Jump to content
Dogomania

sacred PIRANHA

Members
  • Posts

    11418
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by sacred PIRANHA

  1. po coś Ty te myszy wytruwała (znaczy się ciasteczkami częstowała- cii wiesz modzi pilnuja a to dorum miłośnikow zwierzat więc żeby nie było że ty zabijałas jakieś:diabloti:) wiesz ile zupek by z nich było? ile pasztecików? wogole ty masz wszytskie krwiożercze bestie...tylko Ajducha wyrosła...pewnie TZ karmi ją lepiej, jakaś jego ulubienica:cool3:
  2. byłam dzis w schrnisku, Fionka zarezerwowała sobie bude i tylko nosek wychylała...miała dobrą miejscówkę to nie opłacało sie w ten skwar wyłazić na jakies tam foty:diabloti:
  3. [quote name='funia']No co tu tak cicho:crazyeye:[/quote] boimy sie:diabloti: a tak na poważnie byłam dzis w schronisku jak pan bog przykazal czyli w godzinach otwarcia i znalazłam sunie do wyciagniecia na cito...jesli jej nie zabierzemy to bedzie to co z Kamą...albo i gorzej:shake: jutro wstawie foty (jak zmienie komputer)
  4. [quote name='Vectra']Ja mam 5 i teoretycznie jestem na bezrobociu :evil_lol:[/quote] uuuuuu powinnaś dostać banna:diabloti: PS. to dlatego Franio taki chudy...na karme dla niego Ci brakuje:diabloti: i biedaczek nie wyrósł pewnie też dlatego:eviltong:
  5. [quote name='GameBoy'] bo kryzys i nie mam kasy :oops:[/quote] wez psa na DT! nie wiesz że na tym sie zarabia:diabloti: biznes ze ho ho:cool3: Vectra a Ty to nic nie mów bo ja mam trzy psy i siedze na urlopie wychowaczym- 400zl miesiecznie:cool3:...zgadnijcie zatem jaką karme jedzą moje psy?:diabloti:
  6. co sie tutaj dzieje?:mad: ciotki coś knują, Mumia sie ostro zastanawia i zdecydować się nie może, Ala wykałaczką gdzies dłubie, GB każe jej ciągać literki...kobity opanowac się:mad: chce ktoras mala przerazona kudlata sunie na DT?:diabloti: bo moim rodziciele (z którymi mam wspólny podwórek niestety) powiedzieli żebym przestała odpier**** z psami i sie dzieckiem zajeła..."albo psy albo życie!" czasami mam ochote ich powiesić...ale trudno sie dziwić ludziom którzy nie maja żadnego hobby, żadnej pasji...po prostu żyją...dla mnie to puste życie, ale oni wiedzą lepiej...toż są starsi:diabloti:
  7. no miałam:diabloti: bo to razem będzie 5 psów, 2 blondyny i mała dziewczyneczka:loveu: troche nas tam będzie:eviltong:
  8. darunia ale ja mam trzy psy i 5miesieczne dziecko...bez tej ekipy nigdzie sie nie ruszam...bierzesz?:diabloti:
  9. bo wystrzeliła w góre (chce osiagnac wzrost niewdziedzia:cool3:) i nie w glowie jej tycie...diete trzyma kobitka no no no:diabloti: GB bo Ty ją za czesto na spacery wyprowadzasz...za dużo ruchu ma...męczysz psa i jak ma przytyc?:eviltong:
