Jump to content
Dogomania

sacred PIRANHA

Members
  • Posts

    11418
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by sacred PIRANHA

  1. czyli raczej bierzmy Bambo skoro on na ogólnych...jesli wogóle jest jeszcze... jesli tak to zakładajmy mu wątek, ściągajmy duuużo ludziów i szybciutko deklaracje, nawet 5złotych jest ważne:-) pytanie organizacyjnie czy ktoś z was ma czas i mozliwośc założyć wątek i pilnowac finansów (użyczyć konta do wpłat itd?) jesli chodzi o Bambo to jest to pikny kudłacz, może by poprosić na wątku kudłaczy o dołożenie się do hoteliku?
  2. murka mi odpisała ze mały piesek to taki do ok10kg a jak mamy dylemat to mozemy przywlec dwa pudle hahahahahaha ludziska decydujmy sie, skontaktujmy sie z kims tam na miejscu zeby nam potwierdzil czy psiak jest, zrobil aktualne foty, zakladajmy watek i zbierajmy deklaracje! i bazary! ruszac sie ruszac hihihi
  3. ja mam yorka i nie gubi wlosow...tzn tyle ile czlowiek...przy czesaniu czy kapaniu jakies tam pojedynce wypadaja ale to sa jednostki:-) pewnie komus kto sie nie zna a pyta sie o psy nie liniejące chodzi właśnie o cos takiego:-)
  4. nie wiem z fot wydaje mi sie ze załapią sie na małe czyli 8zł za dobe z wyżywieniem
  5. a ja przeczytałam twojego posta i siedze i wyje... podziwiam was i zycze sobie miec tyle siły co Wy kiedyś...
  6. no nie wiem decydujmy sie na coś. ja daje 10zł miesiecznej deklaracji ktory nie pojedzie... moja kandydatura to pixie lub bambo(wpadl mi w oko hihi) znacie kogos w lodzi kto jezdzi za zwrot kosztow paliwa? wiem ze ktos jedzi bo odbieral ode mnie z zamoscia tymczasowicza mego i wiozl do lodzi... Murka sie neico obawia wypuscic ich auto na taka trase, wolałaby zeby ktos inny sie znalazł...w ostatecznosci oni jednak pojadą, pisała mi ze koszt będzie ok 220zl ( i to na pół na dwa psiaki "naszego" pudelka i "jej" malego jakiegos)
  7. ja jestem za pixie...już raz poszła do nieudanej adopcji i wróciła...spróbujmy znaleźć jej odpowiedzialny dom który nie będzie traktował jej jak zabawki z racji gabarytów
  8. ktory jest najbardziej psychicznie zwichrowany? chodzi mi o takiego ktory w schronisku ze wzgledu na zachowanie ma najmniejsze szanse
  9. [quote name='GPooLCLD']na ten 15-16.05 czy na 22-23.05:razz:?[/QUOTE] heja, to chodzi o weekend następny czyli 22-23 maj nie jestem pewna jeszcze ale chyba Murka mogłaby sie przejechac za zwrot kosztow paliwa rzecz jasna, jakbysmy dali rade zorganizowac wyciagniecie pudelka na ten weekend to mozemy skorzystac z tego transprtu piesia od nich i kosztu walnąć na pół:-) to jak? nie wiem czy bede dzis na necie (mam problemy z siecią energetyczną u siebie bo remontuja juz ponad miesiac i odcinaja bez ostrzezenia) wiec macie moj nr 502040293
  10. ja mam niekastrowanego wyżła:-P
  11. oj ja doskonale zdaje sobie sprawe ze statystyk....namówiłam na sterylki/opiekowałam sie sukami po sterylizacji wielokrotnie (mowie tu o nie moich sukach w liczbie napewno ponad 10) ale to co teraz przechodzę ze swoją...nie chcę po prostu przechodzić tego drugi raz, nie zaryzykuję że przytrafi się to własnie mi drugi raz... od listopada jestem z nią u weterynarza srednio 2 razy w tygodniu i zeby była jakas duża poprawa...nie ma... nadal uważam że sterylizacja jest bezwględnie potrzebna, nadal tak jak agada wyciachałabym wszystko co się rusza hihihi ale suki miec już nie będę, nie zaryzykuję już... i zeby nie było moja suka jest rodowodowa i wcale nie miałam zamiaru jej rozmnażać, napewno bym ją upilnowała...zrobiłam to dla własnej wygody żeby nie pilnować, nie wycierać krwi itd...i taką mam teraz wygodę ze niech to szlag trafi jasny...ja nie mówię że sterylizacja jest zła...znam statystki, wiem ze to przypadek jeden na 100, ale naprawde nie dziwie sie ludziom ze sie boją...kiedyś się dziwiłam bo wydało mi sie to niewielkim ryzykiem w zamian za zdrowie suki i spokoj nie pilnowania w czasie cieczki, ale teraz patrze na to z nieco innej strony... nie zamierzam stac się przeciwniczką sterylek i wszem i wobec głosić o tym ryzyku...nie...ale zwyczajnie punkt widzenia zależy od punktu siedzenia...
  12. a ja wam powiem ze jestem wielką zwolenniczką sterylizacji oczywiście, ale...po sterylizacji mojej suki yorczki teraz nie bede miec juz nigdy suki...po to zeby jej nie sterylizowac...od kilku miesięcy męczymy się z nietrzymaniem moczu, infekcjami i stanami zapalnymi drog moczowych...a wszystko przez sterylizacje...ja dziękuje ale więcej juz nie wyciacham zadnej suki o... teraz będę mieć same samce:-)
