Jump to content
Dogomania

sacred PIRANHA

Members
  • Posts

    11418
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by sacred PIRANHA

  1. Fifka gdzie ten twój wymarzony idealny dom:roll:
  2. dla mnie na żywo on nie ma nic z labka;)
  3. [quote name='sacrum'] PS. nik genialnie do ciebie pasuje.[/quote] lekka przesada...:shake: co do wypowiedzi lali... nie pisz że nigdy nie zmienisz zdania na temat jakiejkolwiek osoby bo to swiadczy o tym, że Twoja opinia nie jest wyciągnieta na podstawie faktów/wydarzeń/poczynań danej osoby tylko dla zasady...zdanie zmienic mozna zawsze....na lepsze i na gorsze rzecz jasna
  4. zamówiłam w sklepie zoologicznym Immunodol:-)
  5. [quote name='pati-c'] Piranha- dokładnie- renault scenic :D[/quote] to tak jak u mnie:lol: fajne auta tylko jak sie zepsują to naprawa kosztuje tyle co inny nowy samochód:shake: no ale wszytskie trzy futra plus córcia w foteliku mi się mieszczą więc jest super:loveu:
  6. ladyS. jak tak alej pójdzie to ona za miesiąc będzie jeszcze szukać domku:roll: nie ukrywam ze byłabym wielce rada gdyby trafiła do Ciebie- mogłabym wtedy na święta się z malizną widywać:loveu: pati-c a jaki ty masz wehikuł? czyżby renówka? bo mi obicia znajomo wyglądają:evil_lol::diabloti:
  7. tez nie slyszałam o tej karmie, ale może ktoś słyszał coś...zasiegnijmy opinii:cool3: czyli w sumie ile by te 20kg kosztowalo razem z przesyłką?
  8. on sie nie boi ludzi, nie boi sie głaskania...boi sie uwięzi,zamknięcia w kojcu, trzymania na smyczy, za obroze...był w pewnym sensie wolny i nie rozumie dlaczego teraz mu to odebrano, podejrzrwam ze on po prostu nie wie co to smycz...mysle że trzeba mu czasu, mam nadzieje ze niewiele...
  9. zostaw nemo:placz::placz::placz: to ulubiona zabawka mojem miski:-) tzn nie ma zabawki tylko bajke lubi ogladac albo drzec gazety z rysunkami nemo:loveu:
  10. [quote name='Tola'] A moze to jest czyjs pies, tylko wypuszczany na całe dnie jak to w polskiej tardycji bywa...[/quote] nie sądze....pies kompletnie nie wie co to obroza i smycz... tak czy inaczej, zaproponowałam pomoc jeśli chcecie go przywieżć i przywiozłam...jeśli będziecie potrzebować pomocy transportowej w obrębie tutejszych okolic to ja jak najbardziej postaram się zorganizować;)
  11. moim zdaniem pies wychował się na ulicy i świetnie sobie radził. nie jest nawet chudy...widziałam tam jeszcze kilka takich...gdyby nie pijani non stop opiekunowie psa pewnie bym go zostawiła na tej ulicy...przykro mi to mówić ale gdyby nie oni to wolałabym go zostawić i wziąć do kojca jakąś umierającą w schronie bide...możecie mnjie za to zlinczować, ale takie jest moje zdanie...
  12. psa przywieźliśmy...jakimś cudem:roll: w ostatniej chwili udało mi sie wyjechać (wypadek w domu) ,zajechałam na miejsce a psa nie ma...wiec szukamy go po mieście..znaleźliśmy, zakładamy smycz a pies szarpie sie i w nogi...to my w samochód i za nim...zatrzymał się...gdyby nie pijany koleś którego pies znał i na niego reagował i który wlazł mi do bagażnika z kiełabasą a pies za nim to bym nie przywiozła go dziś napewno. To przerażony silny pies...nie ma pojęcia co to smycz...na wszelkie próby prowadzenia reaguje paniką totalną... nie mamy fot bo zwyczajnie nie myślałam o pstrykaniu zdjęć jak urządzał akcje ucieczka:roll:
  13. [quote name='nika28']Funia, masz zapchaną skrzynke PW :roll:[/quote] Funia w pracy:eviltong: pisz do niej pozniej albo napisz do mnie to jej przekaze telefonicznie:cool3:
  14. pewnie, że pięknie bo wreszcie jest w miejscu gdzie się psy kocha!
