-
Posts
11418 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by sacred PIRANHA
-
Ares - czarny shar pei - odnalazł "swoich" ludzi jest w ds!
sacred PIRANHA replied to jaanna019's topic in Już w nowym domu
zapisuję się na wątek:-) Aresik potrzebuje pomocy:-) -
Pudle i pudlowate w potrzebie proszą o pomoc !!!
sacred PIRANHA replied to Energy's topic in Już w nowym domu
ja odstąpiłam to miejscie pierwotnie malawaszce na sznupe od nas z zamojskiego schronu...niestety nie znalazłam jej, dziewczynom pracownik powiedział ze została dzien wczesniej adoptowana...oby to była adopcja dobra ehhh w każdym razie dajemy sobie kilka dni na ewentualne znalezienie jej w schronie jeszcze (wczoraj skontaktowalysmy sie z panią ktora prawdopodobnie ta sznupę wzieła więc wiekszych szans juz raczej nie ma) a potem musze dać znać Murce jaki psiak przyjeżdza... jesli będzie mały może przyjeżdzać od razu jesli będzie duży to za tydzien zwalnia sie kojec z dużą budą.. wybierajcie jakiegoś pudelka ,zakładajcie mu wątek i szybciutko zbierajcie deklaracje- dajcie linka to będe tam oczywiście zaglądać i od razu deklaruje skromne 10zł miesięcznie -
Zamojskie bezdomniaki szukają domów i miłości
sacred PIRANHA replied to Tola's topic in Psy do adopcji
tak w Lublinie w mieście jest schronisko miejskie, publiczne niby ale oni tam mają ograniczony dostęp dla wolontariuszy, nie wydają psów na dt itd natomiast to w nowodworze est prywatne i nie ma problemu zeby przyjsc, obejrzec, porobic foty czy zabrac psa oficjalnie na dt -
TOLA - sznaucereczka mini - chyba adoptowana...
sacred PIRANHA replied to malawaszka's topic in Już w nowym domu
w zamościu nie przechowują tak psow...przynajmniej nie nam:-) hihihi myślę ze jakby ktos zadzwonił to nie udałoby się psa zarezerwowac na zaś bo kiedyś juz tak dziewczyny probowały od malamutów i im odmówiono... -
CLOCKWORK-dziękuję że BYŁEŚ i.... przepraszam ...
sacred PIRANHA replied to clockwork's topic in Foto Blogi
ja też chce, ale ja jestem nienormalna i chce na połowe pleców hihihi i jak pojde do roboty to chyba w golfach bede nawet w upały zaiwaniać:-) -
TOLA - sznaucereczka mini - chyba adoptowana...
sacred PIRANHA replied to malawaszka's topic in Już w nowym domu
kochani byłam dzisiaj zaraz po 11tej w schronisku i nie widziałam sznupki nigdzie...przed chwilą była po nią agada i pan pracownik powiedział jej że sunia wczoraj została wyadoptowana... -
Pudle i pudlowate w potrzebie proszą o pomoc !!!
sacred PIRANHA replied to Energy's topic in Już w nowym domu
kochani przepraszam za takie pytania ale nie weszlam jeszcze dobrze w grupe pudelkomaniaków i chciałabym sie dowiedzieć czy wy wyciagacie psiny do hotelików? macie na to fundusze aktualnie? jakies deklaracje? zakładacie im oddzielnie watki? pytam bo mam miejsce w hoteliku u Murki, a że sama mam na utrzymaniu innego szorsciaka ktorego jeszcze nie udalo mi sie wyadoptowac to moge wam to miejsce odstapic edit: u Murki cennik z wyżywieniem wygląda następująco: małe pieski 8zł za dobe średnie pieski 10zł za dobe duże pieski 15zł za dobe w razie gdyby psiak jechał ze swoja karme cena się obniża oczywiście jest możliwość zrobienia na miejscu sterylizacji/kastracji i innych wetowych spraw może jakiś psiak nie ma szans w schronisku bo jest dziki albo zabiedzony mocno i mało reprezentacyjny przez to? -
Wesoła, cudowna FRYZIA juz w swoim CUDOWNYM domku!
sacred PIRANHA replied to sacred PIRANHA's topic in Już w nowym domu
poczytałam...dziwne miał metody ten koleś...jak ma przekonac psa dominujacego do odpuszczenia jak siedzi na nim i innego psa łapą go dotyka...dotykanie łapami to oznaka dominacji u psa...wiec dominującą onke chciał zdominować...no napewno wtedy odpusci Fryzi napewno:-) jak chcecie cos zdziałać to zmiencie tresera:-) -
ja absolutnie nie skreślam suni tylko raczej chciałabym żeby nie szukano dziury w całym u tych ludzi, którzy z niej zrezygnowali... bądzmy wyrozumiali :-)
-
Wątek poradnikowy dla kobiet w ciąży i świeżo upieczonych mam.