  13. kobita ma 5 do wyboru więc musi sie zastanowić:-P
  14. do 15? chyba do 15...nie wiem musze jej zapytać hihihi Murka szuka transportu dla małego pieska na przyszły weekend do łodzi...może by połączył transport z "naszym" pudelkiem z łodzi- zawsze to taniej gdyby trzeba płacic;-)
  15. a może coś z łodzi? zawsze to prawie po drodzie, można coś zorganizować i wywieźć na trase TZtowi Murkowemu:-) w łodzi jest koleś który jeździ za zwrot kosztów paliwa więc mógłby wywieźć na trase:-) (wiem bo on zabieral ode mnie z zamościa szczylka i wiozł do lodzi z powrotem)
  16. moje drogie ... hihi:-) miejsce u Murki zwalnia się w sobotę, w sobotę TZ Murki będzie jechał od nich do warszawy i z powrotem...jakby było coś z wawy lub coś na trasie to może zgarnąć...myślcie:-)
  17. ludzie to jacys slepi są....taki piekny pies i kuźwa co...wiek? żeby ich tak na starośc dzieci z domu wykopały!!!!!!!!!!!!
  18. ja jak srzygłam swojego yorka na samiutkim początku...jak ona wyglądała? hmmm jak obciachany trochę tu trochę tam kurczak...fatalnie po prostu...z kazdym kolejnym ścięciem było lepiej ale wiesz jak to jest...profejonalista zawsze powie, że to skopane jest hehe bo yorki to się strzyże w typie tego czy tamtego..a ja ja pitole na prosto a co! :-)
  19. Murka prosiła żeby załozyć sunieczce wątek bo ona sie nie wyrabia z tym wszystkim;-)
  20. maszynką? maszynka pod włos bo z włosem to nierowno straszliwie będzie włos sie jeden połozy drugi nie i będą jaja:-) a co do behawiorysty to nie macie może kogoś w okolicy kto specjalizuje się w metodach pozytywnych? naprawde gorąco polecam przyzwyczajać suki metodami pozytywnymi!
  21. a co ja taka cenna jestem ze ktoś by mnie zabierał? mnie już jeden wziął i ...żałuje oj żałuje (on a nie ja hihihi)
  22. no w końcu rodzina jestes, w krwi to mamy:-P ty a moze ja sobie sharpka kupie? bede bardziej wiarygodna ni zz yorkiem:-)
  23. nie chce mi się spierać:-) ale metody są jak najmniej właściwe jak pies jest nakręcony na innego to akurat wynoszenie na świecznik tego drugiego napewno nie przekona go ze trzeba odpuścić na litość boską...jeśli chodzi o czytanie różnych rzeczy i słuchanie różnych behawiorystów...ilu ludzi tyle opini niestety... mi wet leczył psa na alergie ponad pół roku a pies miał świerzba (i robiono kilkakrotnie badania bo ja się upierałam że to swierzb!) co z tego ze jest wetem a ja nie, popełnił błąd kilku behawiorystów zalecało mi uśpienie jednego agresywnego na wszystko co się ruszało sharpka bo mimo ze oglądali go kilka razy i pracowali z nim nie widzieli ŻADNEJ szansy na wyprostowanie tego psa w jakikolwiek nawet najmniejszy sposób- nie zgodziłam się i pies mieszka sobie teraz w domu, spi na kanapach i nie wykazuje zadnej agresji do domownikow - wszyscy ci behawioryści popełnili błąd ja nie mówie że ja jestem nieomylna a inni są głupkami...tylko po prostu interesuje się tym i jak czytam takie rzeczy to mi się krew gotuje bo Luno uwierz mi ale takim zachowaniem nakręcacie Onke na Fryzie jeszcze bardziej...skoro suka bawi się z innymi to znaczy że nie jest jakaś mega agresywna i nie tolerujaca innych psów z zasady...a zatem jest szansa na dogadanie się suk tylko trzeba pokazać Once że Fryzia jej nie zagraża, Fryzi obecność jest fajna, jak jest Fryzia to dzieją się fajowskie rzeczy a jak Fryzi nie ma to jest lipnie- owszem potrwa to napewno długo ale jak najbardziej metodami pozytywnych skojarzeń jest olbrzymia szansa na to żeby relacje między suniami się ułożyły dobrze... pomyśl sama... nie lubisz kogos i ktoś inny cie zmusza do usmiechania sie do tej osoby, do oddawania jej szacunku, do przebywania z nią i udawania ze jestes z tego bardzo zadowolona...polubisz ta osobe wtedy? a co jeśli nie lubisz kogoś ale zycie sie tak uklada ze co jakis czas sie z ta osoba spotykasz ale nie musisz z nią rozmawiac, nie musisz z nią wspolpracowac ale ta osoba jest dla ciebie miła, szanuje cie, usmiecha sie do ciebie, okazuje tobie szacunek, nie narzuca sie... nie chce podważać wiedzy tego behawiorysty, napewno nie jednemu psu pomógł ale w tym przypadku popełnia wielki błąd...bierze suke na tzw złamanie a jesli ona rzeczywiście jest wybitnie dominująca w stosunku do Fryzi to pogorszycie tylko bo im więcej ich spięć (sytuacji ze musiecie je rozdzielac) tym barzdiej oddalacie się od obrazku biegającego razem po ogrodzie suk...
  24. klockowa gratulacje:-) a ja za tydzien się spakuje i chyba do ciebie przyjadę ze wszystkim...bo nie mam gdzie iśc...o...jaki piękny dzien sie zaczał...
×
×
  • Create New...