Jump to content
Dogomania

sacred PIRANHA

Members
  • Posts

    11418
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by sacred PIRANHA

  1. [quote name='Tyna21'] A ten pies w stylu grzywka to york?[/QUOTE] tak Ayuś, to york...tzn nie ma papierów (adoptowany od dogomaniaczki z dt jest), wiec formalnie jest w typie yorka. A suka (czyli ta jasna) jest z rodowodem. [quote name='dorka1403']no wow..ciesze sie bardzo :) ale nadal brak zdjec... ja sie tu o nie nie doprosze chyba....chcialabym poznac enterka..oj przepraszam dextera na zywo...ale to chyba mi nie wyjdzie[/QUOTE] ja też chce fotki Dextera!!!!!!! [quote name='panbazyl'] a york-grzywek do zakochania po prostu!!!! czemu na wystawach nie ma tak ładnych jorków???? tylko te wycieracze kurzu.[/QUOTE] on i jego fryz wzbudzają skrajne emocje...albo komuś się bardzo podoba, albo patrzy na mnie jako sprawczynię tego fryzu z politowaniem i wzgardą:-D [quote name='dorka1403']mi zal tych psiakow bo mam wrazenie z im strasznie ciezko w takich fryzurach...i te kokardki :mdleje: a jorkogrzyw jest boski :)...ten drugi oczywiscie tez..przynajmniej wygladaja normalnie i moga sie cieszyc zyciem :)[/QUOTE]hodowcy yorków twierdzą, że ich psy żyją normalnie mimo dłuuuugiej szaty...aczkolwiek ja mam teraz 2 yorki, wczesniej miałam tez suke yorka i nie bardzo sobie wyobrażam normalne życie moich psów w długiej szacie...inna sprawa co dla nich oznacza normalne życie psa hihii moje yorki zawsze są wystrzyżone na krotko na tułowiu, na zime daje im troszkę zarosnąć ale wygląda to mniej więcej tak: [IMG]https://lh3.googleusercontent.com/-ilXD57SmQQo/TttGXkPIZoI/AAAAAAAAHng/RBdxuq_LUpM/s500/DSCF0734_zmień+nazwę.JPG[/IMG] to Ayuś w tułowiu wersja zimowa hihii i jakby ktoś nie wierzył, że to yorki to tak wyglądały przed strzyżeniem: [IMG]https://lh6.googleusercontent.com/-lBin74mLiYg/TywQ0Gm4wWI/AAAAAAAAJO4/lzoWZyLUPCw/s500/DSCF1182_zmień+nazwę.JPG[/IMG] suka: [IMG]https://lh6.googleusercontent.com/--_SogCQgbo4/TywQ-TN3ciI/AAAAAAAAJPg/CBzqvLBg1bY/s500/DSCF1189_zmień+nazwę.jpg[/IMG] i Ayuś jeszcze jako york: [IMG]https://lh4.googleusercontent.com/-Aztgsbf0L4Q/TbrUixhZ22I/AAAAAAAAC9c/OKnrlrtHry8/s500/DSC02574_zmień+nazwę.JPG[/IMG] [quote name='panbazyl']no ja przez tego jorko-grzywka chyba zmienię zdanie o jorkach, na pozytywne. Proszę o więcej zdjęć jorko-grzywka!!!![/QUOTE] nie wiem, czy evel mnie nie zabije za to co już nawstawiałam hihihi może lepiej będzie jak dam linka do swojej galerii ;-) [URL]http://www.dogomania.pl/forum/threads/76933-Timek-Fila-*-Ayo-i-Miya/page126[/URL] zapraszam fanów yorków inaczej :-D
  2. kupiłam jej jeszcze 500g Frolica, bo on tłusty to moze po zmieszaniu z pasztetem da się namówić na jedzenie;-) sprobujemy w dt jej troche tez pogotowac ryzyku itp to jakos moze pojdzie hihi
  3. omry witaj u mnie;-) a Ty masz jakiegoś yorasa aktualnie? (przepraszam za pytanie, ale nie jestem na bieżąco i po imionach nie kojarze Twoich psów) Miya została przechrzszczona:-D teraz nazywa się Żmija...reaguje:-D ona jest super słodka jak śpi i akurat jej nie trącisz przypadkiem;-) a Ayusia nikomu nie oddam, bo to moj ulubieniec, Żmiji nienawidze:-D
  4. Nigdy się nie pobiły o piłkę ani żadną inna zabawke. Czasem pojawiały się lekkie zwarczenia;-) ale nigdy nie musiałyśmy w to ingerować bardziej niż rzucić przekleństwem (oczywiscie to ja do swoich hihi) :-D po kilku spotkaniach się psiaki dotarły i teraz nawet jak złapią razem za jedną zabawke, to po chwili przeciągania któreś odpuszcza samo i tyle.
