Jump to content
Dogomania

sacred PIRANHA

Members
  • Posts

    11418
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by sacred PIRANHA

  1. tak najlpiej niech wet określi jakama byc ta klatka...czy ma po prosty ograniczac jej ruch w sensie nie moze biegac latac tylko siedzi ciagle w klatce ...czy calkiem ma nie łazic tylko lezec w klatce... nie miałam do czynienia nigdy osobiscie z taka sytuacja i trudno mi tu cos podpowiedziec, tzreba sie weta zapytac
  2. no ja to wiem,ale nadal podtrzymuje ze jesli szczyle mają tam dobre warunki to nie ma sensu ich zabierac, tymbardzej ze mają opieke weterynaryjną...
  3. jesli to wirusowka to za chwile nie bedzie w schronie wogole szczeniat... i wcale nie pojda nagle wszystkie do adopcji...:-( surowica jest nadal nieosiągalna?
  4. Energy ja jej na żywo nie widziałam to trudno mi powiedzieć hihihi najlepiej moze niech jakis wet zadecyduje...nie wiem czy ona ma wogole nie łazić po tej klatce,ma lezec tylko? ma robic pod siebie? nie wiem co sie robi w takich sytuacjach:shake:
  5. jaka piękna mikołajka:-)
  6. ja mam transporter ale on jest taki wielki ze ona by sobie tam mogła spokojnie latac wiec to bez sensu jak trzeba jej ograniczac ruch... mysle ze jej trzeba taki 50 na 60 maksymalnie (niech sie marlenka okresli bo ona ma sunie na zywo przed sobą:-) ) a moj jest dwa razy wiekszy...
  7. ja policzyłam do 100 i odzywam się teraz:-) moim zdaniem skoro szczeniaki są w ogrzewanym oddzielnym (od innych psow) pomieszczeniu, mają karmę dla szczeniąt, są zdrowe i są pod opieką weta to jaki sens je zabierać z takich warunków? myślę, że trzeba je dokładnie obfocic,opisac (jaki orientacyjny wiek,płeć, docelowa waga) i ogłaszać...może zrobić im zbiorowe allegro na przyklad?
  8. beka trzymam kciuki,oby się udało!
  9. ja mam zamówienie:-) chciałabym żebyś obfociła oczywiscie w miare możliwości sunię taką białą z pierwszego boksu suk (ona była tam gdzie Gejsza czyli boksy od pól pierwszy od biura) ona jest średnia/duża calutka biała, sterczące uszy, ogon zawiniety na grzbiecie, w kolejnym boksie (lub w jeszcze nastepnym) jest też sunia taka jak husky tylko mała i bardzo jasna (biały z domieszką siwych znaczeń) jakby dało rade to podpytaj o nie pracowników jak się zachowują czy nie wdają sie w bójki i ogolnie jakie o nich zdanie mają:-) PS. poszukam na wątku tutaj ich fotek zebys miała większe rozeznanie których szukac:-)
  10. schronisko odmawia karmy? toż to cud nad wisłą:-) mają za dużo? :-) kurde no to jak małe chorują to ja napewno nie wezme żadnego na dt bo mam już w domu szczeniaka (swojego) i nie zaryzykuje... jest kaloryfer i jest 5stopni? to ten kaloryfer jest ale nie grzeje rozumiem? bo za oknem mi termometr pokazuje 3stopnie na plusie...a mieszkam na 2gim pietrze...
  11. rozmawiałam przed chwilą z evl foty takie zwykłe nie profesjonalne hihi będą popoludniu jak evl wroci z zajec sunia jest milutka, grzeczna na spacerkach pilnuje sie, jak widzi dzieci to podobno baaaaaaaaaardzo sie cieszy leci do nich i sie przymila/liże czyli wyglada na to ze jest super do maluchów pani u której sunia teraz jest bardzo chce jej pomóc,niestety jej pies totalnie jej nie akceptuje i czekoladka sie tak potwornie go boi ze zeby cos zjadla psa rezydenta muszą wyprowadac z domu:-( Pani chce pomóc w wyadoptowaniu jej, zaliczyli wizyte u weta,sunia ma około roku, obmacali ją:diabloti: nie ma oznak ciązy, odrobaczono ją i odpchlono. Pani deklaruje pomoc w sterylizacji myślę że trzeba jej dobrych fot i ogłoszania...no i dt bo u Pani sunia bardzo stresuje sie obecnoscia pieska i jest po prostu z tym zamieszanie i problem
  12. tak zdecydowanie nie rob tego błedu i nie czekaj tam pod gabinetem...idzi gdziekolwiek aby nie tam... ja jak czekałam na moją Filę [*] to łaziłam po miescie i myślałam że krew mnie zaleje...co chwila zerkałam na telefon bo wet miał dzwonić jakby cos się złego działo (to nie byłą sterylka) a ja sie bałam że nie usłysze dzwonka...gupi człowiek jak nie wiem
  13. moj Hamster jak wet sie do niego zbliża z tubką płynu od pcheł i kleszczy to wydziera ryja jakby conajmniej ze skalpelem podchodził:-) ogolnie to panikarz totalny jest...trzymanie na siłe, on sie telepie i wydziera a ja cała spocona zziajana bo przeciez poltorakilogramowe rzucające sie cos trzymam nie?:-) co do tych ubranek to takie badziewia ze szkoda gadac, jak te gotowe sweterki dla małych pieskow...ani to ładne ani praktyczne bo np odstaje wszedzie i snieg wpada do srodka albo ma sciągacze na kazdym koncu i owszem snieg nie wpada ale golf sie tak ściąga ze pies go ostatecznie ma tylko na jednej trzeciej tułowia...lipa lipa lipa my mamy qbraczek z bazarku tego samego co Mona ma rowniez :-) szyty na miare wiec lezy jak trzeba o:-)
