-
Posts
11418 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by sacred PIRANHA
-
Wyżeł z łysymi plackami ODEBRANY PRZEZ WLASCICIELA
sacred PIRANHA replied to GoskaGoska's topic in Już w nowym domu
jesli pies ma tatuaż/czip a pan ma papiery na niego to może dochodzic praw nawet 2 lata po zaginięciu psa...nawet gdyby został wyadoptowany... prawnie jest jego własnością, tak to wygląda od strony prawnej oczywiście...co do polowan i komend...mój wyżeł zna wiele komend ale jak mnie nie ma to zachowuje się jak głuvhy..ma 11 lat i nigdy nie wykonał zadnego polecenia beze mnie, wszyscy zgodnie twierdzą że beze mnie jest "głupi" :-) -
Zamojskie bezdomniaki szukają domów i miłości
sacred PIRANHA replied to Tola's topic in Psy do adopcji
nie bardzo...to jest taki świeży szwagier...ja nowym ludziom nie ufam na tyle, żeby wysłać z nimi psa...przejechałam się już na jednym "znajomym" i to na krótszej trasie niz zamosc-wawa:-( rzecz moge zaryzykować najwyżej bede wisiała kase ale psa nie dam...jeszcze nie, może kiedys si e wkupi, podszkoli się faceta i kiedys da rade:-) -
Zamojskie bezdomniaki szukają domów i miłości
sacred PIRANHA replied to Tola's topic in Psy do adopcji
on psów nie wozi...nie kumaty kompletnie...rezczy moge mu dać...psa nie dam... -
SLICZNA Mala Biala.JUZ W NOWYM DOMU :):):)
sacred PIRANHA replied to Madallena's topic in Już w nowym domu
i ja sie zapisuję...malagos jak wybierzesz kudłaczkę jakąs to napewno skarpeta kudłaczy pomoże w opłaceniu, będe wiercić dziurę w brzuchu leni356:-) -
Zamojskie bezdomniaki szukają domów i miłości
sacred PIRANHA replied to Tola's topic in Psy do adopcji
jakbyście potrzebowali przywieźć jakies klatki czy coś z wawy do zamościa (zwracam sie do emiru) to jakby co moj przyszły szwagier kursuje zamosc-wawa co jakis czas...on kompletnie nie kumaty w psach ale rzeczy może przewieźć:-) -
Zamojskie bezdomniaki szukają domów i miłości
sacred PIRANHA replied to Tola's topic in Psy do adopcji
trzymamy kciuki z całych sił! a sunia widze Figunia się już na łózku zadomowiła:-) Madallena dawaj doty białej:-) -
my tu wszyscy takie debilki:-)
-
Zamojskie bezdomniaki szukają domów i miłości
sacred PIRANHA replied to Tola's topic in Psy do adopcji
ja się boje,to co przeżyłam z chorą Naną...nie chce tego powtarzać, koszty niesamowite i ciągły strach że może nie oddycha już?:-( Nana biega teraz zadowolona po podwórku ale wystarczy że ma słabszy apetyt ja już drżę że znów coś nie tak:-( poza tym ja nie mam kasy...surowica kosztuje 50zł (podawałam drugiemu szczylowi u mnie), dług po Nanie nadal wisi, dziewczyny bazarkami powolutku zbierają...ciężka sprawa:-( -
Nana i Cykor, nowodworskie szczenięta - już szczęśliwe w DS!
sacred PIRANHA replied to LadyS's topic in Już w nowym domu
święta jakoś przeżyliśmy...ja gorączki już nie mam, ale wszystko mnie boli i ledwo chodze...u nas dziś znów śnieg (swięta były bez śniegu), psy świrowały całą ekipą w białym puchu...musze koniecznie im foty postrzelać jak lata cała piątka po polach:-) Nana w porządku, mieszam jej karme weterynaryjną z normalna i jak na razie jest oki, Cykor rośnie w oczach- ciągle szczeka albo coś tam mruczy i gada pod nosem..cichy to on nie jest:-) psiaki reagują na swoje imiona, pilnują się człowieka, chodzą ze mną na spacery luzem wszystkie (Tim na smyczy i cztery pozostałe luzem) nie mam problemów z odwołanie żadnego, nie podchodzą do obcych ludzi ani psów. Na smyczy zarówno Nana jak i Cykor chodza już całkiem sprawnie:-) potrzebna nam osoba do wizyty przedadopcyjnej dla Nany we Wrześni(koło Poznania) i to pilnie bo transport będziemy mieć prawdopodobnie po nowym roku (częśiowo płatny) -
Zamojskie bezdomniaki szukają domów i miłości
sacred PIRANHA replied to Tola's topic in Psy do adopcji
ja nie moge nic wziąć przez tą cholerną parwowirozę:-(;-( -
ja też trzymam kciuki....będzie dobrze...
-
Nana i Cykor, nowodworskie szczenięta - już szczęśliwe w DS!
sacred PIRANHA replied to LadyS's topic in Już w nowym domu
ja mam gorączke-ledwo na oczy widzę...święta zapowiadają się rewelacyjnie...moją Emilke też zaczyna rozkładać... psiaki zdrowe, Nana je ładnie zarówno karme jak i leki...Cykor to szczekacz nad szczekacze...jest najgłośniejszy z całego stada- sąsiedzi mają go dość:-) -
5-kg Milusia , samo dobro WRESZCIE W DOMU W WARSZAWIE :)
sacred PIRANHA replied to malagos's topic in Już w nowym domu
no to ja nadal trzymam kciuki żeby było wszystko oki -
Nana i Cykor, nowodworskie szczenięta - już szczęśliwe w DS!
sacred PIRANHA replied to LadyS's topic in Już w nowym domu
dziś przegłodziłam ją cały dzień tylko wlewałam wode z lakcidem...teraz wieczorkiem zjadła kilkanaście chrupków karmy weterynaryjnej (więcej jej nie dawałam żeby nie przedobrzyć) i sama wypiła wode z lakcidem... zrobiła się taka przylepa że żeby zjadła to najperw musi być wymiziana, wyprzytulana dopiero wtedy łaskawie podejdzie na chwilę do jedzenia i coś przekąsi:-) Cykor rosnie w oczach, cięzki już...będxie z niego duzy pies:-) -
Demi i Cynia już w nowych, wspaniałych domkach!! DZIĘKUJEMY!!
sacred PIRANHA replied to natalijo's topic in Już w nowym domu
[quote name='gusia0106']Ja bym sprawdziła dom........bardzo, bardzo dokładnie....[/QUOTE] moja siostra podjedzie i sprawdzi domek osobiście:-) -
evl Ty mi nie przypominaj...ja mam w domu nie kastrowanego nadpobudliwego samca:-) miałam sajgon total...a cieczka się skonczyła jak babcia puściła psa do suki bo on taki smutny był przeciez nie i z życia tez musi coś miec...cieczka się skończyła nagle a ja panika że suka w ciąży...na szczęście na sterylce okazało się że w ciąży nie była, ale za to miała jakies zrosty potężne i dobrze że przez ta babcię sie ze sterylke tak spieszyłam:-) ale powiem Wam jedno- nigdy wiecej suki z cieczka hihihi
-
to sobie powtarzaj ze u Was napewno bedzie krocej zył hihihi
-
ja nie wiem ilw to normalnie trwa bo przezyłam tylko jedną cieczke tak naprawdę hihihi ale koleżanka mowiłą że abi miała jakoś długo...ale czy ona się zna...hmmm
-
u Abi 32 trwało:-)