  5. [quote name='Ty$ka']Jaka Zu duża w porównaniu do reszty :D[/QUOTE] trzeba wziąć po uwagę ile ta reszta waży:-D kolejnod od prawej: 2kg, 2.4kg i 5.5kg - jakoś tak ;-)
  6. [quote name='sonia71']poproszę numer konta-skromne 20zł poleci na kilka puszek dla czochrańca :)[/QUOTE] dziękujemy pięknie!!!
  7. Na każdym wątku, na którym pomaga się zwierzakom prędzej, czy później dochodzi do takich przepychanek...szkoda, że ludzie w imie dobra zwierząt nie potrafią się jednoczyć i zapominać o róźnicy zdań...ehh dobrze, że zwierzęta nie są takie stronnicze, nie zaglądają nam do portfeli, nie zazdroszczą lepszego domu/auta, nie zamieniają się z przyjaciół we wrogów w 3 sekundy z byle powodu i są z nami na dobre i na złe - za to wolę zwierzęta ...
  8. Byłyśmy dzisiaj między innymi u Pixie. Rana po sterylizacji goi się ładnie, sunia jest w boksie szpitalikowym razem z inną małą "naszą" sunią, która również jest po zabiegu i czeka na nią już domek. Sunia co raz śmielej chodzi na smyczy, delikatnie bierze jedzenie z ręki - jest niestety jeden problem z nią...ona nie chce jeść suchej karmy, smaczki też generalnie są beee kiełbasa/parówka, to jest jedyne co ona chce jeść..w związku z tym jest chudziuteńka. Trzeba jej kupić karmy w puszkach i dowieć do schroniska. Sunia jest oddzielnie więc jest mozliwosc teraz karmić ją indywidualnie i mysle ze trzeba z tego skorzystac, moze ktoś zechciałby zasponsorowac małej pare puszek karmy?
  9. sacred PIRANHA

    Barf

    [quote name='betty_labrador']ze tak spytam, te korpusy indycze u Was nie za twarde sa? i czy duzo miesa maja? ja kupowalam jakis czas, pozniej sie zniechecilam, bo kupilam kilka razy takie twarde ze sie normalne pociachac tego nie dalo tylko siekierka i prawie miesa nie bylo :/ [/QUOTE] ja kupuje dla swoich dwóch yorków grzbiety indycze, tylko to tak samo jak z szyjami indyczymi - łaże po sklepach i marudze, czyli szukam tych takich mniejszych:-D
  10. [quote name='Juta'] Niestety mnóstwo małych ras ma to do siebie, że leje po kątach na wszystko na co lać się da i ujada bez powodu dla samego ujadania. I w życiu nie zgodzę się, że jest to kwestia wychowania. A po cichu potwierdzi to większość posiadaczy miniatur, że małe rasy są szalenie absorbujące w większości przypadków. Z tym rozgraniczeniem, że jedni akceptują obsikiwanie i nie przeszkadza im, że mieszkają w zasikanym domu, drudzy "chowają" psy w klatkach albo w pieluchach a inni mają już tego dość.