  10. byłyśmy z Torusią w schronisku dziś...gorąco psiaki pochowane po skrawkach cienia... Fionka siedziałą w budzie i tylko nosek wychylała ale wyjść nie chciała więc fot nie ma, bo po co Wam wygląd budy:diabloti: Frodo czuje sie juz lepiej, jest w innym boksie więc od bójek trzyma się już z daleka i nikt go nie molestuje wreszcie:roll: jest śliczny piesek w typie jamnisia na kwarantannie i również na kwarantannie taki smieszny owczarek...szorstkowłosy...taka śmieszna mieszanka ale pies piekny, dostojny...fotki wstawie poźniej... dziewczyny jest jedna sunieczka do wyciagnięcia na cito:roll: mała (tak poniżej kolana) kudłata mocno, jasna...taka sliczna ze aż dziwne ze jest w schronisku...ale obawiam sie że może skończyć się jak z zamojską Kamą...tylko że Kame zdążyliście uratować...a ta sunia to kolejny taki przypadek... sunia siedzi w boksie ogólnym i jest tam taka jedna duża (wilczurowata) suka bardzo dominująca i agresywna...ona sobie obrała małą za cel...po prostu ją zastrasza, ciągle za nia lata, podgryza ją a jak mała nie ma gdzie uciec i stanie nie tam gdzie sie dużej podoba to ją atakuje (a że różnica w wielkości jest ogromna to zwyczajnie duża targa po kątach ta małą kudłaczką)...obawiam sie że może to się skończyć tragicznie...dodam że pracownik to widział ale jak zawsze bez reakcji... bardzo ciężko było zrobić jej fotke bo ciągle była zaganiana do środka o boksów ale na jednej udało mi się ja uchwycić , torusia tez ma chyba jedną fotkę na ktorej ją widać...tymczas potrzebny na gwałt:placz:
  11. mieszkanie jak marzenie:loveu: ja chce do Ciebie:diabloti: bede Twym aniołem pliiiis:loveu: A ty jak zawsze wyglądasz pięknie:cool3: kobito jak Ty to robisz...ehhh:roll: zrob foty ogrodu jeszcze koniecznie:oops:
  12. [quote name='darunia-puma'] " teraz jestem szczęśliwa ze swoim mężem w naszym mieszkanku z naszą dzidzią i oczywiście moimi ukochanymi futrami"[/quote] i tego Ci zyczę z całego serca...tak bedzie zobaczysz:loveu: ja tak teraz moge powiedziec a jeszcze 2 lata temu nie chciało mi się żyć momentami tak bolało że chciałam umrzeć... wstawiaj te foty z mieszkania i to juz:mad:
  13. kochanie planujesz slub...jedziesz po suknie...a ty masz doły...niedobrze...a co na to Artur? nie jest mu przykro ze planujac slub zachowujesz sie jakbys szla na ścięcie? wstaw fotki koniecznie!
  14. jezuuu jakie sliczne wszytskie trzy po prostu bombowe...
  15. o rany baby ale Wy macie przesrane widze ...moj nr gg 6775669 (pisac i odzywac sie bo zaraz skasuje:-))
  16. niestety w sklepie nie udało się im tego zamówić...czy kto s ma dojście do tego immunodolu i mógłby zakupić a ja bym oddała kase?