sacred PIRANHA replied to Shaluka's topic in Off Topic
też miałam mini molly i krew mnie zalewała jak pikał ciągle że traci zasięgo;/ teraz mam jakies badziwie z francji maxi-phone czy coś i działa:-) -
słuchajcie nie ma co tutaj debatowac dlaczego ona zaatakowała i czy miała prawo do tego czy nie....nie o to tutaj chodzi, pies jest zestresowany wyraźnie ale nie można liczyć w tej chwili że po jakimś czasie mu przejdzie... to jest indywidualna decyzja ludzi biorących psa po przejściach, kazdy musi miec swiadomośc że zachowanie tego psa w chwili brania go nie jest pewne...tzn za kilka dni, tygodni pies może zachowywac się zupełnie inaczej i to zarówno lepiej jak i gorzej. Ludzie po pierwsze maja malutkie dziecko, po drugie maja sharpka i wiedzą czym ten pies pachnie a nie oszukujmy się te psy nie tylko wyglądem różnią się tak bardzo od przeciętnego reksa, to psi indywidualiści i trzeba umiec te psy kochac, rozumieć i wiedzieć na co się porywamy. Jesli ludzie zdecydowali się że nie zaryzykują to mają do tego absolutnie prawo a my nie mamy zadnego prawa do krytykowania ich decyzji. Ja mam malutkie dziecko i mimo ze jest wychowane od początku wśród psów i to wielu i ciągle zmieniających się tymczasów doskonale wiem ze ono nie rozumie jeszcze zbyt wiele...nie raz pies oberwie od niej przez przypadek albo i nie...moje psy do tego sa od początku przyzwyczajone ale mimo wszystko nie jestem w stanie dac 100% pewnosci ze nie zaatakowałyby gdyby poczuły sie przyparte do przysłowiowego muru...pies i dziecko to piękna ale i skomplikowana dla rodziców relacja i naprawde nie byliśmy tam, nie widzieliśmy i nie wyciagajmy wniosków z kosmosu. Shar peje to cudowne psy ale nauczyły mnie jednego - szacunku dla ich indywidualnosci...ja nie wzięłabym nigdy sharpka po przejściach mając małe dziecko - nie skreślam absolutnie tych psów jako nie nadających się do adopcji- sama wyadoptowałam bardzo agresywnego rzucającego sie na kazdego człowieka sharpka- ale poszedł on do ludzi którzy znali doskonale tą rase, kochali ją właśnie za jej inność i umieli sobie z tym charakterkiem poradzić i własnie takiego domu tej suce trzeba, a jak ktoś nie ma olbrzymiego doświadczenia z tą rasą i ma malutkie dziecko to niech przemyśli chęc przygarnięcia sto razy zanim powie że bierze.
-
TOLA - sznaucereczka mini - chyba adoptowana...
sacred PIRANHA replied to malawaszka's topic in Już w nowym domu
oki jakby co zaczekaj na mnie chwilunie bo mogę sie spoznic nieco jak zawsze:-) -
TOLA - sznaucereczka mini - chyba adoptowana...
sacred PIRANHA replied to malawaszka's topic in Już w nowym domu
może w poniedziałek nie będzie jej się chciało zrywać z samego rana przed południem hihii ja będe po 14.30, w poniedzialki jest wydawanie psów do 16tej -
Wątek poradnikowy dla kobiet w ciąży i świeżo upieczonych mam.
sacred PIRANHA replied to Shaluka's topic in Off Topic
ja mam nianie elektroniczną...jak mała zaśnie to włączam nianie i ide na podwórek zmęczyć psy:-) jak młoda się budzi to w 5 sekund jestem w domu:cool3: moja kuzynka ma olbrzymi dwupiętrowy dom, mały spi na górze a ona ma kuchne na dole, bierze sobie nianie i tez może sobie spokojnie coś pichcić nie latając co chwila i sprawdzając co sie dzieje:-) to o czym pisała ludwa to monitor oddechu, wkłąda się pod materacyk dziecka i jak dziecko ma bezdech to włącza się alarm..ja tego nie miałam choć zastanawiałam się ale nie dajmy się zwariować:diabloti: -
TOLA - sznaucereczka mini - chyba adoptowana...
sacred PIRANHA replied to malawaszka's topic in Już w nowym domu
agada zadzwonie zatem do ciebie :-) -
to może na wszelki wypadek szukajmy dt od wtorku...nie chce krakac [o prostu lubie mieć plan B ...i C ...
