Jump to content
Dogomania

sacred PIRANHA

Members
  • Posts

    11418
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by sacred PIRANHA

  1. ja myślę, że trzeba oba psiaki juz ogłaszać...nie ma na co czekac tymbardziej że to cięzki okres do adopcji przed świętami i nowy rok... jesli chodzi o Cykora to jest to psiak 14tygodniowy, odrobaczony, zaszczepiony, odpchlony, trochę obawia sie nadal obcych ludzi, boi sie podniesionej reki(łopaty w dłoni i wszelkich przedmiotów większych), krzyku, gwałtownych ruchów...obszczekuje obcych, świetnie czuje sie na podwórku i moim zdaniem moze iśc spokojnie do domu na podwórze- oczywiście ocieplana buda , ogrodzony teren i zero łancucha;-) co do Nany to w ogłoszeniach nalezy podkreślac że przeszłą ciężka psią chorobe -parwowirozę w związku z czym wymaga przez jakiś czas specjalnej weterynaryjnej karmy która jest dość droga...co do jej charakteru to obszczekuje obce psy ale łatwo można ją wyciszyć oba psiaki ładnie chodza juz na smyczy, spuszczone pilnują sie człowieka, oba psiaki będa raczej większe (ok 25-30kg) ladySwallow skleć jakiś ładny tekst do ogloszeń prosze:-)
  2. własnie wróciłysmy od weta, pare dni jeszcze pojeździmy bo wet chce widzieć jak mała się czuje bez codziennego dozylnego nawadniania i chce pociągnąc pare dni jeszcze jej antybiotyk dziś zapłaciłam 21zł, jutro będzie więcej bo będe musiałą dokupić karmy weterynaryjnej, mam też zalecenie podawnia jej lakcidu żeby ułatwić odbudowanie flory Nana czuje się znakomicie (tfu tfu tfu), apetyt ma wilczy - w oczekiwaniu na otwarcie przychodni prówobała schrupac dwa kamyki- z gardła jej wyciagałam:-), chetnie pije wodę, biega po podowórku z psami, nie bardzo chce wracać do domu ale co jakiś czas ją zabieram żeby przypilnować po piciu/jedzeniu czy nie zwróci ..a że ona co godzinie dostaje wode i jedzenie na zmiane to trochę zabawy z nią mam:-) Nana pięknie chodzi na smyczy, pilnuje się bardzo nogi, obszczekuje obce psy ale daje się szybko wyciszyć krótkim "nie!" generalniei to ja nie wiem jak ja oddam:-) szukajcie cudownego domu najlepiej wśród znajomych;-)
  3. [quote name='sacred PIRANHA']kolejne koszty: 99,30zł- wet 09.12.09 56zł- wet 10.12.09 razem 503,80zł [/QUOTE] a teraz wpływy: 65zł - przelew od ladySwallow 37zł - przelew od evl 83zł - przelew od ladySwallow 30zł - przelew od panca 80zł - przelew od ladySwallow razem: 295zł 503,80 - 295 =208,80zł dziękuje serdecznie wszytskim za pieniążki, jutro niestety dojdzie kolejna wizyta u weta...
  4. [quote name='sacred PIRANHA']kolejne koszty: 35zł- wet 06.12.09 57,50zł - wet 07.12.09 48zł- wet 08.12.09 razem koszty 348,50zł wpływy: 65zł - ladySwallow w tej chwili musze juz poprosic o wsparcie finansowe bo dziewczyny z bazarków moga tyle nie zebrać... ja pożyczyłam już kase bo dziś ma przyjśc surowica dla Cykora (ok50zł), kolejny dzień w szpitaliku (ok50zł), musze kupic wetreynaryjną karmę dla niej która wspomoże regeneracje jelit...[/QUOTE] kolejne koszty: 99,30zł- wet 09.12.09 56zł- wet 10.12.09 razem 503,80zł załozyłam płatny tymczas bo w związku ze zmianą warunków materialnych nie stać mnie było na dokładanie choćby złotówki do utrzymania tymczasów...umowa była 120zł miesięcznie no i opłacanie nieprzewidzianych wydatków weterynaryjnych...te 120zł miały mi pokryć koszty wyżywienia, odrobaczenie,odpchlenie i benzyne na jeżdzenie do weta... niestety nikt nie przewidział, że będzie taka sytuacja z Naną... trasę dom-wet-dom zrobię jutro rano z nią 13sty raz ...to jest 260km pieniądze na paliwo i jej leczenie pożyczyłam...mam nadzieję, że kwestia spłaty tego długu nie zostanie zapomniana bo piesek wyzdrowiał i po poroblemie... matrioszko ja nie jestem dzielna...po prostu trafił do mnie psiak który okazał się bardzo chory i jedyny sposób żeby spróbiwac go uratowac to pchać olbrzymią kasę, przeorganizować całe życie i mieć nadzieję że to coś da...więc pożyczyłąm pieniądze,przestałam spać i modliłam się żeby się udało...każdy na moim miejscu zrobiłby to samo...