  14. mniejszy do piątku...potem znowu mrozy i to większe niz teraz były:-(
  15. viki ja właśnie dlatego nie mogłabym być hodowcą...bo nie dałabym rady rozstawać się z tymi maluchami... ale podzielam zdanie patti, jesli hodowca dba o dobro rasy (a po to są hodowle moim zdaniem zeby dbać nie tylko o czystośc rasy w sensie rozmnazania tylko rodowodowych ale rowniez o utrzymywanie pożadanych cech ze wzorca a eliminowanie tych niewłaściwych) to musi niestety podejmowac takie decyzje jak niektore sobie zostawia a niektore sprzedaje...musi po prostu rozmnazac najlepsze psy a nie moze miec w domu przeciez 50ciu bo zadnego nie chce oddac a tylko powiedzmy 4 z tego rozmnaza:-) tak samo sprzedawanie szczeniat niewystawowych z zaznaczeniem ze nie do rozmnazania uwazam ze wielka odpowiedzialnosc...mi np pani z hodowli chciala sprzedac chlopczyka niewystawowego (wada zgryzu) z zastrzezeniem ze mam go wykastrowac po osiągnięciu dojrzalosci, dla mnie to znaczy ze ktos odpowiedzialnie mysli o przyszlosci rasy
  16. wsadz ją w auto i zapraszam do siebie na kawe:-) to sprawdziwy czekoladke na dzieci, łobuzujące dziecko:-)
  17. trzymam kciuki za udaną sterylke, będzie dobrze bo byc musi!!!!!
  18. dawaj foty i ja pomyśle:-)
  19. kurde...moze połamała zęby o ta karme w schronie...zmarznieta na dodatek... wez jej tam beka zajrzyj w paszcze jak to wyglada....
  20. od jutra wg wp.pl ma byc odwilż... moze da się do schronu dojechać jakos...kurde szkoda ze fotek nie mamy:-( szukamy dt dla maluszkow na cito!!!!
  21. kurde trzeba te dwa tez zabrac:-( tyledobrego ze od jutra u nas poprawa pogody,ma byc na plusie wiec przynajmniej nie beda tak marzly...ale one i tak dlugo tam nie pociągną:-( kurde ja mam małego szczylka, boje sie brac ze schronu zeby czegos nie przywlec do domu:-(
  22. ja mam teraz małe dziecko (w styczniu skonczy 2 latka) i szczeniaka (teraz ma prawie 5 miesiecy) i tak jak pisałam oczy trzeba mieć dookoła głowy szczegolnie w te pierwsze tygodnie, ja od dwoch miesiecy jak Hamster u nas jest nie wyspałam się jeszcze:-) no ale wiedziałam na co się porywam i miałam świadomosc ze lekko nie będzie, da się to pogodzic tylko trzeba byc przygotowanym na pare tygodni totalnie zakręconego domu zanim sie ogarnie kwestie zachowywania czystosci psa i nauczy sie człowiek ciagle miec psa na oku...:-)
  23. Natalia ty przynosisz jakies szczescie tym psiakom hihihi może zainteresuj sie jakimś psiakiem od nas takim co juz dlugo siedzi w domu to tez nagle znajdzie dom:-)
  24. Natalio jestem pewna,że jesteś dobrym domem dla psa....tylko po prostu zależy jakiego trzeba ocenić swoje warunki życiowe i osobiste mozliwości pracy z psem, może skorzystac z doradzenia kogoś kto w temacie adopcji po prostu długo siedzi i znaleźć po prostu psa któremu u Ciebie będzie dobrze i Tobie będzie dobrze z nim ja np wiem że jestem dobrym domem dla yorka wychowywanego od małego z dzieckiem a byłabym kiepskim domem dla np charta (nie mam możliwości wybiegać go porządnie z racji posiadania tak małęgo dziecka) czy CAO (on potrzebuje terenu do strozowania a ja mieszkam w małym mieszkanku na drigim pietrzew centrum miasta) chodzi mi o to, że powinnas (byc moze z pomocą kogos doswiadczonego) znaleźć dla siebie odpowiedniego psa...zeby jemu było dobrze z Tobą a Tobie z nim:-)
  25. własnie evl ty tez masz 10kg sukę ktora nie przepada za innymi psami ale roznica miedzy tobą a moją kolezanką jest taka ze ty jestes swiadomą właścicielką, pracujesz nadm tym i to Ty kontrolujesz swojego psa...a ona wyszła z założenia ze skoro mi powiedziala ze jej suka jest srednia do innych psow to z racji tego ze moj jest mniejszy to ja powinnam pilnowac swojego...zrozumiałabym jej reakcje gdyby ona mi powiedziala ze jej suka nie bardzo a ja bym puscila do niej swojego szczyla...ale on byl na smyczy, posadzilam go na dupie kolo siebie i naet na tą suke nie patrzył a kolezanka ja nie wiem...nie zna swojego psa, nie umie przewidziec, kontrolowac, nie chce jej sie...nie mam pojecia
×
×
  • Create New...