[/QUOTE] co ty bredzisz... Mam dwa yorki, wczesniej miałam tez yorczycę i mimo skłonności moje psy nie ujadają jak debile ani nie szczą po kątach...owszem u wszystkich te problemy w pewnym momencie się zaczęły pojawiać i trzeba było nad tym pracować. A to, że większość właścicieli miniatur potwierdzi Twoje zdanie, świadczy jedynie o tym, że te psy trafiają zwykle do nieodpowiednich domów, które traktują je jak małe słodkie pieski - z miłością i pobłażliwością, tymmczasem akurat york to terier, który wymaga olbrzymiego nakładu pracy by był posłuszny i by opanować jego naturalne skłonności do nadpobudliwości i zaciętości. To, że pies będzie ważyc docelowo ok 2kg nie znaczy, że będzie łatwiejszy w ułożeniu, będzie mniej problemow wychowaczych sprawiał, czy będzie wymagał mniej czasu niż 35kg owczarek...niestety, trzeba sobie zdawać sprawe z tego na co się porywamy biorąc yorka, zktórej grupy psów on jest i jaką ma historie....geny robią swoje - york to nie grzywacz. Skoro problem pojawił się od roku, czy zostały wykluczone jakiekolwiek problemy zdrowotne? Probowaliscie posiłkować się suplementami diety wpływającymi na wyciszenie i relaksacje psa? Wprowadzanie klatki jako sposobu na obsikiwanie mieszkania jest rozwiązaniem doraźnym (pies nie sika po wszystkim bo nie ma takiej fizycznej mozliwosci) maskuje jeden problem, pojawia się nowy (ujadanie). Trzeba poszukac źródła problemu a nie podsumowywac, ze miniatury takie są. Pisałas ze problemy sa od roku, wczesniej ich nie bylo wcale czy byly w mniejszym nasileniu, posiłkowałaś się jakimis behawiorystami? PS. Dodam tylko, że zarówno moje dwa aktualne yorki, jak i poprzednia sunia yorczyca były wykastrowane/wysterylizowane. Ze wszystkimi intensywnie pracowałam/pracuje, bo bez tego to po prostu małe, złośliwe dziamgające potworki;-)
  11. ona nie jest potworkiem;-) po prostu jest psem, który wie do czego służą zęby i trzeba to brać pod uwagę wybierając jej dom. Nas nie ugryzła, ani nie probowała nawet mimo że pierwszy spacer to potworny stres dla niej, bała się okropnie ale dzięki ostrożnemu obchodzeniu się z nią udało się nie sprowokować jej do ataku. Za siatką jest dużo odważniejsza i weselsza, spacer to był ogromny stres. Postaramy się pozabierać ja troszke jeszcze, zeby sie wyluzowała w bezposrednim kontakcie z ludźmi, grunt że jest łakoma więc idzie łatwiej;-)
  12. [quote name='dog193']Naprawdę mnie podejrzewasz o to, że dałabym mu królicze uszy? :diabloti: Zamawiałam dla koleżanki, bo chciała :D[/QUOTE] a no tak, nie skojarzyłam ;-) [quote name='a_niusia']z kroliczych rzeczy sa tez zeberka..[/QUOTE] właśnie gdzies je widziałam i zastanawiałam się...ale nie wiem czy moje słitaśne kanapowe yorusie sobie z nimi poradzą buuu [quote name='evel']Szukaj tchawic wędzonych, świeżych. Ja przywlekłam dzisiaj z targu, pies ma nową miłość :cool3:[/QUOTE] w zamościu to ja nic nie moge ciekawego znalezc;/
  13. mamy u Fur zaległości, to pewnie Cinka nie karmi...
