakis inny podlecial i byl ewidentnie negatywnie nastawiony...obszczekiwal twojego (bo do gryzienia nie doszlo wiec to bylo obszczekiwanie) twoj w tym czasie nie pozostal mu dluzny...ty sie szarpiesz ze swoim, obcy lata dookola a pan ma wszytsko w doopsku...w miedzy czasie ty sie drzesz na faceta a on ma to jeszcze bardziej w doopsku...cos pominelam? fakty sa takie ze obydwa psy nie byly kontrolowane bo ty sie ze swoim szarpalas...nie moglas odwrocic sie i odejsc...moze dlatego ze jest za duzy i nie jestes w stanie go szarpiacego sie zabrac w inna strone jak obszczekuje go jakis burek a moze dlatego ze twoj sie za bardzo rzucal...nie wiem...a tamtem pies nawet w sumie nie wiadomo czy by zareagowal na komendy kolesia lub zwyczajne podejscie i zabranie go... nie powiesz mi ze mialas sytuacje pod kontrola chyba...bo prawda jest taka ze gdyby tamten pies byl bardziej rozwscieczony (jak na psa morderce ttb przystalo hehe) to twoje zaslanianie nic by nie dalo...podobnie gdybys nie miala pieprzu to pewnie by sie capnely zanim koles by ruszyl doopsko... pies w 100% odwolywalny to pies ktory gryzac sie...powtarzam gryzac sie a nie szczekajac na psa na komende odpusci...uwierzcie sa takie psy...wierze ze nie kazdy pies moze byc w 100% odwolywalny...prosty przyklad CAO;) nie rozumiem tylko jednego...na dogo jestesmy niby tacy fajni wszyscy milosnicy tolerancyjni...a krytyki nie znosimy...uzywamy potem paru wykrzyknikow i roznych cikawych emotek...widzieliscie cos takiego u mnie? bo ja jestem calkowicie spokojna:) dodam jeszcze ze owszem majac malego psa nie bede patrzec jak wielki go oklada tylko wezme go na rece... a majac nieodwolywalnego psa trzymam go na smyczy mimo ze w takiej sytuacji jak opisywana odwroci sie i pojdzie ze mna (nie merdajac ogonem bo bedzie napewno zjezony i wsciekly- wiec ironia w tym poscie byla zbedna- opisywalam inna sytuacje jesli ktos zdazyl zauwazyc pomiedzy swoim oburzeniem a wypluciem paru zdan z wykrzyknikami) pisalam tez ze znam takie sytuacje od roznych stron i wiem ze top nie jest proste...tylko po prostu nauczona rowwniez wlasnym doswiadczeniem bylabym bardziej oporna w wykorzystywaniu pieprzu...ciekawe czy ktos to wogole przeczyta czy postaracie sie tylko o powybieranie poszczegolnych zdan i skomentowanie z paroma wykrzyknikami (ps ironiczny kazdy potrafi byc tylko czemu to ma niby sluzyc?) -
zalozyli mi kaganiec...i za chole*e nie moge sciagnac...pan doktor kazal sie uspokoic:D
-
ja przedstawilam psiaka ale niestety ludzie nie mogli sie zdecydowac...teraz wyjechali na urlop...wiec dalej nic nie wiadomo.. a zeby bylo ciekawiej to moja byla tymczasowiczka TINA zaczela swirowac w domu (demoluje dom pod nieobecnosc), pani ma mase innych problemow teraz i zaczely sie schody...brakowalo mi dogo...do dzisiaj...:(
-
Jak reagujecie na chamstwo innych psiarzy?
sacred PIRANHA replied to Gosia>>>'s topic in Wszystko o psach
no wlasnie o to mi chodzilo ze w opisywanej sytuacji obydwa psy byly nie kontrolowane przez swoich wlascicieli tak naprawde...z ta roznica ze jeden byl na smyczy...i jesli rzuca sie do innych,nie potrafi olac warkotu innych i jest w takich sytuacjach nie odwolywalny to dzieki bogu byl na smyczy ;) a i nie podwazam braku odpowiedzialnosci tego pana, ktory mimo komizmu jaki widocznie w tej sytuacji widzial powinien zabrac psa i nie stresowac ani Ciebie ani psow...niestety nie liczmy na to ze kazdy czlowiek bedzie odpowiedzialny...zdarzaja sie rozne sytuacje na ktore my musimy byc przygotowani...pytanie czy pieprz w takiej sytuacji to dobre wlasciwe rozwiazanie? ...i tu kazdy bedzie mial inne zdanie w zaleznosci od tego jakiego psa maja, w jakich sytuacjach mieli swoj udzial i jak sobie opisywana sytuacje wyobrazaja:D