-
czyli wiescie dobre i niedobre ale najwazniejsze ze mała juz bezpieczna,czu syka na czas leczenia moze byc w klinice?
-
TOLA - sznaucereczka mini - chyba adoptowana...
sacred PIRANHA replied to malawaszka's topic in Już w nowym domu
a ja się nie boje...najwyżej mnie ktoś oper**oli hihihi:-) dostałąm smsa od Murki, jutro przyjedzie ona lub TZ:-) -
TOLA - sznaucereczka mini - chyba adoptowana...
sacred PIRANHA replied to malawaszka's topic in Już w nowym domu
rozmawiałam z agadą, Tolą i Murką (swoją drogą ktoś mnie w końcu owali za te godziny telefonowania hihihi co ja poradze że ja sowa :-) ) sytuacja wygląda tak, że Murka pogada z Tztem- myśli że dadzą rade jutro, jak nie zadzwoni do mnie jeszcze dzisiaj tzn ze mogą hihih ...czyli jak dzis nie zadzwoni już to ja jutro dryłuje do schronu:-) -
Pudle i pudlowate w potrzebie proszą o pomoc !!!
sacred PIRANHA replied to Energy's topic in Już w nowym domu
o śniezke rez podrzuce a ona gdzie przebywa? moze dla odmiany jakis inny kolor jeszcze podrzuce bo jakos same bialasy hihi -
Pudle i pudlowate w potrzebie proszą o pomoc !!!
sacred PIRANHA replied to Energy's topic in Już w nowym domu
zapisuję się na wątek :-) -
CLOCKWORK-dziękuję że BYŁEŚ i.... przepraszam ...
sacred PIRANHA replied to clockwork's topic in Foto Blogi
to za 90 złotych się rozejdzie w szwach jak dziecko zacznie sie ruszac, raczkowac, chodzic, skakac:-) jak chcesz miec lozeczko na lata (2-2,5?) to zainwestuj w nieco droższe ale niekoniecznie najdroższe hihihi jak chcesz miec na chwile rob co chcesz wszystko jedno i tak po roku wypierdzielisz:-) a co do nocnika to prezent był...głupi jak nie wiem co ale co wzięłam, sprzedam na bazarze jakims na pieski:-) a ja jej nei ucze na nocnik, jak będzie wołąć to ją bede na sedesie sadzac, moze wymaga to ode mnie wiecej zainteresowania bo musze ja tam byc przy niej byc a nie moge jej posadzic i niech sama czeka az ochota nadejdzie ale trudno:-) -
ewentualny domek jest z zamościa, blok, to matka mojej kolezanki...mieszka sama, nie pracuje,ale za to duzo podrozuje- jezdzi po swoich dzieciach opiekowac sie wnukami, po prostu zycie w ciągłym ruchu. Chciałaby pieska którego mogłaby zabrać ze soba wszędzie, zostawanie w domu samemu byłoby raczej na krótkie okresy czasu typu wyjscie pani na zakupy. Pani jest juz starsza ale bardzo energiczna, zawsze w ruchu, wygadana i pozytywnie nastawiona do całego świata...taki pozytywny wariat by się jej przydał właśnie:-) w razie ewentualnych wyjazdów czy pobytu w szpitalu tfu tfu czy cokolwiek innego gdzie nie mogłaby psa zabrac psiak byłby u mojej koleżanki (ma wysterylizowaną sukę z naszego zamojskiego schroniska ok 10kg kudłatą kundelkę i 5letnie najmlodsze dziecko) a macie jakiegoś malutkiego kundelka (w sensie wzrostu nie wieku)
-
CLOCKWORK-dziękuję że BYŁEŚ i.... przepraszam ...
sacred PIRANHA replied to clockwork's topic in Foto Blogi
nie wiem ale moja do nocnika pluje...bo dosta ła taki ze jak jakis płyn tam wpadnie to on gra...no to pluje i nocnik gra...:-) -
nie jasnowidz hihi tylko znam dobrze ta panią, podsuwałam jej juz psiaka i wiem o co pyta...tamten psiak nie przeszedł bo miał problemy z dziecmi a pani jezdzi do rodziny często a tam dzieci...dzieci z psami nauczone ale jak pies na widok dziecka rzuca się z zębami to niestety odpada juz w tym przypadku, pani zalezy na psie którego będzie mogła zabrac wszędzie a że sama jest typem ze w jednym miejscu nie zagrzeje długo to musimy znaleźc jej psa któremu taki styl życia będzie odpowiadał i który nie będzie sie stresował nowymi osobami dookoła ...pies ma być mały, lepiej już podrosnięty (nie szczeniak) i kochający świat i podróżowanie...możecie dopytac jak u tego pudelka z jeżdzeniem autem i komunikacją miejską?