Jump to content
Dogomania

sacred PIRANHA

Members
  • Posts

    11418
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by sacred PIRANHA

  1. przeswietlanie i przygotowywanie odpowiednie przyszłego domu to nie jest wcale taka prosta sprawa...siedze w tym bagnie adopcyjnym pare lat i ostatnio popełniłam mega wielki błąd...suka szczeniak u mnie zero problemów z dziećmi, psami, ludzmi...wydałam do domu daleko, sprawdzony przez dwie osoby, ja wielokrotnie przez telefon rozmawiałam z panią...podkreślałam jakie moga byc problemy bo mimo wszystko to ze u mnie zachowuje sie tak a nie inaczej nie znaczy że wszedzie będzie sie tak zachowywać...pani wszystko rozumiała, była gotowa na prace z psem, nie mogła się doczekać jej przyjazdu...i co? i po tygodniu kazała suke zabierać...nie da się odpowiednio domu przygotować, bo ludzie nie mają swiadomości co to znaczy pies po przejściach...mają w tych swoich móżdzkach wizje psa skrzywdzonego który za to że dom otrzymał będzie najwierniejszym wpatrzonym jak w obrazek święty we właściciela najlepszym przyjacielem człowieka nie sprawiającym zadnych problemów bo przeciez jak pies wdzięczny za dar domu i rodziny może zachowywac sie źle? Jesli człowiek ma swoją chorą wizję to my możemy mówić, przestrzegać, ostrzegać, podaweac przykłądy a oni mówią że ok, że będą się starać/pracować/korygować a póxniej przyjeżdża pies i czar pryska...nie oszukujmy się CCty są teraz w modzie, większośc ludzi nie ma pojęcia co to za psy, i nieważne jaki maja temperamnet naprawdę...ludzie z samego gabarytu tych psów powinni się sto razy zastanowić zanim wezmą takiego psa po przejsciąch nie mając doświadczenia...bo to że kiedyś mama miała Azora nie jest doświadczeniem niestety... ja osobiście nie wzięłabym dorosłego CCta po przejściach, dlaczego? a no dlatego że moja rodzinia nie jest w stanie zrozumieć moich zasad postępowania z psami i o ile w przypadku jurka, czy labka skutki ich postepowania nie sa zbyt niebezpieczne to w przypadku mojego łyżwa widac efekty... PS. Mój wyżeł zagryzł kilka kotów, zaatakował obcego jurka (pies ledwo z tego wyszedł), ugryzł dwa razy człowieka...i co? mam go uspić? oddać? hasło że Bryza zagryzła kota i zaatakowała jamnika nie jest dla mnie żadnym wyznacznikiem...dlaczego? bo nie znamy całej sytuacji, okoliczności tych zdarzeń... Mój pies zagryzł kilka kotów bo weszły na jego podwórek pod moją nieobecność...cóż pies kotów nienawidzi a one były na jego terenie (dodam że przy mnie kota nie ruszy), jurka zaatakowł również pod moją nieobecność jak ten chciał wleźć na nasz ogród, ugryzł pijanego człowieka który złapał mnie za ramie i przestraszył i innego ktory wpakował się mojej siostrze do domu...okoliczności nieco zmieniają obraz wydarzeń prawda? jasne zgadzam się z tym, ze nie wszytskie psy da sie uratować...że czasem lepiej jest uspić...ale nie po konsultacji telefonicznej do jasnej cholery! z psem trzeba popracować, poznac go i spróbować... w tym przypadku suka miała pecha...trafiła na dom który nie był świadomy co znaczy duzy pies po przejsciach, później trafiła na pania behawiorystkę która po konsultacji telefonicznej nastraszyla nowy dom a teraz siedzi w hotelu a my tutaj szukamy winnych...bezsens bo to suce nie pomoże a my zamiast się prawdać kto ma więcej racji a kto mniej powinniśmy sie skupić np na ogłoszeniach i zbieraniu kasy na opłacenie jej pobytu...bo najpierw fur wywaliła kase na transport a teraz fur bedzie ją utrzymywać...a my dalej się zastanawiajmy nad tym kto tutaj jest ofiara i kto zawinił najbardziej...