  17. kochana dasz radę....wszystko sie dzieje po coś...skończyło się bo miało się skończyć...masz przy sobie Artura bo miałaś go mieć...sama mówisz że jest cudownym człowiekiem i Cie kocha...i o to chodzi...czas zaleczy rany, przeszłość zostawmy za sobą... nie popełnij tylko jednego błędu : nie porównuj i nie licz na to że pokochasz Artura tak jak Marka...nie...nie pokochasz...wcale nie dlatego że tamta to była wielka miłość, taka jedyna, taka raz w zyciu...nawet sobie tak nie wciskaj bo to bez sensu... po prostu ta będzie inna co nie znaczy że słabsza...zwyczajnie inna...bo każdy człowiek jest inny więc każdego człowieka kocha się inaczej...to naturalne i tego sie nie da przeskoczyć...to tak samo jak z psiakami...masz dwa więc powinnaś wiedzieć o czym mówie...one sa podobne wizualnie ale z charakteru inne...kochasz je inaczej, za co innego choć równie mocno...gdybys miała wybierać ktorego kochasz bardziej pewnie jednoznacznie nie byłabyś nigdy w stanie tego stwierdzić ... tak samo z Arturem...doceń to że go masz, bo tak miało być...miałaś go spotkac na swojej drodze w takim momencie w jakim go spotkałas...miał ci pomóc w podniesieniu się z tego i w pokazaniu jakie życie może być... i nawet jeśli go jeszcze nie kochasz to pokochasz go i bedziesz kochac z każdym dniem bardziej...tak samo jak swoje anioły...czas będzie mijał a związek między Wami, Waszymi duszami będzie co raz silniejszy...stworzycie rodzine i nic poza nia nie będzie juz się liczyć... walcz kochana...walcz z własną swiadomościa, bo tak naprawde to Ty teraz sama siebie ranisz i Ty sama sobie potrafisz pomóc...on może cię wspierac ale to Ty musisz sobie z tym dac radę...i dasz:lol: jakbyś maiała gorsze chwile i chciała z kims szczerze pogadac, wyzalic sie itd to dawaj na gg;)
  18. ladyS prosze mi tu resztek nadzieji na poznanie bródkowej panny z renówki (i to wcale nie o pati-c :evil_lol:) nie odbierać no:mad: w każdym razie jak ktoś z zamościa bądz okolic chce wyjechać na wakacje a naprawdę nie ma co zrobić z psiakiem to zamiast odpuszczać wakacje i płakać w poduche zapraszam psiaka do siebie...warunek to pies musi polubić/tolerować/nie zjeść autystycznego wyżła, wiecznie wesołą labke i latającą między nogami yorczke;)
  19. dziś odbieram ze sklepu immunodol dla Lenki i wysyłam do Ciebie Murko:lol:
  20. daruniu uwierz mi wiem o czym piszesz... to codzienne (co nocne) wylewanie łez...ten wewnętrzny ból nie dający o sobie zapomniec chocby na chwilkę...przeżyłąm cos takiego...podnosi się człowiek z tego powoli, długo, często jeszcze wraca myślami i nie tylko bo i ból nie raz daje o sobie znać ale to jest jak wewnętrzna śmierć (bo coś w nas umiera...musi umrzeć) i odradzanie się, rodzenie na nowo, d nowego innego zycia... ja podnosiłam się ze swojego dołka długo (2 lata) ...i przez te dwa lata przepłakałam więcej niż przez wszytskie poprzednie lata życia łącznie...taka jest prawda... ale teraz mam męża, 5miesięczną dzidzie,na reszcie wszystkie swoje futra przy sobie i dopiero teraz moge powiedzieć że wiem co to stabilizacja, poczucie bezpieczeństwa, własny kąt (bo to nie samo miejsce a miejsce gdzie jestesmy z najblizszymi nam duszami)... Daruniu ja przez to przeszłam niedawno i zapewniam Cię że jak zobaczysz pierwszy raz swojego dzidziusia to bedzie moment w którym nigdy nie bedziesz silniejsza...i nigdy juz słabsza nie będziesz...po prostu zyskasz siłę niewyobrażalną, siłę miłości do swojego dziecka, miłości której nic nie jest w stanie zniszczyć...jedynej takiej bezinteresownej, jedynej takiej nieśmiertelnej... przesyłam Ci mase buziaków i uścisków...nie mówie że nie będzie ciężko bo będzie ale podniesiesz sie z tego bo juz sie zaczęłaś podnosić, bo już masz nowe życie...bo teraz jesteś jak nowa...a anioły są z Tobą...zawsze...
  21. hejka! fotki jak zwykle cuden, małpka w bojowym nastroju superowa:loveu: co do ilości psów to ja mam 3 psy i 5miesięczne dziecko...ale ja mam auto własne więc uziemiona nie jestem...poza tym mieszkam w domku z ogródkiem i podwórze mam wspólne z rodzicami więc gdybym chciała gdzieś bez psów pojechać na dłużej to też problemów nie mam...w mieście to już takie proste by nie było...
×
×
  • Create New...