  15. nie bronie wlaścicieli yorkow bo przesadzają i taka jest prawda...pewnie nie wszyscy ale zdecydowana większosc i to głównie tych yorków bez papierów bo Ci ktorzy kupują psa za ponad 2 tysiące zwykle są troche bardziej uświadomieni...ale powiem Wam jedno... poki nie miałam malutkiego psa nie wiedziałam o co chodzi z tym łapaniem na ręce, przechodzeniem na druga strone ulicy, nie pozwalanie nawet się powąchać...teraz juz wiem...moja koleżanka miała shi tzu...suczka wyjątkowo grzeczna, ułozona, nastawiona pozytywnie do wszystkiego co sie rusza (taki duch labka w ciele shi tzu) była z nią na spacerze w parku...podbiegł kundelek wielkości dalmata (nawet ciapaty był taki troche w typie) - właścicielka zawołała go, zapięła na smycz i zapytała czy może podejść...koleżanka się zgodziła...niby czemu nie? kobita rozsądna, odwołała psa na smycz, zapytała czy może podejść...i podeszła...psy się powąchały i nagle pies złapał suczkę mojej koleżanki w pysk i raz telepnąl...tylko raz...to były sekundy...pies natychmiast został zabrany...ale co z tego...sunia koleżanki miała przerwany kręgosłup, sparaliżowało ją całkowicie...uśpili ją... ja mam od kilku miesięcy sunie yorka, jest dorosła, nie podchodzi do psów bez pozwolenia nawet jak jest bez smyczy...i ja jej na to nie pozwalam...niech sobie mówią właściciele duzych psów co chcą ale ja mojej yorce nie pozwole podejść do zadnego obcego psa...jesli jest on na smyczy po prostu przywołuje ją do siebie...jesli nie jest biorę ją na rece...i nikt mnie od tego nie odciągnie...raz w zyciu miałam sytuacje ze moją sunię (mix labka) szarpała inna duzo dużo wieksza na ulicy...kazdy kto przeżył taka sytuacje napewno wie co sie w takiej chwili czuje kiedy praktycznie patrzysz na smierć własnego psa i nie mozesz nic zrobić...wtedy pojawiają sie mysli... mogłam pójśc inną drogą, mogłam wziąć ze sobą reszte psów, czemu nie zabrałam telefonu? czemu nie wyszłam na spacer wcześniej? boże co ja mam robić? ratunku... owszem nie rozumiem histeryzujących właścicieli yorków uciekających w panice przez trawnik jak najdalej się da od jakiegokolwiek psa...ale szanuje każdego kto przechodzi spokojnie na druga strone, kazdego kto prosi by zabrać psy, by przejść dalej...szanuje ich bo juz rozumiem...
  16. no to ja czekam na telefon że pies złapany i w droge jedziemy:-) czyli co jedziemy bez klatki?:cool3: bedzie zabawnie:diabloti:
  17. niestety nie ma mozliwości pomagac wszytkim ktorym chcemy...trzeba robic to po koleji:-(
  18. gdzie jest Inka?:cool3:[IMG]http://i43.tinypic.com/2qcp4yw.jpg[/IMG] [IMG]http://i39.tinypic.com/330rbpj.jpg[/IMG] [IMG]http://i40.tinypic.com/nsuip.jpg[/IMG]
  19. a ile ma tygodni? duza bede czy co:-)
  20. jakaś duża sie wydaje na tych fotach...ile ona ma w kłebie? :-)
  21. o rany...no to niezła akcja...dziekować Bogu ze Murko wydawało Ci się że jest szczenna i przyspieszyłaś sterylkę...kolejny mały cud...
  22. wstepnie to ja sie musze z mamą dogadać kiedy mi z Emilką zostanie (a zacząć gadać moge od piątku jak mąż wyjedzie z samego ranka buuu) ale myslę ze w gre wchodzi tylko piątek po południu i sobota po południu bo w niedziele impreze moja mama organizuje u siebie w barze (chrzciny) a w sobote wieczorem ja jade na urodziny do swojej chrzesniaczki... to co kaganiec swój labkowy szykować? funia Ty bys ze mną jechała?
  23. dokładnie o to chodzi...to nie pierwszy post tej pani na tym forum i nie pierwsze odpowiedzi do niej...kto zna ją z innych wątków miał prawo sie wnerwić zwyczajnie... ale ja juz swojego kulturalnego posta do niej napisałam...będzie chciałą sie zagłębić w temat i zrozumieć to zrozumie...nie to nie...
×
×
  • Create New...