  2. ja choruje , nie jestem w stanie usiąść za kierownicą...
  3. dawaj strone na której męża znalazłaś..ja co prawda juz mam, ale zawsze mozna zmienic na lepsiejszy model:-)
  4. dobra dawaj wszystko co masz ja sie rozejrze hihihi
  5. nie wysyłaj transporta tylko poczekajmy na bazar...moze cos kupie:-) wystaw cos dla mnie tez:-) co bedziesz miec?:-)
  6. a ja sie lubie wtrancac szczególnie jeśli to fur jakkolwiek dotyczy:-P i zwłaszcza jak znam sprawe od początku...to już sie nie da powstrzymać:-D wyślij Mume:-)
  7. pozycz mi Mume...ja mam jurka...co ja wiem o psach...:-P
  8. agada przekazała na sunie 200zł:-) dziękujemy:-)
  9. furciaczek bardzi ładnie i dyplomatycznie to ujęła...jak zawsze:-) w związku z tym ,ze ja jestem nieco mnie dyplomatyczna pozostawie swoje przemyslenia na temat całej afery sobie i skupmy sie teraz na samej Bryzie i jej przyszłości...trzeba jej domu doświadczonego to napewno...i nie dlatego, ze jest trudna lecz dlatego że jest duzym masywwnym psem...a ludzie na warczącego ratlerka reaguja uś,iechem...na warczącego CCta panika i myślą o usypianiu...a róznicy nie ma...jeden i drugi może warczec z tego samego powodu i tak samo trzeba to korygować...jeśli właściciel sobie nie radzi i boi się psa...jasne nalezy psa zabrać...szkoda że suka się musi tułac ale teraz musi być już tylko lepiej:-) pani agnieszka niech sobie wexmię ccta od szczeniaka i chodzi z nim na szkolenia od poczatku kreujac swoje relacje z psem od podstaw...albo niech sobie kupi labka one zwykle niei warczą:-) wyzywanie sie od wariatek tez nie jest na miejscu bo i po co:-)
  10. myslę ze trzeba porobic tez trochę ogłoszen lokalnych czyli poznańskich...moze akurat znajdzie sie super domek w tamtych okolicach...
  11. przepraszam za nieobecność ale najpierw choroba córci a teraz moja odcieły mnie czasowo od neta... wczoraj Cykora zaszczepiłam od wirusówek i od wścieklizny[50zł] (wczesniej odrobaczyłam) więc ma pan pies już komplet, nastepna wizyta u weta za rok:-) co do Pana chetnego na psine to miał dziś zadzwonić i cisza...poczekam do jutra ...a potem uznajmy że nie było pana i szukamy dalej...
  12. moj pies nigdy nie był bity przez pijanych a jak widzi kogoś nachlanego to aż fafle z nerwów zagryza...;-)
  13. no cos pecha ma to rodzeństwo..najpierw choroby, teraz Nana się tuła z kąta w kąt a te dwa przystojniaki sie w DT zasiedziały i cisza...ehhh... Cykor to nie boi się tylko mnie..reszta go przeraża...powinien juz być w swoim DS i przyzwyczajac się do swoich ludzi bo przyzwyczajenie do mnie wcale na plus dla niego nie jest:-(
  14. zgodnie z prośbą agusizet wpłacone przez nią pieniążki (300zł) przelałam dalej do innych bardziej aktualnie potrzebujących niż Lady