  14. [quote name='dog193']Wymiona też zamówiłam na próbę, ale jeszcze mu nie dawałam, mam tego całe pudło, to daję, cop się trafi :D Ale na pewno też będzie mu smakować, jak wszystko ;)[/QUOTE] a krolicze uszy je? moje jak uszy są zleżałe na wierzchu (dam im ale nie zjedzą i po prostu sobie pare dni te uszy polezą), to tylko sie nimi bawią ale raczej nie jedzą...no chyba, ze akurat nie miałam natchnienia ich nakarmić:-D
  15. [quote name='Aleks89']Jak to mawia mój dziadek "Baby to są .....je":evil_lol:[/QUOTE] o mówię do niej czasem "ty poj**ana suko" albo "ale ty jesteś poj**ana suka" a pani sąsiadka powiedziała, że zgłosiła mnie do fundacji:-D bo moje psy są wychudzone, zastraszone, trzymam je w klatce i karmie kośćmi;-) czeeeekam na wizyte inspektorów ;-)
  16. [quote name='dog193']Hmm, to nie wiem,, Jupi wszystko żre chętnie. Płucka, jelita, penisy, tchawice... :diabloti:[/QUOTE] moim bardzo smakują wymiona wołowe, mi to pasuje bo porownując z penisami, smrod jest przyjemny:-D
  17. Jax łapie zawiechy hihii on jednego dnia jest taki super, ze sobie czlowiek mysli..kurde a moze jednak go moge juz spuscic? Drugiego tak mu bije w dekiel, ze myslisz "ku*wa i jak ja mam go niby spuszczac" hiihii i to nie chodzi o to, że on jest niewychowany, nie zna komend i robi co chce...tylko czasem zobaczy coś i sie zawiesza:-D np. rzuciłam mu pilke a on sie zagapił na cos i pilka poleciała a Jax stoi:-D szarpniesz go linką i on jakby wraca z powrotem do swiata zywych i leeeeeeci za ta piłką co to juz dawno jest daleko i lezy gdzies w trawie:-D albo widzi psa i leeeeeci, wołasz go nic, szarpniesz go linką i on biegnąc cały czas dalej zawraca i leci do Ciebie:-D on mi nieco przypomina w tym mojego Timka (wyżeł) on poki nie wystartował do czegos był odwoływalny w 100%, jak już wyrwał (do sarny, zająca) to nie docierało do niego nic, był jakby za ścianą. W jego przypadku podziałała nauka na gwizdek, ale trwała bardzo długo i drobnymi kroczkami do przodu, żeby nie przedobrzyć. Jax jest zajebistym psem, umie kilka razy wiecej sztuczek od moich psow, ale ja się nie nadaje na właścicielke jrt:-D ja jednak wole psy z ktorymi sobie idę z rękami w kieszeniach i one na moje: stoj, idz, tędy itp itd reagują bez powtarzania się, jestem despotką:-D
  18. [quote name='Unbelievable']A tak swoją drogą, jak ja z nim coś robię, to taki totalny luz mnie ogarnia :loveu: wiem co kiedy jak pokazać i powiedzieć żeby zrobił tak jak chcę, on się potrafi domyślić o co mi chodzi. Z Brumą jeszcze się tak nie dogaduję, i pewnie dużo wody upłynie zanim tak będzie.[/QUOTE] mam to samo z Ajusiem i suką (ona ma imie, ale i tak u nas w domu się mowi: Ajuś i suka :-) ). Jak z nim cos robię, nawet totalnie nowego to wszystko jest takie fajne, rozumiemy się ...a z suką...ehhh suka, to jest suka...moze za jakiś czas się dotrzemy:-D mimo, że zrobiła przez te pół roku u mnie olbrzymie postępy i w chwili obecnej jest już bezproblemowa, to do Ajusia jej brakuje sporo:-D
  19. najgorsze jest to, że jesli tacy idioci sa u władzy to jak ma byc lepies w tym kraju paradoksow! a ten ktos kto napisał tą notke na stronie schroniska, to kto to? wolontariusz? trzeba tam pojsc, zapytac o niego i tak go w łeb rypnąć, aż mu ściana odda...dodać na koniec, że to z pozdrowieniami od dzikich kotów z ich naturalnego środowiska, jakim jest Wasze miasto:-D