  5. beka jak się czuje drugi psiak? jak Twoja sunia? Nana dziś ostatni raz została na dożylnym leczeniu, chyba można już powiedzieć,że sie z tego wygrzebała...
  6. ja ledwo chodze...poza totalnym brakiem czasu na cokolwiek poza psami doszły mi problemy osobiste, ale cóż co nas nei zabije to nas wzmocni? Nana została w szpitaliku dziś ostatni raz, kupie dziś karmę weterynaryjną i zaczynami powoli jeść wczoraj zapłaciłam razem z surowicą Cykora prawie 100zł, dziś będzie ok 50zł (wieczorem wkleje dokładne kwoty) z Naną zżyli sie wszyscy w przychodni i bardzo jej kibicowali, wetka zgadza się ze mną aby wydac ją dopiero jak będzie w pełni sił...ale szukać domku już można:-)
  7. ....szkoda gadać...nie to miejsce...tu jest wesoły wątek...Fado i Milo w domkach:-)
  8. Malagos moja tymczasowiczka czuje się lepiej, jej braciszek który tez jest u mnie dostał dziś na wszelki wypadek surowicę mimo że nie ma żadnych objawów...wolałam nie ryzykować bo ledwo dalismy rade wyciagnąc Nanę z tego paskudztwa...reszta szczylków zabrana ze schronu w tamtym czasie nie miała tyle szczęścia niestety...
  9. jak dobrze widzieć takie foty...miód na serce...przydało mi się dziś...
  10. Nana dziś czuje sie bardzo dobrze, dostała troszeczkę karmy RC intestinal, jak na razie oki Jutro prawdopodobnie ostatni raz będzie miała leżanko na elektrycznej poduszce z drinkami prosto do żyły... Cykor dostał dziś surowicę więc przez najbliższe 3 tyg nie mozna go szczepić, wazy ponad 5kg i myslę że czas szyukac mu domu- on jest gotowy Nane wydam dopiero jak całkowicie dojdzie do siebie czyli za ok 2 tyg
  11. a dlaczego trzeba się zdecydować na konkretnego psa do stycznia skoro hotelik rusza od lutego? jak zmieni sie kolor siersci to jakas roznica?:-) przepraszam za ironie (jestem jaka jestem a dziś mam jeden z gorszych dni)
  12. super, dziękuje bardzo!!! każda złotówka sie przyda, buziaki:-)
  13. Gajowa nie wiem jakie ma objawy, czy to to samo...ale u Nany efekty dały takie leki: lincostpectin, synulox, solvestyl, buscopan i codziennie w kroplówkach PWE, NaCli i glukoza
  14. [URL]http://www.dogomania.pl/threads/174623-Cykor-i-Nana-szukajAE-domA-w-Nana-bardzo-chora-Potrzebne-wsparcie[/URL]
  15. dziękuje za fote z dedykacją dla mnie:-):-) cudownie sie ogląda foty z nowego domu.... jak ja bym chciała oglądac takie foty z Naną, dziś jest lepiej...pojawiła się duża nadzieja, że wygramy z parwowirozą... koszty leczenia niewyobrażalne...ratowanie piesków kosztuje oj kosztuje...a przyjechała do mnie zdrowa,wesoła...:-( przepraszam za offa chyba się wyżalić musiałam:-(
  16. [quote name='sacred PIRANHA']wróciłyśmy od weta...wetka po zmianie objawów uważa, że to nie jest ciało obce (wtedy wymiotowałaby i miała zaparcia a nie biegunke) nie widzi zatem przynajmniej na razie potrzeby rtg- podejrzewa niestety wirusówkę... Nana dziś dostała kolejne leki i znów kroplówkę, jutro mam pojechać do dyżurnego weta na kroplówkę a w poniedziałek podejmiemy z wetką decyzję co dalej...jesli nastąpi poprawa będziemy kontynuować dotychczasowe leczenie, jesli nie będzie żadnej poprawy zrobimy dodatkowe badania- morfologie i biochemie W tej chwili Nana lezy w łazience, była ze mną