  15. Frodo to zmarzluch...może załapał sie na jakąś miejscówke w środku i strach wychodzić bo wcisnąc się znów ciężko...
  16. [quote name='Alicja']:evil_lol:Emi uczy Cykora , kosi kosi łapci ;) [url]http://i45.tinypic.com/5zdyft.jpg[/url][/QUOTE] nieeeeee ona dostała od niego buzi w rączke i sie wyciera i smieje się z niego że ją po rękach całuje:-P
  17. a taki jestm malutki:-) [IMG]http://i50.tinypic.com/fntfep.jpg[/IMG] buzi! [IMG]http://i50.tinypic.com/wrjjq1.jpg[/IMG] [IMG]http://i45.tinypic.com/2m3oh2t.jpg[/IMG] [IMG]http://i48.tinypic.com/9abgpk.jpg[/IMG] [IMG]http://i45.tinypic.com/5zdyft.jpg[/IMG]
  18. mam taaaaaaakie piekne oczy: [IMG]http://i46.tinypic.com/153r0n9.jpg[/IMG] coś tam na blacie chyba jest - sprawdzę! [IMG]http://i48.tinypic.com/34es45i.jpg[/IMG] no weź mnie na rączki! ją nosisz! [IMG]http://i49.tinypic.com/2zntit1.jpg[/IMG] i kto jest łądniejszy? [IMG]http://i48.tinypic.com/23r1jl0.jpg[/IMG] buzi buzi! [IMG]http://i45.tinypic.com/2wco9b7.jpg[/IMG]
  19. ja też zazdroszczę zaangazowania Tzta..mój to by się wcale nie musiała angażować...żeby tylko mi nie zabraniał zngażowania się...
  20. szczylki trafił do mnie w stanie...hmm dzikim:-) Cykor który jest u mnie od początku i nie zmieniał domków jak Nana jest dużo bardziej strachliwy...mnie kocha a reszta to straszny świat dla niego:-) z Naną było podobnie, ale dużo lepiej uczyła się nowych rzeczy i przyzwyczajała do obcych ludzi- byłą chetniejsza do kontaktu z innymi...może trochę wynika to z tej choroby, którą u mnie przeszła...dużo ludzi chodziło przy niej w klinice i doglądało jej, ona się przytulała do stażystów w klinice- pokochali ja tam wszyscy!...ja nei moge sobie darowac, że sunia tyle przeszłą, tyle walki o jej zycie a teraz sie tuła z domu do domu...chcę ją mieć już przy sobie i nie oddam nigdzie ponad 50km ode mnie:-P co do jej zachowania to ja byłam w szoku jak mi pani z jej exDS opowiadała jak ona się zachowuje...po prostu szok, jakby o innym psie mówiła:shake: moja kuzynka wiozła sunie do wawy i też mimo, ze Nana widziałą ją pierwszy raz w życiu nie mieli z nią żadnych problemów...a DS i z każdym dniem gorzej... Cykor dziś [IMG]http://i50.tinypic.com/msdwfr.jpg[/IMG]
  21. doszła wpłata od agusizet (300zł), dziękujemy! ah ta Lady podbija męskie serca widzę!!!
  22. FigaFifa gratuluje kochana i trzymam kciukasy mocno zaciśnięte!!!!
  23. jak Wam poopowiadam przez telefon o moich burkach....to one wszystkie się nadaja do uspienia natychmiastowego;-) nawet suka yorka hihi
  24. to jest ostoją spokoju czy morderczym psem do uśpienia...bo ja się już pogubiłam...poprosze nazwisko tej pani która oceniła bryzę jako psiaka do uspienia na PW:-)
  25. Szczerze mówiąć ja wolałabym ją ściągnąc gdzieś bliżej mnie...dlaczego? dlatego, że jak coś niewypali bliżej to wsiadam w auto i jade po suke...a taka sytuacja jaka zaistniałą w Poznaniu po prostu zwyczajnie była ponad moje mozliwości... aktualnie Nana jest w awaryjnym DT u grzybkowej w Poznaniu...musimy szukac albo innego DT w Poznaniu na miejscu (nie licze na to bo juz od dłuższego czasu szukamy tam dt i nic) albo transportu z Poznania do Wawy a potem do Lublina/Zamościa (w razie nie zgrania się etapów tej trasy trzeba nam też awartyjnego DT w wawie)
×
×
  • Create New...