  20. [quote name='Zuzka2']Przepraszam-będzie nie na temat może,ale gorszego bzdetu chyba nigdy nie czytałam:crazyeye::crazyeye::crazyeye: Jestem w szoku:shake: To przerażające,że na stronie schroniska,czyli stronie założonej i prowadzonej przez ludzi deklarujących miłość do zwierząt pojawiło się coś takiego...:crazyeye::shake: Średniowiecze i cyrk po kielecku:shake: Jak ma być lepiej w naszym regionie,skoro mamy taką mentalność:shake: Szok i jeszcze raz szok-to się nadaje do prasy i do jakiegoś reportażu w tv:shake: Chyba w żadnym polskim mieście nie ma nic podobnego-nigdy się z czymś podobnym nie spotkałam-schroniska mają kociarnie,mają liczne domy tymczasowe dla kotów,a u nas-kot to tygrys w miejskim świecie:shake: [URL]http://schronisko-dyminy.eadopcje.org/start[/URL][/QUOTE] czyli jak jakas bezdomna suka zajdzie w ciązę i oszczeni się żyjąc na ulicy, to te szczeniaki nie są bezdomne? Bo w myśl tego rozumowania nigdy nie miały przecież domu, nigdy nie zostały porzucone/zagubione/ukradzione ani nic w tym stylu..
  21. Ja Ci powiem tak, oczywiście jest to tylko moja opinia, laika kretynki snobki itp itd:-D Kastracja pomoże w opanowaniu/skupieniu psa tylko wtedy, że jeśli w tym opanowaniu go przeszkadzają suczki hihi wiec jesli obecnosc suczek, ewentualnie ich zapaszki nagle Ci "psują" psa, to owszem kastracja pomoże, pod warunkiem że nie jest zrobiona zbyt późno, czyli zachowania te się nie utrwaliły, a utrwalają się barrrdzo szybko. Ja jak zobaczyłam co świruje Jax, to miałam LadyS tylko jedno do powiedzenia, że zrobi jak zechce ale ja na jej miejscu ciahałabym go natychmiast. Swojego Ajusia miałam nie ciachac, ze wzgledu na niewydolnosc krążeniowo-oddechową bałam sie narkozy, ale jak mi zaczął wydziwiać jak debil skończony podczas cieczki sąsiedzkiej suki...spierdzielać na dworze, głuchnąć, łazić z siusiakiem na wierzchu 24 na dobe i spuszczać się na łóżko, to się poddałam i wyciachałam psa w trybie natychmiastowym w wielki czwartek :-D Ani ja, ani chyba LadyS nie żałujemy;-)(Ajuś miał 9 miesięcy jak go wykastrowałam i to było jakies 2 tygodnie po tym jak zaczął świry odstawiać)
  22. [quote name='evel']To ja też. Tam okruszek, a tu kawał psa żeście wynalazły ;)[/QUOTE] wszyyyyystko rasowe:-D
  23. [quote name='Vectra']Jak bardzo szkodliwe są szerszenie ? [/QUOTE] zgłos, to strazy i niech zabiorą dziadostwo... nie dość, że są agresywne bez powodu to jak ugryzie kilka sztuk (a one gryzą jak nawiedzone jak jeden zacznie i akurat reszta jest w poblizu to sie mała wojna może zacząć łatwo) to dorosły człowiek z reguły ma problem z przeżyciem...im mniej kilogramow tym gorzej, wiec psy mają generalnie przechlapane... moj TZ na poprzednich wakacjach przez użądlenie jednego szerszenia o mało się nie przekrecił, karetka w ostatniej chwili (był już we wstrząsie nieprzytomny) go uratowała...nie wiedział, że jest uczulony bo po osach/pszczołach sie nic nie działo a szerszeń go nigdy wcześniej nie użądlił...
  24. zapisuje się do artystki! Tego nie widać na fotkach ale sunia jest chudziutka, trzeba jej szybko domku. Nikt nie chce takiego okruszka?
×
×
  • Create New...