chwilę na podwórku, wypiła trochę wody, a ja gotuje filet z kurczaka i ryż- będe próbować zachęcać ją do jedzenia malutkimi kęskami mięska... zostałam poproszona przez ladySwallow o rozliczenie zatem trochę o pieniążkach: w związku z rosnącymi kosztami leczenia Nany doszłam do wniosku że jeden pobyt powiedzmy Cykora opłacę sama bazarkami, które wystawi mi ladyS bo mi nie działa wiele funkcji na dogo między innymi edycja postów zatem do opłacenia pozostaje: koszty 120zł- za miesięczny pobyt z wyżywieniem Nany 30zł- wet 03.12.09 32zł- wet 04.12.09 26zł- wet 05.12.09 razem 208zł wpływy: 65zł - przelew od ladySwallow[/QUOTE] kolejne koszty: 35zł- wet 06.12.09 57,50zł - wet 07.12.09 48zł- wet 08.12.09 razem koszty 348,50zł wpływy: 65zł - ladySwallow w tej chwili musze juz poprosic o wsparcie finansowe bo dziewczyny z bazarków moga tyle nie zebrać... ja pożyczyłam już kase bo dziś ma przyjśc surowica dla Cykora (ok50zł), kolejny dzień w szpitaliku (ok50zł), musze kupic wetreynaryjną karmę dla niej która wspomoże regeneracje jelit...
  17. kwestie Wanillki ja znam bardzo dobrze...pamietam ją ze schroniska...pamietam jak w schronisku nam zniknęła (niby poszła do adopcji) potem nagle się pojawiła... widziałam ją jeszcze na początku u zadry w DT(w mieszkaniu), potem pojechała do DT do kojca do cudownych ludzi...kiedy była sterylka i gdzie przebywała po nie wiem bo miałam już zamieszanie z tymczasami:-(
  18. Nana ma sie o wiele lepiej- o ile na pierwszy antybiotyk nie reagowała kompletnie i z każdą chwilą było gorzej, wprowadzenie drugiego dało wyraźne efekty (przynajmniej dotychczas tfu tfu) jak w takim tempie będzie się poprawiać to powinna z tego wyjść dość szybko....jest wesoła, próbuje nawet biegać, chętnie pije i równie chętnie rozgląda się za jedzeniem ale na razie ma oczywiście zakaz:-) woła o spacer, zrobiłą przed chwilą kope, co prawda rzadiuteńka jak woda ale kolor już w porządku.... W domu oczywiście nie chce już siedzieć...siedzenie w domu to piszczenie Nany w domu i piszczenie Cykora na zewnątrz...paranoja ale cóż koreczki w uszy i idziemy spać:-) Dla Cykora spróbują weci ściągnąć surowicę z hurtowni z Kielc, jutro dowiem się czy będzie na czwartek/piatek czy trzeba kombinować coś innego- problem z transportem bo surowica musi być w warunkach chłodniczych cały czas...więc nawet jeśli panca załatwi w wawie to jak przetransportujemy to do mnie do Zamościa... dziś zapłaciłam kolejne 48zł...jutro pewnie będzie tyle samo...
  19. jadę po Nanę...nie wiem czemu ale mam pietra...
  20. haha spane z komórką to znana mi metoda na nie przeoczenie ważnego etlefonu...oczywiście w dzien też bez telefonu się nei ruszasz? do kibelka itd hihi
  21. u mnie suki były sterylizowane przez innych wetów każda...i zawsze wszystkie były w domu koło mojego łózka...nie wyobrażam sobie inaczej zostawić suki po zabiegu... naprawdę nie wiem z czego to wynikało,ale ja chyba nie doczytałam gryzeldzi...jej Wannilka sika tyle razy? u mnie było tak że one chciały na dwór baaaardzo czesto ale nie sikały tylko kucały do sikania...tak jakby odczuwały parcie na pęcherz ciagle...
  22. nie moge nic edytowac....napisze do moda...
×
×
  • Create New...